Start › Forum › Sprzęt › Nawigacje GPS › Policja na Śląsku sprawdza legalność GPS
- Ten temat ma 11 odpowiedzi, 3 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 10 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
-
12 października 2009 o 06:32 #154325
Kan
Klucznik -
12 października 2009 o 06:48 #183189
Anonimowy
GośćCoś jest nie tak z tym zdaniem:"Na wniosek producentów śląska drogówka kontroluje kierowców, którzy mają pirackie mapy, donosi TVN24.pl." Skąd policja wie, że akurat ten kierowca ma piracką mapę by móc go skontrolować? Jeżeli kierowca ma legalną to nie zostanie skontrolowany? Może się czepiam, ale skoro chcemy bawić się w dziennikarstwo to SZANUJMY NASZ WSPANIAŁY JĘZYK.
-
12 października 2009 o 06:51 #183190
Kan
KlucznikZgadza się. Zdanie zostało zmienione. Andrzej
-
12 października 2009 o 07:22 #183191
Anonimowy
GośćTeraz jest już o wiele lepiej. Pozdrawiam, Marek.
-
12 października 2009 o 07:35 #183192
Anonimowy
GośćJa mam navi w telefonie 😉
-
12 października 2009 o 07:46 #183193
Anonimowy
GośćPolicja ma prawo sprawdzić navi tylko w przypadku, gdy istnieje UZASADNIONE podejrzenie, że mapa lub nawigacja pochodzi z przestępstwa. Musi też mieć do tego odpowiedni nakaz. Rozprzestrzenianie informacji o rzekomych masowych kontrolach oprogramowania jest dziełem producentów map, którzy chcą postraszyć ludzi. Kiedy zatrzyma Cię policja – masz pełne prawo odmówić okazania oprogramowania w nawigacji. Policja nie ma prawa sprawdzić także zawartości twojej empetrójki.
-
12 października 2009 o 08:47 #183194
Anonimowy
GośćCzyli co robić, jak zatrzyma policja i nie mamy certyfikatu przy sobie? Swoją drogą ja mam Automapę zarejestrowaną na siebie. Nie posiadam żadnych certyfikatów! Mapa została wgrana z płyty CD.
-
12 października 2009 o 09:04 #183195
KyokoMai
CzłonekJuż kiedyś o tym było. Nie musisz wozić żadnych certyfikatów, ponieważ równie dobrze mogliby zażądać od Ciebie paragonu od wywieszki zapachowej w samochodzie (bo przecież mogłeś ukraść, prawda?). Wejdą w nawigacji w 'informacje’ i się wyświetli, że mapa jest na Ciebie, ewentualnie sprawdzą klucz licencyjny czy nie jest na czarnej liście (jak to robi np. program antywirusowy) i tyle. Patrole przecież mają dziś laptopy w samochodach a w najgorszym wypadku palmtopy z dostępem do bazy danych. Ale rzeczywiście – ściganie może nastąpić jedynie na wniosek producenta aplikacji i żądać odszkodowania w wysokości maksymalnie trzykrotności kosztów aplikacji.
-
12 października 2009 o 09:37 #183196
Anonimowy
Gośćja mam nawigację która była oryginalnie wgrana w
smartfonie (łącznie z mapami). nie jest w zaden sposób na
mnie zarejestrowana – niby jak policja ma coś takiego
sprawdzić? i może od razu jestem podejrzany, co?
-
12 października 2009 o 10:37 #183197
Anonimowy
Gośćpolecam Panom Policjantom wziąć się jeszcze za sprawdzanie softu w komórkach, nielegalne windowsy mobile, zapewne masa pirackich mp3 na kartach pamięci. Tylko co będzie z bezpieczeństwem obywateli, bo Policja na to już czasu i rąk nie będzie miała.
-
12 października 2009 o 11:23 #183198
Anonimowy
GośćA może tak drogówka by się wzięła do roboty i oprócz łapania za przekraczanie prędkości wlepiała mandaty za znacznie gorsze łamanie przepisów. I niech sami też przestrzegają przepisy bo mają je wyraźnie chyba gdzieś głęboko w poważaniu.
-
16 listopada 2009 o 15:25 #183199
Anonimowy
GośćOwszem, policjanci z wydziału do spraw zwalczania przestępczości gospodarczej przechodzili takie szkolenia, ale podczas rutynowych kontroli drogowych nie można sprawdzać oprogramowania GPS-ów – tłumaczy Małgorzata Tkaczyk-Kłębek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.
-
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.