LesH

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 25 wpisów - od 3,001 do 3,025 (z 3,876 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: #272487
    LesH
    Uczestnik

    Samsung stał się najpopularniejszą marką za sprawą tegorocznych smartfonów, którymi postawił milowy krok technologiczny i wyznaczył nową poprzeczkę standardów, wyzwanie dla konkurencji, którą tym samym zostawiłw tyle. A rekordy sprzedaży to zasługa głównie sumarycznej zadowolenia klientów oraz rozsądnej, niewywindowanej w kosmos ceny, którą jeszcze warto zapłacić. W odróżnieniu od Samsunga Apple przegiął pałę cenowo i propagandowo, stąd tak naprawdę przeciętne, by nie rzec kiepskie wyniki sprzedaży, w porównaniu do Samsunga. Ogryzek się ma za Maybach-a pośród smartfonów i maybachową cenę wywala na te sprzęty, podczas gdy jego Ajfony to tylko Ford-y, zważywszy funkcje, możliwości i wykonanie, Fordy w cenie Maybacha. Taką polityką reklamowo-cenową Apple dalego i długo nie pojedzie.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #272474
    LesH
    Uczestnik

    Właśnie z takich powodów nie łasiłem się na tablet, ponieważ pewnych rzeczy nie zrobi się na nim w rozsądnym czasie. Owszem, kombinowałem sobie zestawić tablet i klawiaturkę bluetooth z 'taczpedem’, umieszczone w sprytnym, wygodnym i chroniącym etui/pokrowcu, plus mycha bluetooth, a nawet liczyłem, że pojawi się coś takiego rozsądnego w handlu (Motorola Xoom była blisko ze zwym ochronnym ABS-futerałem), ale jak na razie sprawność tabletów nie poraża, więc ani razu nie puszczałem fochów na swego laptoczka tylko dlatego, że laptoczkiem jest. W zastosowaniu biznesowo prywatnym widzę dwa niezbędne terminale: poręczny smartfono-tablet, który można mieć zawsze i wszędzie przy sobie oraz laptop, w domu i wożony w samochodzie. Obecnie Samsung Galaxy SII, zawsze i wszędzie pod ręką jest niemal zawsze niezawodny* oraz wystarczający do większości rzeczy, które muszę zrobić mobilnie (wkrótce dołączy Galaxy NOTE), a do szybkiego zrobienia poważniejszych prac biurowo-biznesowych służy wożony laptok. Gwiazdkę przy słowach 'niemal zawsze niezawodny’ postawiłem dlatego, że dotykowe ekrany pojemnościowe (oporowe też, ale to przeżytek) stają się bezbronne przy kilku kropelkach wody, które na wyświetlacz padną. To fatalna i wkurzająca 'właściwość’, która paraliżuje terminal np. po jego wyjęciu przy mżawce, blokująca funkcje, dopóki nie wytrze się jego ekranu do sucha. Poza tym jednodniowa (5-cio do 7-mio godzinna) żywotność energetyczna akumulatora przy intensywnym użytkowaniu każdego rozbudowanego funkcyjnie smartfona też doprowadza do szewskiej pasji, ale poza tym żadnych zastrzeżeń do Galaxy-ego SII. No więc tak to jest z tabletami obecnej generacji: nie mogą być zamiennikami laptopów.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #272472
    LesH
    Uczestnik

    TW?… O so chozi? Co autor ma na myśli? 😳

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #272364
    LesH
    Uczestnik

    W T-Mobile PL tak jest: taniej za granicę i do UE oraz niektórych innych krajów Europy i świata (np. Kanada, USA) dzwonisz z komórki na zagraniczne komórki za 72 gr/min netto, a na stacjonarne tylko jekieś 36 gr/min netto. Jeśli masz abonament kwotowy typu Pakiet dla Biznesu i zniżkę na niego za ofertę bez fonu lub z fonem, ale za staż w sieci, np 50 % (ja tak mam), to dzwonisz za połowę tych stawek. Z kolei w prepaid Heyah normalne stawki do UE i nie tylko to 59 gr/min brutto na komórki i stacjonarne, a przy podwójnych doładowaniach nieco ponad 30 gr/min brutto. W Heyah Mix jeszcze lepiej, bo normalnie 44 gr/min za granicę, a przy podwójnych doładowaniach wychodzi jakieś 24 gr/min, a podwójne doładowania Heyah-a w jego Mix-ach też działają.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #272360
    LesH
    Uczestnik

    Z tego typu news-ów o tym, że się klientom kończą dobre ceny promocyjne, operatorzy nie robią HALLO, a powinni. Pewnie liczą na jeleni, którzy będą sobie nadal dzwonić do tych krajów, nieświadomi cenowego skoku w górę, przynajmniej jakiś czas. A wystarczyłoby odpowiednio wcześniej (np. 2 tygodnie przed) wysłać wszystkim swoim smsem info oraz w ostatnim/przedostatnim dniu promocji dla przypomnienia ponownie. Tak powinno być, ale z reguły nie jest. Podobnie z informacją w salonach/sklepach firmowych dla pozostałych ludzi, potencjalnych klientów. Niektórzy z nich, z naiwną myślą o cenowej taniości za granicę plus faktyczny fon w dobrej cenie (ostatnie obniżki o 700 zł na każdy fon w Orange – dobra sprawa) skłonni byliby podpisać umowę lub przenieść numer do pOręczy i co potem? Do kogo pretensje? Nie robią HALLO o wygasaniu promocji, ale zwykła rzetelność wobec klientów nakazywałaby dokładne informowanie ich także o tym, co właśnie przemija i się kończy.

    w odpowiedzi na: #272347
    LesH
    Uczestnik

    No i pozamiatane tańsze połączenia z komórek abonamentowych pOręczy na stacjonarne do tych 3 krajów. Z tego widać, że tylko klienci T-Mobile i Heyaha mogą dzwonić za granicę bez 'stracha’ o wielkie koszty. Wprawdzie T-Mobile wywinął ostatnio numer swoim TakTak-owcom prepaid, zabierając dotychczasowe 9-złotowe pakiety-tygodniówki po 2000 minut na wszystkie nr-y Ti-Mobajla w całym świecie i podmieniając je na 9-złotowe pakiety 2-tygodniowe po 1500 minut na polskie nr-y T-Mobile i polskie stacjonarne. To był chwyt poniżej pasa wobec tych, którzy specjalnie dla niemal gratisowych rozmów na zagraniczne Ti-Mobajle kupili sobie startery lub przenieśli swoje prepaid-numery z innych sieci. Ale co mają powiedzieć klienci Orange, Plusa i Play? Dla nich dzwonienie na zagraniczne stacjonarne to droga impreza, o połączeniach na zagraniczne komórkowe nie wspominając.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #272297
    LesH
    Uczestnik

    W powyższym opisie zastosowań ograniczyłem wypowiedź tylko do zdarzeń prawnych, natomiast wcale nie mniej ważne – wspomnieniowo – może się okazać to, o czym też nadmieniono w newsie: odtworzenie krajobrazów i widoków przebytej drogi.
    Przy okazji mam dwa pytania: jak działa funkcja 'anti-shake’, która, jak czytam „umożliwia, niezależnie od stabilizacji, otrzymanie nieporuszonego i czystego zapisu jazdy”. Chodzi o system dwóch, niezależnych stabilizacji obrazu?…
    A poza tym: co autor miał na myśli pod wzmianką o technice „multi-shot, która obraz z kilku kolejnych klatek łączy w jeden, zapewniając doskonałą precyzję ujęć”?… Będę dźwięczny za rozwianie wątpliwości i wyjaśnienia.

    w odpowiedzi na: #272296
    LesH
    Uczestnik

    Nic tu nie wspomniano o mikrofonie, możliwości rejestracji audio ani rozwiązaniu zasilania…

    w odpowiedzi na: #272295
    LesH
    Uczestnik

    Już od dawna szukałem czegoś takiego, co by gromadziło materiał dowodowy w razie jakiegokolwiek konfliktu prawnego z udziałem innych użytkowników dróg lub 'trzecich’ typu kontrole lub przygodni 'atakuńczycy’, szukający np. 'szybki do stłuczenia’. Myślałem o systemie kamer w aucie i centralnym rejestratorze na pamięciach flash, zabezpieczonym anty-pożarowo i anty-zniszczeniowo w razie wypadku, z zapisem w oparciu o 'loop recycle’ video, audio oraz rejestracją prędkości oraz używania świateł, silnika, biegów, sygnału i hamulca w czasie rzeczywistym. Dużo jeżdżę. Mam wprawdzie wykupione ubezpieczenie ochrony prawnej ADAC (tzw. 'Rechtschutz’ do 100 tys. Euro na koszty adwokacko-sądowe), ale takie nagrania rozwiałyby wszelkie wątpliwości prawne odnośnie winy, sprawców czy innych zdarzeń. Ileż to razy np. przychodziło cofać gwałtownie w tył (przez 'amoka’, który ruszał pomyłkowo na wstecznym) by uniknąć zniszczeń, o które byłbym posądzony jako ten, który niby 'przywalił’ od tyłu. Z taką kamerką tylko bym trąbił i spokojnie czekał na sponsorowanie nowej karoserii. Podałem tylko jeden przykład, najbanalniejszy z tysięcy możliwych. Kto wie, może kilka sztuk opisywanego tu Prestigio Roadrunner 500 w kabinie rozwiązałoby sprawę?…

    w odpowiedzi na: #272261
    LesH
    Uczestnik

    Rewelacja bo i cena rewelacja jak za taki smartfon w wolnej sprzedaży z osprzęcikiem i jeszcze z kartą prepaid plus ładuneczek i świadczenia na niej. Wcale się nie dziwię popytowi. To była prawdziwa okazja. Ciekawe czy terminalek jest zasimlokowany? Macie informacje?

    w odpowiedzi na: #272145
    LesH
    Uczestnik

    A cóż to za ceny podane co do grosza bez handlowej maniery końcówek x9,99? 🙂 Oferent tak rzetelnie je skalkulował czy to przelicznik np. z Euro po kursie dnia? Gdzie są te pamięci do nabycia po podanych cenach?

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #272095
    LesH
    Uczestnik

    Celny komentarz. Trafna przyczyna klęski Nokii, a przynajmniej utraty pozycji lidera oraz stosowne przypomnienie pionierskiej roli 'Apple z pierwszą generacją Iphone-a’ w zapoczątkowaniu rewolucyjnego wzrostu popularnosci smartfonow. Teraz jednak widać, że Apple usiłuje popełnić szkolny błąd Nokii, ale w wydaniu MAXX, ponieważ prawie niezmienione bebechy wsadza w prawie identyczną obudowę, myśląc, że wielkie tajemnicze HALLO przed wprowadzeniem rzekomo nowej generacji kolejnego Ajfona plus znaczek firmowy uczynią cuda. NIE! Tak jak Nokię wyprzedziły technologią w smartfonach inne firmy, głównie Samsung, tak i Apple, jeśli się w porę nie obudzi z prawdziwym postępem, to obudzi się, owszem, ale z ręką w naczyniu przypominającym noc-nick i podzieli dolę Nokii.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #272084
    LesH
    Uczestnik

    Np. SonyEricsson Neo V – znacznie lepszy, a w podobnej, jeśli nie niższej cenie.

    w odpowiedzi na: #272057
    LesH
    Uczestnik

    Dużo więcej potrzeba rękawic do obsługi smartfona wyprodukowanego fabrycznie, bo powiedzmy sobie szczerze: ileż jest na świecie smartfonów własnej roboty?

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #272013
    LesH
    Uczestnik

    Nicku 'akmk’, skoro już tyle masz punktów, to wal dalej, nie ustawaj, mimo głosów krytyki i wbrew żaluzjom typu 'to tylko zabawa’, jaką sam napisałem 3. grudnia. I tak Cię raczej już nikt nie przegoni, choćbyś nawet zaprzestał aktywności, więc nikomu nie zaszkodzisz, a jedynie wszystkim pokażesz możliwy rekord punktów w miesiącu. Uda Ci się 30000? Chociaż i 20 tys. będzie absolutną abstrakcją, idź za rozpoczętym ciosem i pokaż, jaką granicę punktową przekroczysz w tej zabawie. A niech tam, ufoludku. :lol

    w odpowiedzi na: #271989
    LesH
    Uczestnik

    To są piękne promocje, tylko w Heyah i T-Mobile podwójne doładowania pozwalają aktywnym klientom niemal o połowę obniżyć (w porównaniu do cennika) koszt wszelkich usług telekomunikacyjnych. A pozostali, 'bierni’ użytkownicy – mają wiecznie przedłużającą się ważność konta. Wystarczy, że się odbierze, gdy ktoś zadzwoni i już następuje kolejne roczne przedłużenie ważności konta, bez żadnych doładowań. Tym prepaid Heyah oraz T-Mobile wymiata. Nie tylko tym.

    w odpowiedzi na: #271982
    LesH
    Uczestnik

    Nareszcie jakaś rozsądna pojemność zewnętrznego akumulatorka, bo w dotychczas opisywanych przenośnych 'elektrowniach’ były to 3 Ah (3000 mAh) do max 6 Ah. Można się tylko domyślać, że ta 'bateria’ jest w technologii litowo-jonowej lub polimerowej, choć tej informacji tutaj brak.

    w odpowiedzi na: #271981
    LesH
    Uczestnik

    Ekran, czyli smartfonowe okno na świat, jest w samsungowym SuperAMOLEDzie nie do pobicia. Na retinowym wyświetlaczu Ogryzka nie ma czerni, bo czarne jest szare, a barwy mydlane. Jednosekundowe wyprzedzenie w otwieranych aplikacjach wynika ze znacznie mniejszej rozdzielczości wyświetlacza Ajfona. Samsungowy Super AMOLED HD ma aż 50% więcej pikseli niż Retina, więc wysterować taki – niemal megapikselowy – ekran to spore wyzwanie dla bebechów terminala. Jedynym mankamentem Galaxy Nexusa wobec iPhone-a 4S, istotnym tylko dla graczy, jest zdolność kierowania przedmiotem gry przez obracanie/pochylanie terminalem na boki. Co prawda nie interesują mnie żadne gry, ale dziwi brak tej możliwości lub jej niefunkcjonowanie w Samsung-u. Poza tym Galaxy Nexus wymiata i tyle, także designem.

    w odpowiedzi na: #271703
    LesH
    Uczestnik

    Pamięć wbudowana 128 GB plus slot na karty microSDXC na długo pokryje zapotrzebowania użytkownika smartfonu, a nawet tabletu. Z drugiej strony łatwiej będzie stracić bezcenne nagrania w razie kradzieży, utraty czy zagubienia terminalka. Obecnie regularnie przerzucam dane ze smartfonów na dysk twardy w domu, ale przy takich pajemnościach nie będzie się chciało, gdyż nie będzie takiej potrzeby ani konieczności. Trzeba będzie nadal robić sobie backup-y, we własnym, dobrze pojętym intgeresie. Poza tym będzie można używać smartfon z taką pamięcią jako przenośny dysk zewnętrzny. Już to robię od kilku lat, mając jedynie 8 lub 16 GB plus karta na telefonie, więc przy 128 gigabajtach plus karta to będzie bajka!

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #271483
    LesH
    Uczestnik

    Słusznie, w dobie powszechności zarówno kart pamięci 32 GB, a nawet 64 GB, jak też i pamięci wbudowywanych (stałych) z podobnymi pojemnościami, ten dysk szczególnej kariery nie zrobi. Od paru lat dyski SSD rzędu 256 GB są w handlu. Dopiero od tej pojemności taki dysk miałby sens jako baza danych. Jedyną zaletą tego tu opisywanego w newsie byłaby zdolność zapisywania materiałów audio-foto-video na bieżąco z aparatu/kamery, w czasie ich rzeczywistej rejestracji, szczególnie dla paparazzich, którym grozi nagłe 'nakrycie’ i odebranie sprzętu foto lub nakas skasowania zawartości karty pamięci w ich sprzęcie. Wtedy taki ukryty gdzieś osobno dysk twardy uchroniłby bezcenne, niepowtarzalne materiały przed przepadkiem/utratą. Był już na telix opisywany taki twardzielek bezprzewodowy, nie pamiętam, czy SSD, ale zapisujący w czasie rzeczywistym dane przesyłane po WiFi. W takiej sytuacji to owszem, i 32 GB zabezpieczonych danych ucieszą. W przeciwnym 'klasycznym’ razie lepiej mieć pod ręką kartę microSDHC 32 GB na wymianę, niż taką bezprzewodową tabliczkę czekolady.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #271352
    LesH
    Uczestnik

    Korekta: daleko Plus-owi gsm do T-Mobile PL :lol

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #271204
    LesH
    Uczestnik

    ’mario’ zmiłuj się nad nami! Nie 1 MB a 1 Mb, a to 8-krotna różnica prędkości na minus. Szybkości transferów internetowych podaje się w całym cywilizowanym świecie w kb (kilobitach), Mb (megabitach) lub nawet Gb (giga-bitach) na sekundę. 1 Bajt zawiera 8 bitów, więc 1 MB/s dawałby równowartość 8 Mb/s, czego jeszcze jedyna w Polsce mobilna sieć 4G nie osiągnęła, natomiast cudownym zrządzeniem losu takie prędkości miewają klienci innych polskich sieci mobilnych, np. należące do 'obrzydłej sitwy’ W3. Ale i to im nie ujdzie na sucho, ponieważ mogą zostać obrzuceni zgniłymi gruszkami przez wiernych fanatyków tych pysznych owoców. A więc nicku 'mario’ zmiłuj się nad nami i nie racz nas mylnymi mianami. Niech tak się stanie. 😳

    w odpowiedzi na: #271150
    LesH
    Uczestnik

    Nagrody nagrodami, ale nie zapominajmy, że to tylko zabawa. Chyba, że chodzi też o bicie rekordów prędkości, czyli ilości punktów na dobę i wpis do wpis do, czyli wpis do księgi G… W tej konkurencji my Ziemianie nie mamy szans z żółtozielonym Ufoludkiem 😉 który chce przekroczyć kosmiczną barierę obłędu, czyli 10000 punktów na miesiąc. Tylko jeśli tą pogonią spali Telix-owi serwery, to mnie tu nie ma i nie było, jak co, a jakby złego, to nie ja. Ostrzegałem, jakby co. 😀

    w odpowiedzi na: #270979
    LesH
    Uczestnik

    Jak z cenami sms-ów/MMS-ów? Kiedyś pojedynczy sms słono kosztował, ale skutecznie wyparł pocztowe telegramy, może dlatego. Potem, świadomy znikomości danych smsa oraz niewielkiego obciążenia sieci w porównaniu do rozmów dziwiłem się, że smsy są dość drogie i czekałem na ich obniżkę. Teraz u wielu operatorów smsy wewnątrz sieci oferowane są gratis, a krajowe do innych w korzystnych cenowo paczkach. Nieco gorzej było i jest z MMS-ami, które przez swą większą objętość danych były i są droższe od smsów. Jednak i tu pojawiały się oferty operatorów z tanimi paczkami MMS-ów lub wręcz darmowymi wewnątrzsieciowymi w określonych dniach i porach (np. kilka lat temu w taryfach Orange). Gorzej było z cenami sms-ów wysyłanych na numery zagraniczne. Najgorzej z kosztem MMS-ów na takie nry. Największym przełomem cenowym na smsy i MMS-y, wysyłane także za granicę, stała się niedawna oferta polskiego Ti-Mobajla w abonamentach rodzinnych promocji 'gwizdkowej’, gdzie już od najniższego abo darmowe i nielimitowane są MMS-y oraz sms-y wysyłane na wszystkie numery T-Mobile w kraju i na świecie. Co dalej pokażą sieci komórkowe, jeśli chodzi o usługi MMS/sms? powinny tanieć. Jak szybko, to czas pokaże.

    w odpowiedzi na: #270977
    LesH
    Uczestnik

    Korzystam czasem z smsów. Kiedy? 1° Gdy dzwoniąc ląduję na sekretarce 😉 której dany rozmówca raczej nie odsłuchuje albo 2° przekazując dane typu infos, kontakty, adresy, numery, wymiary itp. 3° Czasem smsem wysyłam znajomym pewne porady lub wskazówki o charakterze ponadczasowym, do wykorzystania wielokrotnego, by nie uszły uwadze adresata/-tki. Jeśli taka wiadomość nie zostanie usunięta ze skrzynki odbiorczej, można do niej sięgnąć nie raz. Jeśli chcę przekazać kontakt, który mam na papierze, np. w formie wizytówki, a wiem, że adresat ma telefon multimedialny potrafiący odebrać MMS i powiększać załączniki na wyświetlaczu, wtedy robię zdjęcia treści pisanej i wysyłam MMS-em. Warto jeszcze podywagować o cenach tych usług.

Wyświetlanie 25 wpisów - od 3,001 do 3,025 (z 3,876 w sumie)