3 kwietnia 2014 o 20:13
#331697
Uczestnik
’Sony marką bałwochwalców’ może być ubelgą dla firmy, którą cenią profesjonaliści na całym świecie. Gdyby reżim Korei Płn. rejestrował nim swoje uroczystości, mówienie 'Sony marką bestialców’ też byłoby obelgą i firma mogłaby się domagać publicznych przeprosin lub odszkodowania od bezmyślnego krytykanta. Szczęście dla Aaaaautora postu tak się raczej nie stanie. Złe świadectwo o uzewnętrzniającym takie inwektywy oraz o społeczności, z którą się utożsamia. Czasem moderacja treści nierozważnej wypowiedzi może uratować przed przykrymi konsekwencjami prawnymi.