Już kilka razy widziałem podobne wyniki badań w różnych krajach na świecie . Oczywiście w szerszym wymiarze , jako wpływ tzw. „piractwa” na rynek . Niestety są to mało popularne badania , słabo rozpowszechniane w świadomości społeczeństwa . Dominuje za to jedynie słuszna teza o rzekomo wielkiej szkodliwości „piractwa ” Zapomina się o reklamowej roli tego „piractwa” , zapomina się o przyczynach „piractwa ” . A jest nią ogromna pazerność wielkich koncernów medialnych czy fiskusa . Przecież z zysków z jednej płyty CD twórca ma może 5% , a np dystrybutorzy 20-30% , fiskus 23% . To kto tu bardziej okrada twórców ??? Bez „piractwa” w dziedzinie oprogramowania rozwój takich krajów jak Polska byłby o wiele wolniejszy . To chyba wielkie koncerny non stop są oskarżane o praktyki monopolistyczne . Spadek ilości sprzedawanych płyt to nie wina „piractwa”lecz zmian sposobów dystrybucji . Spadek czytelnictwa następuje od lat , śmiem twierdzić , że dzięki e-bokom i audiobookom ma szanse wzrosnąć – o ile dystrybutorzy poskromią swoją pazerność . Tak więc problem „piractwa” nie jest tak jednoznaczny jak usiłuje nam wciskać propaganda podsycana interesami wielkich koncernów .