Niedawno pod telixowym newsem o promocji Heyah '100 zł za 30 zł’ ktoś skomentował, że 'zerżnęli żywcem od Play’. Żałośnie naciągnięte. Abstrahując od wielkości dopłaty (dać komuś 20 zł a dać 70 zł to ogromna różnica) to w Heyah po załadowaniu 30 zł miało się razem 333,33% tej kwoty, a w Play 300%. Nawet, jeśli ładunek +70zł w Heyah jest do wykorzystania tylko do sieci krajowych, to i tak jest to gratka, obniżająca w sumie koszt np. rozmów krajowych poza Heyah z 30 gr/min do 9 gr/min, a normalnych, pojedynczych sms-ów z 14 gr do 4 gr/sms. Kupno pakietu 1000 smsów do wszystkich zamiast 9 zł (świetna cena) wyniesie jedynie 2,70 zł (śmiesznie znikoma cena). Poza tym oczywiście podwójne doładowania kilka razy w roku, które obniżają o prawie połowe i tak najtańsze połączenia za granicę i koszty roamingu, a także smsy, MMS-y, video-połączenia za granicę i transfer danych w roamingu, słowem WSZYSTKO ZA niemal POŁOWĘ CENY.