LesH

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 25 wpisów - od 2,701 do 2,725 (z 3,876 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: #283870
    LesH
    Uczestnik

    W jakiej technologi lampa? Promiennik LED czy inna?

    w odpowiedzi na: #283868
    LesH
    Uczestnik

    Czy to nie jest aby furtka prawna dla abonentów i mix-owców poprzedniego Polkomtela do przedwczesnego wypowiedzenia umowy bez kar? Czy dobrze zorientowani w przepisach i regulaminach mogliby się wypowiedzieć?

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283863
    LesH
    Uczestnik

    Prosiłem o LINK-a, gdzie można znaleźć wiarygodne info informację o tym, że ekran SGS3 to 'PenTile’, którego piksele są sztucznie pomnożone dla oka do 'niby HD 720×1280′ metodą interpolacji, a tu lipa he he he. 🙄 😀 Skąd zatem 'genialny’ wniosek, iż by Samsung pokarał swoje najnowsze dziecko ekranem w techologii, której zaprzestał w smartfonach najwyższej półki od chwili wydania SGS2?… Przecież w pierwszym LINKu na podstronce specyfikacji technicznej Samsunga Galaxy SIII podano jak byk 'Display: 4.8 inch HD Super AMOLED (1280×720) display’… 😎 Zatem czy twierdzenie o ekranie 'PenTile’ w SGS3 przez szanownego adwersarza wynika z niewygasłego jeszcze rauszu lub haju po długim majówkowym łyku endu? :lol

    w odpowiedzi na: #283860
    LesH
    Uczestnik

    Przypomniałem sobie koniec listopada 2011 i spektakularne projekcje także w miastach polskich, holograficzne z dźwiękiem… telix.pl/artykul/holograficzna-mariah-carey-dla-t-mobile–video–3,44745.html
    http://www.youtube.com/watch?v=nH2dBHZ47uU&feature=player_embedded
    Żałuję, że nie mogłem doznawać tego doznania na własne oczy i uszy

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283849
    LesH
    Uczestnik

    Do tego właśnie zmierzałem pytaniem: 'pan’ tyle wie o SGS3? Gdzie można znaleźć wiarygodną informację o tym, że piksele ekranu SGS3 są sztucznie pomnożone dla oka do 'niby HD 720×1280′ metodą interpolacji?… Będę wdzięczny za LINK-i, byle nie do gdybań jakichś przypuszczalskich.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283837
    LesH
    Uczestnik

    ’Stary’ Galaxy SII jast z lepszym ekranem od najnowszego SIII?… Czym jest lepszy?

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283836
    LesH
    Uczestnik

    W takim razie skąd autor wziął dane do newsa telix.pl/artykul/roaming-w-t-mobile–pakiet-wszedzie-w-sieci-3,47856.html, skoro na oficjalnej stronie t-mobile.pl widnieją stare oferty i regulaminy?… 🙄

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283806
    LesH
    Uczestnik

    Przejrzałem ten regulamin przemile zaskoczony ówczesną promocją PLAY stawek za transfer w roamingu unijnym, jeśli tego nie zniesiono. Dokładnie takie stawki, czyli 5 gr za 10 kB, a więc 5 zł za 1 MB miała sieć P4 od swego pojawienia się na rynku w latach 2006-2008 za normalny, krajowy mobilny ruch danych, stąd moje przekonanie, iż nick 'Krzysiek’ zestawia ceny transferu krajowego w Play z transferem roamingowym w T-Mobile PL. Za swą niewiedzę, co u Play-a w trawie piszczy – niniejszym przepraszam. Z tego zachwytu nad taniością roamingowych danych dla klientów Play zadzwoniłem do telebiura tego opa pod polski nr +48790500500, by się upewnić i wypytać o dalsze szczegóły stawek roamingowych i nie tylko. Telekonsultantka Play, pani Joanna O. zaczęła od stawek za rozmowy w roamingu unijnym i oświadczyła, iż za rozmowy przychodzące w roamingu UE klient P4 załaci jednorazową opłatę za odebranie połączenia, w kwocie 2 zł netto. Kiedy drążąc temat spytałem czy aby na pewno oraz czy to jedyny koszt odebrania rozmowy, niezalażnie od jej trwania? – odrzekła, iż tak, ale pod waruynkiem, że to dzwoni ktoś z numeru sieci Play w Polsce. Co w takim razie z innymi przypadkami? Tu padał istny bełkot miast rzetelnych informacji minutowych kosztach naliczanych oprócz tajemniczej opłaty 2 zł netto za odebranie rozmowy. Pani powiadomiła mnie poza tym, iż ta opłata jest naliczana użytkownikowi numeru Play nawet wtedy, gdy jest on w Polsce (!) w zasięgu swej sieci (!) i odbiera rozmowę przychodzącą z numeru zagranicznego, np. niemieckiego! Nie dawałem wiary tym informacjom, ale pani miała dość mej dociekliwości i nagle przerwała rozmowę, po czym przyszła do mnie smsowa prośba, by ocenić konsultantkę w smsie zwrotnym. Oczywiście dostała dwóję i teraz odezwa: PLAY-owcy pomocy! Czy to prawda z tą jednorazową 'opłatą za odebranie połączenia’ w roamingu UE a nawet w Polsce, o ile dzwoniącym jest numer zagraniczny?…

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283792
    LesH
    Uczestnik

    Porównujesz krajową, szaleńczą stawkę Pley-ową 5 zł za 1 MB z korzystną stawką zagraniczną Ti-Mobajla 8 zł za 1 MB??? 😮 🙄 No tak, przy sobocie to i na jakichś 'wzmacniaczach’ pewnie… :lol

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283784
    LesH
    Uczestnik

    Wątpiących w opisywaną niemiecką taniość odsyłam do najnowszej fotki w galerii mojego profilu, która posłuży za dowód i potwierdzenie mych słów odnośnie stawek za unijny roaming danych, naliczanych dla niemieckich klientów.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283783
    LesH
    Uczestnik

    Refleksja i wnioski: skoro klienci niemieckich opów płacą za roaming-transfer w UE tylko 0,49 Euro (49 Eurocentów, w przeliczeniu ok 2 złote) za 1 MB z taktowaniem rozliczeniowym co 10 kB już od 2-3 lat, a klienci polskich opów (za wyjątkiem sieci T-Mobile, znacznie tańszej) bulą w bólu aż 10 razy tyle (!!!) do dziś dnia, to jak nazwać takie postępowanie? Skoro operatorzy niemieccy mają przecież swój dobry zysk z parokrotnej przebitki (przy naliczanej stawce 0,49 Euro/MB), to jakim zyskiem się sycą polskie sieci: Orange, Plus gsm i Play, naliczając po 5 Euro/MB? A 1000% wyższym niż ich niemieccy partnerzy. Czyż to nie świństwo? Piękny temat do rzetelnej kontroli, a nawet śledztwa odpowiednich urzędów. Wygląda to na istną zmowę cenową w Polsce, z której wyłamała się jedynie T-Mobile PL.

    w odpowiedzi na: #283782
    LesH
    Uczestnik

    W Erze, jeszcze zanim wszedł Ti-Mobajl i ją podmienił, ogłoszono w 2009 albo 2010 roku stawki 0,81 zł/100kB danych w roamingu unijnym, czyli 8zł 10 groszy za każdy 1 MB. Wtedy było to sensacyjnie tano w porównaniu do stawek u konkurencji (u 2 dużych i trzeciego mniejszego). Wszyscy ci pozostali naliczali właśnie owe 20 zł/MB, co uważałem za zdzierstwo. minęły te 2-3 latka i nic się u tych opów nie zmieniło, jeśli chodzi o stawki za transfer danych w roamingu UE. Właśnie dzwoniłem do BOA polskiego T-Mobile i nadal naliczają te 81 groszy za 100 kB, ale pozostali aż po 20 zł za 1 MB (co wychodzi 2 zł za 100 kB, o ile taktują rozliczeniowo co 100 kB). Jeśli się kupi przed wyjazdem za granicę jeden z pakietów roamingowego transferu u polskiego Ti-Mobajla, to wychodzi najkorzystniej, bo niecałe 20 groszy za 1 MB przy pakiecie 500-megabajtowym, a nawet prawie 16 groszy za 1 MB przy zakupie i wykorzystaniu całego pakietu 1-gigabajtowego. To taniej, niż normalne stawki krajowe transferu danych u opów, jeśli się u nich nie wykupi opcji internetu na telefonie! Pod tym względem T-Mobile PL daje dobry przykład konkurencji, ale jakoś bez echa w ich reakcji i kontrofercie…

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283764
    LesH
    Uczestnik

    Taktowanie danych w roamingu w maleńkich paczuszkach co 10 kB, dzięki czemu odczytanie emaila tekstowego albo wysłanie może się zamknąć w kwocie poniżej 10 Eurocentów, czyli poniżej 40 groszy. To całkiem fair ceny, nie rozkładają finansowo.

    w odpowiedzi na: #283763
    LesH
    Uczestnik

    20 zł za 1 MB danych w roamingu UE naliczają swym klientom polscy operatorzy??? Potworne zdzierstwo. W Niemczech już od 2010 stawka wynosiła 0,49 Euro/MB (49 Eurocentów). Ilekroć wjeżdżam do Polski, dostaję smsem komunikat o takiej stawce, a to w przeliczeniu są tylko jakieś 2 złote… W porównaniu do 20 złotych naliczanych przez polskich zdzierców oznacza to 1000%-tową, czyli 10-krotną przebitkę! Robiłem czasem fotki wyświetlacza z takim komunikatem. Jeśli taką odszukam, to załaduję jako dowót tych stawek na swoją galerię mego profilu na Telix.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283762
    LesH
    Uczestnik

    Kapitalny komentarz, rozpoczęty trafnym pytaniem i poparty własnymi doświadczeniami z fonem. Znajomy (Niemiec) także ma tego Solid-a 2710 już parę lat i podobnie: ZERO PROBLEMÓW, a jako rzemieślnik budowlany opowiadałł, że nie raz mu upadł na beton z kilku metrów, bywał cały zapylony, ubłocony albo tkwił godzinami zalany w zmoczonym deszczem kombinezonie roboczym i dzwonił, a nawet – po przetarciu obiektywu do sucha – pozwalał pstrykać fotki z budowy, nagrywać widełka i słać MMS-em! Tamte doświadczenia były niezamierzone, po prostu zdarzenia życiowe, więc nie zostały utrwalone, by pokazać innym, ale kiedy czytam o świadomym eksperymencie z zamrożeniem telefonu, który skuty w bryle lodu dzwonił, to szkoda, że nie został udokumentowany na wideo…

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283726
    LesH
    Uczestnik

    Galaxy SII 'chyba robią dla dzieci, byle był tani, a jakość wykonania tragiczna’??? 😮 Wszyscy zdrowi poza tym? Niestety dla takich przypadków nie daję na leczenie datków 🙁

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283662
    LesH
    Uczestnik

    Z pewnością Kevlar 😎 miszczu 😳

    w odpowiedzi na: #283661
    LesH
    Uczestnik

    Bez kamerki i nawigacji GPS z mapami MapaMap i Google maps??? LIPA! Za to Manta MID01 za 199 zł w MediaMarkt tylko dychę droższy (albo 20 zł w Carrefour), ale ma zalety funkcyjne i programowe warte co najmniej drugie tyle, co Lark FreeMe 70.0! Ta 'różniczka’ w cenie to pryszcz, Manta MID01 rulez! Pośród tanich bo szajsowatych tablecików Manta MID01 przebija Lark-a FreeMe 70.0 o niebo!

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283642
    LesH
    Uczestnik

    I transmitterek FM, jako namiastka Blutka, ale dobre i to, bo zarówno komunikatów nawigacji jak też odtwarzanej muzy czy dźwięku odtwarzanych filmików można komfortowo słuchać na głośnikach samochodowego radia. Dzięki nadajniczkowi FM dźwięk można też odtwarzać na każdym przenośnym odbiorniku UKF FM, a także stacjonarnym, np. na tzw. wieży z kolumnami głośnikowymi, o ile jej antenkę UKF zbliżymy do tabletu na odległość poniżej 3 metrów. Otrzymamy wtedy bezprzewodowo głośniki zewnętrzne, bez kabelków podłączonych do tabletu. Sporo funkcji i możliwości tą cenę. Naprawdę się opłaca!

    w odpowiedzi na: #283597
    LesH
    Uczestnik

    Domyślałbym się, iż będzie to tablet ze zginanym ekranem AMOLED między 'okładkami’ tabletu, gdyby nie określenie 'z dwoma ekranami… Giętkie wyświetlacze Samsung prezentował już, m.in. w Barcelonie i Hannover, same w sobie więc nie są już może unikalne, ale najwyższy czas na ich praktyczne zastosowanie: w formie składanej okładki albo zwijanej bądź jeszcze innej. Koncepcja okładek zginających ekran w połowie ma tę zaletę, że giętki wyświetlacz w stanie złożonym będzie doskonale chroniony. Pomimo rzekomej prostoty tego oczywistego pomysłu wymaga on wielu unikalnych rozwiązań technicznych, które – jak domniemam i przypuszczam – byłyby przedmiotem patentu składanego tabletu Samsunga, gdyby nie ten szczegół: 'z dwoma ekranami’… Może dla zmyły podają, że 'z dwoma’?

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283590
    LesH
    Uczestnik

    W kwocie, jak wymieniłeś, czyli 200 zeta to warty ceny, głównie dzięki modułowi GPS i nawigacji z mapami MapaMap oraz Google oraz nadajniczkowi FM.

    w odpowiedzi na: #283486
    LesH
    Uczestnik

    To pierwszy raz u Samsunga, by w tak ścisłej tajemnicy trzymać informacje o nowym modelu aż do dnia zapowiedzianej premiery! Wsześniejsze hity, jak Galaxy SII (od marca 2011) czy rewolucyjny Galaxy NOTE (od września 2011) wchodziły na rynek lub były wystawiane na targach (NOTE na IFA 2011 Berlin) po uprzednich informacjach medialnych o wyglądzie oraz funkcjach, więc sensację na rynku budziło dopiero praktyczne zadowolenie pozytywnie zaszokowanych użytkowników. Teraz Samsung po raz pierwszy tak skutecznie wziął 'mordę w kubeł’ PRZED PROMOCJĄ, przez co niesamowicie wzrasta nie tylko napięcie u zainteresowanych, ale też – co ryzykowne dla producenta – wzmocnione zostały oczekiwania technicznego postępu i nowinek u jego najnowszego dziecka. Wszak ten potentat zmanierował miliony klientów dotychczasowymi milowymi krokami technologicznymi do tego stopnia, iż wszyscy są przekonani, że każdy kolejny produkt musi czymś zaskoczyć. Oby Samsung nie zawiódł klientów tak, jak Apple, specjalista od budowania fanatycznych wręcz napięć przed promocjami kolejnych Ajfonów. Dobrze wszyscy pamiętamy oczekiwanie wejścia modelu 5, a ukazała się jedynie czwóreczka z SIRI, której dodano literkę S i tuż po jej promocji światowy rynek wydał dźwięk zawodu uuuuuu…

    w odpowiedzi na: #283386
    LesH
    Uczestnik

    O rozdzielczości obrazu oraz czułości matrycy ani dudu… Przy tak słonej cenie jakość fullHD powinna być bez łaski, ale czy jest?

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #283333
    LesH
    Uczestnik

    Podobnie zresztą było z usługą 'Zawsze rozmawiaj’, która w TakTak-u pojawiła się pierwotnie jako 9-złotowe pakiety-tygodniówki po 2000 minut na wszystkie numery T-Mobile w Polsce oraz NA ŚWIECIE, gdziekolwiek one są, a w taryfach abo jako nielimitowane rozmowy na wszystkie nry T-Mobile w krajach, gdziekolwiek jest ta sieć. W TakTaku już po kilku miesiącach podmieniono pierwotne pakiety innymi, również 9-złotowymi, ale dłuższymi, bo 2-tygodniowymi. W czym tkwiła istota podmiany? WYCOFANO POŁĄCZENIA na numery T-Mobile W CAŁYM ŚWIECIE ograniczając je tylko do polskich numerów. Ograniczono też ilość minut pakietowych z 2000 do 1500. Aby oferta wyglądała na korzystniejszą, przedłużono okres ważności pakietu z 1 tygodnia do 2 tygodni i poszerzono go o polskie sieci stacjonarne. Usługę 'Zawsze rozmawiaj’ w abonamencie też operator podmienił. Jak? Otóż okazuje się, że w obecnej ofercie standardowej są to TYLKO połączenia NA POLSKIE NUMERY T-Mobile, a nie ma już nielimitowanych połączeń na numery zagranicznych 'Ti-Mobajli’. Dlaczego T-Mobile PL tak postępuje? Powodem jest nie do końca przemyślany sposób weryfikacji zagranicznych numerów T-Mobile wg listy prefiksów, będących załącznikiem do regulaminu usługi. Jej klient, chcąc dzwonić darmo na zagraniczny nr tej sieci, sprawdza, czy jego prefiks znajduje się na liście w załączniku i tyle! A przecież od dawna powszechna jest migracja numerów do innych sieci, w związku z czym wiele z tych rzekomo Ti-Mobajlowych numerów należy do innego operatora. Jednak w myśl regulaminu usługi 'Zawsze rozmawiaj’ jej klientowi to 'wisi’, ponieważ on kieruje się listą prefiksów. I tak okazało się, że polska sieć T-Mobile wprowadziła się pierwotnymi TakTak-owymi pakietami 'Zawsze rozmawiaj’ oraz pierwotną usługą abonamentową o tej samej nazwie na niezłą minę finansową. T-Mobile PL musiała sama bulić za połączenia na numery z listy prefiksów, które już nie były w tej sieci. Jedynym rozsądnym ratunkiem było podmienienie pakietów innymi oraz zmiana charakteru usługi dla abonamentowców, co też ta sieć niestety uczyniła. Nawiasem biorąc ciekawi mnie los pracowników T-Mobile odpowiedzialnych za wprowadzenie regulaminów tamtych pakietów roamingu danych z lejkiem 64 kb/s oraz usługi 'Zawsze rozmawiaj’ na wszystkie nry T-Mobile wg listy prefiksów. Straty na wtopie kosztowały operatora miliony, to pewne.

    w odpowiedzi na: #283325
    LesH
    Uczestnik

    Ta oferta z blokadą transferu po wyczerpaniu limitu jest ucieczką operatora od pierwotnych pakietów roamingu danych, naprawdę bezkonkurencyjnych, które zaoferował na powitanie sieci T-Mobile w PL w miejsce Ery. Dlaczego ucieczką? Otóż tamte pakiety miały 'lejki’, a lejki w UE zachodniej nie są tak tragiczne jak lejki w Polsce. Tam bowiem, po wyczerpaniu pakietu internet zwalnia jedynie do 64 kb/s, trzymając tej prędkości, a w PL dają lejek aż do 16 kb/s, ale to czysta teoria, gdyż w praktyce transfer się sączy z powolnością rzędu paru kb/s. Przy polskim lejku niemal z niczego się nie skorzysta online, prawie żadna strona www się nie otworzy, a przy zachodnim – spoko! Czujecie teraz bluesa? Dotychczas, przekraczając limit pakietu danych w roamingu nie było tragedii, bo przy prędkości 64 kb/s otwiera się każda strona www, poczta email, można też ściągać i ładować załączniki, choć znacznie wolniej. Każdy, kto tego doświadczył, stwierdzał, że na potrzeby urlopowe za granicą to wystarcza, by pozostawać online i nie dokupował kolejnego pakietu, gdy jeden się skończył. Mobilna konsumpcja danych przez klientów T-Mobile PL będących w roamingu zagranicznym generowała polskiemu operatorowi przy tak łaskawym lejku koszty, których w myśl warunków oferty nie mógł żądać od tych klientów. Cóż zatem pozostało? Wyskoczyć z 'nową’ ofertą, w której nie ma już lejków, a pełna blokada transferu po wyczerpaniu wykupionego limitu! Proste? Proste, a w zamian przedłużono nieco ważność tych pakietów, aby wyglądały na korzystniejsze niż były. Oczywiście Ti-Mobajlowe pakiety danych roamingowych nadal są bezkonkurencyjnie korzystne, ale… To 'ale’ opisałem powyżej dość szczegółowo.

Wyświetlanie 25 wpisów - od 2,701 do 2,725 (z 3,876 w sumie)