Dobrze, że Pan Rzecznik używa czasu przyszłego! Nie to, żebym lubił marudzić – chociaż może z wiekiem zrobiłem się trochę jęczący jak większość Polaków… ale JAKOŚĆ obsługi klienta w Orange stoi na naprawdę ŚREDNIM poziomie! Dlaczego? Już mówię – chciałem kiedyś obejrzeć telefon komórkowy w salonie TP ( to było coś z Androidem w czasach kiedy system startował ) – Pani mówi ALE CZY KUPIĘ? – bo jak nie to ona mi nie pokaże… O CO CHODZI???? Po kilku miesiącach w tym samym salonie – inny konsultant – moje pytanie – czy Pan mógłby przynieść regulamin bo nie za bardzo zgadzam się z tym co konsultant do mnie mówi – CO SIĘ DOWIEDZIAŁEM? ŻE JAK MI SIĘ NIE PODOBA TO MOGĘ NAPISAĆ SKARGĘ – DOSŁOWNIE! – nie jestem złośliwy i nie będę mówił gdzie i jaki salon bo po co… Ale na infolinii też nie jest lepiej – oferty przedłużeniowe są ŻAŁOSNE – a teksty o tym, że człowiek generuje MAŁY ZYSK ( płacąc po 120 zł / miesiąc ) są po prostu przykre – CZYLI CHODZI TYLKO O ZYSK – jakbym płacił po 300 zł rachunku byłoby lepiej? to co mają powiedzieć osoby, które płacą po 40 zł? oni są w ogóle nieistotni? Mam jeszcze telefony u innych operatorów – i najlepiej obsługa wygląda u Playa – ZAWSZE odpowiadają – można podyskutować, potrafią przeprosić za błędy, a Orange niestety TYLKO MOCNY W OBIECYWANIU… Aha – a najlepsza była ostatnia promocja Payback z możliwością przeniesienia numeru od innego operatora na kartę! NAPRAWDĘ SUPER PROMOCJA! Tylko, że w salonach nie było kart do przenoszenia! Ani w salonach ani w centrali! Znowu tylko… obietnice :/ Żal mi w sumie Rzecznika Orange – to nie on podejmuje decyzje, to nie jego wina, że jest tak jak jest – ale to on zbiera potem od wszystkich niemiłe posty na swoim blogu!