Abonament w PL jest 'za używanie odbiornika’ a nie za oglądanie programów danej stacji. Wielu nie przyznawało się do korzystania z odbiornika, aby uniknąć płacenia 'haraczu’, bolesnego dla mających skromne przychody. Za czasów 'komuny’ była jeszcze opłata za używanie radiotelefonu (dla posiadających), zwanego wtedy 'krótkofalówką’ albo z angielskiego 'walkie-talkie’. Ona także dotyczyła 'używania’ urządzenia, a nie słuchania nim określonych nadawców ani łączności z nimi. O ile w 'czerwonych’ czasach do domu lub mieszkania mógł wejść kontroler a nawet przedstawiciel poczty, celem sprawdzenia, czy się korzysta z odbiorników, o tyle po upadku komuny tylko nakaz prokuratorski/sądowy umożliwiał przedstawicielom władz wejście celem kontroli, toteż malała ilość zgłoszonych odbiorników RTV oraz płaconych abonamentów. Ten sam problem dotyczyłł wielu innych krajów, także Niemiec, dlatego dokonano tam ustawowych zmian tytułu tych opłat abonamentowych.