Sztuczna inteligencja przyciąga dziś kapitał na skalę, której trudno szukać w historii współczesnej gospodarki. Według prognoz PwC do 2050 roku łączne inwestycje związane z rozwojem AI mogą przekroczyć 30 bilionów dolarów. To więcej niż podczas wcześniejszych wielkich fal inwestycyjnych, takich jak budowa kolei, elektryfikacja, rozwój autostrad czy boom telekomunikacyjny związany z internetem.
Szczególnie intensywne mają być najbliższe lata. Według szacunków badaczy z Columbia University w latach 2025–2032 nakłady kapitałowe na infrastrukturę AI w USA mogą sięgnąć około 9 bilionów dolarów, czyli średnio 3,22 proc. amerykańskiego PKB rocznie. Dla porównania boom telekomunikacyjny pochłaniał około 1,1 proc. PKB, a XIX-wieczna rozbudowa kolei około 2,24 proc.
Skala planowanych wydatków poszczególnych firm również robi wrażenie. Anthropic zakłada, że w ciągu kilku lat może przeznaczyć na rozwój infrastruktury AI ponad 500 mld dolarów. Najwięksi gracze technologiczni inwestują przede wszystkim w centra danych, procesory, energię oraz infrastrukturę potrzebną do trenowania i obsługi coraz większych modeli.
Problem polega na tym, że technologiczny potencjał AI nie musi automatycznie oznaczać szybkiego zwrotu finansowego. Analitycy JPMorgan zwracają uwagę, że w wielu sektorach amerykańskiej gospodarki trudno na razie wykazać wzrost produktywności wystarczający do uzasadnienia obecnych wycen i skali inwestycji.
Podobne wątpliwości przedstawia Bain & Company. Według firmy, aby obecne nakłady rzeczywiście się opłaciły, AI może potrzebować stworzenia całych nowych sektorów gospodarki, na przykład zaawansowanej robotyki czy nowych technologii materiałowych. Amerykańscy giganci chmurowi mieliby w najbliższych pięciu latach wygenerować nawet 4,2 biliona dolarów dodatkowych przychodów, aby uzasadnić obecny poziom inwestycji.
Symbolem całego boomu jest Nvidia, której wycena urosła dzięki gigantycznemu popytowi na układy wykorzystywane w AI. Według analizy JPMorgan utrzymanie takich wycen wymagałoby bardzo dużego wzrostu produktywności amerykańskiej gospodarki, znacznie wyższego niż zakładają oficjalne prognozy.
Nie oznacza to jednak, że pieniądze przeznaczane na AI zostaną zmarnowane. Historia pokazuje, że przełomowa infrastruktura może trwale zmienić gospodarkę, nawet jeśli inwestorzy początkowo przeceniają tempo jej komercjalizacji. Koleje, internet czy telekomunikacja rzeczywiście odmieniły świat, choć po drodze doprowadziły także do baniek spekulacyjnych i spektakularnych bankructw.
Dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi dziś, czy AI zmieni gospodarkę, lecz czy zrobi to wystarczająco szybko, aby uzasadnić biliony dolarów inwestowane w nią już teraz.