LesH

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 25 wpisów - od 2,551 do 2,575 (z 3,876 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #291631
    LesH
    Uczestnik

    Uzasadnienia norymberskich wyroków brzmiały: ZA ŁAMANIE WYŻSZYCH PRAW WSZCZEPIONYCH W SERCA LUDZKIE. Każdy człowiek ma sumienie, które bez znajomości prawa podpowiada mu, że czyjaś własność jest czyjąś własnością. Bywa ono pielęgnowane i szkolone albo nie. Jeden brzydzi się przywłaszczeniem sobie czegokolwiek zawsze, inny nie pogardzi fantami lub kasą od osób, które uzna za 'bogate’, więc ich stać, a jemu można okroić. Ważne jest to, co się wynosi ze szkolenia: w domu rodzinnym, w środowisku lub innego szkolenia na podstawie ogólnego autorytetu wyższego, np. Biblii. W obecnych czasach jest kryzys autorytetów oraz moralności, stąd mamy jak mamy. Na szczęście są jednak ludzie, dla których nie do pomyślenia jest przywłaszczenie sobie nieswojego, otrzymanego pomyłkowo, choćby niedoskonałe prawo na to przyzwalało. I to jest bardzo budujące. 😎

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #291630
    LesH
    Uczestnik

    Bardzo rozsądny komentarz. Od czasu do czasu zerkałem na wypowiedzi dyskutantów i miałem podobne wnioski. Większość powołuje się na polski Kodeks Pracy, który pozwala pracownikowi zatrzymać sobie niesłusznie wypłacone mu pieniądze. Daruję sobie komentarz o polskim prawie cywilnym i karnym, ale całe szczęście, że polskie kodeksy nie mają zapisów, pozwalających obywatelowi wziąć sobie przedmiot położony/postawiony niechcący dłużej niż 5 minut, bo wtedy dopiero mielibyśmy całe watachy złodziejaszków, działających przecież 'zgodnie z kodeksem’. Zasłanianie się patologicznymi paragrafami albo rozkazami jest znane i stosowane od lat. Na skalę masową próbowali tłumaczyć nimi swe popełniane bestialstwa oficerowie i żołnierze znanej w Europie armii. Na szczęście tamte sądy oraz sędziowie nie dali się zwieść. Orzekali przestępcom i zbrodniarzom wojennym surowe wyroki! Jak brzmiało ich uzasadnienie przez Trybunał w Norymberdze?

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #291567
    LesH
    Uczestnik

    Kamerka SGS2 przy filmowaniu w fullHD też potrafi sekundami łapać ostrość przy słabym świetle, gdy zmieni się kadrowanie z obiektów bliskich na dalekie, np wieczorem, w ciemnym lesie albo pomieszczeniu. Niekiedy nawet w dzień. Po uważnym śledzeniu przyczyn stwierdziłem, iż drobniutkie zabrudzenia obiektywu (pyłek, resztka pary, kropelka itp.) powodują, że autofokus głupieje, ale to chyba nie dziwi.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #291556
    LesH
    Uczestnik

    Jeśli piszecie o minutach do wszystkich w PL, to w IDEA POP było na samym początku jakieś 1,60 zł, i to netto, czyli ok 2 zł za minutę w taktowaniu za każdą rozpoczętą minutę. W innych polskich prepaidach było wtedy, na początku lat 2000 podobnie. Dzieciaki miały TakTak-a i SimPlus-a, myślały o POP-ie, porównywałem dla nich ceny połączeń, więc nieco pamiętam. 49 groszy za minutę mogło być w POP-ie do własnej sieci IDEA promocyjnie, rozliczane oczywiście w taktowaniu co minutę, bo wtedy był taki standard o opów, także w abonamentach. Jedynie klienci Plus gsm mieli taktowanie za każde rozpoczęte pół minuty (co 30 sekund), a parę lat później po przekroczeniu pół minuty już sekundowo.

    w odpowiedzi na: #291299
    LesH
    Uczestnik

    Zadziwiające, że na piątym miejscu, pod HTC, znalazł się ZTE… Spodziewałem się raczej innej znanej firmy, np. LG, a tutaj proszę – Pomyślność Chin Ludowych! 😀

    w odpowiedzi na: #291298
    LesH
    Uczestnik

    Skoro w międzyczasie wydało się, że oszust załatwił SGS3 w mikrofalówce, eksponowanie tytułu tego newsa w prawej kolumnie na stronie głównej budzi jedynie niezdrową sensację i krzywdzące producenta podejrzenia u tych, którzy nie znają finału i sedna sprawy. Wypadałoby albo aktualizować tytuł i treść tego newsa ze sprostowaniem, które zdementuje pierwotne domniemania i sugestie co do przyczyn, albo przynajmniej schować ten oryginany gdzieś głęboko w archiwum, tak dla przyzwoitości dziennikarsko-informacyjnej. Dziś widzę tytuł na stronie głównej i – chociaż powyższą sprawę próby oszustwa znam – przez kilka sekund zwątpiłem, czy nie chodzi o jakieś inne, kolejne zdarzenie z SGS3 w płomieniach w roli głównej.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #291187
    LesH
    Uczestnik

    I tak, nie doczekawszy się godnego następcy swego ostro wyeksploat. komunikatora E90, jesienią 2010, wybrałem przy przedłużeniu umowy Nokię N97mini, ponieważ potrzebowałem funkcji komunikatora z klawiaturą fizyczną oraz znośnej jakości aparatu i kamerki do biznesowego oraz przygodnego uwieczniania obrazów i zdarzeń. W czerwcu 2011, przedłużając inną umowę, wybrałem Samsunga Galaxy SII ze względu na jego liczne praktyczne dla mnie funkcje, uwieńczone fantastycznej jakości wyświetlaczem SuperAMOLED Plus, niebywałym wtedy jeszcze w smartfonach. Nigdy jednak nie interesowały mnie żadne gierki i nawet nie myślę sprawdzać, czy są i jakie, a syn? Pierwsze, co robi, to właśnie odpala zainstalowane gry i tak testuje szybkość działania sprzętu. Natomiast dla ludzi w ekipach wysyłanych w teren kupuję najtańsze a możliwie niezawodne telefony z podstawowymi funkcjami rozmów i smsów. Ostatnio trafiłem w pewnej sieci sklepów z elektroniką na Nokie 1616 z SIM-kartami pepaid w sieci D1 T-Mobile De i ładunkiem 3 Euro, w łącznej cenie tylko 5 Euro, toteż po odjęciu ładunku do wykorzystania sam fon z ładowarką i zestawem słuchawkowym stereo kosztował 2 Euro, bez umowy, bez ceregieli, ale za to z 2-letnią gwarancją. I o to chodzi! Każdemu według jego potrzeb, jak miało być w niedoszłym komunizmie. :lol Osobiście również, poza smartfonami noszę/wożę jeden prosty telefon, naładowany, ale wyłączony, na wszelki wypadek, gdyby smartfony nagle padły, wtedy go odpalę, by mieć łączność. 😎

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #291184
    LesH
    Uczestnik

    Wchłanianie danej funkcji, nawet 'pośledniej’, przez smartfon nie wyrokuje zniknięcia z rynku urządzeń, które ją osobno spełniały, a jedynie zmniejszenie popytu. Przykład? Kalkulatorki elektroniczne. Nadal są w sprzedaży, choć tą funkcję implantuje się powszechnie nawet do prostych 'słuchawek’, o smartfonach nie wspominając. Smartfon to obrośnięty w foto-filmowe, komputerowe i multimedialne funkcje TELEFON, a nie kalkulator. Śmiem twierdzić, że chyba zawsze będą nabywcy prostych telefonów komórkowych bez wypasów, i to niezależnie od wieku klienta, choć prawdą jest, iż młodzież, z natury zachłyśnięta najnowszymi zdobyczami nauki i technologii, częściej marzy o smartfonach. Osoby starsze wiekiem, ze mną wziąwszy, kupią smartfona z praktycznych względów, raczej tylko wtedy, jeśli faktycznie potrzebują wielu określonych funkcji w jednym mobilnym, czyli łatwo przenośnym kombajniku. W innych przypadkach wybiorą prosty i niezawodny telefon, który wytrzyma w czuwaniu nawet parę tygodni na jednym ładowaniu, albo na terefon z wbudowaną przyzwoitą kamerką, by mieć ze sobą zawsze aparat pod ręką i to wszystko.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #291179
    LesH
    Uczestnik

    Pięciorzędowa, fizyczna QWERTY to zaleta. Nie wstrzymuje szybkiego pisania ciągłym przełączaniem funkcji cyfra/litera klawiszy górnego wiersza, jak to jest w klawiaturach oszczędnych. Np. Nokia w swoich komunikatorach długo stosowała właśnie 5-wierszowe klawiatury fizyczne, aż do modelu E90 włącznie. Potem jednak wpadła na 'genialny inaczej’ pomysł kombinowanych klawiszy górnego rzędu, realizowany m.in. w smartfonach N97 oraz N97mini i porażka!

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #291178
    LesH
    Uczestnik

    Niewymienialny akumulator może okazać się zaletą, przynajmniej przez 2 lata obligatoryjnej gwarancji na smartfon, która musi wówczas obejmować także zintegrowany akumulator przez ten sam okres. Jak powszechnie wiadomo, standardowe okresy gwarancyjne na akumulatorki/baterie ładowalne są ograniczone w UE do 6 miesięcy.

    w odpowiedzi na: #291176
    LesH
    Uczestnik

    Najgorszym pomysłem producenta jest projektowanie wyrobu, którym chce się wyczyścić magazyny z zalegających, podstarzałych jak chłam elementów. Tu np. najprawdopodobniej mieli miliony wyświetlaczy 4,3 cala o rozdzielczości 540×960. Jak na technologię TFT, to wypas, ale niestety ona już przemija i szanujący się, wiodący producenci już ich nie stosują w górnopółkowych smartfonach, m.in. dlatego, by nie załamywać nabywców koniecznością ładowania akumulatorka co parę godzin. Mimo fizycznej, pięciorzędowej QWERTY oraz innych topowych funkcji obawiam się, że tym modelem Motorola czyści sobie magazyny.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #291147
    LesH
    Uczestnik

    Jednak przy solidnych świadczeniach komercyjnego WiFi, sugerowanych w poprzednim poście, to 27 funtów wyjdzie niewiele więcej, niż najkorzystniejszy w ofertach polskich sieci roamingowy pakiet 'Wszędzie w sieci’ z Ti-Mobajla PL, który w opcji limitu do 500 MB kosztuje 99 zł, a wariant 1 GB wychodzi drożej od 5-dniowej opcji angielskiej, bo aż 189 zł, a 27 funtów to przecież nieco ponad 140 zł, więc nie tragedia. Przy założeniu nielimitowanego i gwarantowanie szybkiego transferu to wręcz konkurencyjna cena wobec pakietów roamingowych T-Mobile PL. Toteż zależy, jak na to patrzeć, ale oszczędzać lepiej by tam było na kawie, np. dzięki przyniesionej za pazuchą własnej Espresso w 'piersióweczce’, by nie bulić po ładnych kilka funtów za filiżaneczkę. Zapraszały mnie dzieciaki, wymawiałem się nawałem pracy tego gorącego lata i nie poleciałem. Obym nie żałował…

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #291146
    LesH
    Uczestnik

    Co się tyczy podanych cen za olimpijskie Wifi… zależy jaki transfer za to gwarantują. Jeśli co najmniej kilkanaście-kilkadzieścia Mb/s w downlink-u i przynajmniej kilka Mb/s w uplinku bez limitu danych, to warto kupić takie opcje. W razie konieczności bycia na terenach olimpijskich w łączności online wybrałbym pakiet 5-dniowy za 27 funciaków, zamiast skromne 1,5 godzinki za 7, to oczywiste, jednak przez dziesięciolecia przesiąkłem niemieckim zwyczajem oszczędności na wszystkim, co się da, więc raczej zaciskałbym pewnie zęby i czekał, kiedy znajdę się w zasięgu netu 3G lub darmowego hotspot-a, zamiast fundować sobie kosztowne przyjemności w postaci np. spektakularnych połączeń video per Skype akurat z olimpijskich miejsc, bo nie musiałbym odstawiać takich popisów.

    w odpowiedzi na: #291127
    LesH
    Uczestnik

    Liczyłem na połączenia Skype z synem w przerwach jego pracy, którą w czasie olimpiady miał mieć właśnie przy pracach technicznych, na darmowe hotspoty WiFi, których pełno w Londynie lub jego SIM-kartę w 3G sieci T-Mobile UK. Ciekaw jestem: czy także klientom mobilnego neta w 3G, będących w olimpiadowych w strefach kibiców zablokują transfer, by zmusić do odpłatnej opcji, o której informuje ten news?… A przede wszystkim ciekawe, czy tamtejsze służby nie zdecydują się czasem zagłuszać sygnały gsm ze względów bezpieczeństwa, celem uniemożliwienia zdalnego odpalenia czegoś potwornego przez sygnał komórkowy, np sms?… W trakcie wizyt i przejazdów rządowych VIP-ów służby wielu państw praktykują takie zagłuszanie, ale wtedy cała 'impra’ trwa do kilkudziestu minut w danym miejscu, a tyle to można wytrzymać bez zasięgu. Zakaz mobilnego WiFi na Olimpiadzie w Londynie daje do myślenia…

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #290926
    LesH
    Uczestnik

    Jakie funkcje 'po cichu usunęli w SIII’? Pierwsze słyszę, a warto wiedzieć, jeśli to prawda, a nie plotka. 😎

    w odpowiedzi na: #290925
    LesH
    Uczestnik

    Samsung lideruje także w aktualizacjach Androida na swoich smartfonach. To dobrze świadczy o poszanowaniu klientów firmy, której produkty już nabyli i użytkują.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #290920
    LesH
    Uczestnik

    „Operator usunął…” – oto wskazanie winowajcy. Moi operatorzy (T-Mobile De oraz PL) niczego nie pousuwali z SGS2 i od początku czerwca 2012 nie sprawiają mi żadnych problemów, ani w sieci niemieckiej, ani w polskiej, za wyjątkiem dwóch incydentalnych 'wieśnięć’ w egzemplarzu zakontraktowanym w PL. Pretensje do Samsunga jako producenta wyglądają tu na absolutnie chybione. Pozostaje mi tylko współczuć zdiagnozowanej na wstępie przyczyny albo trafienia na felerny egzemplarz, który należałoby stanowczo reklamować.

    w odpowiedzi na: #290915
    LesH
    Uczestnik

    Czy jest jakiś sposób na to, by uniknąć niechcianego zatrudnienia kandydata, który bez zmrużenia oka rzetelności przyjmie nienależne a pomyłkowo mu naliczone i wypłacone pieniądze i nie zechce ich zwrócić? Myślę, że tak. Jeśli rozmowy kwalifikacyjne nie ujawnią takich skłonności, to pracodawca powinien umieścić odpowiedni zapis w kontrakcie lub umowie o pracę. Osobiście bardzo cenię sobie rzetelność, a spór z T-Mobile dyskutowany na tym forum wraz z licznymi wypowiedziami dają mi dużo do myślenia przed kolejnym zatrudnieniem kogokolwiek. To dla mnie główna zaleta tej publicznej dysputy.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #290660
    LesH
    Uczestnik

    Barierą szybkości przerzucania danych stanie się nie transmisja bezprzewodowa, a czasy odczytu/zapisu HDD/SSD oraz innych nośników pamięci.

    w odpowiedzi na: #290659
    LesH
    Uczestnik

    Bateria 1000 mAh w takiej nawigacji to kpina. Nawet godziny nie wytrzyma i padaczka. Producent liczy chyba na podłączenie non-stop pod gniazdko 12V w samochodzie, ale przy tylu funkcjach wielu zechce to zabierać ze sobą z autka i co wtedy?

    w odpowiedzi na: #290656
    LesH
    Uczestnik

    Mikrofalowe podgrzewanie ciał użytkowników gratis. Przy 60 GHz nikt nie zmarznie w zimnym pokoju, ponieważ lekkie ciepełeczko (przy mocy promieniowania ok 100 mW) zawsze się poczuje w pobliżu promiennika modułu. Komentuję hiperbolicznie (z zamierzoną przesadą), ale kto wie? Okaże się w praktyce. Natomiast prędkość przesyłu do 7 Gb/s jest fantastyczna, to niemal 1 GB/s, czyli przerzucenie 500 GB danych z twardziela na twardziela bezprzewodowo zajmie tylko 9 minut…

    w odpowiedzi na: #290485
    LesH
    Uczestnik

    „Bilet dostępny jest on-line na dowolnym urządzeniu” – czy kontrolerzy będą posiadać terminale, które umożliwią sprawdzenie biletu w pociągu w przypadku np. rozładowania telefonu komórkowego klienta? To by usuwało problem, który komentowałem pod pierwszym newsem Telix-a na ten sam temat dziś po południu, proponując określone rozwiązania.

    w odpowiedzi na: #290470
    LesH
    Uczestnik

    Aż strach pomyśleć, jak w nowej kampanii chcą reklamować swój zasięg przy szosach, lasach oraz na dzikich parkingach za pomocą tego 'wizerunku’… ;( Na wszelki wypadek niech wszystko, co żywe i się rusza – na drzewa ucieka i tam siedzi, aż ekipa przejedzie. 🙁

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #290467
    LesH
    Uczestnik

    Całość działałaby tak: bilet można będzie kupić internetowo z dowolnego komputera lub terminala będącego online w sieci www, takiego jak smartfon, tablet itp. Potwierdzenie z KOD-em rezerwacji otrzyma każdy, nawet posiadacz najprostszego telefonu gsm, a mający bardziej zaawansowane urządzenie przenośne dostaną także MMS. Otrzymanie potwierdzenia w dowolnej formie uprawnia do odbycia podróży, choć dla własnego dobra będzie trzeba przepisać sobie swój kod rezerwacji i schować do portfela/dokumentów. Kontrolerowi w pociągu pokazuje się bilet MMS albo podaje swój KOD rezerwacji plus nazwisko i adres (np. dowód osobisty). Konduktor na swoim terminalu błyskawicznie sprawdza, czy dany osobnik faktycznie kupił bilet, jaki, dokąd itp. Proste i umożliwia wyprawienie w podróż nawet leciwych dziadków, kupując im bilety i dając karteczkę z numerem rezerwacji. Dziękuję za uwagę, a do odnośnych firm informacja komercyjna: za pomysł nie budzić z propozycją poniżej 10000 Euro plus skromny 1% od obrotu za sprzedaż biletów tą drogą. 😎

    w odpowiedzi na: #290464
    LesH
    Uczestnik

    Ułatwienie świetne, ale wymaga zabezpieczenia klienta w razie awarii jego smartfonu. 1/ Po zakupie biletów online system powinien poza biletem w formie MMS na jego smartfon wysyłać także zwykłym smsem potwierdzenie rezerwacji z KOD-em, który klient mógłby odebrać każdym, nawet najprostszym telefonem i sobie go fizycznie zanotować na kartce. 2/ Elektroniczne potwierdzenie zakupu biletu z tym KOD-em oraz danymi klienta powinno być także wysyłane bezprzewodowo do pociągów oraz przenośnych terminali konduktorskich. Jeśli te, których konduktorzy używają obecnie, nie mają funkcji cyfrowej łączności mobilnej z siecią kolejową, powinny być wymienione na takie, które to umożliwią.

Wyświetlanie 25 wpisów - od 2,551 do 2,575 (z 3,876 w sumie)