Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
LesH
UczestnikJeśli masz rację z tą ceną, to tablet nie będzie konkurencją dla Panasonic-ów tough, a jedynie korzystną proporcją świadczeń do ceny mogłyby produkty mało znanej firmy walczyć o klienta z uznaną i sprawdzoną marką 'pancernych’ terminali przenośnych, czyli laptoków czy tabletów. Nawet, jeśli NoteStar TB1010 okaże się naprawdę rugged, to przy sporej cenie Panasonic go wyruguje z pola walki jako ewentualnie groźnego konkurenta.
LesH
UczestnikNa jakiej podstawie sądzisz, że ta Nokia będzie 'tylko z LTE’? Dotychczasowe smart/fony w wersjach z LTE nie bywały pozbawiane transmisji 3G ani jej szybszych pochodnych, więc nie podejrzewałbym Nokię o popełnienie aż takiej głupoty. Zresztą podobnie było z wejściem 3G do telefonii mobilnej: żadnego z telefonów obsługujących UMTS nie pozbawiono funkcji wcześniejszych transmisji typu gprs/edge. Telefon tylko z LTE byłby inwalidą od urodzenia, ograniczonym w zastosowaniu ruchu danych tylko do sieci LTE i skazany przez to na znikomą sprzedaż.
LesH
Uczestnik-’Breko-beko!’… -’Dawaj 'brek’. No to daję: zanim rozwinęła się mobilna, komórkowa telefonia analogowa, jeszcze w latach 80-tych używałem firmowo i prywatnie CB-radia, w tym radiotelefonów przenośnych, dzięki czemu miałem z rodziną i pracownikami namiastkę późniejszych komórek, a będąc w drodze pod adres wystardczyło 'krzyknąć’ prośbę o pomoc, a było się przez miejscowych 'wolontariuszy dyżurnych’ prowadzonym nie gorzej, niż to robią współczesne nawigacje, bo interaktywnie. Owo prowadzenie obcego gościa – czyli mnie lub mego pracownika – nawet pod drzwi podanego adresu było dla nas wtedy bezcenne! Nie inwestowałem w profesjonalne 'UKF’-ki z rezerwacją pasma, szkoda mi było pieniędzy. Jedynie z czasem 'wywąchałem’ przystawki kodery/dekodery dźwięku, dzięki którym od 1989 nasze rozmowy szły transmisją szyfrowaną, kiedy tylko chcieliśmy. Te sprzęty CB sprawdzały się u mnie na tyle, że po uruchomieniu analogowego Centertela ani myślałem wykładać 7-10 tys zł na walizkowe 'komórki’ Motoroli, ani na mniejsze Nokii. Wkrótce potem, na początku lat ’90-tych bez problemu sprzedałem cały komplet swych CB-radyjek w wydaniu specjalnym, ponieważ 'eee-miiii-growałem, z ramion twych – do Niemiec’ (ojcowizno) i tu, w Badenii Württembergii w 1995 z radością przywitałem cyfrową gsm z jej maleńkimi (w porównaniu do analogowych) telefonami, podpisując jesienią 1995 umowę z D1 a 'przedłużany numerek 0171xxxx…’ mam z tą siecią (obecnie T-Mobile) po dziś dzień. Jednak CB-radio wciąż się praktycznie sprawdza, pomagając nadal, najbardziej chyba kierowcom. Co mógłbym doradzić obecnym użytkownikom CB-radia w autach osobowych? Używanie antenek 2-funkcyjnych: jednocześnie do radia samochodowego oraz CB. Są małe, opływowe (pochylone w tył), więc nie tylko nie rzucają się w oczy, zdradzając obecność CB-radia na pokładzie, ale też nie wpływają na większe zużycie paliwa, świszcząc przy szybkiej jeździe. Wprawdzie ich skuteczność jest nieco mniejsza niż 1/8-falowych 'batów’ przedłużanych elektrycznie cewkami do ćwierćfali, ale mają mnóstwo zalet. 73 dla wszystkich, szerokiej drogi bez starodrzewia na poboczach 😉 hej! 😀
LesH
UczestnikWzględnie sprawiedliwa dla abonamentowców byłaby ulga w abonamencie, procent od ilości 'siekniętych’ dni utrudnienia/uniemożliwienia korzystania z usług w sieci przez swoich abonentów w stosunku do ilości dni miesiąca rozliczeniowego. I tak np. za 2 dni 'utrudnieniowe’ byłoby to np. 2 : 30 x 100% = ponad 6,66%. Przy niziuńkich abonamentach od ok. 30 zł/mies byłoby to 2 zł, przy internecie BlueConnect z abo przyjmijmy 100 zł/mies byłoby to jakieś 6,66 zł a przy najwyższych abonamentach rzędu 300-400 zł/mies byłoby to już 20-26,66 zł. A prepaidowcom… nie wiem, jak możnaby wynagrodzić, co możnaby dać?… Może faktycznie 10 minut do wszystkich wielkich W3 oraz na stacjonarne, wymiennych na 20 mmsów lub 40 smsów?… Wyłganie się dziesięcioma minutkami wymiennymi na 40 smsów do wszystkich jak leci, także klientów biznesowych, mających umowy na spore abonamenty – to kpina w biały dzień! Nie pozostawię suchej nitki na operatorze, który prawie darmo próbuje się wyłgać za utrudnienia, ponieważ nawet, jeśli przyczyną jest uszkodzenie spowodowane działaniem firm/osób trzecich, to myślicie, że T-Mobile nie będzie się dochodzić sowitych odszkodowań i nie otrzyma ich?… Nie mówiąc o tym, że są z pewnością ubezpieczeni i od asekuracji też zgarną swoje. Koniec końców Ti-Mobajl zarobi na tej awarii sporo, a tym, którzy tak naprawdę ucierpieli w mniejszym lub większym – czasem ogromnym – stopniu, swoim klientom, proponują żenujący ochłapik. Nie pozostawiam suchej nitki na firmie, która tak postępuje wobec swych klientów, szczególnie dlatego, że jestem klientem biznesowym także polskiego T-Mobile.
LesH
UczestnikDziś widziałem cenę detaliczną na białą wersję (Keramik weiß = ceramiczna biel) Samsunga Galaxy SII w markecie a elektroniką użytkową i sprzetami gospodarstwa domowego: 479 Euro bez brandu i bez simlocka. Podejrzewam, iż w wysyłkowych sklepach internetowych będą jeszcze tańsze. Na razie unikam smart/fonów w białych obudowach, ale latem, gdy leży długo w aucie za szybą na słońcu – biel może okazać się bardzo praktyczna.
LesH
UczestnikNiemal 3 godziny poświęciłem [czytaj: straciłem] dziś na obejrzenie w T-Punkt prezentacji Iphone 4S 32 GB w rękach konsultanta T-Mobile De oraz dłuuugie bawienie się funkcjami tego sr Ajfon-a 4S. Teraz przynajmniej nie mam złudzeń, że nie wyróżnia się niczym ponad konkurencję najnowszych smartfonów HTC, LG, Motoroli, a samsungowemu Galaxy SII nie dorasta nawet do pięt. Zresztą sam konsultant przyznał obiektywnie, iż nie ma co porównywać wymoczka Ajfona 4S ani innych górnopółkowców do samsungowego SII, dlatego od maja 2011 jest użytkownikiem tego modelu Galaxy. Odszedłem zadowolony, nie żałując poświęconego czasu. Wszak 8. czerwca 2011 także zdecydowałem się na Galaxy SII, a do fanatycznie żarliwych wyznawców Apple’a jako niedoścignionego bożka odnoszę się z ogromną wyrozumiałością i stosownym współczuciem.
LesH
UczestnikEkran w rozdzielczości 800×480 WVGA nie wyświetli obrazu HD 720 (ani wyższej jakości). 'Silnik’ takiego tabletu może dać sobie radę z odtwarzaniem filmów HD, ale obejrzeć obraz filmu w tej rozdzielczości będzie można dopiero po podłączeniu urządzenia do ekranu/monitora mającego rozdzielczość HD. Trzeba rozgraniczać te pojęcia: zdolność do odtwarzania filmów HD (z pamięci stałej, karty lub pendrive przez elektronikę tabletu) od zdolności oddania obrazu filmu w takiej rozdzielczości na własnym wyświetlaczu. Tą drugą zdolność warunkuje rozdzielczość ekranu, na którym niby ten obraz jakości HD ma być odtwarzany.
LesH
Uczestnik„Stale 2” 😉 a czasami nawet 3! 😀 Bardzo sympatyczna literówka 😀
LesH
UczestnikFajna sprawa! Jeszcze orientacyjny zasięg i jaką transmisją to leci: WiFi-n czy czymś w rodzaju Direct-WiFi? Tym ostatnim przesyła się strumieniowo nie tylko obraz full HD1080p ale też – równolegle – wielokanałowy dźwięk HiFi kinowym Surround-em 5.1.
LesH
UczestnikChyba z powodu niektórych aplikacji (np. zakupy) autor tego newsa zdecydował się tak go określić. Niektóre inne portale wysuwają w prezentacjach 'move’ podobne sugestie co do przeznaczenia/dedykacji tego smartfonu, ale T-Mobile.
LesH
UczestnikTo na Wyspach się dolce wita, a nie funty szterlingi?…
LesH
UczestnikW tytule oraz treści newsa podkreślono 'lejek’ w tej ofercie 300 MB za 10 zł w Orange. Czyżby w pozostałych pakietach internetowych pOręcz nie oferował/a 'lejków’, narażając na rozpaczliwe JEJKU! – klienta, któremu przyjdzie zabulić dodatkowo, ponieważ nieopatrznie przekroczył limit?… Jak to było i jest w dotychczasowych innych pakietach internetowych Orange? A jak jest w Plus-ie i Play-u?
LesH
UczestnikPracodawca jak najbardziej ma prawo instalować i stosować takie zabezpieczenia, jeśli się obawia, że „pracownicy do celów prywatnych wykorzystują w czasie pracy takie aplikacje internetowe, jak Facebook, poczta elektroniczna i itp.” Przecież pracownik, szukając pracy, oferuje sprzedaż swych kwalifikacji, umiejętności oraz bazującego na nich wysiłku umysłowego i fizycznego w określonym czasie. Zatrudniając się kontraktuje z pracodawcą tą sprzedaż drogą umowy o pracę, a pracując – sprzedaje mu swe umiejętności i wysiłek, wykonując w jego pomieszczeniach określone czynności w określonym czasie. Jeśli w tym czasie pracy, bez wiedzy i zgody pracodawcy, pracownik się rozprasza/ucieka do innych zajęć, komercyjnych lub prywatnych, to już tym oszukuje pracodawcę i okrada go. Jeżeli poza tym do takich 'zajęć’ używa środków łączności, które pracodawca daje do lepszej i skuteczniejszej pracy, to popełnia nadużycie a nawet kradzież. W latach ’90-tych w Badenii-Württembergii we wszystkich pomieszczeniach mego pracodawcy były dyskretnie zainstalowane kamery CCTV monitoringu przemysłowego oraz mikrofony, o czym długo nie wiedziałem. Dlaczego? Ponieważ moim zadaniem ani zwyczajem nie było ciekawskie 'omywanie wzrokiem’ wysoko położonych zakamarków pomieszczeń, przez pierwsze prawie 5 lat nie miałem pojęcia o tym systemie. Po kilku latach, przy okazji kolejnego awansu zawodowego i obejmowania dalszych odpowiedzialnych obowiązków sam mi pokazał to wszystko. Przy okazji wyjaśniły się powody uznania: byłem obserwowany, a nawet podsłuchiwany w pracy! Teraz chyba zabronione są tajne systemy monitoringu audio-video do dyskretnego śledzenia pracowników, nie wiem, ale tamta inwigilacja mojej osoby w miejscach pracy wyszła mi akurat na korzyść. Z opowiadań mych polskich wykonawców oraz znajomych wiele słyszałem o zmorze pracodawców, którą był parę lat temu w Polsce boom zainteresowania portalem społecznościowym NK i wyraźny spadek wydajności. Ponoć gierki online, emaile prywatne itp. nadal odciągają wielu od zawodowych zadań w czasie ich pracy… Wracając jednak do zabezpieczeń w rodzaju opisanego w tym newsie SonicWALL Analyzer uważam, iż pracodawca jak najbardziej ma prawo je instalować i stosować.
LesH
UczestnikOczekiwałem, że z czasem zostanie zniesiony roaming wewnątrzunijny w sensie opłat za rozmowy i MMS-y przychodzące oraz honorowania abonentowi jego krajowych, 'ojczystych’ stawek i warunków za rozmowy, smsy i MMs-y wychodzące oraz mobilny transfer danych. Jednak z powyższego newsa i raportu widzę, że się na to jak na razie nie zanosi… 🙁 Skoro Unia aspiruje lub pretenduje swego rodzaju odzwierciedlania 'Stanów Zjednoczonych Europy’, to również warunki cenowe usług mobilnych powinnu zmierzać ku upodobnieniu się względem świadczonych wobec abonentów w USA, podróżujących sobie za stanu do stanu z telefonem, smartfonem, tabletem czy komputerowym modemem 2G/3G/4G. Ale to nie będzie tak do przodu hop, ponieważ operatorzy, przerażeni rezygnacją z zysków na roamingu, szybko zaczną udawać Greka. Plajtującego.
LesH
UczestnikJeśli dobrze oceniam czarną 'dziurkę z przodu i z tyłu’ – tablet ma 2 kamerki, toteż będzie obsługiwał także wideorozmowy. Jednak nie zapominam o powiedzonku: 'pozory mylą – powiedział jeż…’ Więc poczekam na szczegóły i ja też.
LesH
Uczestnik250 tys. Euro to nawet niemiecki sędzia w kieszeń nie przyjmie, bo mu się rydzyko nie opłaca. Tyle to szefowie Apple’a dają swym żonom na waciki. Dla lepszego efektu publicznego powinni podawać wysokość kar w Eurocentach. 25 milionów Eurocentów kary! To brzmi jabłko-tako, a nie tam jakieś tysiące…
LesH
Uczestnik„3,9-calowy ekran, 800 milionów pikseli” 😮 Wszystkie filiżanki w szafce? :lol
LesH
UczestnikDobrej ceny w abonamentach należy się spodziewać po wejściu do T-Mobile. Jest już w Plus-ie, lecz nie w PTC i to dziwne, bo o ile rewelacyjny Samsung Galaxy SII pojawił się u Ti-Mobajla w dobrze subsydiowanych cenach abonamentowych praktycznie z chwilą wejścia na polski rynek, o tyle z rewolucyjnym Galaxy NOTE potentat zwleka… Czyżby chciano się przyjrzeć popytowi u konkurencji? Nie wykluczone. Klienci, czekający na milowy postęp technologiczny, widoczny po specyfikacji tego smartfonu, a właściwie już tabletofonu*, się znajdą, a NOTE na pewno jakiś czas pokróluje na rynku, zanim konkurencyjne wyroby się zbliżą funkcjami i możliwościami. Jeśli T-Mobile nie zabłyśnie dobrymi abonamentowymi cenami NOTE a wystawi zaporowe, popełni wielki błąd komercyjno-marketingowy.
LesH
UczestnikDziewny ten ranking… a gdzie Symbian? Dopóki miałem tylko Nokie (E90, N95, N97mini), wieszała się każda Symbianówna co miesiąc. Od 8.czerwca 2011 eksploatowany Galaxy SII na Androidzie ANI RAZU jeszcze mi się nie 'wieśnął’. Przypadek? Może, ale ten smartwon ma na swej 'głowie’ znacznie większe obciążenie, do tego równoczesnymi aplikacjami w porównaniu do SymbiaNokianek! Powinien więc teoretycznie mieć więcej powodów i szans, by się zawiesić. Proszę o opinie użytkowników Androida oraz MeeGoo wraz z Nokią N9, na którą mam chrapkę…
LesH
UczestnikKolego 'FerDarek’ nie masz telefonu komórkowego, posiadającego coś więcej niż funkcja połączeń głosowych i smsów??? Choćby kamerka, 'organizer’ w menu, a może też przeglądanie stron internetowych lub poczty email na kolorowym ekraniku… nic z tych rzeczy??? Chyba nie doceniasz swego sprzętu. Określenie 'smartfon’ ukuto wprawdzie dopiero kilka lat temu, ale w gruncie rzeczy smartfonem były już telefony, posiadające coś więcej niż podstawowe funkcje terminala gsm, jakimi były rozmowy i smsy! To nie musi być terminal z ekranem dotykowym na przednim panelu, choć obecnie większość smartfonów tak wygląda. Ale mądrze jest właśnie rozglądać się po tanich ofertach promocyjnych operatorów w subsydiowanych do symbolicznej złotówki cenach i w niewielkich abonamentach. Ten move w Ti-Mobajlu niemieckim, a niebawem w polskim ma nienajgorsze parametry. Jeśli pojawi się za zeta w niskich kwotowo planach taryfowych to płacącym niewielkie rachunki za telefon warto brać na umowę, albo na przedłużenie lub przejść z numerem. Jedynie trzeba się będzie przyzwyczaić do dotykowca, jeśli to pierwszy w życiu 😎
LesH
UczestnikJeśli z ceną w sieci Saturn to prawda, 2500 zł za niebrandowanego NOTE bez umowy nie jest ceną zaporową jak za taki za SUPER-tabletfon, w porównaniu do cen innych, droższych smartfonów konkurencji z dużo gorszą specyfikacją. Czekam na niego w T-Mobile De, by przedłużyć kolejny raz umowę, ale właśnie z NOTE, a na razie w Niemczech jest tylko w ofercie sieci Eplus. W T-Mobile PL oferta przedłużeniowa na jednym z numerów pojawi mi się dopiero latem 2012. Też nieźle. Do tego /czasu może ukaże się jeszcze coś dobrego i porządnie subsydiowanego w promocjach taryfowych, np. Galaxy SIII albo Motka RAZR lub Miła stonka w 4-tym wydaniu z 5-wierszową, wysuwaną pełną QWERTY ?… Zobaczymy.
LesH
UczestnikStandardowa? To wymień kilka aplikacji na Galaxy SII z Androidem, naprawdę dobrych, pewnych i godnych polecenia, do ściągnięcia z Android Market. Będę wdzięczny za ich dokładne nazwy. Ciekaw jestem zarówno tych konwersujących na podobieństwo iPfone 4S jak też do notowania czyli pisania dyktowanych ustnie tekstów oraz typu xdict (= słowniki dla StarDicta), jakie spokojnie chodzą np. na Nokii N9, ale w wersji na SII z Androidem. Tutaj zasłużysz na jeszcze większą wdzięczność, jeśli się w moim smartfonie sprawdzą.
LesH
UczestnikUps… wyliczenia w moim 'słupku’ wyżej trzeba przemnożyć circa razy 2, bo 2000 umów, a nie 1 tysiąc – podpisano w UK na niekorzystnych dla T-Mobile warunkach!
LesH
UczestnikCóż, prosty szacunek strat przy założeniu tylko 1 tys, kontraktów: 10,21 funta X 12 miesięcy w roku X 1000 umów = ponad 120.000 funtów. To najwyżej roczna pensja Administratora sieci T-Mobile UK, jeśli otrzymał stawkę godną pełnionej funkcji. Niemcy zabezpieczają się na każdej pisemnej ofercie zastrzeżeniem 'Druckfehler vorbehalten’, które jest prawną wymówką oferenta w przypadku pomyłkowego przedstawienia sensacyjnie dobrych warunków, niskich cen lub gratisów. Mimo, iż w kraju za Odrą 'Kunde ist König’ i ochrona praw klienta funkcjonuje naprawdę wzorowo, czym miałem przyjemność się delektować, ilekroć przyszło mi zwrócić lub zareklamować jakikolwiek towar, to jednak hojne prawa klientów w UK do oddania zakupów – nawet długo używanych, wyeksploatowanych lub 'zajechanych’ z ewidentnej winy 'customer’a – widoczne są w Anglii niemal w każdym dużym sklepie, przez istnienie osobnych stoisk, specjalnie do przyjmowania oddawanych towarów. Zabezpieczać się trzeba! Inaczej sprytni klienci rzucą się na gratkę jak sępy i nie ma przeproś – trzeba im dać to, co się niechcący zaoferowało na własną stratę i zgubę…
LesH
UczestnikFaktycznie!… Tamten testowany to tPad-7121 a nie tPad7271. Łyknąłem ślepo informację z postu nicka 'kolo’ z takim zaufaniem, że nawet nie zwróciłem uwagi na różnicę w oznaczeniach obu modeli i zacząłem się zachwycać tą kamerką oraz Androidem 2.3. Niestety wprowadził mnie w błąd. To są 2 różne tablety tej samej firmy. Kan wiedział, co pisze, obiecując wkrótce test tPad7271. Poczekam na wyniki. 😎
-
AutorWpisy