Start › Forum › Rynek › Wyniki i sprawozdania finansowe › Dane klientów powierzone sieci Era trafiają w niepowołane ręce?
- Ten temat ma 13 odpowiedzi, 4 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 5 miesięcy temu przez
wlo.
-
AutorWpisy
-
-
Kan
Klucznik -
Anonimowy
GośćMoim zdaniem era powinna jednak zapłacić gościowi, jednak dane klientów to konkretny pieniądz. A nie jeszcze straszyć sądem.
-
Anonimowy
GośćSąd to chyba dla tego ich byłego agenta, który dał ciała. No jak się ma te kilakset tysięcy pracowników, to zawsze się czarna owca znajdzie. swoją drogą ten co to znalazł to się wbił do cudzego lokalu – to włamanie chyba się nazywa?
-
noved
CzłonekDobre, nie ma to jak próbować czerpać zyski z przestępstwa (włamania) i jeszcze mieć pretensje, że nie chcą płacić.
Co za czasy.
-
Anonimowy
Gośćno właśnie , sprawa dosyć dziwna, gazetka sobie nabije czytelników dzięki linkom na dużych portalach, ale artykuł żenująco napisany i kontrowersyjny – dlaczego dzienniakrze nie zainteresowali się bardziej tym factem?
-
Anonimowy
GośćEra kiedyś miała klasę a dziś to najbardziej "dziadowski" operator niestety
-
Anonimowy
Gośćludzie ! czy nie opłacało się zapłacić gościowi ile chce, byle tylko nie ukazał się taki artykuł ? pewnie były problemy z księgowością, fakturką i centrum kosztów 😉
teraz Era jest uczciwa i ma korzyść materialną. a Pan jest be bo nie chce oddać danych Klientów, które operator pozostawił pod jego opieką w zaufaniu 😉
-
Anonimowy
Gośćnie nie opłacało się zapłacić, bezczelny gnojek chciał wymusić forsę a to już podpada pod paragraf. Goście z Ery powinni powiadomić policje i urządzić zasadzkę jak przy przekazywaniu okupu.
-
Anonimowy
Gośćno , koleś złamał prawo i tyle. Ciekawe, że jakoś "znalazł" te papiery w cudzym mieszkaniu. To ciekawe, że sobie łazi po mieszkaniach i zbiera różne rzeczy.
-
Anonimowy
GośćPrawie zrobili z niego bohatera, prawie był uczciwy, prawie miał dobre intencje, prawie był altruistą, prawie udało się obsmarować Ere.prawie….
-
Anonimowy
GośćDokladnie prawie, wina lezy po stronie bylego pracownika. I pewnie zostana wyciagniete konsekwencje od niego bo tak sie nie robi – czyt. olewa sprawe, bo sie juz nie wspolpracuje z Era. Co jak papiery powinien zwrocic i tyle a czy cos dostanie czy nie to jest juz inna sprawa.
-
Anonimowy
GośćLudzie , opamietajcie sie , poczytajcie przepowiednie Ojca Klimuszki . Opamietajcie sie , prosze WAS !!!
-
Anonimowy
Gośćchętnie poczytam, zapodaj linka 😉
Zgadzam się z kolegami, sprawa skomplikowana, nie znalazł tego na ulicy, a ia gent dał ciała. inna sprawa, że wcale nie musiał być zatrudniony przez Ere aby prowadzić ich punkt
-
wlo
UczestnikJaka skomplikowana sprawa!!??
Prawo karne się kłąnia! Zalecam prawnikom Ery wystąpienie do prokuratury w tej sprawie. Facet nie ma prawem dysponowania tymi dokumentami. Odmawiając ich wydania popełnia przestępstwo. Ścigane z urzędu zresztą.
Co innego sprawa rekompensaty za "znaleźne" – ale naprawdę nie wiem co z tego faceta za człowiek jest, żeby kasy żądać za oddanie nie swojej rzeczy. Materialnie nic nie wartej zresztą.
-
-
AutorWpisy