Artykuły

Test Nokia Asha 306: prawie jak smartfon

Podsumowanie


Jak zapewne zauważyliście nie spodziewałem się po tym telefonie niczego nadzwyczajnego, lecz miło się rozczarowałem. Atrakcyjny ”ficzerfon” oferuje sporo funkcji zarezerwowanych jeszcze do niedawna dla dużo droższych smartfonów. Trzycalowy ekran dotykowy w Asha 306 sprawdzi się przy przeglądaniu sieci, a także korzystaniu z aplikacji mobilnych. A tych jest tu mnóstwo, bo oprócz dostępu do sklepu z aplikacjami Nokia Store, użytkownicy otrzymają na start 40 gier od Electronic Arts kompletnie za darmo. Wśród nich znajdują się takie hitowe tytuły, jak Bejeweled czy Need For Speed. Wygodny ekran dotykowy, sprawny i szybki system operacyjny, intuicyjna obsługa oraz poręczność aparatu, sprawiają, że ten telefon łatwo przypadnie użytkownikowi do gustu. Ogromną niespodzianką jest czas pracy baterii. Jak już wcześniej napisałem podczas testów zauważyłem tylko jedną poważną wadę tego modelu, która miała związek z połączeniem Wi-Fi.

Andrzej Kisiała

Zalety:

  • Dobrze wykonana i spasowana obudowa
  • Dobrej jakości rezystancyjny ekran dotykowy w klasycznym telefonie
  • Łączność WiFi, pomimo problemów
  • Dobrej jakości odtwarzacz MP3 i radio FM
  • Dobra bateria
  • Szybki dostęp do najważniejszych funkcji
  • Wygodna klawiatura dotykowa
  • Przystępna cena

Wady:

  • Problemy ze stabilnościa połaczenia Wi-Fi
  • Komunikacja tylko 2G
  • Mała, jak na dzisiejsze czasy rozdzielczość zdjęć i filmów































19 komentarzy do “Test Nokia Asha 306: prawie jak smartfon”

  1. Czekaj, czekaj – oporówka w telefonie z tego roku. Czy ktoś w Nokii upadł na głowę i to z wysoka ?
    Tosz to nawet głupie Monte miało pojemnościowy… :/
    Oni sami na własne życzenie wbijają sobie gwoździe do trumny.

    Odpowiedz
    • Racja ekran rezystacyjny to oporowa ;p przesada.. ale cel jasny zrobić telefon jak najmniejszym kosztem. Cieszy mnie natomiast iż poprawia się żywotność baterii- OBy tak dalej!

      Odpowiedz
  2. Niestety, problem z plamą na wyświetlaczu, pojawiającą się od np niezbyt mocnego „ściśnięcia” tel w kieszeni spodni, istnieje – ja też go mam. Można sobie z tym poradzić za pomocą „odessania” plamy za pomocą przyssawki, jednak pewnie nie każdy może chcieć iść na taki kompromis 😉 Jest to wg mnie jedyna naprawdę poważna wada G300.

    Mniejszą wadą G300 jest wysoki poziom szumu na słuchawkach (dobrych, niestockowych). To można z kolei zniwelować przez zwiększenie oporności, np przedłużaczem 32ohm , do którego dopiero podłącza się słuchawki. Generalnie nie jest to alternatywa dla dobrej „mp3ki”.

    Odpowiedz
  3. No własnie najgorzej z tym ekranem, miałem kupić 305 na dwie karty ale dałem sobie spokój. Jak się blokuje ekran przy połączeniu bo nie ma przecież czujnika zbliżeniowego? Zaczekam na modele 308/309 z ekranem pojemnościowym.

    Odpowiedz
    • Jeśli nie ma czujnika zbliżeniowego to zapewne ekran blokuje się na takiej zasadzie: odbierasz połączenie -> ekran się blokuje od razu -> aby odblokować musisz nacisnąć kłódkę na ekranie lub przycisk blokady. Podobne rozwiązanie jest w budżetowych Samsungach na 2 simy 🙂

      Odpowiedz
  4. Ma odbiornik GPS? Na stronach sklepów internetowych róznie podają, takze Nokia nie podaje, że te modele (305/306) mają odbiorniki GPS.
    Osobięci małem kupować 305, już prawie… Ale jak podaliście informację o 308/309 chyba oczekam na 308 właśnie.

    Odpowiedz
  5. Takie 'smartfony’ od znanej marki w 2012 roku??? Dziady zeszły na Nokię czy odwrotnie? Aż żal patrzeć, jak upadający potentat dalej pogrąża się produkcją badziewia… To tak, jakby długo znany producent jachtów zaczął robić ich niskonakładowe odmiany z woskowanego kartonu.

    Odpowiedz
  6. O co wam chodzi? telefon ma sporo dość starych technologii bo jako nowy ma OFICJALNĄ cenę tylko 350 zł. Teraz wiadomo za co płaci się tyle za dobre smartfony. Oprócz miliona funkcji muszą mieć dobry ekran pojemnościowy, dużo RAMu i dobry procek, a i tak dla wielu to za mało bo nie są często rewolucyjne. Ta Nokia to akurat przykład idealnego telefonu dotykowego dla niewymagających

    Odpowiedz
  7. Mam ten telefon od tygodnia, jestem bardzo zadowolony z niego. Raz czy dwa już sie zaciął ale to troche z mojej winy:) Fajny wygląd i dość długa żywotność baterii. Jest to mój pierwszy telefon z ekranem dotykowym na początku ciężko było się przyzwyczaić ale już jest coraz lepiej. Ocena: 9/10

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.