Czy wiedzieliście, że aż 80% wypadków drogowych spowodowanych jest brakiem koncentracji? Co 4 wypadek jest konsekwencją korzystania podczas jazdy z telefonu komórkowego. I nie chodzi tu tylko o rozmowy. Popularna wśród młodych ludzi aplikacja Snapchat została pozwana o odszkodowanie przez ofiarę wypadku, spowodowanego przez 18-letnią Christal McGee.
Zdarzenie miało miejsce w 2015 roku w stanie Georgia w Stanach Zjednoczonych. Jak napisano w pozwie, kobieta miała być zdekoncentrowana i jechać za szybko. Jak się okazało, kobieta używała filtra prędkości na Snapchacie i chciała udokumentować to telefonem komórkowym, aby w ten sposób zdobyć kolejne trofeum dostępne w aplikacji. Niestety, kiedy miała na liczniku ok. 108 mil/h (170 km/h) uderzyła w inne auto. Ograniczenie prędkości w miejscu wypadku wynosi 55 mil na godzinę (90 km/h).
Amerykanin domaga się nie tylko pokrycia kosztów leczenia, ale sfinansowania dalszej opieki. W pozwie czytamy, że Snapchat jest częściowo odpowiedzialny za zniszczenia i powinien zapłacić za leczenie poszkodowanego. Mężczyzna spędził 5 tygodni na oddziale intensywnej terapii, podczas gdy sprawczyni wypadku wyszła z niego bez większych obrażeń.
„Filtr prędkości Snapchata zachęcał do przekroczenia prędkości” – stwierdzono w pozwie. „McGee była zmotywowana do jazdy z nadmierną prędkości w celu uzyskania trofeum dostępnego w Snapchacie” – dodano.
Do wypadku odniósł się rzecznik aplikacji. – Snap nie jest ważniejszy niż czyjeś bezpieczeństwo – podkreślił w oświadczeniu cytowanym na stronie NBC News.
Źródła podają, że nie jest to pierwszy wypadek z udziałem użytkowników Snapchat-a próbujących zrobić sobie selfie w czasie podróżowania powyżej limitu kilometrów. –Aktywnie zniechęcamy naszą społeczność do używania filtra prędkości, ale zamieszczamy komunikaty „nie snapuj podczas jazdy samochodem” – dodał rzecznik popularnego serwisu społecznościowego. Firma odmawia usunięcia tej funkcji.
Na razie nie ma informacji o terminie rozprawy.
Snapchat to komunikator internetowy, który umożliwia szybką i łatwą wymianę plików multimedialnych. W odróżnieniu od innych, podobnych w działaniu aplikacji, pliki znikają jednak w kilkanaście sekund po udostępnieniu. Nowa aplikacja błyskawicznie podbiła serca internautów. Obecnie korzysta z niej 100 mln aktywnych użytkowników, z czego ponad milion w Polsce.
Z opracowania udostępnionego przez lokalnych operatorów komórkowych wynika, że 40% kierowców korzysta podczas jazdy z serwisów społecznościowych. Korzystacie z telefonów podczas jazdy?
źródło: Onet.pl
Kan
ludzię są zdrowo pierdolnięci, niech matce sprawe założy ze sobie język przygryzł
Tylko w stanach można wyłudzić odszkodowanie za byle g*wno