Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
LesH
UczestnikOczywiście, aby z paluszków li-jon AA/R6 SANYO mieć zapasowy aku do smartfona, trzeba połączyć 4 sztuki w szereg, co bynajmniej nie pomniejszy pojemności takiej baterii. Jej zmajsterkowanie to nie problem i ogólnie będzie dużo mniejsza niż ten opisywany 'Natec’, przy większej od niego pojemności, a mianowicie prawie 5Ah. Nie zakwestionowałem przydatności opisywanego akumulatora zewnętrznego Natec w ogóle a jedynie określenie jego pojemności jako 'bardzo wysokiej’, co jest ewidentną przesadą wobec innych produktów, z których 2 – SONY i SANYO – przytoczyłem. Przesadyzm w ripoście do mego komentarza pobrzękuje dość dziecinnie. :lol
LesH
Uczestnik„Wyciągnięcie wyciągniczka” – miało być wysięgniczka. :lol
LesH
UczestnikCiepłe nauszniki ze zintegrowanymi słuchawkami, znane od kilku lat, są lepszym pomysłem, gdyż nie angażują do rozmowy rąk. Wystarczyłoby dodać do nich sprytnie chowany(odchylany) mikrofon. Wyciągnięcie jego wyciągniczka lub odchylenie w kierunku ust odbierałoby rozmowę przychodzącą lub włączałoby gotowość głosowego wybierania numeru. Zdecydowanie wolałbym produkt wg mego pomysłu a nie ostentacyjne i uciążliwe trzymanie przy twarzy palców dłoni w 'zradiofonizowanej’ rękawiczce. Wszelkie prawa do idei rozwiązania zastrzeżone, poniżej 10 tys. Euro plus odpowiedniego %-u od sprzedaży nie budzić! 😉
LesH
UczestnikOd takiej kamery w tej cenie należy oczekiwać jakości i pewności działania. Czy jest odporna na czynniki zewnętrzne: temperatura, wilgoć itp? Informacje w newsie nie podają nic na ten temat, a produkt ciekawy pod względem wyrafinowanych funkcji.
LesH
Uczestnik4,5Ah jest bardzo wysoką pojemnością? Może dla starych lub lowend-owych 'słuchawek’, ale nie dla obecnych smartfonów. Bateria w Samsung Galaxy NOTE II ma 3,1 Ah. Niezłą pojemnością cechuje się zewnętrzny akumulatorek SONY w wersji 7Ah, ale też nie jest ona bardzo wysoka, gdyż ta powinna wynosić co najmniej kilkanaście Ah. Od kilku lat są dostępne w handlu akumulatorki w kształcie ogniw-’paluszków’ AA/R6 litowo-jonowe firmy SANYO o pojemności 4900 mAh, czyli niemal 5 Ah, co jest nadal sporym osiągnięciem w tak małej wielkości ogniwie. Oczywiście określenie 'bardzo wysoka pojemność’ jest bardzo subiektywne w odniesieniu do zewnętrznych akumulatorków, przeznaczonych do energetycznego 'posiłkowania’ obecnych smartfonów najwyższej półki, ale mimo wszystko wartość 4,5 Ah – czyli 4500 mAh – nie jest bardzo wysoką pojemnością produktu Natec Extreme Media PB-4500.
LesH
UczestnikTo prawda. Polska bez UE i poza UE byłaby cenowo taką Ukrainą, albo i gorzej. Ale też kraje EU byłyby dla swoich użytkowników telefonów komórkowych o wiele droższe, głównie za połączenia w roamingu, gdyby nie ograniczenia apetytów cenowych, narzucone operatorom komórkowym przez odpowiednie organa unijne. 😎
LesH
UczestnikZewn aku o pojemn. 7000 mAh=7Ah ma sens, bo kilkakrotnie przedłuży czas pracy smartfona, a gniazdo USB sprawi, że będzie go można użyć do ładowania wszelkich smartfonów, które dają się ładować przez posiadane złącze microUSB. Pytanie tylko, kiedy i za ile pojawi się ten produkt w sprzedaży na rynkach krajów EU…
LesH
UczestnikMożliwość dzwonienia komórką za granicę z minut abonentowych też istnieje, już parę lat. Np. w taryfach Era rodzinna od co najmniej 2010 roku minuty abonamentowe można wykorzystać nie tylko na połączenia do wszystkich polskich sieci, w tym Play itp, ale także na połączenia na telefony stacjonarne wszystkich krajów UE plus stacjonarne w Norwegii, Kanadzie i USA. Po przejściu taryfy rodzinnej pod skrzydła marki T-Mobile nadal minuty abonamentowe można wykorzystać na połączenia z polskiej sieci na stacjonarne unijne, ale operator wykreślił z listy 3 kraje pozaunijne, tzn. Norwegię, Kanadę i USA. Dodam, że o ile wydzwanianie minut abonamentowych do jakiejkolwiek polskiej sieci odbywa się w taktowaniu 1-sekundowym, o tyle przy używaniu tych minut na zagraniczne stacjonarne w UE taktowanie zmienia się na 1-minutowe, czyli za każde kolejno ROZPOCZYNANE 60 sekund rozmowy traci się całą minutę abonamentową, a nie jej ułameczek. 😎 Proszę wszystkich zorientowanych o informacje, czy w taryfach innych operatorów minuty abonamentowe można zużywać także na połączenia zagraniczne. Jeśli tak, to u jakiego opa, w jakich taryfach i do jakich krajów.
LesH
UczestnikObecnie każdego stać na odebranie rozmowy w roamingu UE. 41 groszy za minutę z 1-sek taktowaniem od początku rozmowy to inaczej 2 grosze za każde 3 sekundy, a to czas, który wystarcza, by powiedzieć szybko rozmówcy: jestem teraz za granicą, jeśli sprawa ważna wyślij smsem, cześć. Niech mi ktoś wskazać osobę mającą tel kom, którą stać na podróże po UE a nie stać utracić z konta karty prepaid 2 groszy za odebraną krótko rozmowę, a nawet kilka razy po 2 grosze. :lol
LesH
UczestnikSerdecznie zachęcam do takiego przedstawiania technichnych/obiegowych pojęć w newsach, by były zrozumiałe do osób niekoniecznie rozeznanych w branży lub temacie. Dzięki temu informacje nabiorą charakteru edukacyjnego, a podane w ciekawy sposób staną się dodatkową zachętą dla dotychczasowych i nowych czytelników, by tu zaglądać, ponieważ zawsze można coć nowego poznać lub czegoś się nauczyć. Taka forma nabywania wiedzy może być znacznie przyjemniejsza niż nauka w szkole albo na kursach, gdyż podawana jest najczęściej w maleńkich porcyjkach, odpowiednio opakowanych, a właściwie to 'wetkniętych’ w newsy (oby zawsze apetycznie podane) niczym rozmiażdżona tabletka leku wetknięta w mięsko dla domowego zwierzaka, aby ją kotek czy piesek zażył, nawet nie zauważając, kiedy to się stało. Sukcesem branżowego portalu jest, gdy odwiedzający myślą i mówią: lubię tam zaglądać, bo jestem na bieżąco z nowościami, a poza tym, tam zawsze się człowiek czegoś dowie i pozna coś nowego. 😎
LesH
UczestnikWe wprowadzaniu blokad na swoich wyrobach Apple był liderem od zawsze. 😀
LesH
UczestnikJailbreak to nie żaden program, a sposób na usunięcie ograniczeń, wprowadzonych przez Ogryzek (czyli Apple) na ich smartfony, a konkretnie systemy operacyjne. Dzięki takim 'wytrychom’ można m.in. zainstalować na nich i użytkować programy, których zabezpieczony OS Apple’a nie przyjmuje. Próbowałem wyjaśnić pytającemu prostym językiem.
LesH
UczestnikMoje obawy budzi plastykowa obudowa z tylną klapką, którą 'łatwo zdjąć’. To słaby punkt wcześniejszych Nokii, nie tylko N95 z plastykową, ale także następczyni N97/97mini z metalową klapką. W pierwszej szybko odpryskiwały plastykowe zaczepiki i wypadał akumulatorek, w drugiej klapka metalowa a mimo to łatwo odskakuje wraz z baterią przy byle uderzonku, czyli podobne pieruństwo, ćwiczące u użytkownika panowanie nad sobą. Jak to wygląda praktycznie w Nokii Pure View 808? Czy jej plastykowa klapka potrafi się nieopatrznie otworzyć w 'sprzyjających warunkach’ np. w kieszeni/teczce/torbie i narazić na rozpad tego, co może odlecieć wraz z odłączeniem zasilania? Czy zaczep na szlufkę do smyczy wygląda na solidny i trwały? Jak rozumieć wzmiankę o delikatnym 'lataniu’ klapki baterii? Jakiego typu ryzyko – zdaniem testera – grozi użytkownikowi?
LesH
UczestnikTest dobrze przeprowadzony, opracowany i przedstawiony. Choć wszystkim nie dogodzi na kilku zwięzłych stronach, gdyż tester musiał wybrać najistotniejsze jego zdaniem, dokonał tego bardzo przemyślanie. Mimo zad i walet testowanego smartfonu zmierzam do jego zakupu po promocyjnej cenie w drodze kontraktu przedłużeniowego lub zmianą opa, przechodząc ze swoim numerem. W PL chwilowo chyba tylko Orange go oferuje?…
LesH
UczestnikNiemal pewne. Gdy w jakiejś promocji wabiono klientów ukrytymi przedmiocikami ze złota, srebra itp., niektórzy wchodzili do magazynów z wykrywaczami metali, rozpaczliwie 'skanując’ towar w poszukiwaniu np. złotych łyżeczek, zarówno pracownicy, jak i handlowcy – opowiadał mi kiedyś znajomy, właściciel kilku hurtowni spożywczych na zachodzie Polski. Niestety nic mu nie było wiadomo o rezultatach takich poszukiwań. :lol
LesH
UczestnikCzytam tytuł o gotowości Play od 2103 roku i myślę sobie: to cwaniaki! Ale treść newsa z datą 2013 sprowadziła mnie na ziemię.
LesH
UczestnikKonkluzja: albo się jest asertywnym, albo uprzejmym dla rozmówców 'miszczem’, potrafiącym rozmawiać za kierownicą i prowadzić auto podświadomie lub na pamięć, jak przysłowiowy koń, ciągnący wóz znaną mu trasą.
LesH
UczestnikMiałem ostatnio następujące zdarzenie: pędzę A12 do Berlina, gdzie ekipa wykonawcy już dotarła, by kontynuować montaż, a tu mi klient-inwestor dzwoni i bierze na spytki, że fragment upiększonego wykończenia niezgodny z moim projektem jako załącznikiem umowy itd. Tłumaczę chłopu, że jadę małym auteczkiem ca. 160 km/h, którym podmuchy wiatru lekko rzucają, będę za pół godzinki, chcę jechać w spokoju, proszę o chwilkę cierpliwości – a ten NIE! Jakby nie docierało, opowiada szczegóły swych wątpliwości, choć prostakiem nie jest, lecz inż.-ym architektem. Przerywam grzecznie, lecz stanowczo i pytam: czy mam zjechać na najbliższy parking lub stanąć przy telefonie alarmowym na awaryjkach, aby omówić te kwestie, lecz opóźnię przybycie, czy przerywamy rozmowę, docieram za niecałe 30 minut i uzgadniamy do woli. Odpowiada, bym jechał, po czym swoje, nawija mi dalej. Powiedziałem wówczas: panie Zahnschmerz, włączam nagranie naszej rozmowy i niech pan opowiada. Ja się skupiam, by bezpiecznie dojechać. Dopiero wtedy zrozumiał i życzył dobrej jazdy.
LesH
UczestnikOdp. do nicka 'Czytelnik’: tak, prowadząc auto nie wdaję się z pasażerami w aktywną rozmowę, która miałaby mnie rozpraszać. Reaguję podobnie, jak na gadułów telefonicznych. Zawiedzonym swoją postawą tłumaczę, że czuję się odpowiedzialny za ich życie i zdrowie na moim pokładzie, więc niech się nie dziwią, iż zagadywanie mnie i wciąganie w dyskusję, gdy jadę na umówiony termin (np. odwożę rodzinę na lotnisko) tylko opóźni podróż i narazi na ryzyko opóźnionej reakcji i wypadku, więc przykro mi, ale mogę się tylko biernie przysłuchiwać. Rozmowy podejmuję w trakcie przerw, na postoju. Wystarczy mi rozproszenie natłokiem myśli o sprawach, obowiązkach i zadaniach biznesowo-zawodowych.
LesH
UczestnikRadia słucha się biernie, a rozmowa tel. angażuje mózg w odpowiedzi na zadane kwestie i rozprasza nieporównywalnie bardziej niż radio. Dzwoniący, by pogadać, gdy akurat prowadzę auto, zostają zachęceni do opowiadania, a ja jedynie pomrukuję 'tak, acha, eche’ od czasu do czasu, dla potwierdzenia łączności, aby się nie rozpraszać i odruchowo nie zwalniać jazdy, choć mam dobry system głośnomówiący. Taka forma rozmowy przypomina właśnie słuchanie radia i minmimalizuje odwodzenie uwagi od jazdy za kierownicą. W przypadku innych, ważnych ale krótkich spraw, np. zgłoszeń klientów – wciskam w trakcie jazdy nagrywanie rozmowy, rejestruję informację oraz kontakt i oddzwaniam, kiedy się gdzieś zatrzymam.
LesH
UczestnikWrażenie robi jednoczesna, płynna praca kilku 'obliczeniożernych’ aplikacji, np. symultaniczne odtwarzanie kilku filmów wideo z edycyjnym przeglądaniem foto-galerii itd. Widoczne są zalety błyskawicznego transferu danych przez LTE. Wszystko otwiera się natychmiast, a chwilowo wyświetlane obrazy można w każdej chwili zapamiętywać w formie zrzutów ekranu. Ogromną zaletą jest pominięta w tej pobieżnej prezentacji pojemność akumulatorka: aż 3,1 Ah, prawie 25% więcej względem ubiegłorocznego NOTE’a, wyposażonego w baterię 2,5 Ah. Jak to się praktycznie przełoży na czas pracy tego następcy, NOTE II – przekonają się użytkownicy, ale pierwszy NOTE nie zawiódł swych użytkowników także pod tym względem.
LesH
UczestnikJuż wsadzili: 3,1 Ah czyli 3100 mAh. 😎
LesH
UczestnikCo się tyczy wyciszania komórek na określony czas, to najlepszym pomysłem (też Nokii!) były profile czasowe, pozwalające użytkownikowi telefonu zaprogramować czas, na jaki komórka przechodziła z trybu ogólnego / głośnego na wyciszony, powracając potem o zaprogramowanej porze z powrotem do normalnych dzwonków dźwiękowych. Tak było np. w komunikatorach Nokii NC9500 oraz NC9300i. Dlaczego Nokia zaniechała impletowania tej bardzo przydatnej – nie tylko dla ludzi biznesy – funkcji? Nie ogarniam, ale ta firma popełniła też szereg innych, znacznie poważniejszych błędów i zaniechań, dlatego teraz przędzie jak przędzie i raczej lepiej już z nią nie będzie.
LesH
UczestnikCiekawa funkcja, ale łatwo może stać się 'niedźwiedzią przysługą’, kiedy dzwoni ktoś w ważnej sprawie, na którą się czeka, na telefon schowany w kieszeni spodni, a ten zostaje w tym momencie potrząśnięty i milknie. Wystarczy mi doświadczenie z wyciszaniem, jakie zastosował Samsung np. w Galaxy SII: dotknięcie palcem lub lekkie przesunięcie po pojemnościowym ekranie albo aktywacją bocznego przyciskiem włączenia. Dzięki temu, że mój SII jest w etui typu 'kanapka’, nie ma ryzyka niekontrolowanego wyciszenia przez dotyk ekranu, a funkcja uciszania dzwonka bocznym przyciskiem sprawdza się w SII wyśmienicie.
LesH
UczestnikNie każdy potrzebuje jednoczesnej aktywności dwóch kart SIM w fonie 'dual’. Np. znajomy ma w fonie SIM-kartę niemiecką a w portfelu tajlandzką, dokąd często sobie lata i przekłada do fonu w zależności od tego, gdzie wylądował, ponieważ roaming jest tam drogi. Dla niego wystarczyłby telefon 'dual’ z przełączanym wyborem aktywnej karty SIM.
-
AutorWpisy