Rozproszenie uwagi kierowcy przez telefony komórkowe i zabawa smartfonem, to przyczyna wielu wypadków samochodowych. Jedno spojrzenie na telefon i dziewczynka ginie. Bardzo długo nie zapomnicie kampanii społecznej AT&T – amerykańskiego przedsiębiorstwa telekomunikacyjnego.

Z badania wynika też, że ryzyko wypadku jest niezależny od użycia zestawów głośnomówiących oraz zestawów słuchawkowych. Rozpraszająca jest sama rozmowa, a czy przebiega z użyciem telefonu trzymanego przy uchu, czy z wykorzystaniem zestawu, nie ma znaczenia. Jedynym bezpiecznym zachowaniem jest całkowita rezygnacja z używania telefonu.
Szokujące, prawda? Często słyszy się też, że kierowca spowodował wypadek ponieważ był zajęty rozmową przez telefon podczas jazdy. Telefon utrudnia usłyszenie tego, co dzieje się podczas jazdy i odciąga wzrok od drogi, chociażby w trakcie wybierania właściwych przycisków czy spoglądania na wyświetlacz. Odebranie telefonu podczas jazdy rozprasza uwagę prowadzącego na około 5 sekund – w tym czasie samochód jadący z prędkością 100 km/h pokonuje prawie 140 m. Choć większość kierowców wie, że rozmawianie może być niebezpieczne, to równocześnie nie odbiera tego jako zagrożenia dla bezpieczeństwa drogowego. Jednocześnie nie opracowano dotychczas sposobu walki z osobami używającymi telefonów komórkowych podczas prowadzenia samochodu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby chyba zainstalowanie w każdym samochodzie urządzenia zakłócającego.
źródło: YouTube
Kan
Dlatego ja zawsze używam zestawu głośnomówiącego. Kupiłam go przypadkiem w teletorium. Teraz mam go cały czas w aucie.