LesH

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 25 wpisów - od 2,601 do 2,625 (z 3,876 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: #288135
    LesH
    Uczestnik

    To jest oferta wypychania z magazynów ówna po cenach dla jeleni.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #287962
    LesH
    Uczestnik

    Jak najbardziej. Ekonomiści działu reklamy i sprzedaży Samsunga oszacują straty i prześwietlą 'żartownisia’ detektywistycznie, a także rodzinkę, czy byłoby z niego ściągalne odpowiednie odszkodowanie i wtedy zdecydują, czy sprawa sądowa się opłaca. Najczęściej takie chłystki są gołe i wesołe, ale nawet, jeśli by mu przeliczono nieściągalną kwotę na kilkanaście latek paki – należny i słuszny wyrok odstraszyłby innych 'pomysłowych’ lekkoduchów przed podobnymi pomysłami oczerniania innych firm. Zero tolerancji dla takich, ale o krokach prawnych zadecyduje zimny rachunek ekonomiczny. Jeśli zostaną podjęte, to dyskretnie, bez spektakularnego rozgłosu.

    w odpowiedzi na: #287948
    LesH
    Uczestnik

    Nie wiedząc o prowokacyjnym oszustwie stawiałem na zwarcie we wtyku ładowarki samochodowej USB, czyli na winę 'użydkownika’, co byłoby najprawdopodobniejszą przyczyną, nie mającą zresztą nic wspólnego z samym Galaxy SIII. Niektóre ślady na smartfonie były baaardzo podejrzane, czyli nienaturalne, ponieważ nie mające nic wspólnego z miejscami potencjalnych zwarć. Jak teraz widać, palanckich chłystków, którzy szukając sensacji gotowi są nawet spublikować kłamliwe oszczerstwa – nie brak w świecie.

    w odpowiedzi na: #287891
    LesH
    Uczestnik

    Jeden się pomylił i miesiącami się nie połapali, że coś nie gra? Całą odpowiedzialną księgowość na bruk i zasądzić od nich solidarnie zwrot pieniędzy, utraconych przez firmę! Ale to znajomki znajomków i pociotki pociotków, więc włos im z głowy nie spadnie.

    w odpowiedzi na: #287890
    LesH
    Uczestnik

    To jest pogmatwane dno nie oferta roamingowa. Tych, którzy to wymyślili i wdrożyli Plus powinien wywalić na bruk, dla dobra firmy. Ale to pewnie jakieś znajomki znajomków lub pociotki pociotków, więc się ostaną.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #287845
    LesH
    Uczestnik

    Odpowiadając na takie pytanie powinno się unikać szkolnych błędów, np. mylenia podstawowych pojęć, mian itp. Pojemności podaje się w Bajtach, a nie w bitach. Praktycznie, w zależności czego dotyczą, w kB (w kilobajtach) – np. pierwsze pamięci telefonów, MB (megabajt) – np. pierwsze karty oraz pamięci 'pendrive’, GB (gigabajt) – np. dyski twarde lub TB (terabajt) – np. ostatnie dyski twarde. Pojemności w kB, MB, GB i TB bywają często zaokrąglane do pełnych liczb, stąd różnice względem faktycznej pojemności po dokładnym przeliczeniu. 1 B (bajt) składa się z 8 b (bitów), więc np. dysk o pojemności 1 terabit miałby jedynie jedną/ósmą terabajta. Szkolnymi błędami wprowadza się totalne zamieszanie u tych czytelników, którzy nie znają dokładnie tej dziedziny, a przyjmują wszelkie porady w dobrej wierze.

    w odpowiedzi na: #287792
    LesH
    Uczestnik

    Czuł się jak święta krowa. Miał szczęście. Cz2 filmiku o nim mogła być horrorem 18+. Tym czynem przyspiesza nadejście radykalnego wind of change wobec takich 'rodowitych’ Brytyjczyków.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #287733
    LesH
    Uczestnik

    Czy po 12 miesiącach regularnych darmowych aktualizacji trzeba bulić za to w kolejnych latach?

    w odpowiedzi na: #287732
    LesH
    Uczestnik

    Jak rozumieć 'i roczną aktualizacją’? Bezpłatna tylko przez rok czy zawsze, jak licencja, lecz dokonywana raz na rok?

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #287636
    LesH
    Uczestnik

    Przedobrzyłeś niemieckując i wychodzi, żeś głodny robotnik, bo (das) Mahl to posiłek :lol

    w odpowiedzi na: #287605
    LesH
    Uczestnik

    „Samsung Galaxy Note II nie jest zagrożeniem dla iPhone’a” – aż tak trzeba uspokajać wyznawców ogryzka? Już GlxSII wymiótł myśli o kupnie Ajfona u milionów świadomych konsumentów, w tym u mnie, a Galaxy NOTE tylko ich upewnił, że teraz Samsung guru je, technologicznie. Od pojawienia się tej południowokoreańskiej klasy Galaxy owe rosnące w dziesiątki (a może i setki?…) milionów klientów wyczekują na kolejne SuperAMOLED-owe smartfony, którym cuppertinowe 'pudełko na koraliki’ nawet im do pięt nie dorasta. Prawdę trzeba umieć przyjąć z pokorą. Ja to zrobiłem wiosną 2011, jako dawny miłośnik tylko-Nokii, nazywający do tamtego czasu Samsung-a Scheissung-iem.

    w odpowiedzi na: #287457
    LesH
    Uczestnik

    Z jednej strony mowa o bezprzewodowej technologii Bluetooth, z drugiej zasięg 1,6 km. Jakim cudem?

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #287438
    LesH
    Uczestnik

    Może tak oddaje się tą nazwę w jez. polskim? Skoro powszechnie pisze się i wymawia Lipsk zamiast Leipzig albo Norymberga zamiast Nürnberg, choć te miasta niemieckie nigdy nie były polskie. to tym bardziej miasta litewskie, takie jak Wilno czy powiedzmy Szawę/Szawle… Większość kibiców niemieckich przyjechała do Warschau, Danzig i jakoś nie pędzono, by ich poprawiać. Nie czepiajmy się nacjonalistycznie ewentualnych błędów, które nie przekłamują merytorycznej całości newsa, OK miłośniku jęz. litewskiego?

    w odpowiedzi na: #287436
    LesH
    Uczestnik

    Nadgryzione jabcoki opatentowały tylko swoją aplikację czy możliwość konwersacji głosowej ze smartfonem/tabletem? Nie sądzę, by Samsung poszedł na łatwiznę skopiowania programu Apple SIRI. Najprawdopodobniej opracowali własną aplikację, ale oszołomy z Cuppertino, którzy najchętniej opatentowałyby koło, gdyby mogli, chwytają się kulawego prawa, by postawić na swoim. Sprawa się wyjaśni, a całe postępowanie jest pewnie zemstą za przegraną ostatnio przez Apple sprawę sądową z Samsung-iem o złamanie opatentowanych przez Południowych Koreańczyków rozwiązań. W USA jest z jednej strony dobre prawo karne za ciężkie przestępstwa, ale z drugiej podejrzane gierki prawne i wyroki o rzekome łamanie patentów. Nic, tylko pozostaje czekać na finał i wynik. 😀

    w odpowiedzi na: #287359
    LesH
    Uczestnik

    Zdzierczym świństwem jest kasowanie klienta za to, że kładzie swój towar na wagę kontrolną, pragnąc mieć wpływ na kwotę do zapłaty. Kiedy tylko wjeżdżam w roaming, dostaję tam masę smsów powitalnych, wysyłanych z polskiego Ti-Mobajla. jakieś 6 sms-ów albo 8 i jakoś nie martwią się ich kosztami, a za prawdzenie stanu swego konta chcą klienta obciążać. To zarsany ich obowiązek, a moje prawo mieć dostęp do informacji ILE JUŻ NAKRĘCIŁEM. Aż wierzyć się nie chce, że chcą i będą za to kasować. Już płacę za połączenie z n-rem 602963, a teraz co mnie czeka?…

    w odpowiedzi na: #287350
    LesH
    Uczestnik

    Bardzo praktyczne, ale cena słonawa… Lepiej zrobić sobie baterią z 3-4 Li-Jon-ów AA/R6 1,2 V 4900 mAh w szeregu. Wyjdzie taniej, objętościowo znacznie poręczniej (można sprytnie zaszyć w smyczy lub pasku od spodni), a pojemność tylko 18 % mniejsza.

    w odpowiedzi na: #286828
    LesH
    Uczestnik

    Czyżby zwarcie przy gnieździe microUSB? W newsie ani słowa, ale w ciemno stawiam 99% na zwarcie dzięki podłączeniu microUSB lub w wyniku innego zewnętrznego czynnika. Aku-sek jak widać nietknięty, a to praktycznie jedyny możliwy zapalnik w smart/fonach, ewentualnie zdolny się przegrzać i doprowadzić do pożaru albo eksplodować nawet wtedy, gdy urządzenie nie jest do niczego podłączone. Używanie nieoryginalnych lub uszkodzonych ładowarek i innych wtykanych do fona 'peryferii’, albo problem z pomyłkową polaryzacją czy też zbyt wysokim napięciem z alternatora w gniazdku zapalniczki samochodowej – to są najczęstsze przyczyny niechcianych 'przygód’ prowadzących do uszkodzenia podłączanego urządzenia. Wystawienie sprzętu na gorący nadmuch ogrzewania także jest groźne, ale taki nadmuch z reguły nie jest punktowy, lecz rozgrzewa ogólnie, więc pierwszy objaw owego działania ro paraliż funkcionowania smartfonu (doświadczyłem kilka razy i natychmiast zmieniłem umiejscowienie), ale tu najwyraźniej był punktowy zapłon. W przypadku tego klienta Samsung zachował się naprawdę wspaniałomyślnie, że przy tak ewidentnej przyczynie zewnątrznej (czytaj: winie użytkownika) zdecydował wymianę sprzętu na nowy oraz rekompensatę 'strat moralnych’. Moralnie też czułbym się na jego miejscu, ale raczej przebiegłym cwaniaczkiem, wydębiając od producenta takie świadczenia przy pełnej świadomości rzeczywistego zajścia oraz przyczyny zapłonu. Czyżby warto jednak było w życiu palić, ale głupa?…

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #286660
    LesH
    Uczestnik

    Nie targnij się na siebie z rozpaczy. 🙄 Pomyśl o swoich najbliższych. 😎

    w odpowiedzi na: #286598
    LesH
    Uczestnik

    jeśli są wodoszczelne do 10 m, to wspaniałe rozwiązanie przy wypadzie na kąpielisko, jeśli chce się być non-stop osiągalnym w razie 'W’, albo jeśli się musi być osiągalnym.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #286479
    LesH
    Uczestnik

    Smiena to akurat zły przykład. Miała fatalną optykę! Jej obiektyw rysował jako-tako tylko przy dużej przesłonie (1:16). Znacznie lepiej się spisywały soczewki w Fed-zie albo Zorki-m, o Zenith-ach nie wspominając, ale i tak to była lipa wobec obiektywów obecnych, dobrych cyfrówek. Nie dość, że pięknie rysują, to jeszcze zoomują w ogromnym zakresie! Długo żyłem sobie w mylnym przekonaniu o niedościgłości optyki dawnych 'Smien’, aż do czasu, gdy zacząłem dygitalizować swoje negatywy oraz slajdy na dobrej jakości i rozdzielczości skanerach. Wtedy wyszło szydło z worka! Gdy porównałem zeskanowane kadry, uchwycone klasycznymi starociami z pstrykniętymi cyfrówką, to nie mogłem się sobie nadziwić, jak mogłem się tym zachwycać i wychwalać niemal pod niebiosa taki szajs! Nawet moje obrazy utrwalane Practicą LTL-3, Pentax-em czy Exactą na materiałach drobnoziarnistych, wywoływanych odpowiednią obróbką, są mydłem w porównaniu z udanymi kadrami cyfrowych matryc 5-megapikselowych (np. z mego byłego kompakcika 'pancernego’, Sony SyberShot T1), bo o lepszych, późniejszych 14-16-megapikselowych cyfrówkach nawet nie wspomnę, szkoda czasu. Toteż podsumowując: nie rozpowszechniajmy fałszywych opinii o starych sprzętach amatorskich jako prawdziwej rewelacji jakościowej, bo to g…prawda! Były i są szajsem w porównaniu ze współczesnymi. Jedynie historyczne, profesjonalne Hasselblad-y itp. można stawiać w rankingu ze współczesnymi amatorskimi cyfrówkami średniej półki.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #286478
    LesH
    Uczestnik

    Masz rację. Konkurencja zawsze wpływa dopingująco i jest motorem rozwoju oraz korzystnych dla konsumentów przemian. Przy zdrowej konkurencji trudniej też o zmowę cenową, stosowaną nierzadko przez wielkich.

    w odpowiedzi na: #286477
    LesH
    Uczestnik

    W Niemczech chyba od zawsze umowy telekomunikacyjne terminowe zawierane są na 2 lata, natomiast 3-letnie (36-miesięczne) to potrafią być, ale standardowe ŚWIADCZENIA GWARANCYJNE na zakupowane sprzęty. Tutejsze prawo chroni konsumenta przed podstępnymi kontraktami, zawieranymi z dostawcami telekomunikacyjnymi na wiele lat. Dobrze, iż wreszcie i w Polsce przywraca się rozsądną normalność pod tym względem.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #286470
    LesH
    Uczestnik

    Taka foto-video-komórka pozwoli zrezygnować z zabierania ze sobą kobylastych sprzętów przez tych, którzy mają 'wiele chwil do uchwycenia’, a przy matrycy 41 Mpix oraz jakości optyki Carl-Zeissa naprawdę trudno będzie zauważyć jakościowe różnice w porównaniu do zdjęć ze sprzętów profesjonalnych. Włączając programową 'kumulację pikseli’, zawężającą rozdzielczość do 5 Mpix przy niebywałym wzroście bezszumnej czułości, będzie można robić niemal doskonałe zdjęcia nocne, pstrykać niemal pozbawione szumów fotki w ciemnościach, jak wyrafinowane cyfrówki. A filmiki w HD i fullHD będzie można kilkukrotnie zoomować cyfrowo bez ŻADNYCH STRAT JAKOŚCI przy takich najazdach. Prawdziwa jazda! A to wszystko w jednym, małym smart/foniku. Piękna sprawa! 😎 😀

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #286465
    LesH
    Uczestnik

    Przy rozważaniu upatrzonego telefonu w cenach promocyjnych u opa porównuję 3 elementy: cenę fonu w danym planie taryfowym z kwotą abonamentu tego planu oraz pakietem świadczeń w tym planie (minuty i do jakich sieci, smsy, MMS-y oraz inne). Zaczynam od abo, przy którym upatrzony fon jest najczęściej za zeta, sprawdzając kwotę miesięczną abo oraz pakiet świadczeń w nim zawartych. Za drogi i za duży? To przeskakuję porównawczo na kolejne, niższe, patrząc, jak maleje ich kwota (oraz świadczeń) a o ile rośnie promocyjna cena smart/fonu i zapamiętuję najbardziej intreresujące kompromisy „cena fonu do kwoty abo”. Potem dokonuję analogicznych porównań u innych operatorów, jeśli mają interesujący mnie fon w promocji, a na koniec wybieram optymalny dla mnie kompromis abonament / cena fonu u danego operatora, podpisuję kontrakt i heja! Jak mógłbym to robić i dokonać najlepszego dla siebie wyboru, nie znając kwot abonamentów, tylko nazwy planów taryfowych, w których telefon tyle a tyle kosztuje? 🙄

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #286464
    LesH
    Uczestnik

    „Cenniki są operatora” – tak, dlatego w salonie/sklepie firmowym każę sobie od razu wpisać te kwoty obok nazw abonamentów, ponieważ bez tego skąd zachęcany do zakupu mogę wiedzieć, w co się pakuję, tzn. w jakie gwarantowane opłaty comiesięczne przez 2- lub 3-letni okres umowy? Dlatego też i tutaj pod newsem wyraziłem taką potrzebę praktycznej informacji o kwotach abo przy ich nazwach. O ile nie ma przeciwwskazań typu 'nie wolno nam uzupełniać informacji w publikowanych tabelkach, ponieważ np. 'wszelkie prawa przystrzyżone’ to tabelki modyfikowane o dodatkowe, pomocne dane byłyby oczekiwane, a wręcz pożądane.
    Po to człek zbłądzi i wdepnie na portal gsm, by mieć więcej, lepiej podane, by coś szybciej zrozumieć. Zatem sprawdźcie ludziki, czy bylibyście w stanie publikować takie tabelki w wersji dwojakiej: oryginalnej oraz poszerzonej przez Telix. Zaraz spróbuję tu uzasadnić, jak praktyczne potrzebne i pomocne są informacje o kwotach abonamentów przy nazwach planów taryfowych. 😎

Wyświetlanie 25 wpisów - od 2,601 do 2,625 (z 3,876 w sumie)