Start › Forum › Operatorzy › Operatorzy komórkowi › Co sądzicie o…
- Ten temat ma 232 odpowiedzi, 2 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 2 miesiące temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
-
17 listopada 2008 o 23:41 #152327
Perrin
Członekchciałabym was najogólniej zapytać, co sądzicie o polskich opach?
-
25 listopada 2008 o 13:14 #226359
Anonimowy
GośćMoim zdaniem- najlepsze są prepaidy: mają niekiedy ciekawsze oferty, niż na abonament. Poza tym człowiek nie jest usidlony umową na jakiś długi okres czasu, i może w każdej chwili zmienić operatora, nie ponosząc za to żadnych konsekwencji.
Co do opów- sam użytkuję TT od ponad dwóch lat. Teraz mam NTT- i najbardziej mi odpowiada długie gadanie, czyli Godzina za grosze. Fajna opcja, szkoda, że tak cicho o niej i że jej nie reklamują szczerzej. W końcu można porozmawiać przez telefon, a nie wpadać w schizę, że zaraz zeżre nie wiadomo ile z konta…
W Taktaku podobają mi się programy lojalnościowe i opcje malejących stawek za staż. I to, że oferta jest rozbudowana i każdy może wybrać opcję akurat dla siebie. -
29 listopada 2008 o 09:38 #226360
Anonimowy
GośćNom, zgadzam się zdecydowanie – prepaidy mają ciekawsze oferty i często nawet niskie stawki. Gdybym np. zechciała wybrać niski abonament w Erze, to płaciłabym w podstawowej wersji 59 gr za minutę, a w takiej Heyah w Równej Taryfie tylko 44 gr!
-
1 grudnia 2008 o 11:59 #226361
Anonimowy
GośćPrepaidy mają często ostatnio niższe stawki, niż abonamentowe. Ale 59gr to stawka wyjściowa w Nowym TakTaku, po 4 miesiacach zmniejsza się do 56gr do wszystkich sieci. A poza tym- jest kilka ofert typu: taryfy i pakiety, zmniejszające stawki wewnątrz sieci i na stacjonarki. Ale przeglądałem też oferty abonamentowe, i naprawdę w erze trafiają się fajne promocje: np. taryfa z minutami do wybranych, z minutami do sieci itp. Z tego co przeglądałem- wychodziło bardzo korzystnie. Ale jednak będę trzymał się prepaidu.
-
10 grudnia 2008 o 22:57 #226362
Anonimowy
GośćUważam, że polscy operatorzy są całkiem ok, stawki coraz niższe , promocje i pakiety też bardzo ciekawe- na przykład ostatnie podwójne doładowania w Orange I Tak Taku. Osobiście korzystam z obu tych sieci, Orange lubię za usługę Wybrane Kraje, a Erę za pakiet lojalnościowy i extra minuty za każde odebrane połączenie.
-
11 grudnia 2008 o 15:01 #226363
Anonimowy
GośćJeśli chodzi o usługę YWbrane Kraje- to moim zdaniem, jeśli dzwoni się do UE lub do jednego z wymienionych na stronie Heyah krajów- to równa taryfa w Heyah bije Wybrane Kraje na głowę. A jeśli chodzi o doładowania, to też kiedyś miałem Orange. Ekstra kasę, którą dostawałem, mogłem wykorzystać tylko do Orange i na stacjonarne. W TT- dodatkową kasę z podwójnego doładowania mogę wykorzystać na co tylko chcę.
-
11 grudnia 2008 o 19:45 #226364
Anonimowy
GośćJeśli o UE chodzi , to jak najbardziej, Heyah ma znacznie niższe stawki, ale do pozostałych państw nadal drogo:P Też w podwójnym doładowaniu cenię to, że można wykorzystać ekstra środki na cokolwiek się chce, a nie tak jak w Orange na przykład, tylko do sieci:)
-
11 grudnia 2008 o 21:23 #226365
Anonimowy
GośćTylko że ludzie z Polski emigrują raczej do UE, ewentualnie do Stanów. Tylko rodzynki decydują się na przeprowadzkę do Indii albo Rosji (a i żołądek w obu przypadkach trzeba mieć mocny), więc zasięg Równej wydaje mi się dla większości całkiem wystarczający.
-
11 grudnia 2008 o 22:54 #226366
Anonimowy
GośćTo fakt, szczególnie po wstąpieniu Polski do UE, ale są też wyjątki, które telefonują do innych krajów:P
-
12 grudnia 2008 o 14:08 #226367
Anonimowy
GośćI, jak widać- jedna oferta nie jest w stanie zadowolić wszystkich. Moim zdaniem- naprawdę obserwujemy przełom w kwestii polskiej telefonii komórkowej. I tanie rozmowy znacząco poszerzają swój zasięg. Na szczęście- jest wiele opcji, wiele promocji i każdy może znaleźć najbardziej odpowiednie dla siebie rozwiązania. Ja: NTT, z numerkami i godzinami za grosze, pakietem tanich smsów i bonusami. Ktoś inny- wybierze MK- równa stawka do Polski, ktoś inny woli Heyah i Europę na wyciągnięcie ręki. I zawsze można wziąć sobie dodatkowy starter, jako uzupełnienie albo dopełnienie.
-
12 grudnia 2008 o 19:36 #226368
Anonimowy
GośćDokładnie, ja mam starego TT z pakietem lojalnościowym i bonusem, poza tym korzystam też z Orange. Dzięki dużej konkurencji stawki różnych operatorów stają się coraz bardziej do siebie podobne i coraz niższe, na czym korzystają konsumenci. Jeśli dzwonisz dużo i do różnych operatorów wybierzesz RT, jeśli masz konkretną sieć w której jest najwięcej Twoich znajomych wybierzesz właśnie tego operatora.
-
15 grudnia 2008 o 09:23 #226369
Anonimowy
GośćOgólnie o polskich operatorach myślę dobrze. Wiadomo, są sprawy, które zawsze będą pozostawiać wiele do życzenia, ale nie możemy wymagać, żeby wszystko było idealnie. Wśród moich faworytów jest Heyah i to z kilku powodów. Pierwszy jest taki, że wytyczają na rynku trendy – zwykle to oni pierwsi zaskakują jakaś zniewalającą promocją, a potem za nimi często dość nieudolnie próbuje nadążyć konkurencja. A druga sprawa jest taka, że lubię ich wizerunek – kolorowy, optymistyczny i na luzie, a nie w stylu "ą, ę i kupa przez papierek" …
-
16 grudnia 2008 o 12:38 #226370
Anonimowy
GośćMamy na rynku dość dużą różnorodność i wiele opcji do wyboru. Moim zdaniem- jest całkiem ciekawie, a owe nowe trendy sprawiają, że rozmowy ciągle tanieją. Mi akurat odpowiada nowy TT: numerki i godziny za grosze. Gadam długo i tanio, albo krótko i tanio. Kiedyś wysyłałem głównie smsy. Teraz- zdarza mi się to znacznie rzadziej. Wolę zadzwonić. I zwyczajnie, bez ciśnień, porozmawiać.
-
16 grudnia 2008 o 15:23 #226371
Anonimowy
GośćTo też prawda – jak chcę dowiedzieć się konkretnych informacji to praktyczniej zrobić to w rozmowie, niż przez smsy. Sms-ki służą mi do bezokazyjnych czułości jak np. nie mam czasu pogadać, a chcę coś miłego napisać mojej drugiej połowie
-
18 grudnia 2008 o 16:58 #226372
Anonimowy
Gość[quote="Bajadurka":y363g212]…e w stylu "ą, ę i kupa przez papierek" … [/quote:y363g212]
Boże, co to znaczy???A Heyah rzeczywiście ma optymistyczny wizerunek i taki przede wszystkim zwariowany. Trochę teledysku, co drugie słowo to gra słowna, i kolorowo z naciskiem na czerwony.
-
19 grudnia 2008 o 09:41 #226373
Anonimowy
Gośćtakie tam, powiedzonko nie wiem nawet skąd się wzięło a znaczy mniej więcej tyle że sztywny, sztuczny i nie fajny…
-
22 grudnia 2008 o 09:54 #226374
Anonimowy
GośćMoim zdaniem- jest coraz lepiej, coraz ciekawiej. Coraz większy wybór, coraz tańsze rozmowy. A w temacie było o polskich opach…a era ma się za jakieś pół roku zmienić na tmobile. Era jest polską marką, ale ma zupełnie zniknąć. Zostanie zastąpiona przez różowe Tmobile. Mimo mojego przywiązania do ery i do TT- mam nadzieję, ze to będzie zmiana na lepsze
-
23 grudnia 2008 o 08:41 #226375
Anonimowy
Gośćno ale w ten sposób o Orange też nie możemy mówić jako o polskiej marce :> ale już tak się wgryzła w rynek, że jest jak polska.Z T-mobile będzie tak samo – na początku wszyscy myślą o tym jako o międzynarodowym koncernie, ale z czasem stanie się swojskim T-mobilem.
-
29 grudnia 2008 o 19:12 #226376
Anonimowy
GośćAle jeśli T-mobile zastąpi polską Erę to w pewnym stopniu stanie się też polską siecią, lokalnym T-mobile;p
Sieć niemiecka przejmie polskich użytkowników i na pewno dostosuje się do polskiego rynku i jego potrzeb, więc nadal można go oceniać w takich kategoriach jak polskich operatorów- będziemy po prostu oceniać operatorów działających na polskim rynku i tyle, w końcu obsługują oni Polaków;) -
30 grudnia 2008 o 08:30 #226377
Anonimowy
Gośćale akurat z tego że się będą dopasowywać pod rynek polski to się nie cieszę.. przydałby się powiew świeżości z zachodu :/ może nauczą polskich operatorów jak się traktuje klientów (w sensie co im zaoferować, żeby byli na prawdę zadowoleni)…
-
30 grudnia 2008 o 14:33 #226378
Anonimowy
GośćDostosować się to nie znaczy całkowicie zmienić, po prostu dokonać analizy rynku i zidentyfikować jego potrzeby tak, aby wyjść na przeciw klientowi, więc ze swoich podstawowych zasad T-mobile na pewno nie zrezygnuje, są przecież jakieś wytyczne.
-
30 grudnia 2008 o 15:08 #226379
Anonimowy
Gośćno podstawowe zasady pewnie tak, ale mimo wszystko – odnoszę czasami wrażenie, że juz nie tylko Polska sama się opóźnia w rozwoju, ale zagraniczni "inwestorzy" nie robią nic, żeby to zmienić… dlatego mam nadzieję, że T-mobile potraktuje poważnie polski rynek…
-
31 grudnia 2008 o 19:18 #226380
Anonimowy
GośćJak to się opóźnia? Stawki maleją, szczególnie jeśli porównać je do tych sprzed kilku lat, aparaty telefoniczne też coraz nowsze i tańsze, pakiety minut i smsów bardziej opłacalne, nie ma co narzekać;)
-
1 stycznia 2009 o 17:17 #226381
Anonimowy
GośćMyślę, że wiele się nie zmieni. Przecież teraz będzie tylko zmiana nazwy! Udziały w Erze, czy nawet "władzę" mają już pewnie od jakiegoś czasu. Myślę, że zrobia jakąś promocję, żeby ludzi oswoić, a nawet zbratać z nową nazwą – nie wszystkim będzie się podobało, że nasza rodzima era została przejęta przez jakiegoś międzynarodowego giganta.
Martwi mnie tylko, co się stanie z Heyah. Kiedyś czytałam, że PTC (czyli Era) chciało ją sprzedać, ale nie wiem, co z tego wyszło. Ktoś wie? -
6 stycznia 2009 o 13:27 #226382
Anonimowy
Gośćzmiana loga ery na Tmobile na pewno będzie się wiązało ze zmianami i nowymi promocjami- żeby zatrzymać starych użytkowników i zwabić nowych. Ludzie nie lubią zmian, nawet jeśli to są zmiany na lepsze. Mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja ze zmianą Idei na Orange: Orange inwestowała głównie w klientów biznesowych i np. w Popie od tamtego czasu nie było większych zmian. Inni operatorzy poszli do przodu a w popie- praktycznie ciągle to samo.
-
7 stycznia 2009 o 08:44 #226383
Anonimowy
GośćMarta opóźnia w stosunku do zagranicy – owszem stawki maleją, ale w porównaniu z tym co jest za granicą to w żółwim tempie…
No i zgadzam się z brunem – zmiany będą na bank. Mało tego, że część ludzi nie lubi zmian – jak się jeszcze okaże, że nie dali żadnej promocji to dopiero będą się buntować. -
12 stycznia 2009 o 20:11 #226384
Anonimowy
GośćAle dobiegamy do standardów europejskich w porównaniu z tym, co było kilka lat temu- jesteśmy w telekomunikacyjnym niebie
-
13 stycznia 2009 o 08:49 #226385
Anonimowy
Gośćnie lubię porównań, na zasadzie – popatrz jak było źle i nie marudź. Skoro może być jeszcze lepiej to warto o to zabiegać.
-
13 stycznia 2009 o 13:22 #226386
Anonimowy
GośćNie lubisz porównań. Ale lubisz porównania na zasadzie: popatrz jak jest w innych krajach UE i popatrz jak jest u nas? Polacy ciągle mają kompleks zachodu: east is east and west is best.
Po pierwsze: myślę, że na dzień dzisiejszy nie jest u nas tak źle. Korzystanie z telefonów komórkowych zmierza we właściwym kierunku: jeszcze niedawno opłacało się wysyłanie smsów, dzwonienie się nie kalkulowało. Teraz- bardziej opłaca się niekiedy dzwonić, niż wysyłać smsy. Choćby w równej taryfie do UE- minuta rozmowy jest tańsza, niż jeden sms. Stawki poszły w dół i telefon służy do dzwonienia! Ale żyjemy w polskich realiach i trochę czasu minie, zanim dorównamy do norm unijnych.
Jeśli będzie jeszcze taniej i nastąpią kolejne zmiany na lepsze- jestem jak najbardziej za. Ale nie mam na to zbyt dużego wpływu. Nie jestem typem, który kręci nosem na wszystko co ma i zazdrości sąsiadowi dorodnej krowy. A dziś- mam w TT godzinę rozmowy za 0,99zł. Kiedyś za te pieniądze nie porozmawiałbym nawet przez minutę. -
14 stycznia 2009 o 09:38 #226387
Anonimowy
Gośćnie napisałam, że nie lubię porównań w ogóle. Napisałam, że nie lubię porównań w stylu "popatrz jak było źle i nie marudź" :]
-
14 stycznia 2009 o 19:45 #226388
Anonimowy
GośćNie przypominam sobie, żebym odmówił Ci prawa do marudzenia. A porównując to, co było i to, co jest- lepiej widać zmiany, jakie zaszły przez pewien określony czas.
Swoją drogą: porównanie. W TakTaku znowu jest podwójne doładowanie. Podwójne w TT daje fizycznie 2X więcej kasy na koncie (od kwoty drugiego doładowania oczywiście). W Orange dawali 200%- super. Szkoda tylko, ze tylko do sieci. I oto porównanie. -
15 stycznia 2009 o 09:39 #226389
Anonimowy
Gośća takie porównania to już inna bajka – tu należy porównywać
-
15 stycznia 2009 o 18:43 #226390
Anonimowy
GośćWydaje mi się, że każda oferta ma swoje plusy i minusy. Ale decyduje czynnik obiektywny. Choć podoba mi się promocja 200% na karty w Orange, to może być promocja, która kusi- ja wolę 100% w TakTaku: jej wydawanie nie jest obwarowane jakimiś dodatkowymi warunkami- i fizycznie dostaje się 2 razy więcej kasy. Ale gdybym teraz miał większość znajomych w Orange- pewnie bym nie marudził.
Każdy operator ma swoje mocne i słabe strony, ale punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Mi wygodnie na moim krzesełku -
16 stycznia 2009 o 10:34 #226391
Anonimowy
Gośćzawsze twierdziłam, że wybór operatora trzeba dostosować indywidualnie. A jeśli ktoś nie jest zdecydowany to powinien wybrać takiego w którym ma największą możliwość kombinowania…
-
18 stycznia 2009 o 00:49 #226392
Anonimowy
GośćTeraz jest też podwójne doładowanie w Heyah! Ha ha! Trwa od 15 stycznia do 15 lutego i trzeba doładować konto dwa razy w ciągu pięciu dni na conajmniej 30 zł, żeby dostać podwojenie drugiego doładowania. Trochę skomplikowane zdanie mi wyszło, ale wiecie o co chodzi
-
18 stycznia 2009 o 18:44 #226393
Anonimowy
GośćChociaż TakTak i Heyah to dwie różne oferty, to jednak często niektóre promocje są wspólne. Ostatnie podwójne doładowanie przed świętami i teraz to, do 15 lutego. Tylko, że w TT, żeby dostać podwójne, trzeba doładować konto 2 razy w ciągu 5 dni kwotą minimum 25 zł, nie 30
-
19 stycznia 2009 o 09:12 #226394
Anonimowy
Gośćłatwiej im wprowadzić na raz jedną promocję do obu sieci niż dla każdej wymyślać coś innego, zwłaszcza, że wtedy mogą powstawać wewnątrz-operatorowe konflikty – np. ludzie przenosili by się z tt do heyah i odwrotnie zależy gdzie co komu by przypasowało
-
19 stycznia 2009 o 11:39 #226395
Anonimowy
GośćEm, ja tam bym nie zmieniła sieci dla jednego podwójnego doładowania…
A ta różnica w wymaganej wysokości doładowania nie wynika przypadkiem z tego, ile kosztowały / kosztują karty z kodami doładowującymi? Zresztą różnica 5 zł nie jest też powalająca, więc dla niej też nie odejdę z heyi. -
19 stycznia 2009 o 13:49 #226396
Anonimowy
GośćNie wiadomo skąd to 150 zł.Może dlatego, że przedświąteczne doładowanie było przyznawane losowo- ale nie było ograniczeń co do kwoty podwajania. Można doładowywać też przecież przez strony www, czy konto internetowe. Teraz promocja jest kierowana do wszystkich użytkowników- może stąd ograniczenie co do kwoty podwojenia.
-
19 stycznia 2009 o 18:13 #226397
Anonimowy
GośćMiałam na myśli jedyną różnicę między tymi promocjami: 25 a 30 zł minimalnego doładowania.
-
20 stycznia 2009 o 08:52 #226398
Anonimowy
GośćPerrin znam takich co to pre-paidy zmieniają jak skarpetki. Mam dwóch takich znajomych do których nie sposób się dodzwonić bo nigdy nie wiadomo jaki mają aktualnie numer…
-
20 stycznia 2009 o 11:58 #226399
Anonimowy
GośćMoże ukrywają się przed Tobą, Bajdurka?
Cała idea prepaidów polega właśnie na tym, że można je zmieniać jak skarpetki, w zależności od świeżości. Oczywiście- świeżości ofert. A ostatnio wiele się dzieje: i w Heyah, i w TT. Promocja goni promocję, oferta goni ofertę. -
21 stycznia 2009 o 08:54 #226400
Anonimowy
Gośćnikt się przede mną nie ukrywa :> aż tak zła nie jestem :> chyba, że ukrywają się przed całym światem, to co innego :>
-
21 stycznia 2009 o 16:12 #226401
Anonimowy
GośćKiedy ja zmieniałem numer- wysłałem stosowną wiadomość do wszystkich, z którymi chciałem mieć kontakt. Były osoby, które pominąłem- z różnych względów.
-
22 stycznia 2009 o 09:23 #226402
Anonimowy
Gośćci o których mówię nie mają w tym celu – po co raz na miesiąc wysyłać do wszystkich nowy numer?
-
22 stycznia 2009 o 14:03 #226403
Anonimowy
GośćPo co komu raz na miesiąc nowy numer? Zwłaszcza, że jest się nieuchwytnym (bo przecież niewielu ma aktualny numer telefonu)?
-
23 stycznia 2009 o 08:37 #226404
Anonimowy
Gośćno ale właśnie o tym była mowa – że zmieniają numery w zależności od promocji. Czasami maja po kilka kart na raz tylko wymieniają je w telefonie – zamiast dzwonić do nich to oni dzwonią do ludzi… nie rozumiem tego, dla mnie to bez sensu, no ale co kto lubi…
-
23 stycznia 2009 o 16:50 #226405
Anonimowy
GośćJak widać- rynek telekomunikacji ma się w Polsce świetnie, i niektórzy po prostu nie mogą się zdecydować. A na komfort dzwonienia też mogę sobie pozwolić, i to bez zmieniania operatora.
-
24 stycznia 2009 o 18:43 #226406
Anonimowy
GośćJeśli chodzi o informowanie o nowym numerze – jeśli nie ma się telefonu pozwalającego na wysyłanie smsa wielu adresatom, to pewnie można się pochlastać.
Tak czy owak w Heyah dostawało się szablon i można było wysłać sms z informacją do 50 osób bodajże… i rzeczywiście wysyłałam tego sesemesa do tych, z którymi utrzymują stały kontakt, rodziny itp.
I mam też wielu znajomych, którzy zmieniają numery telefonu co pół roku i ciężko jest ich wyśledzić. Może ukrywają się przed policją? -
26 stycznia 2009 o 09:14 #226407
Anonimowy
Gośćgrunt to zakładać najbardziej optymistyczny scenariusz
-
26 stycznia 2009 o 17:36 #226408
Anonimowy
GośćOptymistyczny scenariusz typu: rodzina i znajomi Perrin to nie mafia? Baby, wszędzie znajdziecie problem. Pół godziny na zawiadomienie znajomych o zmianie numeru to przecież nie katastrofa. Możecie to robić w przerwach reklamowych M jak Miłość.
-
26 stycznia 2009 o 19:44 #226409
Anonimowy
GośćNo wiesz, ja tu żartuję, a Ty od razu mnie o "M jak Męka" posądzasz i obrażasz?
Wstydź się!
A jakby co, to wiem, gdzie można kupić granat z usługą wrzucenia pod wskazany adres -
27 stycznia 2009 o 08:46 #226410
Anonimowy
GośćPerrin a gdzie można? bo ja czasami bym z usługi skorzystała
-
27 stycznia 2009 o 17:52 #226411
Anonimowy
GośćCzytałam, że u Ruskich w Warszawie bez problemu można to załatwić za jakieś 1000 zł.
-
27 stycznia 2009 o 19:36 #226412
Anonimowy
GośćCzyżby wasza bombowa diablica namawiała was do wstąpienia w szeregi granatowych dziewek? Oj, dziewczyny, widzę tu zgubny wpływ reklamy na Waszą psychikę.
-
28 stycznia 2009 o 07:53 #226413
Anonimowy
Gośćto nie wpływ reklamy, tylko społeczeństwa
-
28 stycznia 2009 o 17:34 #226414
Anonimowy
GośćSpołeczeństwo jest całkiem miłe. Ale to raczej Wy, Bajadura i Perrin, nie chcecie się bratać, nawet w pociagach, z nieznajomymi. Bo twierdzicie, że społeczeństwo jest wrogo nastawione.
-
29 stycznia 2009 o 07:24 #226415
Anonimowy
Gośćbruno a mówi się, że to kobiety mają przewrotny sposób myślenia przecież to ja pisałam, że chętnie się bratam tylko ludzie patrzą na mnie jak na kosmitkę więc się szybko peszę… :>
-
29 stycznia 2009 o 11:54 #226416
Anonimowy
GośćBo ludzie też się płoszą, jak sarenki w lesie. Nie wiem jakim wzrokiem patrzy się na kosmitów, sam kosmity nigdy nie widziałem, ale pewnie to, co widzisz w ich oczach, to nieśmiałość. Uśmiechnij się- możesz ich oswoić, albo sprawić, że uciekną (spłoszeni)
-
30 stycznia 2009 o 08:42 #226417
Anonimowy
Gośćstaram się uśmiechać. Nie wiem, może mam krzywy uśmiech i nie wzbudza zaufania?
-
30 stycznia 2009 o 16:14 #226418
Anonimowy
GośćDwa startery to ciekawe rozwiązanie. Można korzystać z najciekawszych promocji dostępnych w różnych sieciach i poznać od wewnątrz gdzie jest najlepiej. Opinie opiniami, a to co się odczuje w realu jest najważniejsze…
-
1 lutego 2009 o 17:35 #226419
Anonimowy
GośćOpinie opiniami, i zazwyczaj są poparte doświadczeniem. Np. ja nie mam zamiaru brać plusa, bo w tej sieci mam może dwóch lub trzech znajomych? Z Orange korzystałem przez długi czas. Problemy z zasięgiem, nieciekawe promocje, niewielkie pole manewru.Teraz mam TT i mi TT wystarcza i się świetnie sprawdza. Jeśli miałbym myśleć o jakimś drugim starterze, to raczej z równą taryfą do wszystkich. Ale na razie nie widzę potrzeby.
-
2 lutego 2009 o 08:40 #226420
Anonimowy
Gośća ja za to myślę o tym, żeby sobie sprawić drugi starter tej samej sieci – Heyah. W jednym mam równą taryfę, a w drugim ustawiłabym sobie multipakiet…
-
2 lutego 2009 o 08:53 #226421
Anonimowy
GośćRównież mam nTT i jeśli chodzi o połączenia do wszystkich operatorów to uważam, że kwestią czasu jest wejście takiej promocji, w której będziemy dzwonić do wszystkich za tyle samo (prócz Playa). Będzie to na pewno wielki krok(jeśli do niego dojdzie).
-
2 lutego 2009 o 15:39 #226422
Anonimowy
GośćJa korzystam z orange, od niedawna z pakietu Tylko Sim i jestem bardzo zadowolony ? jedna stawka do wszystkich i to jeszcze do tego 25 groszy. Jestem zadowolony, bo bardziej zależy mi na koszcie minutowym niż na jakimś telefonie.
-
2 lutego 2009 o 20:09 #226423
Anonimowy
GośćTelefon wolę sobie sam wybrać i kupić niezależnie. A czasem dochodziły jeszcze koszty zdjęcia simlocka. BTW, słyszeliście o tym, że w Erze wszystkie telefony są bez simlocka? I sprzedawcy z komisów i domorośli majsterkowicze rozpoczęli bojkot Ery, bo im pieniądze zabiera Kurde, płacić dalej za coś, za co płacić nie trzeba? Inni operatorzy powinni wziąć przykład z ery.
-
3 lutego 2009 o 01:28 #226424
Anonimowy
Gość[quote="Bajadurka":6l3nflfs]a ja za to myślę o tym, żeby sobie sprawić drugi starter tej samej sieci – Heyah. W jednym mam równą taryfę, a w drugim ustawiłabym sobie multipakiet…[/quote:6l3nflfs]
A masz zamiar kuppować / masz już telefon z miejscem na dwie karty?
Słyszałam o tych telefonach bez sima… ale o bojkocie małomiasteczkowych sprzedawców nie słyszałam Żartujesz, nie?
-
3 lutego 2009 o 08:15 #226425
Anonimowy
GośćJeszcze nie mam, ale pewnie pomyślę – do tego czasu pogodzę się z dwoma telefonami
a bojkot- niestety prawda. Największy absurd o jakim do tej pory słyszałam – bojkotują bo twierdzą, że tracą dochody, a nie przemyśleli faktu, że jak przestaną współpracować z Erą to stracą jeszcze więcej… idiotyzm…
-
3 lutego 2009 o 15:03 #226426
Anonimowy
GośćBruno to zastanów się nad taką ofertą jak moja ? Tylko Sim. Tam kupujesz tylko abonament i telefon jaki chcesz sobie niezależnie kupisz. A do tego masz tanie połączenia do wszystkich.
-
3 lutego 2009 o 21:31 #226427
Anonimowy
GośćEra też ma niskie abonamenty za 15zł/miesiąc, bez telefon. I dużo do wygadania i do sieci i poza sieć. Ale ja na razie nie zmieniam. Zresztą, nie interesują mnie niskie stawki do wszystkich, tylko niskie stawki do wybranych. I to mam w nTT, po 3 i 9 gr do 3 numerów, z którymi często gadam. I 99gr/godzinę rozmowy z pozostałymi w sieci ina stacjonarne. Takiej stawki nie zapewni mi żaden "tylko sim". A i nie bardzo podoba mi się idea abonamentu- ciągle to samo. Mam prepaida i wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Ale nie zamierzam Za to zamierzam skorzystać z kolejnego podwójnego doładowania i mieć 2X więcej kasy za doładowanie.
-
4 lutego 2009 o 08:25 #226428
Anonimowy
Gośćja już skorzystałam z podwójnego w Heyah przynajmniej do końca kwietnia mam święty spokój…
-
4 lutego 2009 o 13:06 #226429
Anonimowy
GośćNo, ja mam na koncie TT jeszcze grubo ponad 200zł, ale taka promocja może się szybko nie powtórzyć. Planuję doładować za 150, czyli na koncie będę miał o 340zł więcej
-
4 lutego 2009 o 15:34 #226430
Anonimowy
Gość@bruno Sorry wydawało mi się że piszesz tak bo zastanawiasz się nad zmianą ja tam mam u siebie te 25 gr i też nie narzekam. Dla mnie jest ważne abym miał dobrą cenę do wszystkich bo mam dużo znajomych w różnych sieciach.
-
4 lutego 2009 o 18:06 #226431
Anonimowy
GośćBruno pamiętaj, że promocja kończy się 15 lutego, czasu pozostało nie wiele
-
4 lutego 2009 o 22:20 #226432
Anonimowy
GośćMina walentynki, minie promocja
Moim skromnym zdaniem, skorzystanie z podwójnego doładowania jest swoistym obowiazkiem każdego posiadacza prepaida -
5 lutego 2009 o 08:56 #226433
Anonimowy
Gośćno jak akurat kogoś stać to owszem i to za jak najwięcej niestety przy poprzednim podwójnym nie trafili w terminach i wiele osób nie mogło sobie pozwolić na wydatek w postaci dodatkowego doładowania…
-
5 lutego 2009 o 14:50 #226434
Anonimowy
GośćAle są ludzie którzy wychodzą z zalozenia ze prepaid jest dla nastolatkow tylko, a dorosli, odpowiedzialni ludzie mają abonament. Dlatego ja postanowilem przejsc na abonament wlasnie ten tylko sim.
-
5 lutego 2009 o 15:47 #226435
Anonimowy
GośćNo, to tylko takim ludziom pogratulować. Jasne, że są promocje raczej nie dla dorosłych- im jestem straszy, tym mniej smsów wysyłam i wolę zadzwonić. Ale jeśli chodzi o stawki za rozmowy, to w prepaidach można sobie naprawdę obniżyć koszty, np. w TT do 3gr/minutę. Abonament nie ma tej możliwości. Moim zdaniem abonament jest dla ludzi, którzy nie mają zbyt dużej świadomości wydawania kasy. Ok, jest przydatny, jeśli chodzi o biznes. Ale jako oferta dla indywidualnych klientów- najlepszy jest prepaid.
-
5 lutego 2009 o 16:17 #226436
Anonimowy
GośćOkres nowej promocji na podwójne doładowanie był trafiony – wśród moich znajomych większość osób mogła sobie pozwolić na dodatkowy wydatek. To był po prostu obowiązek Abonament jest przeznaczony głównie dla biznesmenów, którzy nie mają czasu obserwować promocji etc. Dla nich telefon to wydatek symboliczny i mało ich to obchodzi.
-
6 lutego 2009 o 08:50 #226437
Anonimowy
Gośćno i akurat abonamenty dla firm się opłacają… ale dla jednostek bez względu na wiek polecam pre-paid…
-
6 lutego 2009 o 12:17 #226438
Anonimowy
GośćTelefon firmowy z prepaidem raczej nie wypali- wyobraźcie sobie, że rozmawiacie z klientem i wam się np. kasa na koncie kończy Prepaid jest dobry dla tych, którzy chcą sami rozporządzać swoim majątkiem. Abonament ma to do siebie, że jest stały i niezmienny przez czas trwania umowy. Teraz jest tyle promocji, możliwości obniżenia kosztów, tyle kombinacji w prepaidach, że wiązanie się w abo na dłuższy czas działa raczej na szkodę użytkownika. W TT godzina rozmowy za 99gr? Rozmowy z wybranymi za 3gr, albo 9 gr? W abo jest tylko ogólna pula minut do wygadania.
-
6 lutego 2009 o 15:08 #226439
Anonimowy
GośćJa mam obonament od kilku lat i nie narzekam, ani nie odczuwam jakos specjalnie tego ze jak bym mial prepaid to mial bym taniej ? mialem na drugim telefonie i zabily mnie prawie rozmowy po 50-60 groszy… Dlatego teraz wzialem abonament gdzie mam po 25 gr.
-
6 lutego 2009 o 16:17 #226440
Anonimowy
GośćOczywiście ze pre-paid nie jest dla firm. Pre-paid jest dla klientów indywidualnych. Nie wiem jak to zrobiłeś, że miałeś rozmowy po 50-60 groszy. Owszem np. w Tak-taku masz 59 groszy na początku, a 56 grosze później, ale korzystając z pakietów można zaoszczędzić naprawdę sporo kaski.
-
7 lutego 2009 o 01:15 #226441
Anonimowy
GośćZresztą w pre-paideach można wykupić sobie pakiet i wtedy płaci się mniej za rozmowy, np. w magicznym 22 gr za minutę. Pewnie inni też są w stanie podać przykład z tuzina takich pakietów.
-
7 lutego 2009 o 16:46 #226442
Anonimowy
GośćKolega właśnie nie wspomniał w jakiej sieci jest, ale podejrzewam, że u żadnego operatora nie jest tak źle ze stawkami. Oczywiście tymi obniżonymi poprzez pakiety.
-
9 lutego 2009 o 08:56 #226443
Anonimowy
Gośćwiecie, no kwestia firmy biznesmen prowadzący wielką korporację raczej pre-paida nie weźmie, ale pani Ania ze sklepu osiedlowego może sobie na pre-paid pozwolić
-
9 lutego 2009 o 14:25 #226444
Anonimowy
GośćOk ale nie kazdy ma czas i chec wyszukiwac pakietow, dowiadywac się, wlaczac je itd. minuta po 50 groszy jest standardem w kazdym prepaidzie… Dlatego taniej mi wychodzi majac abonament bo nie muszę sledzic w necie czy przypadkiem nie ma jakiegos pakietu dla mnie. Ustawiam polecenie zaplaty i przez rok czy dwa zapominam w ogole o tym ze mam placic za telefon, a ten jest dzialajacy.
-
9 lutego 2009 o 15:00 #226445
Anonimowy
GośćDobra sugestia Bajdurka – Pani Ania rzeczywiście może. Ona na pewno ma na to czas. Zresztą przecież o każdej dobrej ofercie dudnią wszem i wobec, wysyłaja smsy więc trudno o nich nie wiedzieć.
-
10 lutego 2009 o 09:45 #226446
Anonimowy
Gośćzresztą nie oszukujmy się – jak komuś zależy na oszczędzaniu to poświęci nawet te 10 minut żeby zajrzeć do neta…
-
10 lutego 2009 o 14:04 #226447
Anonimowy
GośćJeśli ktoś jest bieznesmenem to nie musi biegać za najnowszymi promocjami, bo na oszczędności nie ma czasu Prawdopodobnie ktoś bogaty to nawet nie wie ile płaci za komórkę bo ma obciążone konto i nie zagląda ile mu ubyło
-
10 lutego 2009 o 15:32 #226448
Anonimowy
GośćTak jak napisałem ? ja ustawilem sobie polecenie zaplaty i mam spokoj przez caly czas trwania umowy… A nie esemesuje jak nastolatka aby mi się pakiety oplacaly ? jak potrzebuje to kupuje sobie pakiet minut jeszcze i luz.
-
10 lutego 2009 o 18:29 #226449
Anonimowy
Gość[quote="Gość":2e4ab2kl]A nie esemesuje jak nastolatka aby mi się pakiety oplacaly ? jak potrzebuje to kupuje sobie pakiet minut jeszcze i luz.[/quote:2e4ab2kl]
To bierzesz pakiety czy nie? Masz abonament, czy pre? Bo nie słyszałem o tym, żeby w abo były dodatkowe pakiety minut. Swoją drogą, nawet jeśli masz taką możliwość w abonamencie, to różnica między zorientowaniem się jakie pakiety są w abonamencie, a jakie w prepaidzie- zajmują tyle samo czasu. Choć wydaje mi się, że w abo może być to bardziej skomplikowane.
Jeśli chodzi o prepaidy- masz tam nie tylko pakiety smsów. Sam ich nie kupuję. A mam za to kilka numerów, z którymi rozmawiam za stawkę 8 razy mniejszą, niż ty w abo. -
10 lutego 2009 o 18:33 #226450
Anonimowy
GośćSkoro ma polecenie zapłaty, to oczywiście ma abonament. W abo tez można wykupić dodatkowe pakiety darmowych minut. No i w abo ich wykupywanie zajmuje więcej czasu- można albo łączyć się przez BOA (naciśnij 5 jeśli…), pójść do salonu albo załatwić to przez stronę. Nie ma raczej możliwości wykupienia czegokolwiek smsem. No i np. pakiet 100 minut do sieci kosztuje 10 zł. Dla porównania w takim pakiecie całodobowym dostajesz 300 minut do sieci za 6 zł.
-
10 lutego 2009 o 18:39 #226451
Anonimowy
GośćPięknie Pani zorientowana Mi się wydaje, że abonamenty są dla leniwych. A może ja za bardzo cenię sobie pieniądz, żeby co miesiąc płacić? Wolę takie podwójne doładowanie w TT: teraz doładowałem drugi raz w ciągu dwóch miesięcy i mam 600 zł do wykorzystania, łącznie z kasą z poprzedniego podwojenia. I mam spokój na kilka miesięcy.
-
11 lutego 2009 o 09:14 #226452
Anonimowy
Gość[quote="zypolek":2qtex62h]Jeśli ktoś jest bieznesmenem to nie musi biegać za najnowszymi promocjami, bo na oszczędności nie ma czasu Prawdopodobnie ktoś bogaty to nawet nie wie ile płaci za komórkę bo ma obciążone konto i nie zagląda ile mu ubyło [/quote:2qtex62h]
no cóż, tylko pozazdrościć takim ludziom… chciałabym kiedyś mieć tyle kasy na koncie w banku, żeby się nie przejmować takimi "pierdołami" -
11 lutego 2009 o 14:12 #226453
Anonimowy
GośćNie trzeba mieć jej aż tak dużo
Gość twierdzi, że nie smsuje jak nastolatka i nie kupuje pakietów, ale za to kupuje pakiet połączeń… Czyli w ofercie na kartę też byś je wziął, prawda? -
11 lutego 2009 o 16:17 #226454
Anonimowy
GośćMyślę że też były by dla mnie interesujące tylko że nie mam czasu na to aby latac po kioskach, dokupowac karty czy doladowywac.. Nie wyobrazam sobie faceta w garniaku (takiego jak ja) wchodzacego do warzywniaka po karte za piatke…
-
11 lutego 2009 o 19:34 #226455
Anonimowy
GośćMożna doładować z konta bankowego, każdą kartę prepaid. Nie trzeba nawet wychodzić z domu, żeby dostać podwojenie. Wystarczy pójść do bankomatu (to chyba faceci w garniakach robią) albo mieć konto z dostępem do internetu. I po sprawie.
-
12 lutego 2009 o 08:57 #226456
Anonimowy
Gośćno i wtedy nie doładowujesz za piątkę tylko za stówkę ….
-
12 lutego 2009 o 11:59 #226457
Anonimowy
GośćOpcje są, wystarczy się zorientować. Nie widzę żadnej różnicy w opłacaniu abonamentu czy prepaida. Jedyną różnicą jest to, że abonament trzeba doładowywać co miesiąc, a prepaida- wedle uznania. I np. w TT jest podwójne doładowanie, które daje ci dwa razy więcej kasy- czyli przez czas jakiś można mieć rozmowy 2Xtańsze, niż w cenniku. I to nazywam inwestycją
-
12 lutego 2009 o 14:54 #226458
Anonimowy
GośćNo dobra, a jakas kontrola swoich wydatków?? Bo kupujesz te karty i kupujesz bo łapiesz się na promocje a potem wychodzi na to że w miesiacu masz wydane 300 zl na telefon a nawet polowy tego nie wykorzystasz… Ale tak na forum mozna napisac ze podwojne doladowanie
-
12 lutego 2009 o 17:23 #226459
Anonimowy
GośćDoładowywać telefon możesz teraz wszędzie. Nie musisz wchodzić do warzywniaka Może zrobić w kiosku, przez internet i wielu innych miejscach.Jeśli chodzi o kwestię platności to pomiędzy abonamentem, a karta wielkich różnicy nie widzę.
-
13 lutego 2009 o 09:12 #226460
Anonimowy
Gośćgosc masz dziwny sposób myślenia – jak ktoś sobie doładuje za wiecej niż jest w stanie wydać to potem doładuje sobie za mniej i tą nadwyżkę wykorzysta w tak zwanym międzyczasie…
A jak ktoś się nie kontroluje to i w abonamencie kontroli mieć nie będzie tylko go potem rachunek zszokuje… -
13 lutego 2009 o 13:11 #226461
Anonimowy
GośćA jak masz abonament to nie musisz sprawdzać stanu konta, żeby nie przekroczyć puli podstawowej? W każdym prepaidzie robi się to w podobny sposób, jak w abonamencie: albo dzwoni się na wybrany darmowy numer, albo wstukuje odpowiedni kod. I masz informacje!
Szczerze mówiąc w TakTaku ciężko by mi było wydzwonić 300 zł/miesiąc. A stawki i taryfy są takie, że wiesz kiedy i na co możesz sobie pozwolić, np. do sieci na stacjonarki, przy włączonej gzg, możesz rozmawiać do 1H w cenie niecałej złotówki. I tym podobne. -
13 lutego 2009 o 14:12 #226462
Anonimowy
Gośćżeby wydzwonić w Tak-taku 300 zł to chyba trzeba od telefonu nie odchodzić, przecież to kupa kasy, ile można pakietów za to nakupować hehe
-
13 lutego 2009 o 15:58 #226463
Anonimowy
GośćMówicie jak by was Era sponsorowała… ja tu staram się normalnie zasięgnąć opini a wy non stop Tak Tak i tyle. Jest promocja która dla ludzi zainteresowanych abonamentem jest fajna i chciałem się zapytać o opinię bo tylko sim kończy się 15 lutego…
-
14 lutego 2009 o 11:53 #226464
Anonimowy
GośćKontrola wydatków jest większa w prepaidach, bo autentycznie płacisz za to, co wydzwonisz/wypiszesz. I ok, jak są podwójne doładowania, to doładowujesz, kiedy byś normalnie nie doładował, ale to nie oznacza wcale, że ktoś od razu wydzwoni wszystko! Na tej zasadzie można by powiedzieć, że ludzie z abonamentem powinni dzwonić non stop, skoto mogą.
No, tak czy owak, promocja kończy się też 15.02, a to w ogóle jutro, więc może powinineś pospieszyć się z decyzjami Myślę, że tej promocji nie będą akurat przedłużali tak jak "magicznych pakietów" Na szczęście zarówno simy jak i doładowania są dostepne poza warzywniakami, np. ostatnio widziałam starterki Heyah zapakowane w takie pancerne plastikowe pudełka w Avansie. -
16 lutego 2009 o 10:55 #226465
Anonimowy
Gośćja sobie wypraszam, ja polecam Heyah nie Tak Taka (choć chyba linia obrony nie najlepsza bo to też era )… generalnie mi chodzi tylko o to, że odradzam abonament. Bo to za duże zobowiązanie, w czasach kryzysu nie wskazane
-
16 lutego 2009 o 14:39 #226466
Anonimowy
GośćGościu, oferty abonamentowe to trochę inny swiat, ale jest ich dość sporo. To napisz, czy szukasz oferty z telefonem, czy bez, jaki jest profil Twojego dzwonienia itp. W erze są różne rodzaje abo, nawet roczne, bez telefonu, za ok, 20zł/miesiąc z dużą ilością minut do wygadania.
-
16 lutego 2009 o 15:09 #226467
Anonimowy
GośćKażdy poleca to z czego korzysta – właśnie dlatego odniosłeś takie wrażenie, a z tego co piszesz wynika, że bardziej próbujesz udowodnić co jest lepsze – telefon na kartę czy też abonament. My twierdzimy, że na kartę.
-
17 lutego 2009 o 09:06 #226468
Anonimowy
Gośćzypolek z tym korzystam=polecam to się zgodzę ale tylko w przypadku telefonów na kartę (bo je ludzie mogą łatwo zmienić jak im nie pasuje), ale w abonamencie bardzo często spotykam się z hasłami "ja mam ZYX ale nie polecam bo bla bla, ale muszę jeszcze wytrwać pół roku i wtedy zmienię na XYZ"
-
17 lutego 2009 o 14:29 #226469
Anonimowy
GośćZ reguły odbywa się to na zasadzie "cudze cenicie, swego nie znacie". Ktoś powie, że on to ma lepiej, a później ta osoba to powtarza. i Tym sposobem wszyscy jej/jego znajomi wiedzą, że sieć XX jest zła bo Stefan tak mówi. Najlepiej jest wszystko dokładnie porównać.
-
17 lutego 2009 o 18:16 #226470
Anonimowy
GośćWszystkiego dokładnie nie da się porównać. Bo często stawki porównywane "obiektywnie" nie sprawdzają się w praktyce. Np. moim zdaniem Równa Taryfa Heyah to dobra oferta, ale nie dla mnie. Bo mam inne potrzeby i w moim wypadku świetnie sprawdza się nTT. Jeśli chodzi o abonamenty- sprawa wygląda jeszcze trudniej, bo abonamentów jest więcej. Mi w abo na pewno nie odpowiada usidlenie na dłuższy okres czasu i brak możliwości manewru.
-
18 lutego 2009 o 09:13 #226471
Anonimowy
Gośćzawsze powtarzałam że wszystko jest kwestią preferencji… "różni ludzie, różne potrzeby"…
-
18 lutego 2009 o 14:23 #226472
Anonimowy
GośćOczywiście. Ja generalnie byłam bardzo miło zaskoczona Równą Taryfą, ale sama z niej nie korzystam. Nie mniej uważam, że jeślibym wyjechała za granicę na stypendium (co planuję), to dla moich rodziców byłoby to świetne rozwiązanie.
-
18 lutego 2009 o 17:15 #226473
Anonimowy
GośćKażdy dopasowuje dostępne pakiety pod siebie i dzięki temu korzysta z atrakcyjnych stawek na połaczenia i smsy. Ja często korzystam z GZG w nTT bo lubię od czasu do czasu długo pogadać. Każdy ma coś czego szczególnie oczekuje…
-
18 lutego 2009 o 17:40 #226474
Anonimowy
GośćZypolek, jeśli masz aktywne gzg w nTT, to taryfikuje ci za każdą rozmowę z siecią i na stacjonarne 99gr, niezależnie od czasu jej trwania. Ale za to można rozmawiać do oporu
-
19 lutego 2009 o 09:01 #226475
Anonimowy
Gośćja rzadko kiedy wiszę tak długo na słuchawce. Kiedyś mi się zdarzało, jak rzadziej widywałam się z moim mężczyzną, teraz jak spędzamy dużo czasu razem na żywo to opłaty za telefon mi bardzo spadły
-
19 lutego 2009 o 16:39 #226476
Anonimowy
GośćBruno – nie dzwoni się do oporu, jak sama nazwa wskazuje płaci się za godzinę 0,99 zł no i dodatkowo 2 zł za aktywację pakietu. Ja sporo dzwonię, ale szczerze mówiąc ciężko mi wytrzymać godzinę ze słuchawką w ręku
-
19 lutego 2009 o 16:51 #226477
Anonimowy
GośćKobieta? rzadko wisi na telefonie? Może po prostu się ograniczasz Choć przy Równej Taryfie też bym się ograniczał.. Ale nie muszę.
-
20 lutego 2009 o 09:16 #226478
Anonimowy
Gośćah jak milo, kolejny stereotyp… :]
nie ograniczam się dlatego, że wybrałam równą, tylko wybrałam równą bo nie potrzebuję gadać godzinami, a zamiast tego czasami dzwonię za granicę… -
20 lutego 2009 o 13:25 #226479
Anonimowy
GośćTo ile się rozmawia nie zależy od płaci, znam facetów, którzy nie wytrzymują bez telefonu godziny, każdy ma zapisane w genach swoje zamiłowania do telefonowania
-
20 lutego 2009 o 15:48 #226480
Anonimowy
GośćJa mogę rozmawiać godzinami Ale o konkretach. I w końcu mogę to robić w TT za niewielkie pieniądze
-
23 lutego 2009 o 08:46 #226481
Anonimowy
Gośćmyślę, że genetyka nie obejmowała takich kwestii jak zamiłowanie do telefonowania… może gadulstwo ewentualnie, ale telefonów bym w to nie mieszała
-
23 lutego 2009 o 15:28 #226482
Anonimowy
GośćKiedyś ludzie również telefonowali – np. rurami ;] zmieniało się jedynie znacznie słowa, a oczywiście chodzi tutaj o zwyczalne gadulstwo hehe
-
24 lutego 2009 o 09:11 #226483
Anonimowy
Gośćo telefonowaniu rurami nie słyszałam owszem, wiem, że były różne inne próby łączności – jak choćby dwa kubki i sznurek
-
24 lutego 2009 o 14:35 #226484
Anonimowy
GośćDziś nie trzeba gadać przez rurę. Mamy telefony komórkowe. A ludzie burzą się, że operatorzy stawiają kolejne nadajniki.
-
24 lutego 2009 o 15:56 #226485
Anonimowy
GośćKubki i sznurek to taka miniaturowa rurka Komunikacja zawsze była pojęciem bardzo szerokim
-
25 lutego 2009 o 08:42 #226486
Anonimowy
Gośćzygmmunt – ludzie się burzą bo chcieliby zachować resztki intymności, prywatności no i nieskazitelnej przyrody… a tu gdzie się nie ruszysz tam nie ma wymówki że jesteś poza zasięgiem,…
-
25 lutego 2009 o 11:40 #226487
Anonimowy
GośćLudzie się burzą, bo takie nadajniki mogą nie być obojętne dla zdrowia. Nie chodzi o nieskazitelną przyrodę, bo nieskazitelnej przyrodzie nie ma np. na dachu wieżowca, czy dachu szkoły podstawowej.
-
25 lutego 2009 o 12:15 #226488
Anonimowy
GośćNo też prawda. Ale nadajniki pojawiają się też tam gdzie przyroda powinna być nieskazitelna…
-
25 lutego 2009 o 13:37 #226489
Anonimowy
GośćSzkodliwość wież znajdujących się w pobliżu jest dyskusyjna, myślę że powinno się pojawić jakieś oficjalne opracowanie w tym zakresie, aby ludzie wiedzieli jak z tym na prawdę jest.
-
26 lutego 2009 o 08:20 #226490
Anonimowy
Gośćpytanie tylko czy już wybadali jaki na prawdę mają wpływ na zdrowie człowieka…
-
26 lutego 2009 o 13:00 #226491
Anonimowy
GośćNie ma na razie żadnych wyników badań, to są wszystko domysły i czarna magia. Operatorzy są w Polsce od ponad 10 lat, w innych krajach to samo. Moim zdaniem gdyby takie badania były i dały jakieś jednoznaczne wyniki, to można by zacząć się zastanawiać.
-
26 lutego 2009 o 14:30 #226492
Anonimowy
GośćU mnie był kiedyś wielki szał o to bo chcieli zrobić nadajnik na wieży kościelnej. Ludzie sie oburzyli i do tego nie doszło. Twierdzili, że jest to szkodliwe i koleś odpuścił. Wątpię, aby zrobił to tak łatwo, gdyby te wieże w jakimikolwiek stopniu nie były szkodliwe.
-
26 lutego 2009 o 16:27 #226493
Anonimowy
GośćMoim zdaniem- obojętne na pewno nie są. Ale nie wiadomo czy szkodliwe i na ile. Z tego co wiem to i tak największa siła sygnału radiowego jest w czasie wybierania numeru, więc wtedy najlepiej nie przykładać słuchawki do ucha. Ale poza tym…to jest taka walka z wiatrakami. Żyjemy w świecie nowoczesnych technologii, różne częstotliwości są pozajmowane, wszędzie są jakieś sygnały. Nie wydaje mi się, żeby to byłą dobra droga- stopowanie rozwoju telefonii komórkowej.
-
27 lutego 2009 o 09:20 #226494
Anonimowy
Gośćskoro lekarze apelują to to by nie nosić telefonów w kieszeni spodni bo może to prowadzić do bezpłodności to nie uwierzę że taka wieże miałaby być nieszkodliwa…
-
27 lutego 2009 o 14:38 #226495
Anonimowy
GośćJeszcze żaden lekarz do mnie nie zaapelował
-
27 lutego 2009 o 14:59 #226496
Anonimowy
GośćLekarze nakazują,że tego nie robić a ludzie swoje – nie jestem wcale lepszy wciąż noszę telefon w spodniach. Oby to się nie skończyło źle dla mojego ewentualnego potomstwa
-
27 lutego 2009 o 19:48 #226497
Anonimowy
GośćGeneralnie jest tak, że ciężko ocenić długotrwały wpływ nadajników na zdrowie ludzi, bo komórki są używane stosunkowo krótko, a na pewno krótko w takim zakresie. Podejrzewa się, że rzeczywiście mogą powodować bezpłodność, ale to raczej w przypadku monterów nadajników. No i rak mózgu naturalnie. Dotychczasowe badania wykazały wzrost zagrożenia jednym typem raka mózgu (sorry, n ie pamiętam jaka jest jegoo nazwa) o jakieś 10% w przypadku bardzo intensywnego korzystania z komórki. Oczywiście wszyscy wciąż znajdujemy się w polu i żeby się z niego wydostać musielibyśmy wyemigrować na Saharę, Antarktydę, arktykę albo ruską tundrę/tajgę.
-
2 marca 2009 o 09:28 #226498
Anonimowy
Gośćziggy a to ty osobistej wizytacji ministra zdrowia potrzebujesz?
-
2 marca 2009 o 16:07 #226499
Anonimowy
GośćPerrin masz jakiś link na poparcie tych słów? Zwyczajne wieże powodują raka? Znane są jakieś udokumentowane przypadki, że faktycznie tak było?
-
3 marca 2009 o 08:50 #226500
Anonimowy
Gośćposzukaj sobie w googlach o chorobie mikrofalowej… dużo na ten temat piszą, ale zaznaczają, że jest sporo rozbieżności i nieporozumień…
-
3 marca 2009 o 13:24 #226501
Anonimowy
Gość[quote="Bajadurka":ffurywr2]ziggy a to ty osobistej wizytacji ministra zdrowia potrzebujesz? [/quote:ffurywr2]
nie sądzę, żeby minister zdrowia miał medyczne wykształcenie, raczej ekonomiczne Może przeprowadzenie jakiś konkretnych badań, na przykład na szczurach. Długofalowość w przypadku człowieka to kilka lat. A taki szczurek żyje znacznie krócej, czyli jakiś pogląd/jakieś wyniki można by w krótszym czasie uzyskać. Jeśli chodzi o wpływ środowiska na życie człowieka- wszystko jest szkodliwe. Nawet tlen.
-
3 marca 2009 o 16:34 #226502
Anonimowy
GośćNo właśnie – jedni piszą tak, a inni inaczej i jeszcze nie ma stuprocentowej gwarancji. To trochę śmieszne w latach takiego rozwoju technologii nie potrafią jednoznacznie stwierdzić jakie jest to działanie. Dopóki nie zrobi się na ten temat głośno to zapewne wciąż będziemy się opierać na takich niedomówieniach
-
4 marca 2009 o 08:36 #226503
Anonimowy
Gośćzypolek bez przesady, nie jesteśmy aż tak rozwinięci technologicznie… jeszcze duuuużo przed nami. Moja taka prywatna koncepcja na temat końca świata – koniec świata nastąpi wtedy gdy ludziom nie pozostanie już nic do odkrycia
-
4 marca 2009 o 20:00 #226504
Anonimowy
GośćMoim zdaniem świat przestanie istniec kiedy sami go zniszczymy, a znając zdolności Polaków to nastąpi dosyć szybko (niestety)
-
5 marca 2009 o 08:21 #226505
Anonimowy
GośćTo, że komórki powodują raka było takim powiedzonkiem przez masę czasu. O tym, że jacyś naukowcy podejrzewają, że rzeczywiście istnieje związek między używaniem komórki a rakiem, to była rewelacja sprzed roku. Czytałam to w jakiejś papierowej gazecie. Powiedzmy sobie szczerze, ja bym poczekała na bardziej… potwierdzone wyniki badań. amerykańscy naukowcy, głównie potwierdzają otrzymywanie grantów.
A mnie się marzą darmowe smsy -
5 marca 2009 o 08:44 #226506
Anonimowy
GośćPerrin ja wychodzę z założenia że przypuszczeń też nie należy ignorować. Potem jak za parę lat się okaże że jednak szkodliwe i z jakimiś nieodwracalnymi zamianami to ludzie sobie będą w brodę pluć…
-
5 marca 2009 o 09:19 #226507
Anonimowy
GośćTo przestaniesz korzystać z komórki?
Ponoć o wiele mniej się napromieniowujesz, jeśli piszesz smsy Możesz tak jak ja wykupić sobie zatem pakiet 300 smsów do wszystkich (*113*4#) i zmniejszysz ryzyko raka. -
5 marca 2009 o 17:33 #226508
Anonimowy
GośćTo ja proponuje pakiet 600 smsów za 6 zeta hehe…. Nie zmienia to faktu, że komórka wciąż znajduje się w kieszonce lub torebce i działa negatywnie zwłaszcza na męskie narzędzia rozrodcze
-
6 marca 2009 o 09:19 #226509
Anonimowy
Gośćnie wiem, jak wymyślą coś zastępczego to pewnie zrezygnuję z komórki… dawniej ludzie żyli i bez tego a ja prawdę mówiąc bardziej cenię sobie moje zdrowie niż nowinki technologiczne…
-
6 marca 2009 o 15:07 #226510
Anonimowy
GośćKiedy ludzie żyli bez obuwia, kiedyś były też dinozaury, a teraz mamy komórki i wiele osób nie wyobraża sobie bez nich życia. Zwlaszcza biznesmeni jak również dzieciaki. To tani sposób na komunikowanie się, mam nadzieję, że nie wrócą czasy telefonów stajonarnych.
-
8 marca 2009 o 17:52 #226511
Anonimowy
GośćJasne, że lepiej byłoby chodzić zamiast jeździć samochodem, ale to nie oznacza, że wszyscy się nagle przerzucą na spacery… i to nie nawet dlatego, że nie chcieliby, ale dlatego, że nie mogą. Muszą się szybko przemieszczać.
dokładnie tak samo jest z komórkami. Jestem skłonna uwierzyć w tego raka, ale i tak nie zrozygnuję z komórkil. Pocieszam się, że wcale tak dużo nie dzwonię… ale i tak wszyscy jestesmy w "polu" i musielibyśmy masowo zacząć migrować na tereny nieznadajnikowane, żeby uciec poza pole. -
8 marca 2009 o 18:21 #226512
Anonimowy
GośćPerrin, może i wszyscy jesteśmy w "polu", ale im bliżej nadajnika, tym sygnał jest mocniejszy. Każdy chce mieć zasięg, ale nie każdy chce być blisko nadajnika. Według najnowszych statystyk połowa ludzkości ma już telefony komórkowe.
-
9 marca 2009 o 08:58 #226513
Anonimowy
Gośćjak na mój gust to takie podejście prowadzi do samozagłady ludzie mają coraz słabszy instynkt przetrwania…
-
9 marca 2009 o 19:07 #226514
Anonimowy
GośćGdybyśmy się mieli przejmować tym co jest zdrowe, a co nie to pewnie nie moglibyśmy jeść niczego co lubimy. Pamiętacie slogan "pij mleko, będziesz wielki" oraz późniejszy raport TVN na temat rzeczywistego wpływu mleka na organizm?
-
9 marca 2009 o 19:44 #226515
Anonimowy
GośćGdybysmy chcieli być zdrowi, to byśmy j edli tylko ekologiczną żywność, nie palilibyśmy, nie pilibyśmy, spalibyśmy grzecznie po dobranocce i regularnie ćwiczyli. Byłoby to długo życie… no ale… co to by było za życie ?
-
10 marca 2009 o 08:37 #226516
Anonimowy
Gośćale czemu zaraz popadać ze skrajności w skrajność? Wiadomo, że nie uniknie się wszystkich "niebezpieczeństw" ale kilka można wyeliminować…
-
13 marca 2009 o 21:22 #226517
Anonimowy
Gość[quote="Bajadurka":20srow65]jak na mój gust to takie podejście prowadzi do samozagłady ludzie mają coraz słabszy instynkt przetrwania…[/quote:20srow65]
Czy ludzie mają coraz słabszy instynkt przetrwania? Nie sądzę. Raczej medycyna poczyniła ogromny postęp
-
16 marca 2009 o 08:45 #226518
Anonimowy
GośćDawniej samobójstwa na masową skalę nie były znane. Dziś człowiek sam często wybiera śmierć jako rozwiązanie problemów. O wyniszczaniu swoich organizmów nie wspomnę. Ale to nie temat na to forum
-
16 marca 2009 o 16:11 #226519
Anonimowy
GośćŻyjemy w takich czasach, że jednym sposobem na ustrzeżenie się przed wszystkimi niebezpieczeństwami jest samobójstwo. Brzmi to głupio, ale taka prawda. Ludzie wyniszczają sie jak mogą na wszelakie sposoby.
-
17 marca 2009 o 09:16 #226520
Anonimowy
Gośćjak naszych prapradziadów goniły dzikie zwierzęta to spierdzielali gdzie pieprz rośnie i o samobójstwach mowy nie było – a kły dzikiego zwierza są chyba ciut bardziej niebezpieczne niż rakotwórcze frytki
-
17 marca 2009 o 16:35 #226521
Anonimowy
GośćA tak w ramach przypomnienia to dyskutujemy w temacie poświęconym operatorom telefonii komórkowej, więc może przywróćmy dyskusję na prawidłowe tory
-
18 marca 2009 o 08:44 #226522
Anonimowy
GośćNo dobra, skoro ogólnie o opach to co sądzicie o tym zamieszaniu zwanym "wojną cenową" wśród pre-paidów rozpoczętym przez Play? (głównie chodzi mi o wydarzenia z ostatnich tygodni – Play Fresh, nowy Simplus, ulepszenie Multipakietu w Heyah i tak dalej…)
-
18 marca 2009 o 15:46 #226523
Anonimowy
Gośćsądzę, że dla użytkowników to super opcja – może niedługo komórki będziemy używać całkowicie za darmo Swoją drogą dobrze, że ktoś zaczął cenowo szaleństwo, pewnie chwila moment i TT z czymś wyskoczy. Tylko ciekawa jaka jest granica opłacalności dla operatorów.
-
18 marca 2009 o 21:59 #226524
Anonimowy
GośćJa tam jestem bardzo happy , heyah ma obecnie najniższą bodajże stawkę – 25 gr, a ja jako użytkownik multipakietu mam się z czego wreszcie cieszyć. Od czasu przebieraj-wybieraj nic się nie działo w końcu.
-
19 marca 2009 o 09:51 #226525
Anonimowy
Gośćtą granicą ponoć jest 22 gr + vat które jest stawką odgórną (w lipcu ma spaść do 17, wtedy pojawią się kolejne przełomy w obniżkach).
-
19 marca 2009 o 16:43 #226526
Anonimowy
GośćCzy graniczna/minimalna stawka została jakoś odgórnie ustalona? Czy jest to regulowane jakąś ustawą? Jeśli tak to jaki sens mają kolejne obniżki tego pułapu?
-
20 marca 2009 o 08:59 #226527
Anonimowy
Gośćtak jest to odgórnie regulowane, to tak zwana stawka MTR (cytat: "MTR, czyli Mobile Termination Rate, to cena, jaką operatorzy płacą sobie nawzajem za rozmowy abonentów konkurencji kończące się w ich sieciach. Stawka ustalana jest przez Urząd Komunikacji Elektronicznej" )
-
23 marca 2009 o 23:30 #226528
Anonimowy
Gość[quote="zypolek":23ua1dmc]Swoją drogą dobrze, że ktoś zaczął cenowo szaleństwo, pewnie chwila moment i TT z czymś wyskoczy. Tylko ciekawa jaka jest granica opłacalności dla operatorów.[/quote:23ua1dmc]
Moim zdaniem TT nie obniży stawek. Mają świetne rozwiązania wewnątrzsieciowe i np mi, jako użytkownikowi, zależy głównie na tym, by mieć za grosze ( a teraz nawet za darmo) z wybranymi.
A granica opłacalności? Zastanawiam się, czy Play własnie jej nie przekroczył… -
24 marca 2009 o 09:22 #226529
Anonimowy
Gośćdla play widocznie wciąż się opłaca – na pewno wciąż dużo zarabiają na stawkach MTR
-
24 marca 2009 o 16:54 #226530
Anonimowy
GośćWielu "teoretyków" twierdzi, że już dawno przestało się opłacać i teraz robią wszystko, aby zebrać jak najwięcej userów. Byc może nie obniżą, najważniejsze, że doceniają swoich wewnątrznych userów proponując bardzo atrakcyjen stawki, mnie to jak najbardziej satysfakcjonuje.
-
25 marca 2009 o 08:48 #226531
Anonimowy
Gośćale to nie może być tak że "już się nie opłaca obniżać" – chociażby przecież można spojrzeć że TT i Heyah są z jednego "domu" a każde z nich ma inną taktykę i założenia…
-
26 marca 2009 o 18:43 #226532
Anonimowy
Gość[quote="Bajadurka":22isfnz3]ale to nie może być tak że "już się nie opłaca obniżać" – chociażby przecież można spojrzeć że TT i Heyah są z jednego "domu" a każde z nich ma inną taktykę i założenia…[/quote:22isfnz3]
Największym plusem wielkiej trójki są tanie rozmowy wewnątrzsieciowe. TT wprowadziło ofertę, jakiej jeszcze nie było w prepaidach- 29gr kosztuje rozmowa z godzinnym taktowaniem w Erze i na stacjonarki. O czym to świadczy? Moim zdaniem TT podkreśla atrakcyjność pozostania w sieci. Nie dosć, że za 29gr ma się więcej niż w Play’u (tam 29gr kosztuje minuta rozmowy), to taką stawkę ma się do zdecydowanie większej liczby osób, niż np. tańsze wewnątrzsieciowe w Play- bo Era znacznie więcej użytkowników, niż Play.
-
27 marca 2009 o 08:27 #226533
Anonimowy
Gośćakurat tak to nie można na to patrzeć bo każdy ma innych znajomych i to że ty masz akurat więcej w erze nie znaczy że wszyscy tak mają
-
27 marca 2009 o 16:14 #226535
Anonimowy
GośćNo i Era ma jeszcze rodzinę w postaci sieci-córek: TT i Heyah.
-
30 marca 2009 o 07:37 #226536
Anonimowy
GośćPlay w dodatku ma dużo nieaktywnych (w sensie nie doładowujących bo play ma dużą żywotność) posiadaczy starterów których chyba też liczą.
-
31 marca 2009 o 18:38 #226537
Anonimowy
GośćPlay poszedł na ilość klientów. Już dawno ogłaszali się, że mają 2 mln userów, a potem, że jakaś 1/3 to karty nieaktywne. Mi się bardziej opłaca zostać tam, gdzie jestem. Zwłaszcza teraz, kiedy TakTak wprowadził 209gr/h i stał się jeszcze bardziej atrakcyjny.
-
31 marca 2009 o 22:18 #226538
Anonimowy
Gość[quote="Bajadurka":3vckhpa5]posiadaczy starterów których chyba też liczą.[/quote:3vckhpa5]
to niedobrze, bo rozdawali darmowe startery z matrem.
-
1 kwietnia 2009 o 08:00 #226539
Anonimowy
Gośćno, szczególnie że karta jest ważna przez rok. Czyli jej "życie" liczy się przez cały ten okres o ile mi wiadomo – bez względu na to czy z karty korzystasz czy nie…
-
2 kwietnia 2009 o 14:47 #226540
Anonimowy
GośćMoim zdaniem takie wydłużanie ważności konta za każde doładowania, aż do 12 miesięcy, to tylko sposób na przekłamywanie statystyk. Nie mam nic przeciwko, ale też nie jest to potrzebne. Jeśli ktoś korzysta z pre, to za to płaci, czyli doładowuje.
-
2 kwietnia 2009 o 16:28 #226541
Anonimowy
GośćRozdawanie przez nich starterów nie mogło miec innego celu niż sztuczne podwyższenie statystyk użytkowników. Przecież to logiczne że 99% tych poszło od razu do kosza. Era poprzez swój sklepik rozwiązała tą kwestię o wiele lepiej.
-
3 kwietnia 2009 o 08:18 #226542
Anonimowy
Gośćbruno to nie zawsze jest tak, bo ja przyznaję że chciałabym mieć dwie karty heyah – jedną z multipakietem do codziennego dzwonienia, a drugą z równą taryfą jak raz na tydzień dzwonię do UK – i logiczne, że tą drugą doładowywałabym rzadziej… no ale ważność przez rok jest ciut przesadzona…
-
3 kwietnia 2009 o 14:07 #226543
Anonimowy
GośćMasz rację, Bajadurka. Mniejsze kwoty mogłyby na dłużej przeciągać okres ważności karty, np. doładowanie za 25zł przedłuża o 3 miesiące. Okresy ważności są potrzebne- choćby po to, by weryfikować które simy są aktywne, a które nie.
-
6 kwietnia 2009 o 07:27 #226544
Anonimowy
Gośćtu się zgodzę. Małe doładowanie raz na jakiś czas pozwoliłoby zweryfikować komu zależy na zatrzymaniu owej karty…
-
6 kwietnia 2009 o 13:43 #226545
Anonimowy
GośćCiekawe jakby wyglądała rzeczywista liczba aktywnych starterów, gdyby Play miał podobne zasady jak pozostali. To, że to jest nie mądre oni dokładnie wiedzą i tak na prawdę cel może być tylko jeden – zawyżenie statystyk o którym piszecie.
-
7 kwietnia 2009 o 07:27 #226546
Anonimowy
Gośćno właśnie dzisiaj na głównej telixa było o wykupieniu play’a i ktoś w komentarzach przyczepił się do określenia "jakość klientów". Jak dla mnie to nic innego jak właśnie chodzi o aktywność starterów…
-
7 kwietnia 2009 o 11:42 #226547
Anonimowy
GośćJeśli chodzi o długość ważności konta, to moim zdaniem dobrze by było gdyby coś takiego wprowadzili. Nie każdy doładowuje konto 50 zł nawet raz na 3 miesiące. MK miał zrównoważone rozwiązanie: 10 zł przedłużało ważność konta o jakieś pół roku. W TT ważność konta się kumuluje, nie mam z tym problemu. Ale na zachodzie wszędzie te okresy ważności są znacznie dłuższe.
-
8 kwietnia 2009 o 08:32 #226548
Anonimowy
Gośćja póki korzystam na bieżąco tak jak teraz to też nie mam problemu, ale jak pisałam – myślałam o tym, żeby mieć drugą kartę tak tylko "na pewne okazje" (czyli do dzwonienia za granicę0
-
9 kwietnia 2009 o 08:06 #226549
Anonimowy
GośćPolska nie jest rynkiem na którym można wprowadzić dłuższe okres ważności starterów bo nie jesteśmy lojalni, kombinujemy i dlatego przychodów dla operatora z nas żaden. Dlatego też podejrzewam, że Play po jakimś czasie zmieni zasady swoich starterów.
-
9 kwietnia 2009 o 09:54 #226550
Anonimowy
GośćNo nie wiem… ja szczerze powiedziawszy nie miałabym nic przeciwko dłuższym okresom "aktualności" sima… takna wszelki wypadek. Choć po prawdzie doładowuję dostatecznie często, żeby nie mieć problemów z tym.
-
9 kwietnia 2009 o 16:24 #226551
Anonimowy
Gość[quote="zypolek":9vkbdnql]Polska nie jest rynkiem na którym można wprowadzić dłuższe okres ważności starterów bo nie jesteśmy lojalni, kombinujemy i dlatego przychodów dla operatora z nas żaden.[/quote:9vkbdnql]
Okres ważności karty sim nie zmienia nic, prócz statystyk. A na takich statystykach, zwłaszcza, jeśli ma się ich dużo nieaktywnych, operator po prostu nie zarabia.
-
10 kwietnia 2009 o 08:53 #226552
Anonimowy
Gośćzypolek a ja twierdzę, że nie tylko w Polsce ludzie kombinują żeby było taniej… a istnieje duże prawdopodobieństwo że gdyby karty miały dłuższe okresy ważności to ludzie mieli by po jednem starterze z różnych operatorów i dawaliby zarabiać wszystkim po trochu
-
16 kwietnia 2009 o 13:29 #226553
Anonimowy
GośćBajadurka, ludzie wszędzie są tacy sami- jeśli chodzi o charaktery czy mentalność. Różni ich czasem tylko język, kolor skóry, narodowość i współrzędne geograficzne. Nawet w Stanach kombinują na każdym kroku- a może zwłaszcza w Stanach to jest najbardziej popularne- żeby dostać coś najtaniej, ze zniżkami, za free. Nawet na pikniku firmowych rzucają się na "darmowe żarcie" jak wygłodniali
Wydaje mi się, że wszędzie też istnieją różne taryfy, pakiety itp. To nie jest polski wymysł. W prepaidach takie równe taryfy do wszystkich nie zawsze się sprawdzają- patrz, najtańszy niedawno pod względem rozmów do wszystkich sieci Mobilking, padł. A raczej już wycofuje się z rynku. -
17 kwietnia 2009 o 06:59 #226554
Anonimowy
GośćGdyby każdy miał po jednym starterze z innej sieci to korzystali by wyłącznie z tej, która ma aktualnie najlepszą ofertę na rynku i trudno stwierdzić, że dawaliby zarabiać każdemu bo to prawie nie możliwe. Tak samo nie można jednoznacznie wskazać rynkowego lidera w branży, gdyż trzeba na to patrzeć z rtóżnych punktów widzenia.
-
17 kwietnia 2009 o 07:13 #226555
Anonimowy
Gośćzypolek, ale zauważ, że tu cały czas w kółko powtarzamy, że nie ma jednej, wyjątkowej, przebijającej wszystko oferty – w jednym masz tanie międzynarodowe, w innym godziny za grosze, w jeszcze innym smsy za prawie darmo i tak dalej…
-
20 kwietnia 2009 o 12:56 #226556
Anonimowy
GośćMoim zdaniem jest kilka ofert, które zdecydowanie się wybijają. Np. Heyah z podwójnymi doładowaniami- wychodzi kilkanaście groszy za minutę do wszystkich polskich sieci w pakiecie taniej do wszystkich, w równej taryfie to 26gr/min do wszystkich w Polsce i UE. Plus tani internet. Albo TT- dzięki podwójnym doładowaniom stawki do wszystkich to trzydzieści kilka groszy za minutę i 29gr za godzinę rozmowy w sieci i na telefony stacjonarne. Era, dzięki różnym promocjom i ofertom, wychodzi naprawdę najtaniej. Inni operatorzy po prostu powielają istniejące już oferty.
-
21 kwietnia 2009 o 07:13 #226557
Anonimowy
Gośćziggy ale ja pisałam o takiej ofercie wybijającej się która we wszystkim miałaby najniższe stawki – takiej nie ma. Ale owszem, zgodziłam się już wcześniej, że są oferty które są w pewien sposób unikalne ze względu na jeden-dwa elementy, tak jak te o których piszesz
-
21 kwietnia 2009 o 11:48 #226558
Anonimowy
GośćOferty mają swoje plusy i minusy. Ale nie ma oferty idealnej, raz na zawsze, bez aktywacji, bez ograniczeń, bez limitów, total free Choć np. godzina rozmowy w TT za 29gr to prawie za darmo.
-
25 kwietnia 2009 o 07:51 #226559
Anonimowy
GośćSzkoda, że tylko w sieci
-
27 kwietnia 2009 o 07:09 #226560
Anonimowy
Gośćpodobnie można mówić, że np tani net w równej to prawie jak za darmo. albo te mega pakiety smsów że to też prawie jak za darmo. ale wszystko sprowadza się do tego, że w każdej sieci jest coś innego godnego uwagi Choć są takie co łączą w sobie wiele plusów
-
30 kwietnia 2009 o 14:06 #226561
Anonimowy
GośćGzg faktycznie obowiązuje w sieci i na stacjonarne. A to kilka milionów użytkowników więcej, niż tylko w sieci I do nich ma się godzinę rozmowy w cenie minuty w innych sieciach- to jest tak tanio, jak jeszcze nigdy i nigdzie nie było. Każda rozmowa, która trwa ponad minutę, opłaca się. Nawet, jeśli do innych sieci za minutę trzeba trochę więcej zapłacić.
-
2 maja 2009 o 07:07 #226562
Anonimowy
GośćCi operatorzy to źli ludzie. Promują tylko telefonowanie itp. A gdzie miejsce na sport? Gdzie na kulturę? Zdrowe odżywianie?
Jedyne, co widziałam sportowego, to jakieś rajdy rowerowe sponsorowane przez Heyah. Ale teraz już wspierają mercedesy -
4 maja 2009 o 08:23 #226563
Anonimowy
GośćPerrin ale po co to wszystko mieszać ? Ok, fajnie jak coś takiego sponsorują, bo to zawsze ciekawiej, ale nie wpływa to na moje postrzeganie sieci…
-
4 maja 2009 o 16:13 #226564
Anonimowy
GośćAktywny tryb życia rulez!!!!!!! (rzekłam jedząc przed kompem)
A tak serio – to fajnie by było, gdyby wszyscy sponsorowali i promowali jakiś sport, to może byśmy się ruszyli sprzed tych kompów. -
5 maja 2009 o 08:05 #226565
Anonimowy
Gośćszczerze…? na mnie to nie wpływa mogą sobie promować co im się żywnie podoba, ale raczej nie wpłynie to na moje zainteresowanie… chyba, że np. w tym całym promowaniu będą rozdawać darmowe karnety na basen, to ja chętnie
-
17 maja 2009 o 07:49 #226566
Anonimowy
GośćHeyah rozdawała kiedyś prezerwatywy i krem przeciw opalaniu… i coś tam jeszcze. Hm.. zachęta do aktywności fizycznej?
-
18 maja 2009 o 08:44 #226567
Anonimowy
Gośćheh, aktywny i zdrowy
-
21 lipca 2009 o 22:14 #226568
Anonimowy
GośćPamiętam akcję Heyah rozdawania Cyberstarterów- jakoś niedawno była. Ale na pewno akcja ta nie nakłaniała do aktywności fizycznej…chyba, że gry komputerowe można do takich aktywności zaliczyć.
-
23 lipca 2009 o 08:40 #226569
Anonimowy
Gośćno ta akurat nie, ale heyah lansuje przecież sport (jazdę na rowerze przede wszystkim)
-
25 lipca 2009 o 22:20 #226570
Anonimowy
GośćMasz na myśli konkurs z rowerami do wygrania?
-
27 lipca 2009 o 08:14 #226571
Anonimowy
Gośćnie, organizację wyścigów rowerowych czy czegoś takiego… nie pamiętam teraz jak to się nazywało…
-
27 lipca 2009 o 21:26 #226572
Anonimowy
GośćChyba coś przegapiłam, bo pamiętam tylko wyzej wspomniany konkurs z rowerami do wygrania.
-
29 lipca 2009 o 21:13 #226574
Anonimowy
GośćO, to raczej dla wyczynowców a nie zwykłych śmiertelników. Heyah od zawsze była 'ekstremalna’, inni niż pozostali operatorzy.
-
30 lipca 2009 o 08:06 #226575
Anonimowy
Gośćno ale popatrzeć i śmiertelnik może
-
31 lipca 2009 o 20:03 #226576
Anonimowy
GośćTeraz rusza letnia szkoła Heyah. Można wygrać telefony i doładowania- czytałam dziś w newsach na Telix.
-
3 sierpnia 2009 o 07:21 #226577
Anonimowy
Gośćwidziałam na NK fajne filmiki mają i gierki wciągające
-
3 sierpnia 2009 o 19:31 #226578
Anonimowy
GośćJeszcze nie obczaiłam, ale w wolnej chwili to zrobię. Z opisu wynika, że całkiem ciekawe rzeczy tam są.A może przy okazji uda się coś wygrać?
-
4 sierpnia 2009 o 08:00 #226579
Anonimowy
Gośćno telefonik może wpaść i to całkiem fajne te foniki
-
4 sierpnia 2009 o 20:33 #226580
Anonimowy
GośćNo, jak ktoś ma trochę czasu wolnego i zapału to warto spróbować. Ja jeszcze nie zaczęłam grać, ale mże któregoś pięknego dnia spróbuję.
-
5 sierpnia 2009 o 12:25 #226582
Anonimowy
Gośćzypolek cały Adaś Słodki jest świetną parodią pana Słodowego
-
8 sierpnia 2009 o 19:50 #226583
Anonimowy
GośćOjej, pamiętam czasy "Zrób to sam". Świetna parodia, przypomniała mi dzieciństwo.
-
10 sierpnia 2009 o 07:51 #226584
Anonimowy
Gośćto ja nieco młodsza jestem, bo nie pamiętam ale program znam, chociażby z youtube
-
10 sierpnia 2009 o 19:42 #226585
Anonimowy
GośćAle się wapniakiem teraz poczułam. Gierki też mi się podobają, tylko nie mam czasu żeby tak na dłużej do nich przysiąść, więc o wygranych mogę zapomnieć:P
-
11 sierpnia 2009 o 07:40 #226586
Anonimowy
Gośćale tam w gierkach to można tylko prezent na nk ygrać. Telefon zgarnia się za zdjęcie nowego zastosowania telefonu
-
12 sierpnia 2009 o 20:50 #226587
Anonimowy
GośćCiekawa jestem jak daleko posunie się fantazja rodaków. Można gdzieś te fotki obejrzeć?Nie zaglądałam tam już jakiś czas.
-
13 sierpnia 2009 o 07:17 #226588
Anonimowy
Gośćsą w galerii konkursowej, ale żey się tam dostać trzeba być "uczniem"
-
13 sierpnia 2009 o 12:18 #226589
Anonimowy
Gośćczyli wystarczy się zapisać jako uczeń i można sobie oglądać galeriowe foteczki tak?
-
13 sierpnia 2009 o 17:44 #226590
Anonimowy
GośćNie lepiej założyć osobny wątek o tym? Każdy mógłby się dowiedzieć o co chodzi. Bo ja ciągle nie wiem o co chodzi w tej szkole.
-
13 sierpnia 2009 o 22:43 #226591
Anonimowy
GośćMówisz, masz.
-
17 sierpnia 2009 o 08:01 #226592
Anonimowy
Gośćto żeby sprawiedliwie było to i do LowaLowa przydałby się osobny wątek ale chyba aż tylu zainteresowanych nie ma
-
19 sierpnia 2009 o 12:22 #226593
Anonimowy
GośćNa razie chyba nie, poza tym lowalowa.pl dopiero staruje , a letnia szkoła niedługo się kończy. Sama jestem ciekawa jak się tropikalna wyspa rozwinie;)
-
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.