W Erze, jeszcze zanim wszedł Ti-Mobajl i ją podmienił, ogłoszono w 2009 albo 2010 roku stawki 0,81 zł/100kB danych w roamingu unijnym, czyli 8zł 10 groszy za każdy 1 MB. Wtedy było to sensacyjnie tano w porównaniu do stawek u konkurencji (u 2 dużych i trzeciego mniejszego). Wszyscy ci pozostali naliczali właśnie owe 20 zł/MB, co uważałem za zdzierstwo. minęły te 2-3 latka i nic się u tych opów nie zmieniło, jeśli chodzi o stawki za transfer danych w roamingu UE. Właśnie dzwoniłem do BOA polskiego T-Mobile i nadal naliczają te 81 groszy za 100 kB, ale pozostali aż po 20 zł za 1 MB (co wychodzi 2 zł za 100 kB, o ile taktują rozliczeniowo co 100 kB). Jeśli się kupi przed wyjazdem za granicę jeden z pakietów roamingowego transferu u polskiego Ti-Mobajla, to wychodzi najkorzystniej, bo niecałe 20 groszy za 1 MB przy pakiecie 500-megabajtowym, a nawet prawie 16 groszy za 1 MB przy zakupie i wykorzystaniu całego pakietu 1-gigabajtowego. To taniej, niż normalne stawki krajowe transferu danych u opów, jeśli się u nich nie wykupi opcji internetu na telefonie! Pod tym względem T-Mobile PL daje dobry przykład konkurencji, ale jakoś bez echa w ich reakcji i kontrofercie…