Odpowiedz na:

Start Forum Odpowiedz na:

#318058
LesH
Uczestnik

W XX wieku furorę robił tzw. szwajcarski scyzoryk. Niektórzy mawiali: noża używam tylko do krojenia i smarowania, ale mnóstwo amatorów owego wielofunkcyjnego Szwajcarskiego Noża Oficerskiego ceniło sobie jego wszechstronność zawartą w jednym poręcznym, przenośnym przedmiocie. Też go miałem w młodzieńczym wieku, a dobrej jakości 'Szwajcar’ nie był tani. To prawda, że zintegrowane w nim narzędzia nie równały się jakością ani wydajnością osobnych nożyczek, pił, śrubokrętów, czyli wyspecjalizowanych, dużych narzędzi, ale wystarczały w większości sytuacji życiowych i miały tę zaletę, iż wszystkie były przenośne – nawet w kieszeni – i zawsze pod ręką. Co nie oznacza, że posiadacze tych scyzoryków nie sięgali po osobne, skuteczne narzędzia, jeśli ich potrzebowali.