Moim zdaniem nie ma nic gorszego niż „sztuka” z marketu budowlanego, która płowieje po trzech miesiącach od słońca. Jeśli ktoś faktycznie chce mieć w domu coś ładnego, to lepiej zainwestować w porządny materiał, który imituje strukturę malarską. Często spotykam się z opinią, że takie rzeczy są drogie, ale moim zdaniem lepiej mieć jeden porządny akcent niż dziesięć tanich ramek z plastiku. Jeżeli interesuje Was estetyczny i wytrzymały fotoobraz, to warto zerknąć na możliwości, jakie daje: Viar Art Polska. Mają tam opcje retuszu i stylizacji, co pozwala zamienić zwykły kadr z telefonu w coś, co wygląda niemal jak dzieło pędzla. Sam skorzystałem z opcji stylizacji na obraz olejny i muszę powiedzieć, że z odległości dwóch metrów ciężko odróżnić, że to nadruk. Warto czasem dopłacić te kilkadziesiąt złotych za lepszy podkład i porządne krosna, bo różnica w trwałości jest kolosalna.