Poziom mojego wkurwienia na tę firmę osiągnął już punkt krytyczny. Zabierają mi istotny pieniądz, mojemu ojcu zabiorą w sierpniu 4 grosze za każde sprawdzenie salda konta w tak taku, ale nie przeszkadza to chwalić się zdjęciami budowy nowej siedziby, rozbudową struktury w dziale HR, kolejnymi nominacjami na stanowiska managerskie, wtopione projekty typu CRM i wydawanym sianem na reklamy mające polepszyć wizerunek tej wspaniałej sieci największych możliwości. Do tej pory mi się chciało…jestem zwykłym konsultantem, który przepracował w tej firmie parę ładnych lat, gdy były gorsze dni to myślałem sobie, że przecież nie jest tak źle, że płacą nieźle( w porównaniu z innymi firmami na podobnym stanowisku) i na czas…ale teraz nastąpiło klasyczne przegięcie pały. I niech ten wieśniak z Warszawy, który do mnie dzwonił, ma szczęście,że nie odebrałem telefonu. To pewnie ta sama osoba, która udziela się tutaj jako „głos rozsądku”…hehehe. Pierwszy przydupas szanownego JFK.