Android

Test Huawei P20 Pro – zapomnisz o klasycznych cyfrówkach

Podsumowanie

Pracując nad tym modelem, producent wykonał kawałek naprawdę solidnej roboty. Urządzenie skazane jest na sukces. Składają się na to: oryginalny i świetnej jakości system potrójnego aparatu fotograficznego, wysoka wydajność, świetnie działający czytnik linii papilarnych oraz rozpoznawania twarzy i długi czas pracy na baterii. Z jego użytkowania zadowolony będzie niejeden fascynat nowych technologii.

Oczywiście nie ma róży bez kolców, w telefonie brakuje bezprzewodowego ładowania, dodatkowego slotu na kartę pamięci (tutaj można oczywiście dyskutować, gdyż telefon posiada sporą wbudowaną pamięć – 128 GB) czy brak oddzielnego gniazda słuchawkowego 3,5 mm. Jednak z czystym sumieniem mogę go polecić każdemu, kto ma do wydania około 3500 zł i oczekuje od telefonu nie tylko rozmów, ale również świetnej jakości zdjęć.

Ambasadorem Huawei już kolejny rok jest Robert Lewandowski. To chyba najlepszy dowód na to, że chińska firma jest już w smartfonowej czołówce.

Diana

telix kotylion

2 komentarze do “Test Huawei P20 Pro – zapomnisz o klasycznych cyfrówkach”

  1. Przesiadłem się z samsunga s8 plus na Huawei p20 pro i co? I to jest porażka telefon ma dwa tygodnie pod szkłem ochronnym jednego z trzech aparatów jest włos szkło ochronne obiektywów porysowane mimo że tel noszony w etiu żenada moja s8 plus wygląda lepiej po roku użytkowania niż Huawei p2 pro po dwóch tygodniach a zaznaczam że bardzo dbam o sprzęt tel idzie do serwisu zobaczymy co zrobia

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.