8 sierpnia 2012 o 12:45
#292792
Członek
Miałem kiedyś transmiter, tylko, że wtyczka do zapalniczki była z gównianego plastiku, a złącze zapalniczki była na wysokości kolan i czasami pasażer zachaczył kilka razy, i wtyczka transmitera „eksplodowała” uszkadzając zapalniczkę. Nawet w serwisie nie wiedzieli, co się stało. Bezpieczniki wymienione, a w zapalniczce zero śladów uszkodzenia.