15 lipca 2012 o 21:39
#288912
Gość
Saluto lemingi. Widzę że nic nie rozumiecie. Musicie się teraz podzielić na tych, którzy powiedzą – „no dobra, przecież te pare złotych mnie nie zbawi itd…) i na tych którzy się zorientują że właśnie im korpo nasrało na głowę. Przecież każdy z was może napisać maila albo za darmo zadzwonić do szefa i mu powiedzieć co o tym sądzi?
Ale pewnie będzie z tego dupa i położone uszy.