Ciekawe kto tu oszukuje – ZTM czy "Życie Warszawy"
Jak się ma aktualne stanowisko zarządu ZTM W-wa : "Opisywany przez dziennik przypadek pasażera, wyproszonego przez kierowcę, był tylko i wyłącznie incydentalnym zdarzeniem, a nie częścią planowego działania odpowiedzialnych za komunikację miejską podmiotów. "
do wcześniejszych informacji (podanych także tutaj) o zakazie rozmów w środkach transportu ZTM zawartych w regulaminie :"Miejscy kierowcy zgodnie z regulaminem przewozu mogą wypraszać klientów rozmawiających przez telefon komórkowy." "ZTM przyznaje, że to niepotrzebny przepis. Urzędnicy wahają się, czy go w ogóle nie usunąć z regulaminu przewozów, żeby kierowcy nie mieli pretekstu do nękania pasażerów."
Czy zapisy regulaminu (o ile są)nie są "częścią planowego działania" ?