Gry

Electronic Arts zachęca twórców gier do umieszczania reklam w grach wideo

Zdjęcie: Yomex Owo / Unsplash

Electronic Arts pracuje nad nową technologią, która może zmienić sposób monetyzacji gier — wewnętrzną reklamę. Firma nie ukrywa ambitnych planów: chce, żeby reklamy wewnątrz gier stały się standardem w całej branży.

O nowej platformie reklamowej mówił Aleksandr Dao, wiceprzewodniczący EA ds. reklamy i sponsoringu, w rozmowie z The Game Business. Jego wizja jest zdecydowanie optymistyczna:

 

Jeśli wszystko zrobić właściwie — wybrać odpowiedni brand i projekt, rozumieć oczekiwania użytkowników — to reklama może poprawić doświadczenie grania

 

Dynamiczna reklama w sportowych grach

Platforma EA, zaprezentowana niedawno, początkowo skupia się na grach sportowych producenta. Jej kluczowa cecha to integracja z silnikiem Frostbite, co pozwala reklamodawcom umieszczać reklamy dynamicznie — na przykład na wirtualnych stadionach czy tablicach wyników.

Ale to nie wszystko. Narzędzie daje też możliwość konwersji materiałów reklamowych na trójwymiarowe obiekty w grze. Electronic Arts już testuje te możliwości poza sportem — przykładem współpraca z marką Coach w The Sims 4, gdzie marka pojawiła się jako linia akcesoriów w grze.

 

Branża podzielona w kwestii reklam w grach

Temat reklam w grach szybko stał się gorący. Mówią o tym eksperci branżowi, mówią gracze — zwłaszcza w kontekście rosnących cen konsol i gier premium.

Mateusz Ball, główny strateg Xbox, widzi w tym rozwiązanie na dostępność. Jego argument:

 

Reklama w grach może być wykorzystywana do oferowania bardziej przystępnych alternatyw obok dzisiejszych gier bez reklam, z nadzieją, że więcej ludzi będzie mogło grać. Tak samo jak Netflix i Disney Plus oferują plany ze skromniejszymi cenami w zamian za reklamy

 

Zupełnie inny pogląd ma Strauss Zelnick, szef Take-Two Interactive. Uważa, że wciśkanie reklam do gier, za które gracze płacą 70-80 dolarów, to zwyczajnie niesprawiedliwe wobec konsumentów.

Dyskusja dopiero się rozkręca, a emocje — zwłaszcza wśród graczy — mogą być sporych rozmiarów. Jedno jest pewne: inny punkt widzenia Electronic Arts na przychody z gier będzie jeszcze długo rozpalać debatę w branży.

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.