Cześć! Nasza firma w ciągu ostatniego roku urosła z kilku do prawie 30 osób. Niestety, zaczynamy tonąć w chaosie. To, co kiedyś dogadywaliśmy w pięć minut przy kawie, teraz kompletnie nie działa – informacje uciekają, zadania się dublują, a decyzje stoją w miejscu, bo nikt nie wie, kto ostatecznie za co odpowiada. Prezes próbuje kontrolować wszystko, ale fizycznie nie daje już rady.
Jak przejść z takiego „partyzanckiego” zarządzania na coś bardziej poukładanego? Od czego w ogóle zacząć porządkowanie procesów w firmie na tym etapie rozwoju? Macie jakieś sprawdzone rady lub narzędzia?