Zdjęcie: Igor Omilaev / Unsplash
Google ogłosił, że Gemini przyciągnął miliard aktywnych użytkowników miesięcznie — szybciej niż jakikolwiek inny produkt w historii firmy. Choć wynik robi wrażenie, za tą triumfalną statystyką kryją się poważne problemy techniczne i organizacyjne.
Miliard użytkowników w rekordowym tempie
Sundar Pichai, szef Google’a, poinformował o osiągnięciu tego kamienia milowego. To wyjątkowy rezultat — pozostałym 13 megaproduktom Google’a dotarcie do tej liczby zajęło znacznie więcej czasu.
Amerykański gigant intensywnie promuje swojego asystenta. Gemini trafił już do niemal każdego serwisu firmy: porządkuje pocztę w Gmailu, tworzy streszczenia dokumentów w Dysk (Drive) oraz wspiera wyszukiwarkę poprzez tryby AI Mode i AI Overviews. Mówiąc krótko, jeśli korzystasz z ekosystemu Google’a, stykasz się z Gemini na każdym kroku.
Do puli miliarda wliczają się jednak również użytkownicy, którzy świadomie otwierają dedykowaną aplikację, interfejs webowy lub korzystają z funkcji Gemini Live.
Jak ludzie faktycznie korzystają z Gemini
Josh Woodward, wiceprezes Google odpowiedzialny za rozwój Gemini, ujawnił powiązane z tym statystyki. Dane pokazują ciekawe nawyki użytkowników:
- 63% aktywnych użytkowników stosuje wprowadzanie głosowe
- Spośród osób korzystających z Gemini Live, 20% przesyła wideo lub zawartość ekranu, by uzyskać pomoc
- 38% zapytań związanych z nauką zawiera załączniki
- Użytkownicy generują 150 milionów obrazów dziennie
Te dane skłoniły Google do opracowania pakietu nowych narzędzi edukacyjnych, które mają zadebiutować w najbliższych tygodniach.
Android dominuje, ale iOS zaskakuje
Praktycznie każdy smartfon z Androidem trafia obecnie na rynek z fabrycznie zainstalowaną aplikacją Gemini i pakietem funkcji AI. Na systemie iOS sytuacja wygląda zupełnie inaczej — tam aplikacja wymaga ręcznego pobrania ze sklepu App Store i musi konkurować z ChatGPT czy Claude. Mimo to ponad 100 milionów użytkowników iOS korzysta z Gemini aktywnie każdego miesiąca. To wyraźny sygnał, że po narzędzie sięgają także ci, którzy muszą zainstalować je samodzielnie.
Wewnętrzne problemy i opóźnienia
Za oficjalnym sukcesem kryją się jednak spore wyzwania. W ostatnich miesiącach Google zmaga się ze zmianami kadrowymi — z firmy odeszło kilku kluczowych badaczy, a Demis Hassabis, współzałożyciel DeepMind, zrezygnował ze stanowiska zarządczego. Przetasowania te mogły spowolnić tempo prac programistycznych.
Firma nie dotrzymała również obietnic złożonych podczas tegorocznej konferencji I/O. Google zapowiadał wówczas premierę najnowszego modelu Gemini 3.5 Pro na czerwiec. Termin minął bez słowa komentarza. Dopiero niedawno gigant z Mountain View przyznał, że wciąż pracuje nad tą wersją, rozwijając równolegle model Gemini 4. Z przecieków wynika, że kierownictwo nie jest zadowolone z wydajności Gemini Pro, który wyraźnie odstaje od konkurencji.
Nowy wygląd wyszukiwarki
W odpowiedzi na te wyzwania Google testuje gruntownie odświeżony wygląd strony głównej wyszukiwarki. W nowym układzie (widocznym u części niezalogowanych użytkowników) klasyczny przycisk wyszukiwania zastąpiono skrótami do funkcji AI. Pojawiły się tam przyciski do generowania obrazów (z wykorzystaniem Nano Banana), analizy przesłanych plików z możliwością zadawania pytań czy prowadzenia burzy mózgów z asystentem na dowolny temat. To wyraźny sygnał, że gigant przesuwa całą swoją strategię w stronę sztucznej inteligencji.