Microsoft

Microsoft: smartfony Windows Phone będą o wiele tańsze

Wszystko wskazuje na to, że doczekamy się dnia, gdy telefony z systemem Windows Phone będą o wiele tańsze. Microsoft liczy, że produkcja niektórych modeli z systemem Mango będzie kosztowała około 220 dolarów za sztukę.

Zdaniem przedstawicieli Microsoftu system staje się coraz bardziej popularny, a do tego maleją koszty produkcji. Jak podaje Gigant z Redmond wyprodukowanie urządzenia z pierwszej partii rok temu kosztowało aż 400 dolarów. Jednak ma się to zmienić. Microsoft ma także w planach tańsze telefony, których koszty produkcji będą niższe niż 200 dolarów. Dzieje się tak, ponieważ obniżyły się także wymagania sprzętowe narzucone przez producenta systemu. Dzięki temu pojawi się na rynku smartfon ZTE Tania.

źródło: Windows-Phone

Kan

8 komentarzy do “Microsoft: smartfony Windows Phone będą o wiele tańsze”

    • Słusznie, przecież tu mowa o koszcie produkcji, który leży na pewno znacznie poniżej 50 U$D, nawet w przypadku Galaxy SII. Skoro koszty produkcji wynosiłyby 220 papierów, to jaka byłaby cena zbytu producenta z jego zyzkiem? Ok. 300 'zielunych’, w hurcie jakieś 350-400 he he he. Mając za sobą tylko 10 milionów sprzedanych egzemplarzy jednego modelu, producent zaliczyłby parę miliardów dolców obrotu w ciągu niecałej połowy roku! Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, jak niskie są koszty produkcji urządzeń montowanych przez roboty na zautomatyzowanych liniach produkcyjnych, do tego w krajach Azji.

      Odpowiedz
    • Wy chyba nie wiecie o czym piszecie! Proponuję porównać – koszt produkcji iPhona – przez fabrykę to 196 dolarów ( podane orientacyjnie przez niezależny portal )! Koszt produkcji fonów z WP7 może być WYŻSZY – bo to NOWY system i Microsoft NARZUCAŁ producentowi BARDZO WYSOKIE WYMAGANIA SPRZĘTOWE – skarżył się na to kiedyś prezes LG! Na koszt produkcji składają się CZĘŚCI I ROBOCIZNA!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.