Android

Test LG V10 – co dwa wyświetlacze to nie jeden i manualne wideo

Podsumowanie


Każda producent, który chce osiągnąć sukces, musi wygrywać rywalizację z konkurencją. Aby tak się stało, musi mieć coś, co będzie go odróżniało od konkurentów, czyli zbudować swoją przewagę konkurencyjną. Miłośników autoportretów nie ubywa, więc udoskonalanie przednich kamer jest jak najbardziej krokiem w dobrą stronę. Nowością w modelu V10 jest także manualny tryb wideo, który przypadł nam bardzo do gustu. A do tego dwa wyświetlacze (czy przydatne, to rzecz gustu), porządne parametry i wyjątkowo nietypowe rozwiązanie ze specjalną powłoką Dura Skin sprawia, że odpowiedź jest prosta. Obok tego smartfona nie można przejść obojętnie. Sugerowana cena detaliczna, w momencie wejścia na rynek – koniec stycznia 2016 r.- to 2899 zł – to dużo. Szybko jednak ją rynek skorygował i w momencie publikacji tego testu smartfona można już kupić za ok. 2200 zł.

Andrzej Kisiała



z lampą LED




bez lampy






































4 komentarze do “Test LG V10 – co dwa wyświetlacze to nie jeden i manualne wideo”

  1. Bez sensu. Kolejna ciekawostka jak kiedyś wyświetlacze 3D, a teraz dziwne moduły i dziwna obleśna klapka ze skóry fuuu. Ja poproszę takiego fona z tymi małymi ramkami i tylko z JEDNYM wyświetlaczem. Wtedy będzie rewelacja.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.