Hmm, wiesz co, pominąć to ciężko coś całkiem, ale można się skupić na tym co najczęściej się pojawia. umowy, rękojmia, prawo rzeczowe – to zwykle się powtarza. ja też próbowałem uczyć się wszystkiego i efekt był taki że nie pamiętałem nic. lepiej sobie rozłożyć to na części i mieć jakąś książkę która to układa. znalazłem kiedyś coś na https://lexliber.pl/prawo-cywilne i tam było wszystko podzielone logicznie, łatwiej się z tego ogarniało niż z notatek z wykładów. jak masz mało czasu to lepiej przeczytać mniej, ale konkretnie, niż próbować ogarniać całe tomisko i się zajechać. i nie stresuj się za bardzo, bo cywilne każdy trochę po omacku ogarnia.