Co sądzicie o…

Start Forum Operatorzy Operatorzy komórkowi Co sądzicie o…

Przeglądanie wątków odpowiedzi 232
  • Autor
    Wpisy
    • #152327 Odpowiedz
      Perrin
      Członek

      chciałabym was najogólniej zapytać, co sądzicie o polskich opach?

    • #226359 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Moim zdaniem- najlepsze są prepaidy: mają niekiedy ciekawsze oferty, niż na abonament. Poza tym człowiek nie jest usidlony umową na jakiś długi okres czasu, i może w każdej chwili zmienić operatora, nie ponosząc za to żadnych konsekwencji.
      Co do opów- sam użytkuję TT od ponad dwóch lat. Teraz mam NTT- i najbardziej mi odpowiada długie gadanie, czyli Godzina za grosze. Fajna opcja, szkoda, że tak cicho o niej i że jej nie reklamują szczerzej. W końcu można porozmawiać przez telefon, a nie wpadać w schizę, że zaraz zeżre nie wiadomo ile z konta…
      W Taktaku podobają mi się programy lojalnościowe i opcje malejących stawek za staż. I to, że oferta jest rozbudowana i każdy może wybrać opcję akurat dla siebie.

    • #226360 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Nom, zgadzam się zdecydowanie – prepaidy mają ciekawsze oferty i często nawet niskie stawki. Gdybym np. zechciała wybrać niski abonament w Erze, to płaciłabym w podstawowej wersji 59 gr za minutę, a w takiej Heyah w Równej Taryfie tylko 44 gr!

    • #226361 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Prepaidy mają często ostatnio niższe stawki, niż abonamentowe. Ale 59gr to stawka wyjściowa w Nowym TakTaku, po 4 miesiacach zmniejsza się do 56gr do wszystkich sieci. A poza tym- jest kilka ofert typu: taryfy i pakiety, zmniejszające stawki wewnątrz sieci i na stacjonarki. Ale przeglądałem też oferty abonamentowe, i naprawdę w erze trafiają się fajne promocje: np. taryfa z minutami do wybranych, z minutami do sieci itp. Z tego co przeglądałem- wychodziło bardzo korzystnie. Ale jednak będę trzymał się prepaidu.

    • #226362 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Uważam, że polscy operatorzy są całkiem ok, stawki coraz niższe , promocje i pakiety też bardzo ciekawe- na przykład ostatnie podwójne doładowania w Orange I Tak Taku. Osobiście korzystam z obu tych sieci, Orange lubię za usługę Wybrane Kraje, a Erę za pakiet lojalnościowy i extra minuty za każde odebrane połączenie.

    • #226363 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jeśli chodzi o usługę YWbrane Kraje- to moim zdaniem, jeśli dzwoni się do UE lub do jednego z wymienionych na stronie Heyah krajów- to równa taryfa w Heyah bije Wybrane Kraje na głowę. A jeśli chodzi o doładowania, to też kiedyś miałem Orange. Ekstra kasę, którą dostawałem, mogłem wykorzystać tylko do Orange i na stacjonarne. W TT- dodatkową kasę z podwójnego doładowania mogę wykorzystać na co tylko chcę.

    • #226364 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jeśli o UE chodzi , to jak najbardziej, Heyah ma znacznie niższe stawki, ale do pozostałych państw nadal drogo:P Też w podwójnym doładowaniu cenię to, że można wykorzystać ekstra środki na cokolwiek się chce, a nie tak jak w Orange na przykład, tylko do sieci:)

    • #226365 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Tylko że ludzie z Polski emigrują raczej do UE, ewentualnie do Stanów. Tylko rodzynki decydują się na przeprowadzkę do Indii albo Rosji (a i żołądek w obu przypadkach trzeba mieć mocny), więc zasięg Równej wydaje mi się dla większości całkiem wystarczający.

    • #226366 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      To fakt, szczególnie po wstąpieniu Polski do UE, ale są też wyjątki, które telefonują do innych krajów:P

    • #226367 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      I, jak widać- jedna oferta nie jest w stanie zadowolić wszystkich. Moim zdaniem- naprawdę obserwujemy przełom w kwestii polskiej telefonii komórkowej. I tanie rozmowy znacząco poszerzają swój zasięg. Na szczęście- jest wiele opcji, wiele promocji i każdy może znaleźć najbardziej odpowiednie dla siebie rozwiązania. Ja: NTT, z numerkami i godzinami za grosze, pakietem tanich smsów i bonusami. Ktoś inny- wybierze MK- równa stawka do Polski, ktoś inny woli Heyah i Europę na wyciągnięcie ręki. I zawsze można wziąć sobie dodatkowy starter, jako uzupełnienie albo dopełnienie.

    • #226368 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Dokładnie, ja mam starego TT z pakietem lojalnościowym i bonusem, poza tym korzystam też z Orange. Dzięki dużej konkurencji stawki różnych operatorów stają się coraz bardziej do siebie podobne i coraz niższe, na czym korzystają konsumenci. Jeśli dzwonisz dużo i do różnych operatorów wybierzesz RT, jeśli masz konkretną sieć w której jest najwięcej Twoich znajomych wybierzesz właśnie tego operatora.

    • #226369 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ogólnie o polskich operatorach myślę dobrze. Wiadomo, są sprawy, które zawsze będą pozostawiać wiele do życzenia, ale nie możemy wymagać, żeby wszystko było idealnie. Wśród moich faworytów jest Heyah i to z kilku powodów. Pierwszy jest taki, że wytyczają na rynku trendy – zwykle to oni pierwsi zaskakują jakaś zniewalającą promocją, a potem za nimi często dość nieudolnie próbuje nadążyć konkurencja. A druga sprawa jest taka, że lubię ich wizerunek – kolorowy, optymistyczny i na luzie, a nie w stylu "ą, ę i kupa przez papierek" …

    • #226370 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Mamy na rynku dość dużą różnorodność i wiele opcji do wyboru. Moim zdaniem- jest całkiem ciekawie, a owe nowe trendy sprawiają, że rozmowy ciągle tanieją. Mi akurat odpowiada nowy TT: numerki i godziny za grosze. Gadam długo i tanio, albo krótko i tanio. Kiedyś wysyłałem głównie smsy. Teraz- zdarza mi się to znacznie rzadziej. Wolę zadzwonić. I zwyczajnie, bez ciśnień, porozmawiać.

    • #226371 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      To też prawda – jak chcę dowiedzieć się konkretnych informacji to praktyczniej zrobić to w rozmowie, niż przez smsy. Sms-ki służą mi do bezokazyjnych czułości jak np. nie mam czasu pogadać, a chcę coś miłego napisać mojej drugiej połowie

    • #226372 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      [quote="Bajadurka":y363g212]…e w stylu "ą, ę i kupa przez papierek" … [/quote:y363g212]
      Boże, co to znaczy???

      A Heyah rzeczywiście ma optymistyczny wizerunek i taki przede wszystkim zwariowany. Trochę teledysku, co drugie słowo to gra słowna, i kolorowo z naciskiem na czerwony.

    • #226373 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      takie tam, powiedzonko nie wiem nawet skąd się wzięło a znaczy mniej więcej tyle że sztywny, sztuczny i nie fajny…

    • #226374 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Moim zdaniem- jest coraz lepiej, coraz ciekawiej. Coraz większy wybór, coraz tańsze rozmowy. A w temacie było o polskich opach…a era ma się za jakieś pół roku zmienić na tmobile. Era jest polską marką, ale ma zupełnie zniknąć. Zostanie zastąpiona przez różowe Tmobile. Mimo mojego przywiązania do ery i do TT- mam nadzieję, ze to będzie zmiana na lepsze

    • #226375 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no ale w ten sposób o Orange też nie możemy mówić jako o polskiej marce :> ale już tak się wgryzła w rynek, że jest jak polska.Z T-mobile będzie tak samo – na początku wszyscy myślą o tym jako o międzynarodowym koncernie, ale z czasem stanie się swojskim T-mobilem.

    • #226376 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ale jeśli T-mobile zastąpi polską Erę to w pewnym stopniu stanie się też polską siecią, lokalnym T-mobile;p
      Sieć niemiecka przejmie polskich użytkowników i na pewno dostosuje się do polskiego rynku i jego potrzeb, więc nadal można go oceniać w takich kategoriach jak polskich operatorów- będziemy po prostu oceniać operatorów działających na polskim rynku i tyle, w końcu obsługują oni Polaków;)

    • #226377 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ale akurat z tego że się będą dopasowywać pod rynek polski to się nie cieszę.. przydałby się powiew świeżości z zachodu :/ może nauczą polskich operatorów jak się traktuje klientów (w sensie co im zaoferować, żeby byli na prawdę zadowoleni)…

    • #226378 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Dostosować się to nie znaczy całkowicie zmienić, po prostu dokonać analizy rynku i zidentyfikować jego potrzeby tak, aby wyjść na przeciw klientowi, więc ze swoich podstawowych zasad T-mobile na pewno nie zrezygnuje, są przecież jakieś wytyczne.

    • #226379 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no podstawowe zasady pewnie tak, ale mimo wszystko – odnoszę czasami wrażenie, że juz nie tylko Polska sama się opóźnia w rozwoju, ale zagraniczni "inwestorzy" nie robią nic, żeby to zmienić… dlatego mam nadzieję, że T-mobile potraktuje poważnie polski rynek…

    • #226380 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jak to się opóźnia? Stawki maleją, szczególnie jeśli porównać je do tych sprzed kilku lat, aparaty telefoniczne też coraz nowsze i tańsze, pakiety minut i smsów bardziej opłacalne, nie ma co narzekać;)

    • #226381 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Myślę, że wiele się nie zmieni. Przecież teraz będzie tylko zmiana nazwy! Udziały w Erze, czy nawet "władzę" mają już pewnie od jakiegoś czasu. Myślę, że zrobia jakąś promocję, żeby ludzi oswoić, a nawet zbratać z nową nazwą – nie wszystkim będzie się podobało, że nasza rodzima era została przejęta przez jakiegoś międzynarodowego giganta.
      Martwi mnie tylko, co się stanie z Heyah. Kiedyś czytałam, że PTC (czyli Era) chciało ją sprzedać, ale nie wiem, co z tego wyszło. Ktoś wie?

    • #226382 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      zmiana loga ery na Tmobile na pewno będzie się wiązało ze zmianami i nowymi promocjami- żeby zatrzymać starych użytkowników i zwabić nowych. Ludzie nie lubią zmian, nawet jeśli to są zmiany na lepsze. Mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja ze zmianą Idei na Orange: Orange inwestowała głównie w klientów biznesowych i np. w Popie od tamtego czasu nie było większych zmian. Inni operatorzy poszli do przodu a w popie- praktycznie ciągle to samo.

    • #226383 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Marta opóźnia w stosunku do zagranicy – owszem stawki maleją, ale w porównaniu z tym co jest za granicą to w żółwim tempie…
      No i zgadzam się z brunem – zmiany będą na bank. Mało tego, że część ludzi nie lubi zmian – jak się jeszcze okaże, że nie dali żadnej promocji to dopiero będą się buntować.

    • #226384 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ale dobiegamy do standardów europejskich w porównaniu z tym, co było kilka lat temu- jesteśmy w telekomunikacyjnym niebie

    • #226385 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      nie lubię porównań, na zasadzie – popatrz jak było źle i nie marudź. Skoro może być jeszcze lepiej to warto o to zabiegać.

    • #226386 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Nie lubisz porównań. Ale lubisz porównania na zasadzie: popatrz jak jest w innych krajach UE i popatrz jak jest u nas? Polacy ciągle mają kompleks zachodu: east is east and west is best.

      Po pierwsze: myślę, że na dzień dzisiejszy nie jest u nas tak źle. Korzystanie z telefonów komórkowych zmierza we właściwym kierunku: jeszcze niedawno opłacało się wysyłanie smsów, dzwonienie się nie kalkulowało. Teraz- bardziej opłaca się niekiedy dzwonić, niż wysyłać smsy. Choćby w równej taryfie do UE- minuta rozmowy jest tańsza, niż jeden sms. Stawki poszły w dół i telefon służy do dzwonienia! Ale żyjemy w polskich realiach i trochę czasu minie, zanim dorównamy do norm unijnych.
      Jeśli będzie jeszcze taniej i nastąpią kolejne zmiany na lepsze- jestem jak najbardziej za. Ale nie mam na to zbyt dużego wpływu. Nie jestem typem, który kręci nosem na wszystko co ma i zazdrości sąsiadowi dorodnej krowy. A dziś- mam w TT godzinę rozmowy za 0,99zł. Kiedyś za te pieniądze nie porozmawiałbym nawet przez minutę.

    • #226387 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      nie napisałam, że nie lubię porównań w ogóle. Napisałam, że nie lubię porównań w stylu "popatrz jak było źle i nie marudź" :]

    • #226388 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Nie przypominam sobie, żebym odmówił Ci prawa do marudzenia. A porównując to, co było i to, co jest- lepiej widać zmiany, jakie zaszły przez pewien określony czas.
      Swoją drogą: porównanie. W TakTaku znowu jest podwójne doładowanie. Podwójne w TT daje fizycznie 2X więcej kasy na koncie (od kwoty drugiego doładowania oczywiście). W Orange dawali 200%- super. Szkoda tylko, ze tylko do sieci. I oto porównanie.

    • #226389 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      a takie porównania to już inna bajka – tu należy porównywać

    • #226390 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Wydaje mi się, że każda oferta ma swoje plusy i minusy. Ale decyduje czynnik obiektywny. Choć podoba mi się promocja 200% na karty w Orange, to może być promocja, która kusi- ja wolę 100% w TakTaku: jej wydawanie nie jest obwarowane jakimiś dodatkowymi warunkami- i fizycznie dostaje się 2 razy więcej kasy. Ale gdybym teraz miał większość znajomych w Orange- pewnie bym nie marudził.
      Każdy operator ma swoje mocne i słabe strony, ale punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Mi wygodnie na moim krzesełku

    • #226391 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      zawsze twierdziłam, że wybór operatora trzeba dostosować indywidualnie. A jeśli ktoś nie jest zdecydowany to powinien wybrać takiego w którym ma największą możliwość kombinowania…

    • #226392 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Teraz jest też podwójne doładowanie w Heyah! Ha ha! Trwa od 15 stycznia do 15 lutego i trzeba doładować konto dwa razy w ciągu pięciu dni na conajmniej 30 zł, żeby dostać podwojenie drugiego doładowania. Trochę skomplikowane zdanie mi wyszło, ale wiecie o co chodzi

    • #226393 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Chociaż TakTak i Heyah to dwie różne oferty, to jednak często niektóre promocje są wspólne. Ostatnie podwójne doładowanie przed świętami i teraz to, do 15 lutego. Tylko, że w TT, żeby dostać podwójne, trzeba doładować konto 2 razy w ciągu 5 dni kwotą minimum 25 zł, nie 30

    • #226394 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      łatwiej im wprowadzić na raz jedną promocję do obu sieci niż dla każdej wymyślać coś innego, zwłaszcza, że wtedy mogą powstawać wewnątrz-operatorowe konflikty – np. ludzie przenosili by się z tt do heyah i odwrotnie zależy gdzie co komu by przypasowało

    • #226395 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Em, ja tam bym nie zmieniła sieci dla jednego podwójnego doładowania…
      A ta różnica w wymaganej wysokości doładowania nie wynika przypadkiem z tego, ile kosztowały / kosztują karty z kodami doładowującymi? Zresztą różnica 5 zł nie jest też powalająca, więc dla niej też nie odejdę z heyi.

    • #226396 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Nie wiadomo skąd to 150 zł.Może dlatego, że przedświąteczne doładowanie było przyznawane losowo- ale nie było ograniczeń co do kwoty podwajania. Można doładowywać też przecież przez strony www, czy konto internetowe. Teraz promocja jest kierowana do wszystkich użytkowników- może stąd ograniczenie co do kwoty podwojenia.

    • #226397 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Miałam na myśli jedyną różnicę między tymi promocjami: 25 a 30 zł minimalnego doładowania.

    • #226398 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Perrin znam takich co to pre-paidy zmieniają jak skarpetki. Mam dwóch takich znajomych do których nie sposób się dodzwonić bo nigdy nie wiadomo jaki mają aktualnie numer…

    • #226399 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Może ukrywają się przed Tobą, Bajdurka?
      Cała idea prepaidów polega właśnie na tym, że można je zmieniać jak skarpetki, w zależności od świeżości. Oczywiście- świeżości ofert. A ostatnio wiele się dzieje: i w Heyah, i w TT. Promocja goni promocję, oferta goni ofertę.

    • #226400 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      nikt się przede mną nie ukrywa :> aż tak zła nie jestem :> chyba, że ukrywają się przed całym światem, to co innego :>

    • #226401 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Kiedy ja zmieniałem numer- wysłałem stosowną wiadomość do wszystkich, z którymi chciałem mieć kontakt. Były osoby, które pominąłem- z różnych względów.

    • #226402 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ci o których mówię nie mają w tym celu – po co raz na miesiąc wysyłać do wszystkich nowy numer?

    • #226403 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Po co komu raz na miesiąc nowy numer? Zwłaszcza, że jest się nieuchwytnym (bo przecież niewielu ma aktualny numer telefonu)?

    • #226404 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no ale właśnie o tym była mowa – że zmieniają numery w zależności od promocji. Czasami maja po kilka kart na raz tylko wymieniają je w telefonie – zamiast dzwonić do nich to oni dzwonią do ludzi… nie rozumiem tego, dla mnie to bez sensu, no ale co kto lubi…

    • #226405 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jak widać- rynek telekomunikacji ma się w Polsce świetnie, i niektórzy po prostu nie mogą się zdecydować. A na komfort dzwonienia też mogę sobie pozwolić, i to bez zmieniania operatora.

    • #226406 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jeśli chodzi o informowanie o nowym numerze – jeśli nie ma się telefonu pozwalającego na wysyłanie smsa wielu adresatom, to pewnie można się pochlastać.
      Tak czy owak w Heyah dostawało się szablon i można było wysłać sms z informacją do 50 osób bodajże… i rzeczywiście wysyłałam tego sesemesa do tych, z którymi utrzymują stały kontakt, rodziny itp.
      I mam też wielu znajomych, którzy zmieniają numery telefonu co pół roku i ciężko jest ich wyśledzić. Może ukrywają się przed policją?

    • #226407 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      grunt to zakładać najbardziej optymistyczny scenariusz

    • #226408 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Optymistyczny scenariusz typu: rodzina i znajomi Perrin to nie mafia? Baby, wszędzie znajdziecie problem. Pół godziny na zawiadomienie znajomych o zmianie numeru to przecież nie katastrofa. Możecie to robić w przerwach reklamowych M jak Miłość.

    • #226409 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      No wiesz, ja tu żartuję, a Ty od razu mnie o "M jak Męka" posądzasz i obrażasz?
      Wstydź się!
      A jakby co, to wiem, gdzie można kupić granat z usługą wrzucenia pod wskazany adres

    • #226410 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Perrin a gdzie można? bo ja czasami bym z usługi skorzystała

    • #226411 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Czytałam, że u Ruskich w Warszawie bez problemu można to załatwić za jakieś 1000 zł.

    • #226412 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Czyżby wasza bombowa diablica namawiała was do wstąpienia w szeregi granatowych dziewek? Oj, dziewczyny, widzę tu zgubny wpływ reklamy na Waszą psychikę.

    • #226413 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      to nie wpływ reklamy, tylko społeczeństwa

    • #226414 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Społeczeństwo jest całkiem miłe. Ale to raczej Wy, Bajadura i Perrin, nie chcecie się bratać, nawet w pociagach, z nieznajomymi. Bo twierdzicie, że społeczeństwo jest wrogo nastawione.

    • #226415 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      bruno a mówi się, że to kobiety mają przewrotny sposób myślenia przecież to ja pisałam, że chętnie się bratam tylko ludzie patrzą na mnie jak na kosmitkę więc się szybko peszę… :>

    • #226416 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Bo ludzie też się płoszą, jak sarenki w lesie. Nie wiem jakim wzrokiem patrzy się na kosmitów, sam kosmity nigdy nie widziałem, ale pewnie to, co widzisz w ich oczach, to nieśmiałość. Uśmiechnij się- możesz ich oswoić, albo sprawić, że uciekną (spłoszeni)

    • #226417 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      staram się uśmiechać. Nie wiem, może mam krzywy uśmiech i nie wzbudza zaufania?

    • #226418 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Dwa startery to ciekawe rozwiązanie. Można korzystać z najciekawszych promocji dostępnych w różnych sieciach i poznać od wewnątrz gdzie jest najlepiej. Opinie opiniami, a to co się odczuje w realu jest najważniejsze…

    • #226419 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Opinie opiniami, i zazwyczaj są poparte doświadczeniem. Np. ja nie mam zamiaru brać plusa, bo w tej sieci mam może dwóch lub trzech znajomych? Z Orange korzystałem przez długi czas. Problemy z zasięgiem, nieciekawe promocje, niewielkie pole manewru.Teraz mam TT i mi TT wystarcza i się świetnie sprawdza. Jeśli miałbym myśleć o jakimś drugim starterze, to raczej z równą taryfą do wszystkich. Ale na razie nie widzę potrzeby.

    • #226420 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      a ja za to myślę o tym, żeby sobie sprawić drugi starter tej samej sieci – Heyah. W jednym mam równą taryfę, a w drugim ustawiłabym sobie multipakiet…

    • #226421 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Również mam nTT i jeśli chodzi o połączenia do wszystkich operatorów to uważam, że kwestią czasu jest wejście takiej promocji, w której będziemy dzwonić do wszystkich za tyle samo (prócz Playa). Będzie to na pewno wielki krok(jeśli do niego dojdzie).

    • #226422 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ja korzystam z orange, od niedawna z pakietu Tylko Sim i jestem bardzo zadowolony ? jedna stawka do wszystkich i to jeszcze do tego 25 groszy. Jestem zadowolony, bo bardziej zależy mi na koszcie minutowym niż na jakimś telefonie.

    • #226423 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Telefon wolę sobie sam wybrać i kupić niezależnie. A czasem dochodziły jeszcze koszty zdjęcia simlocka. BTW, słyszeliście o tym, że w Erze wszystkie telefony są bez simlocka? I sprzedawcy z komisów i domorośli majsterkowicze rozpoczęli bojkot Ery, bo im pieniądze zabiera Kurde, płacić dalej za coś, za co płacić nie trzeba? Inni operatorzy powinni wziąć przykład z ery.

    • #226424 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      [quote="Bajadurka":6l3nflfs]a ja za to myślę o tym, żeby sobie sprawić drugi starter tej samej sieci – Heyah. W jednym mam równą taryfę, a w drugim ustawiłabym sobie multipakiet…[/quote:6l3nflfs]

      A masz zamiar kuppować / masz już telefon z miejscem na dwie karty?

      Słyszałam o tych telefonach bez sima… ale o bojkocie małomiasteczkowych sprzedawców nie słyszałam Żartujesz, nie?

    • #226425 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jeszcze nie mam, ale pewnie pomyślę – do tego czasu pogodzę się z dwoma telefonami

      a bojkot- niestety prawda. Największy absurd o jakim do tej pory słyszałam – bojkotują bo twierdzą, że tracą dochody, a nie przemyśleli faktu, że jak przestaną współpracować z Erą to stracą jeszcze więcej… idiotyzm…

    • #226426 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Bruno to zastanów się nad taką ofertą jak moja ? Tylko Sim. Tam kupujesz tylko abonament i telefon jaki chcesz sobie niezależnie kupisz. A do tego masz tanie połączenia do wszystkich.

    • #226427 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Era też ma niskie abonamenty za 15zł/miesiąc, bez telefon. I dużo do wygadania i do sieci i poza sieć. Ale ja na razie nie zmieniam. Zresztą, nie interesują mnie niskie stawki do wszystkich, tylko niskie stawki do wybranych. I to mam w nTT, po 3 i 9 gr do 3 numerów, z którymi często gadam. I 99gr/godzinę rozmowy z pozostałymi w sieci ina stacjonarne. Takiej stawki nie zapewni mi żaden "tylko sim". A i nie bardzo podoba mi się idea abonamentu- ciągle to samo. Mam prepaida i wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Ale nie zamierzam Za to zamierzam skorzystać z kolejnego podwójnego doładowania i mieć 2X więcej kasy za doładowanie.

    • #226428 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ja już skorzystałam z podwójnego w Heyah przynajmniej do końca kwietnia mam święty spokój…

    • #226429 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      No, ja mam na koncie TT jeszcze grubo ponad 200zł, ale taka promocja może się szybko nie powtórzyć. Planuję doładować za 150, czyli na koncie będę miał o 340zł więcej

    • #226430 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      @bruno Sorry wydawało mi się że piszesz tak bo zastanawiasz się nad zmianą ja tam mam u siebie te 25 gr i też nie narzekam. Dla mnie jest ważne abym miał dobrą cenę do wszystkich bo mam dużo znajomych w różnych sieciach.

    • #226431 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Bruno pamiętaj, że promocja kończy się 15 lutego, czasu pozostało nie wiele

    • #226432 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Mina walentynki, minie promocja
      Moim skromnym zdaniem, skorzystanie z podwójnego doładowania jest swoistym obowiazkiem każdego posiadacza prepaida

    • #226433 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no jak akurat kogoś stać to owszem i to za jak najwięcej niestety przy poprzednim podwójnym nie trafili w terminach i wiele osób nie mogło sobie pozwolić na wydatek w postaci dodatkowego doładowania…

    • #226434 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ale są ludzie którzy wychodzą z zalozenia ze prepaid jest dla nastolatkow tylko, a dorosli, odpowiedzialni ludzie mają abonament. Dlatego ja postanowilem przejsc na abonament wlasnie ten tylko sim.

    • #226435 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      No, to tylko takim ludziom pogratulować. Jasne, że są promocje raczej nie dla dorosłych- im jestem straszy, tym mniej smsów wysyłam i wolę zadzwonić. Ale jeśli chodzi o stawki za rozmowy, to w prepaidach można sobie naprawdę obniżyć koszty, np. w TT do 3gr/minutę. Abonament nie ma tej możliwości. Moim zdaniem abonament jest dla ludzi, którzy nie mają zbyt dużej świadomości wydawania kasy. Ok, jest przydatny, jeśli chodzi o biznes. Ale jako oferta dla indywidualnych klientów- najlepszy jest prepaid.

    • #226436 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Okres nowej promocji na podwójne doładowanie był trafiony – wśród moich znajomych większość osób mogła sobie pozwolić na dodatkowy wydatek. To był po prostu obowiązek Abonament jest przeznaczony głównie dla biznesmenów, którzy nie mają czasu obserwować promocji etc. Dla nich telefon to wydatek symboliczny i mało ich to obchodzi.

    • #226437 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no i akurat abonamenty dla firm się opłacają… ale dla jednostek bez względu na wiek polecam pre-paid…

    • #226438 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Telefon firmowy z prepaidem raczej nie wypali- wyobraźcie sobie, że rozmawiacie z klientem i wam się np. kasa na koncie kończy Prepaid jest dobry dla tych, którzy chcą sami rozporządzać swoim majątkiem. Abonament ma to do siebie, że jest stały i niezmienny przez czas trwania umowy. Teraz jest tyle promocji, możliwości obniżenia kosztów, tyle kombinacji w prepaidach, że wiązanie się w abo na dłuższy czas działa raczej na szkodę użytkownika. W TT godzina rozmowy za 99gr? Rozmowy z wybranymi za 3gr, albo 9 gr? W abo jest tylko ogólna pula minut do wygadania.

    • #226439 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ja mam obonament od kilku lat i nie narzekam, ani nie odczuwam jakos specjalnie tego ze jak bym mial prepaid to mial bym taniej ? mialem na drugim telefonie i zabily mnie prawie rozmowy po 50-60 groszy… Dlatego teraz wzialem abonament gdzie mam po 25 gr.

    • #226440 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Oczywiście ze pre-paid nie jest dla firm. Pre-paid jest dla klientów indywidualnych. Nie wiem jak to zrobiłeś, że miałeś rozmowy po 50-60 groszy. Owszem np. w Tak-taku masz 59 groszy na początku, a 56 grosze później, ale korzystając z pakietów można zaoszczędzić naprawdę sporo kaski.

    • #226441 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Zresztą w pre-paideach można wykupić sobie pakiet i wtedy płaci się mniej za rozmowy, np. w magicznym 22 gr za minutę. Pewnie inni też są w stanie podać przykład z tuzina takich pakietów.

    • #226442 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Kolega właśnie nie wspomniał w jakiej sieci jest, ale podejrzewam, że u żadnego operatora nie jest tak źle ze stawkami. Oczywiście tymi obniżonymi poprzez pakiety.

    • #226443 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      wiecie, no kwestia firmy biznesmen prowadzący wielką korporację raczej pre-paida nie weźmie, ale pani Ania ze sklepu osiedlowego może sobie na pre-paid pozwolić

    • #226444 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ok ale nie kazdy ma czas i chec wyszukiwac pakietow, dowiadywac się, wlaczac je itd. minuta po 50 groszy jest standardem w kazdym prepaidzie… Dlatego taniej mi wychodzi majac abonament bo nie muszę sledzic w necie czy przypadkiem nie ma jakiegos pakietu dla mnie. Ustawiam polecenie zaplaty i przez rok czy dwa zapominam w ogole o tym ze mam placic za telefon, a ten jest dzialajacy.

    • #226445 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Dobra sugestia Bajdurka – Pani Ania rzeczywiście może. Ona na pewno ma na to czas. Zresztą przecież o każdej dobrej ofercie dudnią wszem i wobec, wysyłaja smsy więc trudno o nich nie wiedzieć.

    • #226446 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      zresztą nie oszukujmy się – jak komuś zależy na oszczędzaniu to poświęci nawet te 10 minut żeby zajrzeć do neta…

    • #226447 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jeśli ktoś jest bieznesmenem to nie musi biegać za najnowszymi promocjami, bo na oszczędności nie ma czasu Prawdopodobnie ktoś bogaty to nawet nie wie ile płaci za komórkę bo ma obciążone konto i nie zagląda ile mu ubyło

    • #226448 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Tak jak napisałem ? ja ustawilem sobie polecenie zaplaty i mam spokoj przez caly czas trwania umowy… A nie esemesuje jak nastolatka aby mi się pakiety oplacaly ? jak potrzebuje to kupuje sobie pakiet minut jeszcze i luz.

    • #226449 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      [quote="Gość":2e4ab2kl]A nie esemesuje jak nastolatka aby mi się pakiety oplacaly ? jak potrzebuje to kupuje sobie pakiet minut jeszcze i luz.[/quote:2e4ab2kl]

      To bierzesz pakiety czy nie? Masz abonament, czy pre? Bo nie słyszałem o tym, żeby w abo były dodatkowe pakiety minut. Swoją drogą, nawet jeśli masz taką możliwość w abonamencie, to różnica między zorientowaniem się jakie pakiety są w abonamencie, a jakie w prepaidzie- zajmują tyle samo czasu. Choć wydaje mi się, że w abo może być to bardziej skomplikowane.
      Jeśli chodzi o prepaidy- masz tam nie tylko pakiety smsów. Sam ich nie kupuję. A mam za to kilka numerów, z którymi rozmawiam za stawkę 8 razy mniejszą, niż ty w abo.

    • #226450 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Skoro ma polecenie zapłaty, to oczywiście ma abonament. W abo tez można wykupić dodatkowe pakiety darmowych minut. No i w abo ich wykupywanie zajmuje więcej czasu- można albo łączyć się przez BOA (naciśnij 5 jeśli…), pójść do salonu albo załatwić to przez stronę. Nie ma raczej możliwości wykupienia czegokolwiek smsem. No i np. pakiet 100 minut do sieci kosztuje 10 zł. Dla porównania w takim pakiecie całodobowym dostajesz 300 minut do sieci za 6 zł.

    • #226451 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Pięknie Pani zorientowana Mi się wydaje, że abonamenty są dla leniwych. A może ja za bardzo cenię sobie pieniądz, żeby co miesiąc płacić? Wolę takie podwójne doładowanie w TT: teraz doładowałem drugi raz w ciągu dwóch miesięcy i mam 600 zł do wykorzystania, łącznie z kasą z poprzedniego podwojenia. I mam spokój na kilka miesięcy.

    • #226452 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      [quote="zypolek":2qtex62h]Jeśli ktoś jest bieznesmenem to nie musi biegać za najnowszymi promocjami, bo na oszczędności nie ma czasu Prawdopodobnie ktoś bogaty to nawet nie wie ile płaci za komórkę bo ma obciążone konto i nie zagląda ile mu ubyło [/quote:2qtex62h]
      no cóż, tylko pozazdrościć takim ludziom… chciałabym kiedyś mieć tyle kasy na koncie w banku, żeby się nie przejmować takimi "pierdołami"

    • #226453 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Nie trzeba mieć jej aż tak dużo
      Gość twierdzi, że nie smsuje jak nastolatka i nie kupuje pakietów, ale za to kupuje pakiet połączeń… Czyli w ofercie na kartę też byś je wziął, prawda?

    • #226454 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Myślę że też były by dla mnie interesujące tylko że nie mam czasu na to aby latac po kioskach, dokupowac karty czy doladowywac.. Nie wyobrazam sobie faceta w garniaku (takiego jak ja) wchodzacego do warzywniaka po karte za piatke…

    • #226455 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Można doładować z konta bankowego, każdą kartę prepaid. Nie trzeba nawet wychodzić z domu, żeby dostać podwojenie. Wystarczy pójść do bankomatu (to chyba faceci w garniakach robią) albo mieć konto z dostępem do internetu. I po sprawie.

    • #226456 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no i wtedy nie doładowujesz za piątkę tylko za stówkę ….

    • #226457 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Opcje są, wystarczy się zorientować. Nie widzę żadnej różnicy w opłacaniu abonamentu czy prepaida. Jedyną różnicą jest to, że abonament trzeba doładowywać co miesiąc, a prepaida- wedle uznania. I np. w TT jest podwójne doładowanie, które daje ci dwa razy więcej kasy- czyli przez czas jakiś można mieć rozmowy 2Xtańsze, niż w cenniku. I to nazywam inwestycją

    • #226458 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      No dobra, a jakas kontrola swoich wydatków?? Bo kupujesz te karty i kupujesz bo łapiesz się na promocje a potem wychodzi na to że w miesiacu masz wydane 300 zl na telefon a nawet polowy tego nie wykorzystasz… Ale tak na forum mozna napisac ze podwojne doladowanie

    • #226459 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Doładowywać telefon możesz teraz wszędzie. Nie musisz wchodzić do warzywniaka Może zrobić w kiosku, przez internet i wielu innych miejscach.Jeśli chodzi o kwestię platności to pomiędzy abonamentem, a karta wielkich różnicy nie widzę.

    • #226460 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      gosc masz dziwny sposób myślenia – jak ktoś sobie doładuje za wiecej niż jest w stanie wydać to potem doładuje sobie za mniej i tą nadwyżkę wykorzysta w tak zwanym międzyczasie…
      A jak ktoś się nie kontroluje to i w abonamencie kontroli mieć nie będzie tylko go potem rachunek zszokuje…

    • #226461 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      A jak masz abonament to nie musisz sprawdzać stanu konta, żeby nie przekroczyć puli podstawowej? W każdym prepaidzie robi się to w podobny sposób, jak w abonamencie: albo dzwoni się na wybrany darmowy numer, albo wstukuje odpowiedni kod. I masz informacje!
      Szczerze mówiąc w TakTaku ciężko by mi było wydzwonić 300 zł/miesiąc. A stawki i taryfy są takie, że wiesz kiedy i na co możesz sobie pozwolić, np. do sieci na stacjonarki, przy włączonej gzg, możesz rozmawiać do 1H w cenie niecałej złotówki. I tym podobne.

    • #226462 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      żeby wydzwonić w Tak-taku 300 zł to chyba trzeba od telefonu nie odchodzić, przecież to kupa kasy, ile można pakietów za to nakupować hehe

    • #226463 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Mówicie jak by was Era sponsorowała… ja tu staram się normalnie zasięgnąć opini a wy non stop Tak Tak i tyle. Jest promocja która dla ludzi zainteresowanych abonamentem jest fajna i chciałem się zapytać o opinię bo tylko sim kończy się 15 lutego…

    • #226464 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Kontrola wydatków jest większa w prepaidach, bo autentycznie płacisz za to, co wydzwonisz/wypiszesz. I ok, jak są podwójne doładowania, to doładowujesz, kiedy byś normalnie nie doładował, ale to nie oznacza wcale, że ktoś od razu wydzwoni wszystko! Na tej zasadzie można by powiedzieć, że ludzie z abonamentem powinni dzwonić non stop, skoto mogą.
      No, tak czy owak, promocja kończy się też 15.02, a to w ogóle jutro, więc może powinineś pospieszyć się z decyzjami Myślę, że tej promocji nie będą akurat przedłużali tak jak "magicznych pakietów" Na szczęście zarówno simy jak i doładowania są dostepne poza warzywniakami, np. ostatnio widziałam starterki Heyah zapakowane w takie pancerne plastikowe pudełka w Avansie.

    • #226465 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ja sobie wypraszam, ja polecam Heyah nie Tak Taka (choć chyba linia obrony nie najlepsza bo to też era )… generalnie mi chodzi tylko o to, że odradzam abonament. Bo to za duże zobowiązanie, w czasach kryzysu nie wskazane

    • #226466 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Gościu, oferty abonamentowe to trochę inny swiat, ale jest ich dość sporo. To napisz, czy szukasz oferty z telefonem, czy bez, jaki jest profil Twojego dzwonienia itp. W erze są różne rodzaje abo, nawet roczne, bez telefonu, za ok, 20zł/miesiąc z dużą ilością minut do wygadania.

    • #226467 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Każdy poleca to z czego korzysta – właśnie dlatego odniosłeś takie wrażenie, a z tego co piszesz wynika, że bardziej próbujesz udowodnić co jest lepsze – telefon na kartę czy też abonament. My twierdzimy, że na kartę.

    • #226468 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      zypolek z tym korzystam=polecam to się zgodzę ale tylko w przypadku telefonów na kartę (bo je ludzie mogą łatwo zmienić jak im nie pasuje), ale w abonamencie bardzo często spotykam się z hasłami "ja mam ZYX ale nie polecam bo bla bla, ale muszę jeszcze wytrwać pół roku i wtedy zmienię na XYZ"

    • #226469 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Z reguły odbywa się to na zasadzie "cudze cenicie, swego nie znacie". Ktoś powie, że on to ma lepiej, a później ta osoba to powtarza. i Tym sposobem wszyscy jej/jego znajomi wiedzą, że sieć XX jest zła bo Stefan tak mówi. Najlepiej jest wszystko dokładnie porównać.

    • #226470 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Wszystkiego dokładnie nie da się porównać. Bo często stawki porównywane "obiektywnie" nie sprawdzają się w praktyce. Np. moim zdaniem Równa Taryfa Heyah to dobra oferta, ale nie dla mnie. Bo mam inne potrzeby i w moim wypadku świetnie sprawdza się nTT. Jeśli chodzi o abonamenty- sprawa wygląda jeszcze trudniej, bo abonamentów jest więcej. Mi w abo na pewno nie odpowiada usidlenie na dłuższy okres czasu i brak możliwości manewru.

    • #226471 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      zawsze powtarzałam że wszystko jest kwestią preferencji… "różni ludzie, różne potrzeby"…

    • #226472 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Oczywiście. Ja generalnie byłam bardzo miło zaskoczona Równą Taryfą, ale sama z niej nie korzystam. Nie mniej uważam, że jeślibym wyjechała za granicę na stypendium (co planuję), to dla moich rodziców byłoby to świetne rozwiązanie.

    • #226473 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Każdy dopasowuje dostępne pakiety pod siebie i dzięki temu korzysta z atrakcyjnych stawek na połaczenia i smsy. Ja często korzystam z GZG w nTT bo lubię od czasu do czasu długo pogadać. Każdy ma coś czego szczególnie oczekuje…

    • #226474 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Zypolek, jeśli masz aktywne gzg w nTT, to taryfikuje ci za każdą rozmowę z siecią i na stacjonarne 99gr, niezależnie od czasu jej trwania. Ale za to można rozmawiać do oporu

    • #226475 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ja rzadko kiedy wiszę tak długo na słuchawce. Kiedyś mi się zdarzało, jak rzadziej widywałam się z moim mężczyzną, teraz jak spędzamy dużo czasu razem na żywo to opłaty za telefon mi bardzo spadły

    • #226476 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Bruno – nie dzwoni się do oporu, jak sama nazwa wskazuje płaci się za godzinę 0,99 zł no i dodatkowo 2 zł za aktywację pakietu. Ja sporo dzwonię, ale szczerze mówiąc ciężko mi wytrzymać godzinę ze słuchawką w ręku

    • #226477 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Kobieta? rzadko wisi na telefonie? Może po prostu się ograniczasz Choć przy Równej Taryfie też bym się ograniczał.. Ale nie muszę.

    • #226478 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ah jak milo, kolejny stereotyp… :]
      nie ograniczam się dlatego, że wybrałam równą, tylko wybrałam równą bo nie potrzebuję gadać godzinami, a zamiast tego czasami dzwonię za granicę…

    • #226479 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      To ile się rozmawia nie zależy od płaci, znam facetów, którzy nie wytrzymują bez telefonu godziny, każdy ma zapisane w genach swoje zamiłowania do telefonowania

    • #226480 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ja mogę rozmawiać godzinami Ale o konkretach. I w końcu mogę to robić w TT za niewielkie pieniądze

    • #226481 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      myślę, że genetyka nie obejmowała takich kwestii jak zamiłowanie do telefonowania… może gadulstwo ewentualnie, ale telefonów bym w to nie mieszała

    • #226482 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Kiedyś ludzie również telefonowali – np. rurami ;] zmieniało się jedynie znacznie słowa, a oczywiście chodzi tutaj o zwyczalne gadulstwo hehe

    • #226483 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      o telefonowaniu rurami nie słyszałam owszem, wiem, że były różne inne próby łączności – jak choćby dwa kubki i sznurek

    • #226484 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Dziś nie trzeba gadać przez rurę. Mamy telefony komórkowe. A ludzie burzą się, że operatorzy stawiają kolejne nadajniki.

    • #226485 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Kubki i sznurek to taka miniaturowa rurka Komunikacja zawsze była pojęciem bardzo szerokim

    • #226486 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      zygmmunt – ludzie się burzą bo chcieliby zachować resztki intymności, prywatności no i nieskazitelnej przyrody… a tu gdzie się nie ruszysz tam nie ma wymówki że jesteś poza zasięgiem,…

    • #226487 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ludzie się burzą, bo takie nadajniki mogą nie być obojętne dla zdrowia. Nie chodzi o nieskazitelną przyrodę, bo nieskazitelnej przyrodzie nie ma np. na dachu wieżowca, czy dachu szkoły podstawowej.

    • #226488 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      No też prawda. Ale nadajniki pojawiają się też tam gdzie przyroda powinna być nieskazitelna…

    • #226489 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Szkodliwość wież znajdujących się w pobliżu jest dyskusyjna, myślę że powinno się pojawić jakieś oficjalne opracowanie w tym zakresie, aby ludzie wiedzieli jak z tym na prawdę jest.

    • #226490 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      pytanie tylko czy już wybadali jaki na prawdę mają wpływ na zdrowie człowieka…

    • #226491 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Nie ma na razie żadnych wyników badań, to są wszystko domysły i czarna magia. Operatorzy są w Polsce od ponad 10 lat, w innych krajach to samo. Moim zdaniem gdyby takie badania były i dały jakieś jednoznaczne wyniki, to można by zacząć się zastanawiać.

    • #226492 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      U mnie był kiedyś wielki szał o to bo chcieli zrobić nadajnik na wieży kościelnej. Ludzie sie oburzyli i do tego nie doszło. Twierdzili, że jest to szkodliwe i koleś odpuścił. Wątpię, aby zrobił to tak łatwo, gdyby te wieże w jakimikolwiek stopniu nie były szkodliwe.

    • #226493 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Moim zdaniem- obojętne na pewno nie są. Ale nie wiadomo czy szkodliwe i na ile. Z tego co wiem to i tak największa siła sygnału radiowego jest w czasie wybierania numeru, więc wtedy najlepiej nie przykładać słuchawki do ucha. Ale poza tym…to jest taka walka z wiatrakami. Żyjemy w świecie nowoczesnych technologii, różne częstotliwości są pozajmowane, wszędzie są jakieś sygnały. Nie wydaje mi się, żeby to byłą dobra droga- stopowanie rozwoju telefonii komórkowej.

    • #226494 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      skoro lekarze apelują to to by nie nosić telefonów w kieszeni spodni bo może to prowadzić do bezpłodności to nie uwierzę że taka wieże miałaby być nieszkodliwa…

    • #226495 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jeszcze żaden lekarz do mnie nie zaapelował

    • #226496 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Lekarze nakazują,że tego nie robić a ludzie swoje – nie jestem wcale lepszy wciąż noszę telefon w spodniach. Oby to się nie skończyło źle dla mojego ewentualnego potomstwa

    • #226497 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Generalnie jest tak, że ciężko ocenić długotrwały wpływ nadajników na zdrowie ludzi, bo komórki są używane stosunkowo krótko, a na pewno krótko w takim zakresie. Podejrzewa się, że rzeczywiście mogą powodować bezpłodność, ale to raczej w przypadku monterów nadajników. No i rak mózgu naturalnie. Dotychczasowe badania wykazały wzrost zagrożenia jednym typem raka mózgu (sorry, n ie pamiętam jaka jest jegoo nazwa) o jakieś 10% w przypadku bardzo intensywnego korzystania z komórki. Oczywiście wszyscy wciąż znajdujemy się w polu i żeby się z niego wydostać musielibyśmy wyemigrować na Saharę, Antarktydę, arktykę albo ruską tundrę/tajgę.

    • #226498 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ziggy a to ty osobistej wizytacji ministra zdrowia potrzebujesz?

    • #226499 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Perrin masz jakiś link na poparcie tych słów? Zwyczajne wieże powodują raka? Znane są jakieś udokumentowane przypadki, że faktycznie tak było?

    • #226500 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      poszukaj sobie w googlach o chorobie mikrofalowej… dużo na ten temat piszą, ale zaznaczają, że jest sporo rozbieżności i nieporozumień…

    • #226501 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      [quote="Bajadurka":ffurywr2]ziggy a to ty osobistej wizytacji ministra zdrowia potrzebujesz? [/quote:ffurywr2]

      nie sądzę, żeby minister zdrowia miał medyczne wykształcenie, raczej ekonomiczne Może przeprowadzenie jakiś konkretnych badań, na przykład na szczurach. Długofalowość w przypadku człowieka to kilka lat. A taki szczurek żyje znacznie krócej, czyli jakiś pogląd/jakieś wyniki można by w krótszym czasie uzyskać. Jeśli chodzi o wpływ środowiska na życie człowieka- wszystko jest szkodliwe. Nawet tlen.

    • #226502 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      No właśnie – jedni piszą tak, a inni inaczej i jeszcze nie ma stuprocentowej gwarancji. To trochę śmieszne w latach takiego rozwoju technologii nie potrafią jednoznacznie stwierdzić jakie jest to działanie. Dopóki nie zrobi się na ten temat głośno to zapewne wciąż będziemy się opierać na takich niedomówieniach

    • #226503 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      zypolek bez przesady, nie jesteśmy aż tak rozwinięci technologicznie… jeszcze duuuużo przed nami. Moja taka prywatna koncepcja na temat końca świata – koniec świata nastąpi wtedy gdy ludziom nie pozostanie już nic do odkrycia

    • #226504 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Moim zdaniem świat przestanie istniec kiedy sami go zniszczymy, a znając zdolności Polaków to nastąpi dosyć szybko (niestety)

    • #226505 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      To, że komórki powodują raka było takim powiedzonkiem przez masę czasu. O tym, że jacyś naukowcy podejrzewają, że rzeczywiście istnieje związek między używaniem komórki a rakiem, to była rewelacja sprzed roku. Czytałam to w jakiejś papierowej gazecie. Powiedzmy sobie szczerze, ja bym poczekała na bardziej… potwierdzone wyniki badań. amerykańscy naukowcy, głównie potwierdzają otrzymywanie grantów.
      A mnie się marzą darmowe smsy

    • #226506 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Perrin ja wychodzę z założenia że przypuszczeń też nie należy ignorować. Potem jak za parę lat się okaże że jednak szkodliwe i z jakimiś nieodwracalnymi zamianami to ludzie sobie będą w brodę pluć…

    • #226507 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      To przestaniesz korzystać z komórki?
      Ponoć o wiele mniej się napromieniowujesz, jeśli piszesz smsy Możesz tak jak ja wykupić sobie zatem pakiet 300 smsów do wszystkich (*113*4#) i zmniejszysz ryzyko raka.

    • #226508 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      To ja proponuje pakiet 600 smsów za 6 zeta hehe…. Nie zmienia to faktu, że komórka wciąż znajduje się w kieszonce lub torebce i działa negatywnie zwłaszcza na męskie narzędzia rozrodcze

    • #226509 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      nie wiem, jak wymyślą coś zastępczego to pewnie zrezygnuję z komórki… dawniej ludzie żyli i bez tego a ja prawdę mówiąc bardziej cenię sobie moje zdrowie niż nowinki technologiczne…

    • #226510 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Kiedy ludzie żyli bez obuwia, kiedyś były też dinozaury, a teraz mamy komórki i wiele osób nie wyobraża sobie bez nich życia. Zwlaszcza biznesmeni jak również dzieciaki. To tani sposób na komunikowanie się, mam nadzieję, że nie wrócą czasy telefonów stajonarnych.

    • #226511 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jasne, że lepiej byłoby chodzić zamiast jeździć samochodem, ale to nie oznacza, że wszyscy się nagle przerzucą na spacery… i to nie nawet dlatego, że nie chcieliby, ale dlatego, że nie mogą. Muszą się szybko przemieszczać.
      dokładnie tak samo jest z komórkami. Jestem skłonna uwierzyć w tego raka, ale i tak nie zrozygnuję z komórkil. Pocieszam się, że wcale tak dużo nie dzwonię… ale i tak wszyscy jestesmy w "polu" i musielibyśmy masowo zacząć migrować na tereny nieznadajnikowane, żeby uciec poza pole.

    • #226512 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Perrin, może i wszyscy jesteśmy w "polu", ale im bliżej nadajnika, tym sygnał jest mocniejszy. Każdy chce mieć zasięg, ale nie każdy chce być blisko nadajnika. Według najnowszych statystyk połowa ludzkości ma już telefony komórkowe.

    • #226513 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      jak na mój gust to takie podejście prowadzi do samozagłady ludzie mają coraz słabszy instynkt przetrwania…

    • #226514 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Gdybyśmy się mieli przejmować tym co jest zdrowe, a co nie to pewnie nie moglibyśmy jeść niczego co lubimy. Pamiętacie slogan "pij mleko, będziesz wielki" oraz późniejszy raport TVN na temat rzeczywistego wpływu mleka na organizm?

    • #226515 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Gdybysmy chcieli być zdrowi, to byśmy j edli tylko ekologiczną żywność, nie palilibyśmy, nie pilibyśmy, spalibyśmy grzecznie po dobranocce i regularnie ćwiczyli. Byłoby to długo życie… no ale… co to by było za życie ?

    • #226516 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ale czemu zaraz popadać ze skrajności w skrajność? Wiadomo, że nie uniknie się wszystkich "niebezpieczeństw" ale kilka można wyeliminować…

    • #226517 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      [quote="Bajadurka":20srow65]jak na mój gust to takie podejście prowadzi do samozagłady ludzie mają coraz słabszy instynkt przetrwania…[/quote:20srow65]

      Czy ludzie mają coraz słabszy instynkt przetrwania? Nie sądzę. Raczej medycyna poczyniła ogromny postęp

    • #226518 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Dawniej samobójstwa na masową skalę nie były znane. Dziś człowiek sam często wybiera śmierć jako rozwiązanie problemów. O wyniszczaniu swoich organizmów nie wspomnę. Ale to nie temat na to forum

    • #226519 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Żyjemy w takich czasach, że jednym sposobem na ustrzeżenie się przed wszystkimi niebezpieczeństwami jest samobójstwo. Brzmi to głupio, ale taka prawda. Ludzie wyniszczają sie jak mogą na wszelakie sposoby.

    • #226520 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      jak naszych prapradziadów goniły dzikie zwierzęta to spierdzielali gdzie pieprz rośnie i o samobójstwach mowy nie było – a kły dzikiego zwierza są chyba ciut bardziej niebezpieczne niż rakotwórcze frytki

    • #226521 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      A tak w ramach przypomnienia to dyskutujemy w temacie poświęconym operatorom telefonii komórkowej, więc może przywróćmy dyskusję na prawidłowe tory

    • #226522 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      No dobra, skoro ogólnie o opach to co sądzicie o tym zamieszaniu zwanym "wojną cenową" wśród pre-paidów rozpoczętym przez Play? (głównie chodzi mi o wydarzenia z ostatnich tygodni – Play Fresh, nowy Simplus, ulepszenie Multipakietu w Heyah i tak dalej…)

    • #226523 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      sądzę, że dla użytkowników to super opcja – może niedługo komórki będziemy używać całkowicie za darmo Swoją drogą dobrze, że ktoś zaczął cenowo szaleństwo, pewnie chwila moment i TT z czymś wyskoczy. Tylko ciekawa jaka jest granica opłacalności dla operatorów.

    • #226524 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ja tam jestem bardzo happy , heyah ma obecnie najniższą bodajże stawkę – 25 gr, a ja jako użytkownik multipakietu mam się z czego wreszcie cieszyć. Od czasu przebieraj-wybieraj nic się nie działo w końcu.

    • #226525 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      tą granicą ponoć jest 22 gr + vat które jest stawką odgórną (w lipcu ma spaść do 17, wtedy pojawią się kolejne przełomy w obniżkach).

    • #226526 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Czy graniczna/minimalna stawka została jakoś odgórnie ustalona? Czy jest to regulowane jakąś ustawą? Jeśli tak to jaki sens mają kolejne obniżki tego pułapu?

    • #226527 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      tak jest to odgórnie regulowane, to tak zwana stawka MTR (cytat: "MTR, czyli Mobile Termination Rate, to cena, jaką operatorzy płacą sobie nawzajem za rozmowy abonentów konkurencji kończące się w ich sieciach. Stawka ustalana jest przez Urząd Komunikacji Elektronicznej" )

    • #226528 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      [quote="zypolek":23ua1dmc]Swoją drogą dobrze, że ktoś zaczął cenowo szaleństwo, pewnie chwila moment i TT z czymś wyskoczy. Tylko ciekawa jaka jest granica opłacalności dla operatorów.[/quote:23ua1dmc]

      Moim zdaniem TT nie obniży stawek. Mają świetne rozwiązania wewnątrzsieciowe i np mi, jako użytkownikowi, zależy głównie na tym, by mieć za grosze ( a teraz nawet za darmo) z wybranymi.
      A granica opłacalności? Zastanawiam się, czy Play własnie jej nie przekroczył…

    • #226529 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      dla play widocznie wciąż się opłaca – na pewno wciąż dużo zarabiają na stawkach MTR

    • #226530 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Wielu "teoretyków" twierdzi, że już dawno przestało się opłacać i teraz robią wszystko, aby zebrać jak najwięcej userów. Byc może nie obniżą, najważniejsze, że doceniają swoich wewnątrznych userów proponując bardzo atrakcyjen stawki, mnie to jak najbardziej satysfakcjonuje.

    • #226531 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ale to nie może być tak że "już się nie opłaca obniżać" – chociażby przecież można spojrzeć że TT i Heyah są z jednego "domu" a każde z nich ma inną taktykę i założenia…

    • #226532 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      [quote="Bajadurka":22isfnz3]ale to nie może być tak że "już się nie opłaca obniżać" – chociażby przecież można spojrzeć że TT i Heyah są z jednego "domu" a każde z nich ma inną taktykę i założenia…[/quote:22isfnz3]

      Największym plusem wielkiej trójki są tanie rozmowy wewnątrzsieciowe. TT wprowadziło ofertę, jakiej jeszcze nie było w prepaidach- 29gr kosztuje rozmowa z godzinnym taktowaniem w Erze i na stacjonarki. O czym to świadczy? Moim zdaniem TT podkreśla atrakcyjność pozostania w sieci. Nie dosć, że za 29gr ma się więcej niż w Play’u (tam 29gr kosztuje minuta rozmowy), to taką stawkę ma się do zdecydowanie większej liczby osób, niż np. tańsze wewnątrzsieciowe w Play- bo Era znacznie więcej użytkowników, niż Play.

    • #226533 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      akurat tak to nie można na to patrzeć bo każdy ma innych znajomych i to że ty masz akurat więcej w erze nie znaczy że wszyscy tak mają

    • #226535 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      No i Era ma jeszcze rodzinę w postaci sieci-córek: TT i Heyah.

    • #226536 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Play w dodatku ma dużo nieaktywnych (w sensie nie doładowujących bo play ma dużą żywotność) posiadaczy starterów których chyba też liczą.

    • #226537 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Play poszedł na ilość klientów. Już dawno ogłaszali się, że mają 2 mln userów, a potem, że jakaś 1/3 to karty nieaktywne. Mi się bardziej opłaca zostać tam, gdzie jestem. Zwłaszcza teraz, kiedy TakTak wprowadził 209gr/h i stał się jeszcze bardziej atrakcyjny.

    • #226538 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      [quote="Bajadurka":3vckhpa5]posiadaczy starterów których chyba też liczą.[/quote:3vckhpa5]

      to niedobrze, bo rozdawali darmowe startery z matrem.

    • #226539 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no, szczególnie że karta jest ważna przez rok. Czyli jej "życie" liczy się przez cały ten okres o ile mi wiadomo – bez względu na to czy z karty korzystasz czy nie…

    • #226540 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Moim zdaniem takie wydłużanie ważności konta za każde doładowania, aż do 12 miesięcy, to tylko sposób na przekłamywanie statystyk. Nie mam nic przeciwko, ale też nie jest to potrzebne. Jeśli ktoś korzysta z pre, to za to płaci, czyli doładowuje.

    • #226541 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Rozdawanie przez nich starterów nie mogło miec innego celu niż sztuczne podwyższenie statystyk użytkowników. Przecież to logiczne że 99% tych poszło od razu do kosza. Era poprzez swój sklepik rozwiązała tą kwestię o wiele lepiej.

    • #226542 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      bruno to nie zawsze jest tak, bo ja przyznaję że chciałabym mieć dwie karty heyah – jedną z multipakietem do codziennego dzwonienia, a drugą z równą taryfą jak raz na tydzień dzwonię do UK – i logiczne, że tą drugą doładowywałabym rzadziej… no ale ważność przez rok jest ciut przesadzona…

    • #226543 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Masz rację, Bajadurka. Mniejsze kwoty mogłyby na dłużej przeciągać okres ważności karty, np. doładowanie za 25zł przedłuża o 3 miesiące. Okresy ważności są potrzebne- choćby po to, by weryfikować które simy są aktywne, a które nie.

    • #226544 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      tu się zgodzę. Małe doładowanie raz na jakiś czas pozwoliłoby zweryfikować komu zależy na zatrzymaniu owej karty…

    • #226545 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ciekawe jakby wyglądała rzeczywista liczba aktywnych starterów, gdyby Play miał podobne zasady jak pozostali. To, że to jest nie mądre oni dokładnie wiedzą i tak na prawdę cel może być tylko jeden – zawyżenie statystyk o którym piszecie.

    • #226546 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no właśnie dzisiaj na głównej telixa było o wykupieniu play’a i ktoś w komentarzach przyczepił się do określenia "jakość klientów". Jak dla mnie to nic innego jak właśnie chodzi o aktywność starterów…

    • #226547 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jeśli chodzi o długość ważności konta, to moim zdaniem dobrze by było gdyby coś takiego wprowadzili. Nie każdy doładowuje konto 50 zł nawet raz na 3 miesiące. MK miał zrównoważone rozwiązanie: 10 zł przedłużało ważność konta o jakieś pół roku. W TT ważność konta się kumuluje, nie mam z tym problemu. Ale na zachodzie wszędzie te okresy ważności są znacznie dłuższe.

    • #226548 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ja póki korzystam na bieżąco tak jak teraz to też nie mam problemu, ale jak pisałam – myślałam o tym, żeby mieć drugą kartę tak tylko "na pewne okazje" (czyli do dzwonienia za granicę0

    • #226549 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Polska nie jest rynkiem na którym można wprowadzić dłuższe okres ważności starterów bo nie jesteśmy lojalni, kombinujemy i dlatego przychodów dla operatora z nas żaden. Dlatego też podejrzewam, że Play po jakimś czasie zmieni zasady swoich starterów.

    • #226550 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      No nie wiem… ja szczerze powiedziawszy nie miałabym nic przeciwko dłuższym okresom "aktualności" sima… takna wszelki wypadek. Choć po prawdzie doładowuję dostatecznie często, żeby nie mieć problemów z tym.

    • #226551 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      [quote="zypolek":9vkbdnql]Polska nie jest rynkiem na którym można wprowadzić dłuższe okres ważności starterów bo nie jesteśmy lojalni, kombinujemy i dlatego przychodów dla operatora z nas żaden.[/quote:9vkbdnql]

      Okres ważności karty sim nie zmienia nic, prócz statystyk. A na takich statystykach, zwłaszcza, jeśli ma się ich dużo nieaktywnych, operator po prostu nie zarabia.

    • #226552 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      zypolek a ja twierdzę, że nie tylko w Polsce ludzie kombinują żeby było taniej… a istnieje duże prawdopodobieństwo że gdyby karty miały dłuższe okresy ważności to ludzie mieli by po jednem starterze z różnych operatorów i dawaliby zarabiać wszystkim po trochu

    • #226553 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Bajadurka, ludzie wszędzie są tacy sami- jeśli chodzi o charaktery czy mentalność. Różni ich czasem tylko język, kolor skóry, narodowość i współrzędne geograficzne. Nawet w Stanach kombinują na każdym kroku- a może zwłaszcza w Stanach to jest najbardziej popularne- żeby dostać coś najtaniej, ze zniżkami, za free. Nawet na pikniku firmowych rzucają się na "darmowe żarcie" jak wygłodniali
      Wydaje mi się, że wszędzie też istnieją różne taryfy, pakiety itp. To nie jest polski wymysł. W prepaidach takie równe taryfy do wszystkich nie zawsze się sprawdzają- patrz, najtańszy niedawno pod względem rozmów do wszystkich sieci Mobilking, padł. A raczej już wycofuje się z rynku.

    • #226554 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Gdyby każdy miał po jednym starterze z innej sieci to korzystali by wyłącznie z tej, która ma aktualnie najlepszą ofertę na rynku i trudno stwierdzić, że dawaliby zarabiać każdemu bo to prawie nie możliwe. Tak samo nie można jednoznacznie wskazać rynkowego lidera w branży, gdyż trzeba na to patrzeć z rtóżnych punktów widzenia.

    • #226555 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      zypolek, ale zauważ, że tu cały czas w kółko powtarzamy, że nie ma jednej, wyjątkowej, przebijającej wszystko oferty – w jednym masz tanie międzynarodowe, w innym godziny za grosze, w jeszcze innym smsy za prawie darmo i tak dalej…

    • #226556 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Moim zdaniem jest kilka ofert, które zdecydowanie się wybijają. Np. Heyah z podwójnymi doładowaniami- wychodzi kilkanaście groszy za minutę do wszystkich polskich sieci w pakiecie taniej do wszystkich, w równej taryfie to 26gr/min do wszystkich w Polsce i UE. Plus tani internet. Albo TT- dzięki podwójnym doładowaniom stawki do wszystkich to trzydzieści kilka groszy za minutę i 29gr za godzinę rozmowy w sieci i na telefony stacjonarne. Era, dzięki różnym promocjom i ofertom, wychodzi naprawdę najtaniej. Inni operatorzy po prostu powielają istniejące już oferty.

    • #226557 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ziggy ale ja pisałam o takiej ofercie wybijającej się która we wszystkim miałaby najniższe stawki – takiej nie ma. Ale owszem, zgodziłam się już wcześniej, że są oferty które są w pewien sposób unikalne ze względu na jeden-dwa elementy, tak jak te o których piszesz

    • #226558 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Oferty mają swoje plusy i minusy. Ale nie ma oferty idealnej, raz na zawsze, bez aktywacji, bez ograniczeń, bez limitów, total free Choć np. godzina rozmowy w TT za 29gr to prawie za darmo.

    • #226559 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Szkoda, że tylko w sieci

    • #226560 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      podobnie można mówić, że np tani net w równej to prawie jak za darmo. albo te mega pakiety smsów że to też prawie jak za darmo. ale wszystko sprowadza się do tego, że w każdej sieci jest coś innego godnego uwagi Choć są takie co łączą w sobie wiele plusów

    • #226561 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Gzg faktycznie obowiązuje w sieci i na stacjonarne. A to kilka milionów użytkowników więcej, niż tylko w sieci I do nich ma się godzinę rozmowy w cenie minuty w innych sieciach- to jest tak tanio, jak jeszcze nigdy i nigdzie nie było. Każda rozmowa, która trwa ponad minutę, opłaca się. Nawet, jeśli do innych sieci za minutę trzeba trochę więcej zapłacić.

    • #226562 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ci operatorzy to źli ludzie. Promują tylko telefonowanie itp. A gdzie miejsce na sport? Gdzie na kulturę? Zdrowe odżywianie?
      Jedyne, co widziałam sportowego, to jakieś rajdy rowerowe sponsorowane przez Heyah. Ale teraz już wspierają mercedesy

    • #226563 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Perrin ale po co to wszystko mieszać ? Ok, fajnie jak coś takiego sponsorują, bo to zawsze ciekawiej, ale nie wpływa to na moje postrzeganie sieci…

    • #226564 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Aktywny tryb życia rulez!!!!!!! (rzekłam jedząc przed kompem)
      A tak serio – to fajnie by było, gdyby wszyscy sponsorowali i promowali jakiś sport, to może byśmy się ruszyli sprzed tych kompów.

    • #226565 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      szczerze…? na mnie to nie wpływa mogą sobie promować co im się żywnie podoba, ale raczej nie wpłynie to na moje zainteresowanie… chyba, że np. w tym całym promowaniu będą rozdawać darmowe karnety na basen, to ja chętnie

    • #226566 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Heyah rozdawała kiedyś prezerwatywy i krem przeciw opalaniu… i coś tam jeszcze. Hm.. zachęta do aktywności fizycznej?

    • #226567 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      heh, aktywny i zdrowy

    • #226568 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Pamiętam akcję Heyah rozdawania Cyberstarterów- jakoś niedawno była. Ale na pewno akcja ta nie nakłaniała do aktywności fizycznej…chyba, że gry komputerowe można do takich aktywności zaliczyć.

    • #226569 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no ta akurat nie, ale heyah lansuje przecież sport (jazdę na rowerze przede wszystkim)

    • #226570 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Masz na myśli konkurs z rowerami do wygrania?

    • #226571 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      nie, organizację wyścigów rowerowych czy czegoś takiego… nie pamiętam teraz jak to się nazywało…

    • #226572 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Chyba coś przegapiłam, bo pamiętam tylko wyzej wspomniany konkurs z rowerami do wygrania.

    • #226574 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      O, to raczej dla wyczynowców a nie zwykłych śmiertelników. Heyah od zawsze była 'ekstremalna’, inni niż pozostali operatorzy.

    • #226575 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no ale popatrzeć i śmiertelnik może

    • #226576 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Teraz rusza letnia szkoła Heyah. Można wygrać telefony i doładowania- czytałam dziś w newsach na Telix.

    • #226577 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      widziałam na NK fajne filmiki mają i gierki wciągające

    • #226578 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Jeszcze nie obczaiłam, ale w wolnej chwili to zrobię. Z opisu wynika, że całkiem ciekawe rzeczy tam są.A może przy okazji uda się coś wygrać?

    • #226579 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      no telefonik może wpaść i to całkiem fajne te foniki

    • #226580 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      No, jak ktoś ma trochę czasu wolnego i zapału to warto spróbować. Ja jeszcze nie zaczęłam grać, ale mże któregoś pięknego dnia spróbuję.

    • #226582 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      zypolek cały Adaś Słodki jest świetną parodią pana Słodowego

    • #226583 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ojej, pamiętam czasy "Zrób to sam". Świetna parodia, przypomniała mi dzieciństwo.

    • #226584 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      to ja nieco młodsza jestem, bo nie pamiętam ale program znam, chociażby z youtube

    • #226585 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ale się wapniakiem teraz poczułam. Gierki też mi się podobają, tylko nie mam czasu żeby tak na dłużej do nich przysiąść, więc o wygranych mogę zapomnieć:P

    • #226586 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      ale tam w gierkach to można tylko prezent na nk ygrać. Telefon zgarnia się za zdjęcie nowego zastosowania telefonu

    • #226587 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Ciekawa jestem jak daleko posunie się fantazja rodaków. Można gdzieś te fotki obejrzeć?Nie zaglądałam tam już jakiś czas.

    • #226588 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      są w galerii konkursowej, ale żey się tam dostać trzeba być "uczniem"

    • #226589 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      czyli wystarczy się zapisać jako uczeń i można sobie oglądać galeriowe foteczki tak?

    • #226590 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Nie lepiej założyć osobny wątek o tym? Każdy mógłby się dowiedzieć o co chodzi. Bo ja ciągle nie wiem o co chodzi w tej szkole.

    • #226591 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Mówisz, masz.

    • #226592 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      to żeby sprawiedliwie było to i do LowaLowa przydałby się osobny wątek ale chyba aż tylu zainteresowanych nie ma

    • #226593 Odpowiedz
      Anonimowy
      Gość

      Na razie chyba nie, poza tym lowalowa.pl dopiero staruje , a letnia szkoła niedługo się kończy. Sama jestem ciekawa jak się tropikalna wyspa rozwinie;)

Przeglądanie wątków odpowiedzi 232
Odpowiedz na: Odpowiedź #226574 w Co sądzicie o…
Twoje informacje:




Anuluj