KyokoMai

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 25 wpisów - od 1 do 25 (z 143 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: #383477
    KyokoMai
    Członek

    Z jednej strony dobrze kupować gdzie się chce. Ale z drugiej strony gdybym sam miał wysłać mój własny produkt za granicę, miałbym poważne obawy – jak to zrobić. O ile w przypadku kuriera w Polsce, wszystko jest jasne. Kurier kosztuje 12-15zł. Paczkomat, sprawa prosta. Pocztą nie wysyłam, bo mają ceny z kosmosu. Za to wysyłka za granicę? Kurierem? Jak to zrobić? Produkt, który kosztuje 20zł., a wysyłka będzie kosztowała 200zł.? I czas dostawy „do 60 dni”? Ewentualnie w taki sposób można zniechęcić klienta. Aż dziw mnie bierze, że z takiego Hong Kongu wysyłają za darmo nawet drobiazgi, skoro zwykła kartka pocztowa kosztuje równowartość 10zł. (albo taniej, lecz wtedy zwyczajnie nie dojdzie).

    w odpowiedzi na: #381949
    KyokoMai
    Członek

    Nie rozumiem tej regulacji. Sam mam ponad 60 kart zarejestrowanych na siebie z prostego powodu. Mam pod swoją opieką całą rzeszę Chińczyków (studentów), którzy sami niczego nie zrobią. Ile to razy trzeba coś wyjaśniać z operatorem, itp. Gdy karta jest zarejestrowana na mnie – podchodzę do salonu przy okazji, załatwiam i po kłopocie. Gdy karta jest na kogoś innego (Chińczyka), trzeba go fatygować (pojechać po niego, pojechać do salonu, odwieźć go), itp. Często jestem za granicą i wyjaśnienie sprawy przez telefon jest bezproblemowe. W przypadku konieczności, żeby Chińczyk porozmawiał – praktycznie niewykonalne. Wprowadzili sobie konieczność rejestracji kart SIM, to porejestrowaliśmy wszystko na mnie i po kłopocie. Uważam, że taka regulacja nie jest zgodna z prawem i dopiero wtedy trzeba będzie kombinować (rejestrować na osobę podstawioną i podawać się za tą osobę w przypadku konieczności wyjaśnienia jakiejkolwiek sytuacji). T-Mobile, sami sobie strzelacie w kolano.

    w odpowiedzi na: #381421
    KyokoMai
    Członek

    Niech blokują, będziemy używać VPNów. Uber jest tani i osobiście dlatego z niego korzystam. Tam, gdzie go nie ma, choćbym miał się styrać z walizkami, pojadę busem. Jadąc Uberem, dwukrotnie reklamowałem przejazd i to skutecznie – jeden e-mail do biura obsługi i dostałem częściowy zwrot (a taksówkarzowi jak udowodnię, że jechał trasą, którą wcale nie musiał?). W przypadku taksówkarza, można się najwyżej kłócić, bo jak już odjedzie, to nic mu się nie zrobi. I te stawki… za Ubera zapłaciłem 32zł. z lotniska w Gdańsku do hotelu Mercure w centrum (17,2km). Za taksówkę w Malborku (2,5km) zapłaciłem 15zł. i jeszcze taksówkarz „nie miał wydać” i miał skrzywioną minę, że mu kazałem do sklepu iść, rozmienić pieniądze. Dlatego osobiście zawsze będę wspierał to, co jest wygodniejsze. Międzynarodowa aplikacja, rozliczanie bezgotówkowe, podsumowanie trasy i wybór samochodu (w takim Stambule, gdzie Uber jest nielegalny, zamówiłem sobie busa – była woda, jedyne co musiałem zrobić, to wpisać się na listę, że niby oficjalnie korzystam z transferu hotelowego a nie z Ubera). Taksówkarze? Mają takie ceny, że chyba lepiej iść pieszo niż wyrzucać pieniądze w błoto. Klient zawsze wybierze lepszy serwis za mniejsze pieniądze. Czasy PRLu, gdzie to taksówkarz był dla klienta a nie klient dla taksówkarza już dawno minęły. Zdelegalizują, coś się wymyśli. Akurat my słyniemy z niestandardowych rozwiązań.

    w odpowiedzi na: #367308
    KyokoMai
    Członek

    Wszystko byłoby pięknie, gdyby te płatności były procesowane w trybie natychmiastowym. Sam nie znoszę płacić zbliżeniowo, bo najczęściej dopiero po kilku dniach widać jakikolwiek ślad po transakcji. To nie jest miłe, gdy spłacamy kartę kredytową z pewnością, że jest „na zero”, a następnego dnia okazuje się, że została naliczona opłata, bo „pobrała” się kwota z jakiejś tam drobnej płatności w osiedlowym sklepiku na kilka złotych.

    w odpowiedzi na: #366552
    KyokoMai
    Członek

    No cóż, ja wolę zapłacić niż być narażonym na oglądanie reklam. Jeśli jakaś strona usilnie będzie mi je wciskała pomimo AdBlock’a, po prostu przestanę a ją odwiedzać, nawet gdyby była niesamowicie interesująca. Myślę, że wielu ludzi tak robi.

    w odpowiedzi na: #362958
    KyokoMai
    Członek

    Myślę podobnie @wlo . Potrafię zapamiętać swoje numery kont na pamięć, ale mam także kilka kont, które ciągle dopominają się o zmiany hasła. Wiecie co robię? Za każdym razem je „odzyskuję”. Nawet ich nie zapisuję, bo po co. Każdorazowo klikam na „nie pamiętam hasła”, dostaję link mailem, klikam w niego, loguję się, robię co trzeba i zamykam okno. Tak po prostu. To chore, żeby w dobie konieczności logowania się nawet do pralki automatycznej, wymagano innych haseł – tego się zwyczajnie nie da zrobić. Sam celowo zamknąłem konto w WBK, ponieważ kazali mi zmienić hasło na inne niż 10 pozostałych. I co? Mam je zapisać w notatniku czy po prostu odzyskiwać każdorazowo? To niepojmowalne.

    w odpowiedzi na: #361056
    KyokoMai
    Członek

    Próbowałem na to „wsiąść” na Tajwanie i mimo 5-minutowej próby nie udało mi się utrzymać równowagi. To nie jest dla każdego, niestety.

    w odpowiedzi na: #357315
    KyokoMai
    Członek

    Super! Koniec z oblepionymi rączkami! Co prawda pewnie walizka będzie kosztowała z 700 EUR, ale za Rimowę – WARTO!

    w odpowiedzi na: #356957
    KyokoMai
    Członek

    U nas konsumenci raczej nie lubują się w telefonach z klapką. Jest jakaś tam mała grupa, ale większość lubi zwykłe smartphony. Za to w Japonii? Co drugi telefon to taki otwierany – oni to uwielbiają!

    w odpowiedzi na: #345413
    KyokoMai
    Członek

    Dziś w takich urządzeniach nawet ważniejszy od samego udoskonalania dźwięku czy funkcji telefonu jest właśnie internet. Latając do Azji widzę, jak moi przyjaciele używają takich telefonów – mają tam wszystko, a internet jest absolutną podstawą. Zwykła rozmowa telefoniczna to może 1% tego, do czego używają smartfonów. Za kilka lat „radio” w ogóle nie będzie potrzebne na rzecz komunikatorów i jakości oraz szybkości łącza internetowego. I dobrze! 🙂

    w odpowiedzi na: #343457
    KyokoMai
    Członek

    Wreszcie! Tyle razy powtarzam, że chętnie zapłacę aby tylko nie było reklam ale jakoś ciężko im wszystkim to szło. Może Google po raz kolejny wprowadzi pewną rewolucję. Niektórzy rezygnują świadomie z wartościowych miejsc w internecie ze względu na irytujące reklamy. Teraz będzie można zapłacić i mieć święty spokój.

    w odpowiedzi na: #340052
    KyokoMai
    Członek

    Najgorsze jest to, że na komputerze tego nie da się oglądać – tylko blog 🙁

    w odpowiedzi na: #337821
    KyokoMai
    Członek

    U mnie był z tym spory problem. Łącze tylko Orange (albo ewentualnie któregoś z operatorów komórkowych). Abonament utrzymaniowy więc konieczny. Od czwartku mam wreszcie LTE Plusa i działa niesamowicie! Owszem, jest nieco ponad 20Mbps (w uploadzie i downloadzie) ale przynajmniej działa! Tutaj? 3km od centrali, maks 7,5Mbps i 0,5Mbps w uploadzie i przez najbliższe 2-3 lata nie zapowiada się na zmianę.

    w odpowiedzi na: #337820
    KyokoMai
    Członek

    Fajna sprawa! Od czwartku korzystam z internetu LTE… po 60 dniach z pewnością dokupię jeszcze telewizję. Na zimowe wieczory jak znalazł 😀

    w odpowiedzi na: #336059
    KyokoMai
    Członek

    Sam bardzo intensywnie zastanawiam się nad tą ofertą. U mnie LTE działa, a operatorzy stacjonarni nie są w stanie dosłać sygnału szybszego niż 7,5Mb/s w downloadzie i 0,5Mb/s w uploadzie. Tak jest od 2008 roku odkąd tu mieszkam i cały czas twierdzą, że w ciągu najbliższych 2-3 lat nic się nie zmieni. To tragedia, gdy aby zuploadować film do YouTube muszę nie dotykać działającego komputera przez półtora dnia… już teraz podłączam sobie iPhone z Play tylko po to, aby zuplodować cokolwiek. Chyba wezmę tą ofertę na próbę, jeśli wszystko będzie działało jak należy – myślę, że warto. Nawet na 24 m-ce.

    w odpowiedzi na: #333088
    KyokoMai
    Członek

    Robi się coraz ciekawiej. Jeszcze trochę i nie będzie opłacało się posiadać internetu stacjonarnego, o ile używamy go do normalnej pracy (a nie ściągania plików). Sam zużywam miesięcznie ok. 80-100GB i muszę się męczyć z prędkością do 6Mbps przy downloadzie i 512kbps przy uploadzie. To straszne, gdy czasami trzeba wyeksportować film full HD do YouTube – komputer musi pracować półtora dnia.

    w odpowiedzi na: #330897
    KyokoMai
    Członek

    Wreszcie skończy się posiadanie kilkunastu kart SIM, przekładanie i notoryczne informowanie na Facebook’u – od teraz dzwońcie pod numer +44xxx… a za dwa dni pod numer +39xxx… a teraz +49xxx :/

    w odpowiedzi na: #330552
    KyokoMai
    Członek

    Kocham takie gadżety! Za 1000 zł. (czyt. za te owe 200$ + prowizje i podatki) chętnie bym go kupił.

    w odpowiedzi na: #330550
    KyokoMai
    Członek

    Racja @Wulo. Ja osobiście wolę zapłacić nawet o te kilka procent więcej za zakupy i móc zapłacić kartą aniżeli mieć przymus płacenia klasycznymi pieniędzmi. Szybko, wygodnie i bezpiecznie. Tylko za myjnię płacę gotówką, za wszystko inne kartą. Nawet, jeśli jest to złotówka, jak np. dziś za hot doga w IKEA.

    w odpowiedzi na: #330343
    KyokoMai
    Członek

    Korzystam stosunkowo często i… już nie wyobrażam sobie inaczej. Niesamowity komfort!

    w odpowiedzi na: #330129
    KyokoMai
    Członek

    Szczerze polecam. Używałem wielu powerbanków, za sprawą kolegi zamówiłem sobie na eBayu 4000mAh i ładuje iPhone szybciej niż standardowa ładowarka sieciowa! Super sprawa i działa tak, jak należy!

    w odpowiedzi na: #330085
    KyokoMai
    Członek

    Świetna sprawa, wreszcie dalekowschodnie technologie powoli do nas zaczynają wkraczać. W Japonii standardem jest zamawianie jedzenia z karty za pomocą specjalnego skanera w postaci długopisu. Gdyby Pizza Hut coś takiego wprowadziła, zdecydowanie jadałbym pizzę tylko tam. WRESZCIE koniec z tymi namolnymi kelnerami, którzy po trzy razy podchodzą w trakcie konsumpcji z zapytaniem, czy wszystko smakuje. To jest nie do zniesienia. A tak? Sam sobie wybiorę, zapłacę, zjem i nawet zajmę się czymś na interaktywnym stole podczas oczekiwania. Super rozwiązanie!

    w odpowiedzi na: #324772
    KyokoMai
    Członek

    Za $49 kupuję choćby zaraz! Fajna sprawa… ulepszony jawbone. Już się do nich zapisałem, zakupię zaraz po pojawieniu się takiej możliwości. Na wiosnę i w lecie czeka mnie trochę podróży ze zmianą stref czasowych – moje problemy ze snem chyba mogą zostać chociażby odrobinę zniwelowane dzięki tej technologii.

    w odpowiedzi na: #324093
    KyokoMai
    Członek

    To prawda. Zasadnicze przeglądanie internetu, wiadomości, oglądanie YouTube jest o wiele bardziej wygodne na tablecie. Jeszcze kilka miesięcy temu mój laptop był włączony od rana do wieczora, tak na wszelki wypadek. Podchodząc do niego aby zerknąć na pocztę wystarczyło otworzyć pokrywę, by był gotowy do pracy. Dziś tą rolę spełnia iPad. Na większość zagranicznych wyjazdów (średnio 2 razy w miesiącu) nie zabieram już laptopa – zabieram tablet. W ułamku sekundy jest gotowy do pracy, bateria wystarcza na długo a zwykłe, kilkuzdaniowe pismo tworzę w identycznym czasie jak na komputerze. To mega wygodne. Za kilka lat pewnie komputery będą na drugim planie, jedynie do bardzo specjalistycznej pracy. W przeciętnym domu tablet spełni wszystkie zadania.

    w odpowiedzi na: #322457
    KyokoMai
    Członek

    A może zróbcie kiedyś jakieś zestawienie urządzeń tego typu? Wydają się być przydatne. Ja bardzo często latam do Turcji, gdzie problemem jest używanie urządzenia mobilnego zakupionego w innym kraju. Trzeba je rejestrować, płacić 165TRY… a w końcu następnym razem można posiadać już nowe urządzenie – i znowu to samo (inaczej po 2 dniach blokują). Gdyby tak zakupić jeden porządny modem, zarejestrować go raz a dobrze i używać przez kilka lat, na pewno dałoby się sporo zaoszczędzić. Wszak potrzebuję tam tylko internetu w iPhone i w iPadzie. Może jest więcej krajów, gdzie takie coś miałoby rację bytu.

Wyświetlanie 25 wpisów - od 1 do 25 (z 143 w sumie)