Wysokie temperatury, woda i piasek kojarzą się przede wszystkim z letnim wypoczynkiem. Niestety, są to również najczęstsze przyczyny awarii urządzeń elektronicznych. Od kilku lat w ofertach producentów sukcesywnie pojawiają się modele odporne na działanie czynników środowiska, w zgodzie ze standardem IP68. Urządzenia tego typu charakteryzują się zwartą konstrukcją zabezpieczoną ze wszystkich stron gumowymi wykończeniami. Elementy obudowy połączone są ze sobą śrubami, dzięki którym smartfon nie rozpadnie się w razie upadku. Litery tego oznaczenia odnoszą się do słów „International Protection”, zaś cyfry do klas odporności. Pierwsza z nich to oznaczenie odporności na wnikanie ciał stałych (gdzie 6 stanowi klasę najwyższą, kompletną ochronę przed ich wnikaniem), a druga oznaczenie odporności na działanie wody. Osiem oznacza, że urządzenie jest odporne na długotrwałe zanurzenie w wodzie powyżej 1 m głębokości. Taki telefon można więc bez obaw zabrać ze sobą nawet na plażę, jeśli tylko odpowiednio pozamyka się wszystkie jego klapki zabezpieczające umieszczone na wejściach portów. Archos Sense 50X został zaprojektowany w zgodzie ze standardem IP68. Dzięki temu jest odporny na zadrapania, pył, zanurzenie w wodzie (do pół godziny) oraz przypadkowe upuszczenie (do 1 metra). Sprawdzi się również w nieco bardziej ekstremalnych warunkach klimatycznych, ponieważ może pracować w szerokim przedziale temperatur (od -20C° do +55C°).

Według producenta testowany smartfon, stworzono dla poszukiwaczy przygód, którzy odważnie stają w szranki z naturą, bez względu na porę roku, dnia i aurę. Gdy pierwszy raz chwyciłem testowanego smartfon dla survivalowca do ręki, zrobił on nie tylko na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. Widać tu rękę dobrego projektanta, spod którego ręki wyszło to eleganckie urządzenie. Archos Sense 50X posiada klasyczną dla tego typu urządzeń obudowę wykonaną ze wzmocnionego tworzywa sztucznego. Jest to przykład typowej obudowy „unibody”, która prezentuje się naprawdę bojowo. Smartfon ze wszystkich stron pokryty jest twardą, gumową powłoką, z metalowymi wstawkami, która zniesie praktycznie wszystko, co może się przytrafić telefonowi podczas górskich wycieczek, czy pod żaglami „wilka morskiego”. Wykończenie i spasowanie poszczególnych elementów obudowy, jest zdumiewająco dokładne. Nic nie trzeszczy, ani nie ugina się pod ciężarem dłoni. Ma ona wymiary 153 x 78.9 x 12,6 mm i co daje się od razu odczuć, gdy trzyma się go w dłoni – telefon jest ciężki, waży 223 g. Wszystkie gniazda na obudowie zostały zabezpieczone dobrze spasowanymi zaślepkami. Łatwo się domyślić, że także przyciski obite są tym samym, twardym materiałem, co krawędzie telefonu wymagają trochę siły nacisku, aby wykonały polecenie. Szlifowane krawędzie nieco wbijają się w dłoń, przy długotrwałej rozmowie. Dzięki zastosowaniu perforacji obudowy smartfon dobrze leży w dłoni, i nawet w rękawiczkach nie będzie się nam wyślizgiwał.

Producent zdecydował się na 5-calowy wyświetlacz IPS Full HD, wykonany w technologii IPS, co jest dobrym pomysłem. Dzięki temu kąty widzenia i kolory są tylko poprawne. Ekran naturalne barwy trzyma niemal wyłącznie, gdy patrzymy na niego wprost – odchylenie urządzenia choćby o kilkanaście stopni, skutkuje tym, że tekst jest nieczytelny, winę za to ponosi grube szkło, które chroni wyświetlacz. Ponadto – obraz wygląda, jakby był umieszczony wyraźnie poniżej poziomu przedniego panelu. W takim pancerniku nie jest to wadą, smartfon ma nam służyć w terenie, a nie do oglądania filmów, więc w zasadzie problem nie istnieje. Technologia Gorilla Glass zapewnia odporność ekranu na zarysowanie.

Niestety samego ekranu nie da się też obsłużyć za pomocą rękawiczek oraz mokrymi rękoma, nie ma tu trybu wysokiej czułości znanego z droższych smartfonów. Siłą rzeczy, więc od pełnej obsługi telefonu i tak trzeba zdjąć rękawiczkę, co na mrozie może być nieco uciążliwe. Także nad odbijaniem się światła (efektem lustra) na tafli ekranu i widocznością w mocnym słońcu można by jeszcze popracować. Biorąc pod uwagę, że telefon został stworzony dla użytkowników preferujących wymogi dynamicznego stylu życia, to delikatnie mówiąc zaniedbanie producenta. Obawiałem się, że przez grube, odporne na wstrząsy, i zadrapania szkło, jego czułość, nie będzie może najwyższa, ale miło się rozczarowałem. Ekran jest odpowiednio czuły, przez co nie musimy puknąć kilka razy, by cokolwiek załapał. Nad wyświetlaczem odnajdziemy przednią kamerkę o rozdzielczości 8 megapikseli do autorskich selfies, oraz rozmów wideo. Jakość rozmów przeprowadzanych przez smartfona francuskiego producenta jest zadowalająca. Głośnik odtwarza dość „płytki” dźwięk, ale to jest konsekwencja zwiększonej odporności obudowy. Jest to niewątpliwie wada, ponieważ telefon jest dla osób korzystających z niego w ekstremalnych miejscach, gdzie zazwyczaj trudno o komfortowe warunki rozmowy. Nie można za to narzekać na antenę. Podczas testów, telefon nie gubił zasięgu, nawet w miejscach, gdzie klasyczne smartfony czasem zawodziły. Warto jednak pochwalić producenta za tak przydatną i praktyczną diodę powiadomień. Zabrakło niestety podświetlenia przycisków androidowych pod ekranem.

Wszystkie przyciski i gniazda, są oczywiście odpowiednio chronione. Góra, to oczywiście szczelnie zakryte gumową zatyczką gniazdo mini Jack’a na słuchawki.

Gumowa zaślepka chroni też wejście USB do ładowarki. Warto dodać, że kabelek USB musi mieć dłuższy wtyk miniUSB, aby można go było zamontować w głęboko osadzonym gnieździe ładowania telefonu. Producent stanął też na wysokości zadania i do zestawu dołączył adapter USB type-C, abyśmy nie musieli taszczyć dodatkowego kabelka do ładowania telefonu.

Lewa ścianka mieści przyciski zasilania/blokady oraz programowalny przycisk tzw. „Inteligentny klucz”. Niestety ich obsługa nie była komfortowa, a to zasługa i głębokiego usadowienia.

Szkoda też, że producent nie wyposażył programowalny przycisk w funkcję spustu migawki aparatu fototograficznego.

Po przeciwnej stronie producent umieścił szufladki, na karty SIM (nanoSIM i nanoSIM zamiennie na microSD). Oba złącza w standardzie Dual-SIM Standby obsługują sieci LTE.

Tylna pokrywa survivalowego telefonu jest nad wyraz interesująca. Kilkanaście śrubek pilnuje, żeby smartfon był całkowicie szczelny. Na tyle telefonu, znajduje się oczko 13-megapikselowego aparatu. Obok kamery, z lewej strony znajduje się dioda flash, emitująca bardzo intensywne światło i sprawdzająca się świetnie w roli latarki. W dolnej części tylna obudowa kryje głośnik multimedialny – delikatnie mówiąc o niezbyt przyjemnej akustyce. Wydobywające się z niego brzmienie jest płaskie, pozbawione dynamiki, a przede wszystkim zbyt ciche, ale taka jest konsekwencja zwiększonej odporności obudowy. Jakość dźwięku, przy bezprzewodowym podłączeniu dobrych słuchawek jest całkiem niezła, dlatego moim zdaniem Sense 50X może umilić długi marsz na turystycznym szlaku.
Kolejnym atutem tego modelu jest responsywny czytnik linii papilarnych ????
a inne to jakie mają – martwe które nie reagują ???
musisz myć ręce jak wyjdziesz z toalety, bo jak masz zajebane w gównie palce to smartfon tego nie rozpozna. Jasne ??? Myj się zasrańcu