Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
LesH
UczestnikW sprawie testów fonów z OS-ami pozwalającymi na 'grzebanie’ jak Bada czy Droid… Dotychczas żaden z portali nie testuje ściągania i wgrywania na smartfony programów impletujących funkcje, których brakuje. Np. Motorolki: Miłestonki 1 i 2 oraz trudnozniszczalna DEFY nie mają funkcji nagrywania rozmów, bardzo praktycznej nie tylko w biznesie, ale ponoć można ją ściągnąć i odpalić… Podobnie brak video-rozmów: mimo braku dodatkowej frontowej kamerki ponoć można wgrać soft na videorozmowy i wtedy właściciel Mororolki widzi swego rozmówcę, natomiast z Motorolki obraz leci tylną kamerką. Jak praktycznie ściągać i uruchamiać te oraz inne brakujące funkcje? Jak się one sprawują? Są do pobrania darmowo czy tylko do kupienia w virtu-sklepach? Telix może być pierwszym i przez jakiś czas jedynym portalem, który zBADA i zKanDROIDzi takie rozszerzone testy. Skoro koniunktura zapotrzebowań konsumenckich najwyraźniej trenduje w kierunku wielofunkcyjnych kombajnów (co pozwala uniknąć obwieszania się i noszenia osobnych sprzętów), to testujcie je, by pomóc gościom swego portalu w podjęciu trafnej diecezji zakupu. Napewno pójdzie pozytywna fama i takich gości tu przybędzie. A propos: czy można oczekiwać testów DEFY i Milestone 2?… Z góry dźwiękuję za pozytywne rozpaprzenie mojego podania.
LesH
UczestnikCzy będzie test następcy, czyli modelu Milestone 2? Byłbym dźwięczny.
3 lutego 2011 o 16:54 w odpowiedzi na: Odpowiedz na: Przeklęte kłamstwa i 4G, czyli kolejne rozważania na temat 4G Play #242883LesH
UczestnikPowagę PLAY uratowałaby tylko wieść o faktycznym uruchamianiu pierwszych BTS-ów obsługujących 4G lub prawie 4G, czyli np. HSPA+ itp. Niestety, nic na to nie wskazuje, skoro ich obecne 3G+ w HSDPA osiąga max 1Mb/s, no niechby nawet 2Mb/s wkrótce, jak zapowiadają. Jak to się ma do downlinkui 7,2Mb/s u innych z W3 nie trzeba tłumaczyć.
LesH
UczestnikHSPA z przyspieszeniem także w uplink-u to piękna sprawa, szczególnie mile odczuwalna np. przy ładowaniu obszernych załączników na edytowaną emalię. Mój modemik obsługuje również HSUPA z prędkością teoretyczną do 2,1Mb/s a w praktyce mam 1,56-1,82 Mb/s, dzięki czemu fotki 8Mpix w JotPeGach, zajmujące po 2MB ładują się na w niecałe 10 sek, o małym badziewiu VGA nawet nie wspominając, bo leci 'ino świszczy’. Nawet na załadowanie kilkuminutowego wideofilmu mającego prawie do 100MB nie trzeba czekać dłużej niż kilkanaście minutek. Nawet DSL-e po kablu miedzianym nie oferują tak szybkiego wysyłu danych.
3 lutego 2011 o 14:44 w odpowiedzi na: Odpowiedz na: LG Optimus 3D zostanie zaprezentowany na targach MWC 2011 #242870LesH
UczestnikDla samego LG Optimus 3D warto się kopsnąć do Barcelony na 2 dni.
LesH
UczestnikNareszcie złodziejom opłaci się kraść puste portfele. Oczywiście tylko te marki Dunhill z bluetooth.
3 lutego 2011 o 12:09 w odpowiedzi na: Odpowiedz na: Przeklęte kłamstwa i 4G, czyli kolejne rozważania na temat 4G Play #242856LesH
UczestnikHDready.. Tak, dobry przykład, rozważmy go w kontekście 'kampanii’ 4G play-a. Choć prawdziwe HD, odwzorowuje 1080×1920 punktów obrazu, producenci ekranów z matrycami 720×1360 pikseli powszechnie nadużywają nazwy HD. Wprawdzie dla dobra konsumentów powinno się precyzyjniej określać: fullHD, czyli 1080p względem HDready czyli HD720p, wielu producentów ekranów HDready decyduje się podawać ogólnikowo: HD. Fakt, nadużywają tego określenia, ale co byśmy powiedzieli, że pewien nowy, przeambitny gracz na rynku, dajmy na to YALP, znany z wyświetlaczyków o rozdzielczości 120×160 punktów, praktycznie ćwierćpikselażu CIFa-syfa, nagle zaczął się reklamować jako marka HD, i to full HD !… Jak byśmy na to zareagowali? Z pobłażliwym zrozumieniem dla rzekomych praw marketingu? Raczej inaczej.
Dlatego chwyty PLAYa mogły ujść tylko 'w czasach, gdy bramy Krakowa zapinały się na zatrzaski’ – jak brzmi stara bajeczka. Wtedy to ponoć ktoś 'wszedł na gruszkę, trząsł pietruszkę a cebula leciała’. Ale teraz, kiedy świadomość techniczna społeczeństwa jest zgoła inna niż w pradawnym Krakowie, może by lepiej takiej firmie w ogóle nie wchodzić na cebulę i nie udawać, że oto trzęsie się piertuszka, by nie zlaciał nieopatrznie G… 4G.
Wszelkie podobieństwa do jakichkolwiek osób w powyższym tekście najzupełniej przypadkowe, natomiast porównania marketingowego HD do mega-marketingowego G4 jak najbardziej zamierzone.
LesH
UczestnikFolia ochronna tylko do iPhone’a 3G/3GS ??? Dziwne, niezrozumiały powód wybiórczej specjalizacji produktu…
2 lutego 2011 o 00:42 w odpowiedzi na: Odpowiedz na: LG Optimus 3D zostanie zaprezentowany na targach MWC 2011 #242732LesH
UczestnikZbyt długie patrzenie przez lornetkę też szkodzi oczom. Historia wprowadzania technicznych nowości lubiła się powtarzać, tzn. promocji komercyjnej nowych rozwiązań ekranów zawsze towarzyszyły próby ich dyskredytowania, obszczekania rzekomymi wadami lub wręcz ryzykami, rzekomo udawadnialnymi naukowo. Tak było, gdy w połowie lat ’70-tych Sony wprowadziło na rynek nowy kineskop kolorowy 'trynitron’ z ekranem przypominającym wycinek pionowego walca a nie wycinek bańki, w którym zamiast maski z tysiącami otworków umieszczono pionowe paski potrójnych luminoforów barw podstawowych, dających obraz dużo lepszej jakości i jaśniejszy niż stare 'maski’. Konkurencja oczywiście podjudzała szczekaczy, że niby trinitron bardziej sieje promieniami Rtg. itp. itd. Później, gdy na początku lat ’90-tych pojawiły się kineskopy z płaską szybą, sprzedawcy klasycznych TV ostrzegali 'życzliwie’ klientów, że obraz na tych płaskich wydaje się optycznie wklęśnięty w środku i może szkodzić na oczy i postrzeganie rzeczywistości. Pojawieniu się monitorów TFT pod koniec lat ’90-tych również towarzyszyła krytyka z listą wad w porównaniu do 'wspaniałych, sprawdzonych, niezastąpionych’ kobył CRT, trwająca jeszcze w nowym tysiącleciu i ustała dopiero jakieś 3 lata temu.
Teraz weszła technologia obrazu 3D i oczywiście poszczekiwanie groźbami niemal: 'lepiej nie patrzmy, bo wszyscy pomrzemy z oczopląsów’. Toż te wszystkie kolejne akcje krytyczno-ostrzeżeniowe z daleka śmierdziały i śmierdzą tanimi chwytami konkurencji, pozostałej w technicznym tyle oraz magazynów pełnych zapasów klasycznego badziewia. Ich strach przed stratami ma wieeelkie oczy! Nieco dziwne, że tak łatwo takim podżegaczom o ciężko przestraszone tabuny zwolenników teorii spiskowych, nie dostrzegających, że są świadomie czy nie – orędownikami powstrzymywania popularyzacji rynkowej nowych technologii. Najlepiej odstraszyć niezbadanymi jeszcze (ale wkrótce! – he he) zagrożeniami, np. 'możliwą’ dewiacją postrzegania wzrokowego a nawet utratą zdrowia i może życia! I co? Kineskopy TRINITRON Sony przez ponad 3 dekady cieszyły nabywców, wymuszając na konkurencji powstanie technologii kineskopów black matrix itp. Ekrany TFT nie upadły, lecz rozwinęły się technicznie, wymiatając z rynku monitory CRT i kineskopy, a technologia 3D? Teraz ona musi, jak przysłowiowa karawana: „dzielnie jechać dalej, chociaż psy szczekają”. 3D będzie się rozwijać, ewoluować w jeszcze nowsze rozwiązania i technologie, czego jej serdecznie życzę.1 lutego 2011 o 15:20 w odpowiedzi na: LG Optimus 3D zostanie zaprezentowany na targach MWC 2011 #242684LesH
UczestnikZapowiada się bardzo ciekawa konkurencja dla kompaktowych aparato-kamerek FinePix REAL 3D serii W… Potrafią one robić zdjęcia przestrzenne i nagrywać takież filmy ze ścieżką dźwiękową stereo. Fotografią 3D na barwnym filmie do przezroczy (slajdów) eksperymentowałem jako nastolatek już od 1972 roku, robiąc stereoskopowe zdjęcia 3D obiektom w ruchu podwójnym aparatem Fed 4b, a widoki nieruchome uwieczniałem ze statywu jednym takim aparatem, pstrykając dwukrotnie z przesunięciem aparatu w poziomie o ok 62 mm własnej konstrukcji mechanizmem. Obecnie można zapomnieć o takich kombinacjach. Technika poszła tak daleko, że dla potrzeb amatorskich wspomniany FinePix REAL 3D W1 czy W3 zupełnie wystarcza.
Zapowiadany w tym news’ie LG Optimus 3D może się okazać przebojem, gdyż w ramach kombajnu (komórko-smartfona) człowiek dostanie do ręki sprzęcik do zdjęć i filmów 3D. Bardzo jestem ciekaw multi-funkcji tego LGika, jakości fotek oraz filmów oraz oczywiście ceny. Jeśli ten LG dołączy do ofert subsydiowanych u operatorów, to w ramach przedłużenia umowy można będzie go mieć za symboliczną cenę, na co liczę.30 stycznia 2011 o 14:09 w odpowiedzi na: Biznesowy slider Nokia E7 w sprzedaży dopiero od kwietnia tego roku? #242517LesH
UczestnikI pies Nokię z jej E7 ganiał, tak jak ganiam za tym smartfonem jako następcą 3-letniej, wysłużonej E90 od października 2010, od kiedy E7 pojawił się w ofercie katalogowej na listopad/grudzień 2010 T-Mobile De. Obecnie powstają jak grzyby po deszczu inne konkurencyjne wyroby, więc niewykluczone, że do kwietnia 2011 będą godne ekwiwalenty E7. W międzyczasie wielu oczekujących przejrzało na oczy, że liczne kluczowe parametry E7 już na koniec 2010 byłyby przestarzałe wobec smartwonów z górnej i najwyższej półki, jak choćby rozdzielczość wyświetlacza: tylko 360×640 punktów (230 tys. pikseli), czyli niepełne VGA przy standardowych 480×800 punktów (384 tys. pikseli), czyli WVGA (szerokokątnym VGA) u licznej konkurencji. To oczywiste, że taki ekranik mający 59% pikselażu konkurencji łatwo wysterować, wystarcza mu słabszy procek, co też w Nokiach jest standardem. Reasumując: odwlekają, odwlekają sprzedaż E7 – pies ich ganiał, bo ja już raczej za E7 ganiał nie będę.
LesH
UczestnikMógłbym zrozumieć wnoszenie opłat za połączenie z konsultantami BOA, jeśli operator dba o dobrze i sprawnie działającą informację automatyczną przez menu wybierane z klawiatury, ale pytanie: od jakiej chwili naliczana jest opłata? Który z operatorów nalicza ją dopiero PRZY ZGŁOSZENIU SIĘ KONSULTANTA? Podejrzewam, że 'kogut taxi’ jest powszechnie 'łamany’ już przy połączeniu z automatycznym menu albo licznik potrąca opłatę w momencie, gdy dzwoniący słyszy 'muzyczkę na czekanie’ na doradcę. A muzyczka potrafi sobie graaaać, grać… I czekaj jeleniu na swój koszt, boś zabulił, więc szkoda się rozłączać. To powinien ZBADAC jakiś właściwy urząd (UKE?…) i sypnąć takie kary, by się naciągaczom odechciało wyłudzać opłaty za niewykonaną usługę. W przeciwnym wypadku ta dewiacja tak się rozpanoszy, że zaczniemy płacić za wizytę u dentysty czy prawnika już w chwili wejścia do poczekalni. Czyż nie trafna analogia haniebnego procederu?
28 stycznia 2011 o 10:57 w odpowiedzi na: Minimatryce i megapiksele: co bardziej liczy się w aparacie #242404LesH
UczestnikPrzestrzegam przed Nokią 97mini!!! To zabawka, prawdziwy szajs, zawodzi przy każdej okazji. Szczególnie, gdy nieco chłodniejsze lub wilgotniejsze powietrze, o ujemnej temperaturze już wogóle nie wspominając. Aby zawęzić się tylko do tematu tego artykułu… Aparat?… z trudem łapie ostrość, co któraś próba. Potrafią się same zmienić parametry ustawień, np. włączy się wyłączony błysk… Jak znana firma mogła wypuścić takie g… i jak handlowcy tudzież operatorzy mogą wchodzić w taki badziew i żenić go klientom??? Każdy z kilkorga znajomych mających N97mini narzeka a czasem się wścieka. Mój egzemplarz nie inaczej, wciąż fiksuje. W dwóch sklepach Ery srzedawczynie wygadały się, że miały reklamacje naprawcze N97mini, np. na wyświetlacz i inne wady. Uważajcie na ten szajs Nokii, serio!
LesH
UczestnikZnam w Polsce od zawsze płatności zbliżeniowe: zbliżam się do kieszonkowca i płacę frycowe. CHIPy też są znane, daaawno. Tak. Bez lip! Baby krzyczą na podwórkach: CHIIIP CHIP CHIP CHIP CHIP!
25 stycznia 2011 o 12:09 w odpowiedzi na: Odpowiedz na: Wojciech Jabczyński o sieci 4G Play: Ściema roku #242153LesH
UczestnikNicku 'Arti’, pisałeś: 'w ramach przedłużania umowy przez telefon oferuje się inne warunki, a jak kurier przywozi umowe to jest na niej zupełnie co innego’. Na takie numery stać i BOA z Ery! Zrobili mi dokładnie tak z jednym z przedłużanych numerów. Praktycznie czystej maści próba oszustwa w biały dzień. Na szczęście przy odbiorze przesyłki tchnęła mnie chęć przejrzenia umowy. Konsternacja! Szybki telefon do BOA. Szybki, hehe, 15 min muzyki na czekanie na konsultanta he he, kurier wychodził z siebie i pytał co 'kombinuję’, czemu wstrzymuję. W końcu dorwałem ich, a rzyciśnęta do muru o konkrety paniusia przyznała, że waruny umowy przedłużeniowej wysłali inne! Odmówiłem odbioru, na swoje szczęście. Na reklamacje telefoniczne odpowiadali bezczelnie, że mi się musiało coś pomylić. Mam nagrane wszystkie rozmowy z nimi, tylko czasu brak i żal mi obwieszczać Erę jako oszustów. Zrobią to inni oszukani naiwni, np. zbiorowym pozwem w sprawie 'graj o milion’.
LesH
UczestnikJak można było pożałować w takim high-end-owym smartfonie drugiej kamerki na panelu przednim do wideorozmów? Nie pojmuję mentalności producenta, który wprowadza najnowszy model i na dzień-dobry go upośledza w istotnej obecnie funkcji, przekreślając sobie sporą część potencjalnych klientów, którzy korzystają z wideo-łączności bądź zamierzają.
To typowe dla HTC, tak wypuścili swój HD2, jeszcze w tamtym roku.24 stycznia 2011 o 11:25 w odpowiedzi na: Odpowiedz na: Będzie zbiorowy pozew za sms-loteria #242048LesH
UczestnikNie masz racji, to ewidentne oszustwo, stary numer z głównym hasłem-wabikiem a prawda ukryta w regulaminie małymi literkami i boleśnie odczuwalna dopiero przy rachunku. Na szczęście w cywilizowanym świecie prawo zdecydowanie broni klienta w takich przypadkach. Przykład? Prosię uprzejme: cotygodniowe promocyjne ceny w supermarketach, np. w LIDL. Personel niekiedy jeszcze w przeddzień wieczorem wiesza czerwone kartki z cenami wielką czcioną w promocji, a termin obowiązywania zakodowany na dole kartki małą czcionką. Kiedyś w Niemczech widząc te ceny nabrałem cły wózek zakupów i po zapłaceniu w kasie po normalnych cenach zareklamowałem. Zwrócono mi całą nadpłatę bez szemrania, jeszcze się tłumaczyli, dlaczego doszło do pomyłki, pokazując na terminy 'mikropismem’. W polskim LIDL-u zrobiłem raz podobnie. Najpierw noie chcieli słuchać, dowodząc, żem gapa nie widzący napisków z terminem promocji. Zacząłem ostentacyjnie dzwonić pod podany nr ich infolinii LIDL-a, to mi wszystko 'storno’-wali, odebrali cały towar, zwrócili zapłatę, odgrażając złośckią, że 'drugim razem mam uważać, bo nie zwrócą’. Dziki kraj, prostackie traktowanie klienta wg prawa buszu, gdzie do cywilizacji…
22 stycznia 2011 o 15:02 w odpowiedzi na: Ukraiński krokodyl połknął telefon komórkowy i przestał jeść #241925LesH
UczestnikPierwsza komórka w etui z żywej, krokodylej skóry. Furterał za duży, ale nie wybrzydzajmy, ponieważ jest za to interaktywny i potrafio wyrażać emocje. Prekursorski jak na myśl techniczną XX! wieku.
Ale teraz na poważnie: jako wymagający od autora czytelnik życzę sobie więcej konkretów w następnych takich newsach: szczegółowe dane techniczne pochłoniętego telefonu i parametry zwierza, w tym szczegół, czy jego gruboskórność stanowi dla połkniętej komórki klatkę Faradaya. Czy to takie trudne kopsnąć się osobiście do Dniepropietrowska i zapytać osobiście Gada? Nie się wygada!
LesH
UczestnikSłusznie, polska Temida powinna dać oszustom należytą finansowo nauczkę. Najlepiej zasądzić złodziejom zwrot wyłudzonych kwot wszystkim oszukanym wraz z karnymi odsetkami. Zwrot m.in. tak zrabowanych kwot, jak opisuje tu 'Psik’ w swoim poście. Taka sprawiedliwa decyzja sądu do wyroku stałaby się precedensem prawnym, odstraszającym inne firmy-oszustów przed planami mega-okradania klientów i mataczenia potem rzekomo znanymi zapiskami w regulaminie.
Nie padłem na szęście ofiarą tych oszustów, ale bvyłem nękany SMS-ami, przychodzącymi niekiety co chwila, identy na każdy z mych 2 telefonów w Erze. Ileż razy jadąc biznesowo za3mywałem się, by przeczytać, któż to taki i z czym ważnym smsuje, albo szukałem zjazdu z autostrady, a tu te pierdoły z oszukEry! Za to nękanie i rozpraszanie uwagi usiłowaniem oszustwa też powinni beknąć i bulnąć sowitą rekompensatę.
ObrzydliwEra kombinatorzy, nie próbujcie oszukiwać już nigdy, nikogo!
17 stycznia 2011 o 09:03 w odpowiedzi na: Odpowiedz na: Deutsche Telekom jest już właścicielem Ery #241513LesH
UczestnikWpisy o BOA sieci Era były różne. Ostatnio miałem mnóstwo fatalnych doświadczeń z obsługą konsultantów oraz negatywne wrażenia z systemów automatycznego menu, zarówno pod nr-em 602900 (czasochłonne komunikaty i reklamy, które koniecznie trzeba wysłuchać, zanim się tonowo wybierze właściwy dział i temat) jak też w poczcie głosowej, jak choćby idiotyczna porada już 'na pierwszy ogień’, jak wykasować sobie wszystkie wiadomości, co łatwo zrobić nieopatrznie, odruchowo z rozpędu. To jedynie kilka kwiatków z tego bukietu bełkotu, niekompetencji a nawet działania na szkodę klienta. Operator bazuje na tym, że abonenci zagonieni lub nie chcą wszczynać 'rozróby’, nawet w dobrze pojętym interesie, bo szkoda im czasu i nerwów, ale to błąd! Znajdę czas, to się tym poważnie zajmę.
15 stycznia 2011 o 20:06 w odpowiedzi na: Wojsko nie zwalania częstotliwości dla szybkiego internetu #241465LesH
UczestnikŁatwo się domyśleć o co chodzi… O kasę. MON nie ma na wymianę sprzętu lub jego modułów, obsługujących inne, często wyższe pasma częstotliwości i nie wiadomo, kiedy takie środki dostanie, stąd odmowa podania terminów zwalniania obecnie zajmowanych częstotliwości. Resort byłby potem ciągany za niedo3mywanie słowa. W pełni to rozumiem, choć ubolewam.
W Chinach by zamówili za grosze, ale to tak nie za bardzo, chińskie sprzęty, do obronności kraju?… 😉LesH
UczestnikW taryfach Era rodzinna można było dokupić do abonamentu za 5 zeta/mies pakiety po 500 sms/MMS-ów do wszystkich krajowych sieci komórkowych! Wymienność smsów na MMSy w stosunku 1:1 daje cenę nawet 1 gr/MMS, jeśli wyśle się w miesiącu rozliczeniowym 500 'normalnych’ MMS-ów (do 100kB/mms), albo cenę 3 gr/mms przy wysłaniu 166 MMS-ów 'grubych’, zawierających kilkunastosekundowe video-clipy z wdziękiem, mającymi do 300kB na MMS. Wtedy operator liczy taki MMS jako 'potrójny’. Kto się na to załapał, ten ma. Ja łyknąłem na początku listopada 2010 na przedłużenie umowy jednego z nrów i nie wiem, czy tego nie wycofali lub nie okroili, dając np tylko paczki po 100 za 5 zł, wycofując wymienność na MMS lub ograniczając usługę tylko do własnej sieci. To stare numery opów, którzy stwierdzą, że zbyt 'hojnie’ coś zaoferowali.
Po 500 sms/MMS na wszystkie komórki polskie za 5 zeta są fantastyczne. Mms-uję bezstresowo ile wlezie, gdy tylko jestem w kraju lub w zasięgu Ery, bez obaw o puchnięcie miesięcznego rachunku. Normalnie biorąc 500 MMS x 40 gr/MMS dałoby przekroczenie abonamentu o 200 zł każdego miesiąca, a to nie w kij dmuchał.11 stycznia 2011 o 10:41 w odpowiedzi na: Słuchawki nauszne Bowers and Wilkins P5 dostępne w Polsce #241145LesH
UczestnikPasmo przenoszenia od 10 Hz zapewnia już bardzo ładne odtwarzanie soczystych, naturalnych basów. Od 1998 kupowałem słuchawki Philips’a, jedne z nielicznych po rozsądnej cenie na rynku, które mia podane pasmo właśnie od 10 Hz i to była rzetelna informacja producenta. Nawet wersje bezprzewodowe stereo, pracujące w 3 kanałach zakresu radiowego ~860 MHz miały podawane pasmo basów od 10 Hz i było słychać, że basy to basy a nie namiastka burczących, sztucznie wyeksponowanych 'popierdółek’ z przesterem.
Z chęcią przetestuję odsłuch dźwięku na tych opisanych w newsie, Bowers and Wilkins P5, gdy tylko spotkam je w sklepie.LesH
UczestnikWspółczuję, ale do wydmuszki się nie przechodzi. Playaczki to właśnie taka wydmuszka. Tylko udaje prawdziwe 'jaje’.
Wszystkie polskie opy zdziadziały, ale pośród tych dziadów tylko Era jako tako się pilnuje. Pozdrawiam.1 stycznia 2011 o 10:23 w odpowiedzi na: Rosyjski iPhone 4 z systemem nawigacji Glonass (video) #240479LesH
UczestnikWyświetlacz rozdzielczości QVGA 240×320, aparat 2Mpix… W marcu 2011 świat konsumencki padnie na kolana przed tym rosyjskim cudem techniki telefonów komórkowych!
Ale jeśli ten sprzęcior będzie wymiatał, tzn. wyjadał wszystkie GLONASS-y z akwarium, tak ładując swój aku, to rzeczywiście będzie cudeńko, szczególnie dla amatorów rybek ozdobnych w domu. -
AutorWpisy