Android

Test TP-Link Neffos C5A – czy „tani” może dużo?

Po dobrze przyjętej serii X1, Neffos wprowadza do swojej oferty model C5A – tani budżetowy smartfon z obsługą dwóch kart sim. Praktycznie wszyscy producenci smartfonów mają w swojej ofercie flagowe modele, urządzenia ze średniej półki cenowej oraz modele tanie – można nawet rzec „jednorazowe”, które z góry skazane są na brak aktualizacji systemu; pozbawione są technologii ułatwiającej korzystanie ze smartfona czy najzwyczajniej w świecie podczas uszkodzenia nie opłacających się naprawiać. Opisywany model zdecydowanie można zaliczyć do tej ostatniej grupy, choć muszę przyznać że nie jest do końca tak źle.

Zapraszam do lektury recenzji Neffos C5A.

Specyfikacja techniczna:

  • wymiary: 145,5 mm x 72,6 mm x 9,64 mm waga: 159 g
  • wyświetlacz: 5 cali, FWVGA (854 × 480) 196PPI
  • czterordzeniowy procesor: MTK MT6580M 4xARM Cortex-A7 1.3GHz
  •  grafika: Mali-400 @ 500MHz
  • pamięć RAM 1GB / 8GB ROM (możliwość rozszerzenia za pomocą karty pamięci do max 32 GB)
  • system Android 7.0
  • aparaty: główny 5MPX z autofocusem i diodą LED / przedni 2MPX z diodą LED
  • GPS/A-GPS
  • Wi-Fi 802.11b/g/n, 2,4GHz / Bluetooth: 4.0
  • akcelerometr
  • DUAL SIM: Karta Micro SIM + zwykła karta SIM (Dual SIM Dual Standby) WCDMA: Pasmo 1/2/5/8 GSM: Pasmo 2/3/5/8
  • wymienna bateria 2300 mAh

Oferowany zestaw zapakowany jest w dość estetyczne kartonowe pudełko. W środku znajdziemy urządzenie, baterię, adapter sieciowy, kabelek microUSB oraz zestaw książeczek. Do adaptera sieciowego nie można mieć zastrzeżeń, natomiast kabelek jest dość sztywny i mógłby być bardziej giętki.

12 komentarzy do “Test TP-Link Neffos C5A – czy „tani” może dużo?”

  1. TP-Link ma w ofercie model Y5 z 2GB RAM i 16GB ROM, do tego LTE za 299 zł, więc jaki sens jest wypuszczać taki model jak C5A, który jest tylko o 50 zł tańszy, a parametry jak w średniowieczu…

    Odpowiedz
  2. Zbyt dużo dobrego zawdzięczamy Średniowieczu by tej nazwy używać w tym kontekście. Rozkwit nauki zwłaszcza filozofii i logiki plus liczne odkrycia nie upowazniają do takiego traktowania Średniowiecza. Tu może lepeij byłoby użyć Epoka kamienia łupanego. Pozdry 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.