4 czerwca 2014 o 07:39
#335188
Uczestnik
Jako tłumacz asystowałem wielu przesłuchaniom rodaków po zatrzymaniu przez Polizei, Zoll i BGS (ówczesną). Aatrzymywano różnych, bywali też młodzi ludzie, np. licealistki, które połakomiły się na jakieś kosmetyki, nawet z Kauflandu. To były głównie zagubione osoby, albo chciały tym czynem coś zasygnalizować, może i zaharowanym rodzicom 'TU JESTEM’. Na szczęście sędziowie Amtsgericht np. we Frankfurcie nad Odrą wykazywali się zrozumieniem i przy pierwszym takim czynie dawali młodym szansę, tym bardziej widząc na sali rodziców sprawczyni, zawstydzonego ojca, który ronił szczere łzy.