LesH

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 25 wpisów - od 3,201 do 3,225 (z 3,876 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: #266719
    LesH
    Uczestnik

    Jeszcze jeden istotny fakt: zakup ponad 460 tabletów to pokaźna ilość hurtowa. Odpowiedzialny zań dział powinien ostro negocjować ceny z oferentami-importerami (może nawet bezpośrednio z producentami?…), a nawet rozpisać rodzaj przetargu, w ramach którego wyłowią najkorzystniejszą ofertę, o najlepszej proporcji (unikam słowa 'stosunek’) świadczenia do ceny. Jeśli miałoby być inaczej, to zacuchnie nadużyciem i będzie wymagać interwencji NIK-u lub innych władz kontrolnych, a może i sprawnie, skutecznie i szybko przeprowadzonego śledztwa.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #266717
    LesH
    Uczestnik

    Rozsądny komentarz, trafnie puentujący kwestię DAĆ czy NIE DAĆ posłom nowe tablety? Poza tym te sprzęty mają być służbowe i jako własność państwowa w poszanowaniu i do zwrotu, a nie na wieczne nieoddanie. Następnie pięknym gestem będzie, jeśli po 4 latach eksploatacji wraz ze starzeniem się (przez postęp technologiczny) sformatowane (poza OS) tablety trafiały w darze najbiedniejszym dzieciom w szkołach. 🙂

    w odpowiedzi na: #266716
    LesH
    Uczestnik

    Cieszy mnie, że wciąż aktualizowany i udoskonalany Android, obecnie w wersji finalnej 4.0 będzie napędzał wyśmienite smartfony Samsunga o niezrównanej jakości ekranach. Jestem ciekawy, czy Android 4.0 pozwoli na wyświetlenie informacji sieciowej z nazwą BTS-a, tzn. miejscowości lub rejonu, na którym stoi, ponieważ wersja 2,3 obecna na Galaxy SII niestety nie miała takiej opcji, a szkoda…

    w odpowiedzi na: #266715
    LesH
    Uczestnik

    Idą w dobrym kierunku, ale przy generalnie szajsowatej wielkości wyświetlaczach smartfonów Jeżynki będą dobrze i wyraźnie widoczne te wszystkie 'zaawansowane animacje 3D’? Jedynie na tabletach będzie się można nimi należycie delektować.

    w odpowiedzi na: #266714
    LesH
    Uczestnik

    W porównaniu do Galaxy SII oszczędzili na rozdzielczości kamerki głównej tylnej (5 Mpix zamiast 8 Mpix) oraz na rozdzielczości dodatkowej, przedniej kamerki, bo dali Nexusowi 1,3 Mpix zamiast 2 Mpix, to bez sensu w tak wyśmienitym i technicznie zaawansowanym sprzęcie, ale za to rozdzielczość HD ready 720p wspaniałego ekranu Super AMOLED plus, najnowszy Android 4.0 oraz wersja z 32 GB pamięci wbudowanej ocierają łzy żalu.

    w odpowiedzi na: #266710
    LesH
    Uczestnik

    Wspaniała specyfikacja, do której mogliby dać twardzielka 1 TB dorzucić dodatkowe 4 GB pamięci operacyjnej, aby było razem 8GB RAM-u, ale i tak niech im będzie. Przy tych parametrach SONY VAIO byłby co naJMNIEJ 2-KROTNIE DROŻSZY. Ciekawe tylko, czy do nie będzie oczopląsodajnia?

    w odpowiedzi na: #266709
    LesH
    Uczestnik

    „naruszanie integralności elektronicznych mutacji tytułów prasowych” he he he polskie cwaniactwo, naciąganie i żonglowanie pojęciami prawnymi to ich specjalność. Jakoś dziwne, że nie znajdą się prawnicy, gotowi rozprawić z pompowaniem natrętnych banerów reklamowych, często niemal niemożliwych do wyłączenia, dezintegrujących strony www, aby pokazać swoje… Nie wierzę, by nie było skutecznego bicza prawnego na takie poczynania. SQrrrczybyki nazywają to 'swobodą kształtowania formy i treści oraz zakresu publikacji materiałów prasowych, w tym ogłoszeń i reklam’. Obrzydliwe nadużycie żonglowania pojęciami prawnymi, naciąganymi dla obrony swoich wykroczeń. Zwykłe draństwo. T-Mobile nie daj się tym draniom! Zrealizujcie swoje plany blokady natrętnych śmieci przed klientami.

    w odpowiedzi na: #266703
    LesH
    Uczestnik

    Strukturę tylnej ścianki oraz zgrubienie tylnego brzegu ma podobne do SII, tyle, że Galaxy ma je u dołu, a Motka u góry, natomiast w rzucie z przodu obrys nieco przypomina kształtem najnowsze Nokie, np. N8. Świetne parametry i materiały na obudowę. Tania nie będzie, ponieważ 300 dolców to cena promocyjna (subsydiowana) w abonamencie amerykańskiej sieci, więc w wolnej sprzedaży ok 1000 U$D lub więcej, ale to na początek. Potem będzie tanieć, jak każdy sprzęt. Poza tym większość ludzi na świecie spośród tych, którzy stają się użytkownikami takich sprzętów, to abonenci swoich sieci komórkowych, którzy nie muszą płacić ceny rynkowej za sprzęt. Ja podobnie. Szkoda mi inwestować w coś, co i tak co 2 latka dostanę za symboliczne pieniądze na wymianę przy przedłużeniu umowy, a że numerów abonamentowych mam łącznie 5 w europejskich sieciach, to już wogóle byłoby głupotą kupowanie po cenie detalicznej.

    w odpowiedzi na: #266694
    LesH
    Uczestnik

    W latach ’90-tych z podziwem oglądałem wyposażenie niemieckich kurierów UPS, DPD usw. w elektroniczne terminale z ekranem, klawiaturą oraz 'taczpadem’ do składania podpisów. Już wtedy, przed dwudziestoma laty, technika pozwaliła tym firmom śledzić i kontrolować przesyłki oraz pracę ludzi w terenie w czasie rzeczywistym. Uważam, że właśnie tego typu specjalne urządzenia powinni dostać posłowie polskiego parlamentu, aby wszelkie pisma i rozporządzenia otrzymywali natychmiast online z rządowym nakazem bezzwłocznego zapoznania się z treścią, podpisania i odesłania. Poza tym ich terminale powinny mieć systemy GPS/A-GPS z ciągłym monitoringiem online pozycji w 'centrali’. Skończyłyby się bajery nieobecnych na obradach oraz bajki z długą brodą o wymówkach, szpitalu, czymkolwiek, tylko nie o rzeczywistym pobycie na Majorce (a może Pułkownikowej?…) albo w podwarszawskiej 'Agencji’… 😀 Albo pamiętna afera z fikcyjnymi podpisami polskich kartoflanych parlamentarzystów EU w Brukselce… Smród medialny był w całej Europie! Jaka kompromitacja… Reasumując: tablety posłom? Tak, ale do usprawnienia i kontroli ich pracy, a nie dla rozrywki, czatów czy gierek. Gdyby taki warunek im jasno postawiono – nie wiem, ilu by chciało wziąć sobie taki tablet?… Leserzy z pewnością nie.

    w odpowiedzi na: #266655
    LesH
    Uczestnik

    Oglądając video w jakości HD widać, że płaski sensor doświadczalny podpięli pod jakiś smartfon Samsunga (słabo czytelny napis Samsung). Przyjrzyjcie się, czy nie mam racji. Szczały oczami na ekran rozpocznijcie w 1 minucie i 3 sekundzie. Prezenter 3ma fon z napisem Samsung ok 6 sekund. I co z tego? Ano… Microsoft musiał mieć powody, by testować z Samsungiem. Np. model Galaxy SII ma system rozpoznawania prostych symboli i znaków, mazanych bezładnie po ekranie palcem, paznokciem lub rysikiem, nawet drżącym. Znaki mazane po sensorze ukrytym za materiałem kieszeni i torby w eksperymentach na tym video są bardzo podobne… Coś jest na rzeczy.

    w odpowiedzi na: #266630
    LesH
    Uczestnik

    Wykorzystania upatrywałbym głównie u bardzo zajętych, którzy zwykli prowadzić inicjowane i odbierane rozmowy za pomocą słuchaweczki bluetooth w uchu, telefon mając schowany głęboko w kieszeni. Dla takich ludzi obraz klawiatury lub menu jak na dłoni byłby świetny. Podobnie na ulicy czy w zbiorowisku ludzi, gdzie lepiej nie wyjmować ostentacyjnie drogiego sprzętu, a używać trzeba. A jeśli wyświetlane byłyby także obrazy, filmy i strony www, to człowiek stanąłby sobie przodem do jakiejś ściany, pyk-pyk palcami po menu na ścianie i ogląda albo surfuje po necie… Widać, że konstruktorzy kombinują w różnych kierunkach. To dobrze, w ten sposób zagwarantowany jest rozwój, a najlepsze rozwiązania praktyczne się przyjmą i upowszechnią.

    w odpowiedzi na: #266626
    LesH
    Uczestnik

    No i wszystko na temat. Nie dość, że Iphone 4S, urodzony niemal pół roku po Samsungu Galaxy SII jest technologicznie w tyle, to nie dorównuje nawet solidnością wykonania i odpornością na możliwe upadki po 'wymsknięciu’ się niechcący z dłoni/kieszeni. Ale za to Ajfon GÓRUJE CENĄ, więc cóż, wyznawcy Ajfona, w podsumowaniu uznacie pewnie, że 'bilans wyszedł na zero’ 😀 czy jednak nadal relikwia od Ogryzka górą, bez względu na druzgoczące fakty? 😀 U mnie się także 'robiły’ testy porównawcze mego Samsunga SII z Nokią 97mini, naturalnie w sposób niezamierzony. W swej niedługiej historii służby dla mnie raz jedno, innym razem drugie 'cacuszko’ przypadkiem upadało na kafelki, na betonowy chodnik lub laminat podłogowy z wys. ok. 80-90 cm. Na Galaxy SII niemal śladu nie widać, o perfekcyjnym dalszym funkcjonowaniu tuż po upadku nawet nie wspomnę, bo to oczywista oczywistość, a Nokia N97mini rozpadała się zawsze na 3 części, funkcjonalne na szczęście: telefon + akumulator + metalowa klapka baterii. Wprawdzie po złożeniu działała, ale się rozpadała. Ale Nokia teraz daleko w tyle, więc nie kopię leżącej, lecz skupiam uwagę na eksperymencie video 'Ajfun’ contra Galaxy SII.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #266622
    LesH
    Uczestnik

    Opowiem, jak kilka lat temu sobie z tym poradziłem. Nieco inaczej: trafiłem w Niemczech na promocję uniwersalnej, przenośnej 'elektrowni starterowej’ do samochodu w promocyjnej cenie 19,90 Euro zamiast 99,90 Euro! Takie rzeczy zdarzają się w handlu za Odrą. W poręcznej obudowie z dobrego wytłaczanego tworzywa ABS, posiadającej uchwyt i przypominającej skrzyneczkę do małej wiertareczki, umieszczono: akumulator żelowy 12V/17,5 Ah, kompresor z manometrem, wężykiem i końcówką so wentyla samochodowego, lampę LED, a na zewnątrz gniazda jak w zapalniczce samochodowej, gniazdo współosiowe oraz przełączniki i kolorowe wskaźniki ledowe. To maleństwo POTRAFI ODPALIĆ osobowego DIESLA, w którym kompletnie padł akumulator! Ową stację energetyczną noszę lub wożę w małym plecaczku na kółkach typu 'trolley’ z uchwytem wszędzie tam, gdzie planuję długą wędrówkę piechotą z intensywnym używaniem sprzętu typu smartfony, kamery video itp. Sprawdza się wyśmienicie, ale to oczywiste, iż wolałbym coś znacznie lżejszego i poręczniejszego o podobnej pojemności.

    w odpowiedzi na: #266612
    LesH
    Uczestnik

    Nie wiem jaki maksymalny zasięg telefon-telefon w NFC, ale jeśli do ok. 100m to twórcom softu ZGŁASZAM do opracowania POMYSŁ/PROJEKT stworzenia APLIKACJI KOMUNIKACYJNEJ na przeróżne terminale (smartfony, tablety, laptoki itp), wykorzystującą do transmisji technologię NFC oraz WiFi, która po odpaleniu wyszukiwałaby wszystkich innych aktywnych w zasięgu uczestników tej aplikacji, a po wprowadzeniu tematu, np. GRY, WYMIANA audio/video, CHAT, 'FILTR’ 😉 czy innego – wysyłałaby ofertę kontaktu i odbierała kontakty z innymi chętnymi, by sobie pograć, powymieniać się plikami, pogadać lub z płcią przeciwną 'pofiltrować’ 😉 Ta aplikacja byłaby pomocą w pożytecznym spędzeniu czasu: pozyskaniu nowych znajomych spośród ludzi przebywających w pobliskim promieniu do 100 lub może paruset metrów, otwartych na tego typu kontakty i chętnych. Wprawdzie sam nie muszę uciekać się do takich sposobów, ponieważ jestem człowiekiem bardzo komunikatywnym w życiu i nie mam żadnych problemów z bezpośrednim nawiązywaniem kontaktów, ale rzesze innych ludzi niekoniecznie musi cechować śmiałość i z myślą o takich właśnie osobach sygnalizuję ten projekt. W praktyce byłoby tak, że siadając w jakimkolwiek miejscu: środku komunikacji zbiorowej (np. pociągu), poczekalni, na skwerze, w parku, w czytelni, w galerii handlowej, restauracji, 'fastfudzie’, na plaży, a nawet własnym mieszkaniu w bloku na osiedlu itd. człowiek miałby szansę szybko znaleźć kolegów/koleżanki do gierek, pogaduszek itp. pośród ludzi realnych, rzeczywiście przebywających całkiem blisko i ewentualnie chętnych się ujawnić i osobiście zapoznać, choć to nie warunek. Transmisja NFC lub WiFi odciążałaby sieci gsm z transmisją gprs/EDGE/UMTS 3G. Tutaj rodzi mi się od razu myśl o koniecznych sposobach zabezpieczenia osób nainych, otwartych i szczerych (głównie dzieci i młodzież, ale nie tylko) przed nadużyciami ze strony osobników wyrachowanych, np. przestępców, zboczeńców itp. ale to kwestia do rozwiązania. Wszelkie prawa pomysłu i projektu takiego uniwersalnego komunikatora międzyterminalowego (tak, nie tylko międzysmartfonowego, jak wspomniałem na wstępie) zastrzeżone. Poniżej 50000 Euro z góry plus %-owy udział w sprzedaży – nie budzić!

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #266602
    LesH
    Uczestnik

    Ten sam wniosek mi się nasunął. O ile nie nastąpiła specjalizacja policyjnych komend w rodzaju np. „My TYLKO OD MANDATÓW za przechodzenie nie po pasach” :lol to omawiany fragment newsa powinien brzmieć: '…adresy wszystkich warszawskich jednostek policji, aby ułatwić złożenie zawiadomienia…’ 🙂

    w odpowiedzi na: #266601
    LesH
    Uczestnik

    Brawa zarówno dla Orange, który już wprowadził, oraz dla Plus-a i T-Mobile, którzy wkrótce wprowadzą do swoich ofert promocyjnych (subsydiowanech w abonamentach i mix) nową Nokię N9. Jeśli Finowie nie popełnili fuszerki, wypuszczając awaryjnego rzęcha, klienci w PL będą zadowoleni. Mimo zastosowanego systemu operacyjnego smartfon wydaje się bardzo udany: design całkiem całkiem i nienajgorsze parametry.

    w odpowiedzi na: #266598
    LesH
    Uczestnik

    „Któż z nas nie chciałby postawić nowego wieżowca… lub zebrać swoich plonów… w oczekiwaniu na zakończenie zajęć akademickich?” – w zaakcentowanej sytuacji oby NIKT, bo zbijanie bąków na gierkach w czasie wykładów czy zajęć akademickich pomoże jedynie w produkcji niedouczonych dyletantów i 'pływaków’ w dziedzinach i branżach, które zgłębiają na studiach 😀 Natomiast istnieje wiele innych płaszczyzn dla praktycznych zastosowań mobilnego transferu danych czwartej generacji 4G, tej prawdziwej, nie 'plejowej’, czyli jak tu w newsie podkreślono z super prędkością przesyłu od ok. 100 Mb/s. Oby tylko wszechobecne promieniowanie radiowe o coraz większym natężeniu nie 'padło nam’ na zdrowie 😉 bo wtedy powstanie w PL zaktualizowany cover starego przeboju Grześkowiaka ze słowami: 'Moooze to beez te – pręędkości huuczne…’. Na razie od tego 4G 'waryjotów nie momy’ (za wyjątkiem bredzących publicznie bajki o 4G marketingowców z P4) ale kto wie, co będzie potem?… 😀

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #266594
    LesH
    Uczestnik

    W lombardzie skupują jakieś sprzęty??? Myślałem, że tylko ewentualnie przyjmują od klienta w zastaw jako zabezpieczenie udzielanej mu pożyczki gotówkowej. W tej sytuacji najwyraźniej wartość owych trzech stacjonarnych aparatów telefonicznych nie pokrywała kwoty pożyczki z procentami, którą lombard musiałby szybko odzyskać w razie niewypłacalności klienta. Natomiast w takim lombardzie można różne zastawione a niespłacone i nieodebrane fanty bardzo tanio kupić, gdyż ich lombardowa wycena przy zastawie jest znacznie niższa, niż wartość rynkowa, aby pożyczkodawca mógł je w razie czego prędko spieniężyć, odzyskując swoją kasę. Nie raz znajomy właściciel lombardu po polskiej stronie oferował mi ciekawe rzeczy, w tym elektronikę po niezwykle okazyjnych cenach. Z kolei w normalnej firmie skup-sprzedaż, znanej w Niemczech także jako 'zweite Hand’ (’z drugiej ręki’) można sprzedać niemal wszystko, o ile oczekiwaną przez sprzedającego kwotę zaakceptuje skupujący właściciel, albo można pozostawić w tzw. ’ komis’.

    w odpowiedzi na: #266589
    LesH
    Uczestnik

    Stanowczo za wolno następuje spadek cen twardzieli SSD oraz ich upowszechnianie, czyli fabryczne montowanie do komputerów. Dziwnie mocno 3mają się cenowo… Wygląda mi to na cichą zmowę z producentami standardowych HDD, aby pozwolić im wykorzystać dotychczasowe linie produkcyjne lub wyprzedać zapasy magnetycznych dysków twardych. Szkoda, ale cóż… Zmowa to zmowa.

    w odpowiedzi na: #266588
    LesH
    Uczestnik

    To oczywiste i wynika z praktycznej obserwacji tego, co następuje, choć nie w każdym kraju zanik łączy z numerami stacjonarnymi następuje podobnie szybko. Np. ogromna liczba moich znajomych w ojczyźnie począwszy od 2001-2004 r wymówiła TPSA łącza, rezygnując z numeru (często latami wypromowanego i integralnie tożsamego z daną osobą/rodziną!) na rzecz telefonów komórkowych. Jedynie prowadzący firmy pozostawili swoje numery stacjonarne, nie tylko dlatego, że tam mieli 'maszynę faksową’. Telefony stacjonarne niebywale uwiarygodniają firmę. Prócz tego liczne oferty w PL, np. kredytowe, wymagają w danych kontaktowych z bankiem wpisania telefonu wyłącznie lub także stacjonarnego jako warunek (zapewne wiarygodności), że zainteresowany klient to nie jakiś ptak fruwający to tu, to tam i osiągalny tylko pod komórką, więc w razie późniejszej niewypłacalności szukaj sobie banku wiatru w polu… W Niemczech zjawisko zaniku telefonów stacjonarnych nie ma charakteru tak masowego, jak w PL. Istnieje za Odrą i Nysą coś, co określiłbym zaufaniem do solidnej i pewnej technicznie usługi (np. niezależnej od pogodowych nawałnic). Poza tym Niemcy bardziej cenią sobie osobisty spokój, więc nie rozdają swych numerów komórkowych każdemu zainteresowanemu na lewo i na prawo, a Polacy – wręcz przeciwnie. Są głównie 3 przyczyny tego stanu rzeczy w kraju kwitnącej Wisły, 3 powody masowych rezygnacji z prywatnych numerów stacjonarnych: po pierwsze wyjątkowo korzystne oferty sieci komórkowych, liczne darmowe (lub za grosze) połączenia i smsy, przy czym te odpłatne z bardzo korzystnym a powszechnym w PL taktowaniem 1-sekundowym od początku każdej rozmowy. Po drugie brak ofert typu 'prepaid’ w telefonii stacjonarnej, dających takie korzyści i niezależność, jak prepaidy komórkowe, co jest istotne w każdym niezbyt majętnym społeczeństwie. Po trzecie: niestabilność finansowo-zawodowa rodaków, których większość spędza mnóstwo czasu poza domem, to tu, to tam, natomiast większość Niemców może sobie nadal jeszcze pozwolić na regularny powrót z pracy po godz. np. 17, więc mają czas, ochotę i siły odsłuchać pozostawione im wiadomości na stacjonarnej skrzynce głosowej, nie będąc nękanym cały dzień co chwila dzwonieniem własnej komórki. Ale i to się w Niemczech powoli zmienia, więc i tu następuje stopniowa redukcja używanych linii stacjonarnych, oczywiście abonentów prywatnych. A z firm jedynie niemieccy usługodawcy, szczególnie wykonujący swe prace w terenie, u klientów, podają do siebie kontakt przede wszystkim komórkowy, oraz ludzie młodzi, co zrozumiałe. Toteż przychylam się po części do przesłania, zawartego w temacie tego newsa, iż „telefon tradycyjny wkrótce będzie można spotkać tylko w muzeum”, jednak owo 'wkrótce’ z pewnością jeszcze potrwa.

    w odpowiedzi na: #266583
    LesH
    Uczestnik

    Fajna zabawa 😀 mam radochę jak nastolatek, gdy ostatnio widzę, jak nadstawiają swego ciekawego ucha młodzi i starsi Niemcy oraz rodacy (w zależności, gdzie mnie przykaraulił dzwoniący), najwyraźniej zdziwieni nieznaną im, a świetną, bo didźejską wersją kultowej melodii dzwonka Nokii. Kilka młodzików już mnie zagadnęło, skąd to mam, a dwie poprosiły, by im to przerzucić blutkiem na fona. Wniosek z tego, że wybór komisji firmy Nokia bardzo trafiony. Oryginalnego pierwotnego dzwonka wcale nie używałem, zniesmaczony jego przesadną popularnością u użytkowników. Nie chciałem być trzydziestą szóstą osobą na ulicy albo w galerii (handlowej), dołączającą do grupy sięgających po swój telefon na głos jedynego słusznego dzwonka. Kolejna wersja gitarowa także szybko spowszechniała.Teraz jednak to co innego, chociaż… z pewnością do czasu i to raczej krótkiego.

    w odpowiedzi na: #266576
    LesH
    Uczestnik

    Samsung Galaxy SII górował technologicznie o całą epokę nad Ajfonem 4S na kilka miesięcy przed jego pierwszą prezentacją 9. października, a jest znacznie tańszy. Trzeba być zabobonnie fanatycznym wyznawcą Ogryzka, by bez względu na te druzgocące fakty zabiegać o kupno kolejnej relikwii Apple’a, kolejnego przedmiotu 'kultu’. Wyniki sprzedażyt mnie wcale nie dziwią. Musiały i nadal muszą być dobre, gdyż TOWAR – przedmiot sprzedaży jest SUPER, naprawdę PRZEŁOMOWY.

    w odpowiedzi na: #266575
    LesH
    Uczestnik

    „Pojemność 2000 mAh i wystarcza na jednokrotne naładowanie smartfonu” – lipa, nie wierzę. Niemal taką pojemność mają obecnie baterie smartfonów (1550-1950 mAh), a wystawiony 1. września na IFA 2011 Galaxy NOTE nawet 2500 mAh (2,5 Ah!), więc ten zasilacz akumulatorkowy Sony jest cieniutki, nawet w wersji 4000 mAh. Pojemności takich rezerwówek powinny się zaczynać od 6-7 Ah, aby coś odczuwalnie wnosiły w kwestii czasu pracy sprzętu i na takie czekam.

    w odpowiedzi na: Odpowiedz na: #266573
    LesH
    Uczestnik

    Pierwszy lepszy komunikator w komórce, typu SKYPE wystarczy za 10 ChatON-ów. Niech lepiej Samcung i inni producenci zunifikują wzajemną wymienność pozycji z książek telefonicznych, szczególnie tych w postaci wizytówki. Na początku czerwca chciałem skopiować spis telefonów z Nokii E90 oraz N95 na Samsunga Galaxy SII i za cholerę nie mogę. Transfer zbiorowej wymiany danych per bluetooth Nokia-GalaxySII nie działa, a wysyłanych pojedynczo pozycji (blutkiem) jako wizytówki SII wogóle nie otwiera ani nie czyta, o ich zapisie nawet nie wspominając. TO JEST PILNIE POTRZEBNE: taka UNIFIKACJA, a nie bzdety w rodzaju ChatON.

    w odpowiedzi na: #266572
    LesH
    Uczestnik

    Wymyślają i promują na siłę rzeczy nieprzydatne a wymagające mobilnego dostępu do internetu. Przecież do tej pory użytkownicy telefonów komórkowych mogli się ze sobą porozumiewać, werbalnie i tekstowo, a nawet MMS-owo bez względu na to, czy telefon jest bez platformy, czy z platformą, albo nawet z plandeką. Od kilku lat można prowadzić mobilnie wideorozmowy w czasie rzeczywistym. Opisywany ChatON wymaga przecież internetu w komórce, a posiadający go użytkownicy smartfonów także bez aplikacji typu ChatON potrafią komunikować się ze sobą, przesyłać pliki emaliami.

Wyświetlanie 25 wpisów - od 3,201 do 3,225 (z 3,876 w sumie)