3 listopada 2011 o 11:43
#268033
Uczestnik
Znając szczęście, to swymi numerkami telefonów trafię do Korei Północnej, Somalii a w najlepszym przypadku do Workuty. Biorąc pod uwagę, że uwielbiam narty i snowboard – na Syberii wyszedłbym najlepiej ;( Ten post to także test na lądowanie. Edytuję go pod newsem „Dokąd zaprowadzi cię Twój numer telefonu?” z 2011-11-03 g.08:38 a gdzie wyląduję? Zaraz się okaże… 😀