Newsy

Play nie boi się konkurencji

Czy powinniśmy bać się gigantów? My w PLAY wydajemy pieniądze w inny sposób. Jak pokazują wyniki robimy to najbardziej efektywnie na rynku i nie zamierzamy tego zmieniać – pisze na swoim blogu rzecznik P4, Marcin Gruszka.

Jak pisze Marcin Gruszka od samego początku wejście na rynek Play miało charakter konfrontacyjny. – Był otóż sobie idylliczny wręcz system trzech gigantów i nagle wszystko stanęło na głowie – przypomina.

W ten sposób Rzecznik Play na swoim blogu ustosunkował się do bieżących zmian na rynku komórkowym oraz piątkowego artykułu „Dziennika Gazety Prawnej”, w którym Autor zapowiadał problemy Play w starciu z potencjalnymi konkurentami opartymi o nowy podział rynku: telekomunikacyjne imperium powstałe po ewentualnym kupnie przez Zygmunta Solorz-Żak operatora Plusa – więcej na ten temat: Plus dla Solorza, jaki kolejny ruch Play? oraz współpracy Orange z T-Mobile.

Analitycy piszą o kolosach, które rosną wokół samotnego PLAY. Jak wiecie my sobie w roli mniejszego doskonale radzimy. Paradoksalnie po spodziewanych przez analityków zmianach na rynku zostanie tylko 4 graczy (PLAY i 3 gigantów), więc sytuacja mocno się uprości – pisze Rzecznik Play.

Nie chcemy blokować żadnych transakcji. Zależy nam tylko na sprawiedliwym podziale częstotliwości, ponieważ wbrew estymacjom i analizom nie mam zamiaru się wykrwawić, wręcz odwrotnie – ciągle mamy apetyt na wzrost i potrzebujemy częstotliwości dla rosnącej armii (znowu militarnie) klientów – dodaje Marcin Gruszka.

Rzecznik Play odnosi się także do komentarzy związanych z sytuacją Play w przypadku spadku dochodów z asymetrii.

Jak można nie zauważać prostej zależności, że nasza asymetria spadła o połowę a sytuacja finansowa firmy się znacznie poprawiła. Myślenie, że budujemy biznes plan jedynie w oparciu o asymetrię jest ślepym zaułkiem i warto z niego wyjść kochani. Asymetria skończy się a my jesteśmy na to już dawno przygotowani – podkreśla Rzecznik Play i zapowiada kolejną nowość.

Tydzień temu rewolucja BlackBerry a już za kilka dni kolejny super produkt.

Marcin Gruszka zwraca się do Czytelników, którzy myślą o zmianie operatora na wieści o „wykrwawianiu” w konfrontacji z nowo powstałymi korporacjami telekomunikacyjnymi, cytując historie zasłyszane w salonach konkurencji; „proszę uważać bo oni pogorszą Panu ofertę… ten stan darmowy zaraz wyłączą.. wiem na 100%, że po wakacjach PLUS wyłączy im nadajniki”.

źródło: Blog Play

Kan

19 komentarzy do “Play nie boi się konkurencji”

  1. Posiadam ten telefon od tygodnia. Jest bardzo fajny: ładnie wygląda,obsługa jest łatwa oraz bateria jest trwała ( w zeszłym tygodniu w ogóle jej nie ładowałem ) (podobno wytrzymuje czasem nawet miesiąc )podobają mi się takie opcje dodatkowe jak radio i latarka telefon jest dosyć gruby więc jest wytrzymały. Ogólnie nie ma wad ;).
    Telefon mi się bardzo podoba polecam go 😉
    Moja ocena 5+

    Odpowiedz
    • Różowi dali dużo nowych ofert: tanie połączenia roamingowe, tanie międzynarodowe i wewnątrzsieciowe do różnych krajów. Do tej pory tanio do UE, USA, Kanady czy w roamingu UE można było dzwonić tylko w Heyah (czerwoni 😉 ). Heyah niby mała jest, a ciągle nie do pobicia pod wieloma względami – > nawet rozmowy w sieci i smsy do wszystkich sieci w pakiecie ma tańsze niż Play ;).

      Odpowiedz
    • Brono masz rację. ale w heyah musi być każda karta ładowana minimum 50zł/msc. To sprawia, że stworzenie sieci do taniego dzwonienia jest nieciekawe finansowo. PF to tania komórka nawet z zadaniem działania tylko i wyłącznie w miejscu pobytu. Jak na razie W3 nawet nie próbowała się zbliżyć do normalności w PF i dalej zabierają kasę z konta plus blokują wychodzące.

      Odpowiedz
  2. Nawet gdyby Soloż poprawił atrakcyjność Plusa to i tak nie odejdę z Playa(mam 3Playe
    Fresh oraz Play on line na kartę) Równierz rodzina znajomi mają Playe.
    Znajomy ma na abonament w Orange ale kupił Playa Fresh bo rodzina ma Playa.
    Uważam że należy się Play-owi wierność za to że pogonił trzech wielkich operatorów.
    Pozdrawiam Mike

    Odpowiedz
  3. Gdyby Play umiał mądrze wydawać pieniądze, to dziś posiadał by komplet kanałów w pasmie 900MHz. Jak się poskąpiło wtedy kasy a wydawało na durnoty, to będą teraz kłopoty – takiej masy klientów nie da się obsłużyć takimi szczątkowymi zasobami radiowymi. Stąd na zestawienie połączenia czeka się do kilkunastu sekund (w w3 łączy natychmiast), rozmowa w pasmie GSM, to najdelikatniej ujmując koszmar, handover z plusem jak nie działał, tak nie działa. Play podnieca się wyglądem swoich salonów, zamiast budować światłowodowy szkielet i pozyskiwać zasoby radiowe. Bez nowych kanałów 900 i 1800 zostaną stratowani przez swoich klientów, zwabionych taniochą. Niestety jakość w tej sieci została odłożona na ostatni plan (bez przerwy coś nie działa a to kody a to play24 – wystarczy poczytać blog Gruszki). Polskie biedne społeczeństwo wybiera taniochę mimo braku jakości. W normalnym kraju przy tak kiepskiej jakości poszli by dawno z torbami…

    Odpowiedz
  4. W pewnym sensie masz rację, ale tylko Play ma zasięg do 10 km. poza miastami 3,5G
    I z tego powodu ludzie mieszkający w ikół miast mają dostęp do 1 MBit/sek , pozostałych 3 wielkich tylko EDGE tj. ok.40 KBit / sek
    Pozdrawiam.
    Mike

    Odpowiedz
  5. Posiadam tel w Play’u na abonament, jeden z najwyższych i o ile mnogosc minut czy GB do pobrania jest wspaniala to co z tego jak sie gadac nie da. W domu przerywa przy oknie lepiej ale przerywa i to w centrum gdańska. Moi znajomi też z zakończeniem umowy uciekna bo po co mi milion minut jak nie da sie gadać.

    Odpowiedz
  6. bruno@ zgodze sie co do jednego heyah ma taniej do UE reszta jest na korzysc PF. Fresh jest najtansza w utrzymaniu oferta na karta i chyba dlugo sie to nie zmieni

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.