Mam wrażenie, że autor nieco myli pojęcia roaming i połączenia międzynarodowe. Pierwsze to korzystanie z komórki poza granicami, a drugie to dzwonienie zaganicę z Polski. Jeśli zaś chodzi o roaming europejski to staje się on coraz bardziej przystępny, a w niedługim czasie planowane jest zrównanie cen z kosztami rozmów krajowych. Tak więc jadąc do innego Państwa UE nie będzie się trzeba zastanawiać czy stać nas na odebranie rozmowy bądź zadzwonienie (ideałem byłoby gdyby standardem stało się również rozliczanie minut z abonamentu także w roamingu, lub przynajmniej w jakiejś proporcji np. 1:2 i możliwość dzwonienia z minut abonamentowych również poza granicę naszego kraju). Natomiast co do cen do naszych wschodnich sąsiadów to należałoby ich zapytać czy którakolwiek ze stron próbowała rozmawiać z partnerem o wysokości cen czy jest to po prostu wygodna zmowa cenowa dla obu operatorów?