Do 'suwaków’ może się sprawdzić, ale zamknięcia magnetyczne lub na rzepy (po 'wyrzepieniu się’) są bardzo zawodne i docelowo ucieszą chyba tylko przypadkowych znalazców lub złodziei. Już przy oparciu się biodrami o barierkę lub podnoszenie ciężaru wzdłóż nóg można nieopatrznie pozbyć się telefonu z zapinanej magnetycznie albo 'rzepem’ kaburki. Dlatego producenci powinni wymyśleć inny zapinany patent, zamiast owych magnesów i rzepów. Może jakiś metalowy rygielek, ale tak skonstruowany, by nie zwolnił chwytu ani przypadkowym uciskiem, ani sprytną obcą dłonią, której 'operacji’ właściciel telefonu nie poczuje w hałasie otoczenia lub tłoku?… Koniecznie trzeba to wymyśleć i zmienić, bowiem dotychczasowe zamknięcia są piętą achillesową takich etuis.