Inne

Do opublikowania zdjęć dzieci nago przyznaje się, co czwarty rodzic

Każdego dnia do internetu trafiają tysiące zdjęć dzieci. Wszystkie wyjątkowe, bo dokumentujące pierwszą kąpiel, pierwsze wakacje na plaży albo śmieszną minę dziecka. Do publikowania zdjęć swoich dzieci nago lub w bieliźnie przyznaje się co czwarty rodzic dziecka do 10 roku życia. Publikujący je rodzice zazwyczaj nie zastanawiają się, ani do kogo mogą trafić te zdjęcia, ani co będzie się z nimi później działo.
„Pomyśl, zanim wrzucisz” to nowa kampania społeczna Fundacji Dzieci Niczyje. Jej celem jest zwrócenie uwagi na problem bezrefleksyjnego publikowania zdjęć dzieci przez ich rodziców oraz kwestie ochrony prywatności dzieci w internecie. Kampania potrwa do końca września.

Celem kampanii jest zwrócenie uwagi rodziców na problem prywatności dzieci w internecie i bezrefleksyjnego publikowania ich zdjęć w sieci.

Dzięki łatwości obsługi serwisów społecznościowych i ich popularności, co dzień do internetu trafiają dziesiątki tysięcy zdjęć dzieci. Wszystkie wyjątkowe, bo dokumentujące a to pierwszą kąpiel, pierwszą wizytę na plaży, niezwykłą minę dziecka albo wyjątkowe zdarzenie w którym dziecko wzięło udział, np. sprzątanie mieszkania. Rodzice zamieszczają je, bo kochają swoje dzieci, chcą się nimi pochwalić, podzielić z innymi wspaniałymi chwilami. Ale robią to bezrefleksyjnie, nie zwracając uwagi, że zdjęcia nie trafią wyłącznie do ich rodziny i znajomych, co więcej – że zdjęcie raz wrzucone do internetu zaczyna żyć własnym życiem. Każdy – nie pytając rodziców o zgodę – może je ściągnąć, ponownie opublikować lub wykorzystać w dowolnym, innym celu. Zawieszając zdjęcie w internecie tracimy nad nim kontrolę, a próby jego usunięcia skazane są na niepowodzenie, bo każde zdjęcie, które robi w internecie karierę, zostaje natychmiast powielone w tysiącach kopii, jest poddawane przeróbkom, staje się motywem złośliwych memów. Dodatkowo – Internet nie zapomina, raz włożone do niego niefortunne zdjęcie może wrócić po latach, przypomniane przez złośliwego kolegę, zazwyczaj w najmniej odpowiednim momencie.

W ramach kampanii Fundacja Dzieci niczyje chce zwrócić uwagę rodziców na kwestię ich odpowiedzialności za prywatność dzieci.

źródło: Fundacja Dzieci niczyje

Kan

9 komentarzy do “Do opublikowania zdjęć dzieci nago przyznaje się, co czwarty rodzic”

  1. Ja tego nie rozumie. Zdjęcie nagiego dziecka w kąpieli wstawia tak wielu rodziców rodziców, a jednocześnie boją się pedofilów. Dla mnie takie zdjęcie na wallu to jak rzucenie niemowlęcia do kontenera pełnego pedofilów i gwałcicieli. Czasem głupota dorosłych jest jeszcze większa niż ich dzieci. W każdym bądź razie powinno to być karane i to surowo bo to są już znamiona pornografii dziecięcej. Jeden z drugim odsiedział by swoje to by się nauczyli.

    Odpowiedz
  2. Według mnie powinno być zabronione jakiekolwiek wstawianie zdjęć dzieci gdzie może je każdy zobaczyć. A tak naprawdę to po co w ogóle dawać zdjęcia dzieci do internetu. Będzie dorosły to będzie sobie sam robił co chce. Rodzice nie mają pojęcia jaką krzywdę robią swoim dzieciom.

    Odpowiedz
  3. ej prosze was o pomoc!!! kurcze no jak wchodziłam przez google na fejsa zawsze działał a teraz nie chce .!! ;// pomocy /

    Odpowiedz
  4. hej .. 🙂
    mam problem .. nie moge na fejsika w wave wejść prosze was pomocy … zawsze działał było ok a teraz lipaa.;// pokazuje mi sie biale ani zdj nie ma ani nic.. ;//

    Odpowiedz
  5. „Rodzice zamieszczają je, bo kochają swoje dzieci,…” – to głupota a nie miłość (no chyba że skrzywiona miłość własna) . Przecież nie wystawiają zdjęć swoich dzieci , żon , samochodów , domów np na drzwiach klatki schodowej , czy najbliższym supermarkecie . Społeczności są oburzone , gdy okazuje się że są inwigilowane (np PRISM) , a większość sama , bezmyślnie udostępnia swoje dane i o wiele więcej , praktycznie wszystkim . Znam oficerów dochodzeniówki , którzy swój dzień pracy zaczynają od lektury Fejsa i najczęściej znajdują tam wiele cennych wskazówek i dowodów . Ale taka jest natura niespełnionych ludzi , że muszą się czymś dowartościować . A tzw. media społecznościowe (sic!) w łatwy sposób umożliwiają im to , żerując na naiwności i głupocie takich osobników .

    Odpowiedz
  6. Co do pedofili, nazistów i tego typu cosie, to najpierw strzelać aby zabić, a dopiero potem zadawać pytania… Prosta sprawa ^^

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.