Start › Forum › Operatorzy › Operatorzy komórkowi › Którą sieć wybrać?
- Ten temat ma 258 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 7 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
-
Anonimowy
GośćHej
W najbliższym czasie kończy się zarówno mnie jak i mojej narzyczonej umowa w erze i zastanawiamy sie nad zmianą sieci bo to co narazie proponuje Era jest delikatnie nazywając kiepski.
Które sieci polecacie?
dzięki -
Anonimowy
GośćJa bym nie wiązał się żadną umową- zwłaszcza, że ceny za połączenia mają tendencję spadkową.Era ma też ciekawe oferty na kartę- nowy taktak. Prepaid daje wam dużą wolność, możliwość wyboru i decydowania o taryfie. Ja bym poszedł tą drogą.
-
Anonimowy
Gośćano właśnie – teraz już głupio wiązać się umową na 2 lata i płacić tę samą wysoką stawkę, jak w tym czasie operatorzy pre-paid obniżą ją trzykrotnie
-
Anonimowy
GośćI tego sobie życzmy: żeby nasi operatorzy, nawet w prepaidach, obniżyli w ciągu dwóch lat trzykrotnie swoje stawki wyjściowe
Swoją drogą: ja mam TT, ale jest coraz więcej bardzo korzystnych abonamentów: za 15 czy 20zł/miesiąc. I można w nim mieć i telefon, i 40 minut wewnątrz sieci i 40 minut poza sieć. Mnie najbardziej w abo przeszkadza to, że są sztywne ramy, których mogę nie wygadać i które mogę przekroczyć. I i jedno i drugie rozwiązanie wiąże się ze stratą. Prepaid pozwala mi na pełną kontrolę. -
Anonimowy
Gośćja za największy minus abonamentu uważam stagnację przez okres trwania umowy – nic nie można zmienić.
-
Anonimowy
GośćMoże to być minus. Ale również plus- dla tych, którzy żyją w pewien określony, przewidywalny pod tym względem sposób. Ja jestem nieprzewidywalny Mi też bardziej prepaid odpowiada. Wydaję kiedy chcę i na co chcę. Biorę taką taryfę, jaka mi odpowiada. Szczerze mówiąc- odkąd przeszedłem na NTT- zmieniłem też swój sposób porozumiewania się z innymi. Np. do niektórych dzwonię rzadziej, raz na tydzień, ale za to pozwalam sobie na dłuższe pogawędki. W gzg płacę 0,99zł za każde połączenie trwające nawet godzinę. Nie opłaca mi się dzwonić częściej i krócej- tylko "raz a dobrze".
-
Anonimowy
Gośćwydaje mi się, że nawet dla osób przewidywalnych taka zmiana jak niższe stawki była by zmianą pozytywną
-
Anonimowy
Gośćhej. Mam pytanko z innej beczki. Czy wie moze ktos z was jak mozna wykupic pakiet sms w plusie dla innej osoby a zeby kase zabralo z mojego konta? Bylabyl bardzo wdzieczna jakby mi ktos pomogl.
-
Anonimowy
Gośćchyba łatwiej będzie ci dostać odpowiedź jak zalożysz nowy wątek, albo zapytasz w wątku w jakiś sposób dotyczącym tematu. Tu jest trochę od czapy. Niestety ci nie pomogę, bo z plusem nie mam wiele wspólnego.
-
Anonimowy
GośćZ tego co wiem- kiedyś mieli opcję przelewów sms- czyli można było przesyłać sobie kasę z jednego prepaida na drugi. Ale opcja ponoć wyłączona została w październiku. Chyba najlepszym sposobem byłby właśnie taki przelew- czyli przesyłasz komuś kasę na zakup takiego pakietu. W TT i Heyah można tak doładowywać konta z abonamentu w erze. Może jest coś podobnego u Ciebie?
-
Anonimowy
GośćMusiałaby mieć wtedy abonament w Plusie zapewne.
-
Anonimowy
GośćNie wiem, czy w Plusie można było doładowywać konto prepaidowe z abonamentu, czy przelewać z prepaida. W Orange jest opcja: przelew kasy z konta innego prepaida. W TakTaku i Heyah- można doładowywać z abonamentu, i dostaje się przy tym dodatkowe minuty i smsy do wykorzystania.
-
Anonimowy
GośćJeśli nadal nie podjąłeś decyzji i chcesz zrezygnować z tego abonamentu w Erze to przenieś się do Tak-Taka. Pytanie brzmi ile chcesz wydawać miesięcznie na połączenia oraz jak dużo rozmawiasz.
-
Anonimowy
GośćTo chyba standardowe pytania, które ktoś powinien sobie zadać, zanim zmieni operatora. TT jest tylko jedną z opcji, ale zwłaszcza NTT daje możliwość tanich, długich rozmów.
-
Anonimowy
GośćKolejne pytanie do kogo kolega dzwoni, ale widzę, że nitk nie odpowiada. nTT to prawdopodobnie najciekawsza oferta wśród operatorów na kartę.
-
Anonimowy
Gośćzypolek nTT owszem, jest ciekawą ofertą, jeśli komuś pasują godziny za grosze itp. ale jeśli już ktoś korzysta z netu albo dzwoni za granicę to równa taryfa nie ma sobie… równych ciężko określić które taryfy są najlepsze, aczkolwiek Heyah i TT stawiam w czołówce…
-
Anonimowy
GośćDokładnie wszystko uzależnione jest od parametrów dzwonienia. Zgadza się, że Heyah i Tak-Tak dominują wśród telefonów na kartę. Każda oferuje coś ciekawego czego nie można znaleźć u innych operatorów, a czasem oferuje coś takiego samego, tak jak podwójne doładowanie.
-
Anonimowy
GośćMoja kobieta jeszcze nie skorzystała, o zgrozo. A za wypłatę w większość kupiła waciki. Jako prezent walentynkowy chciałem jej kupić duże, czekoladowe serduszko. A tak- dostanie inną Walentynkę. Podwójne doładowanie w TT Prezent praktyczny, ale będzie mogła sobie porozmawiać z koleżankami o tych "wacikach".
-
Anonimowy
GośćZa dużo "Kilera" sie naooglądałeś?
Z tego, co słyszałam, nowym abonentom nie zostawia się w TT wyboru i są niejako skazani na ntt. w którym ponoć nie można wybierać promocji, czy jakoś tak? To prawda?
W Heyah nowi mają automatycznie Równą, ale mogą się z niej w kilka sekund wycofać. -
Anonimowy
GośćPrzedawkowałaś Prison Break, że tak od razu o skazaniu piszesz?
Ja się skazany nie czuję. Sam się wyniosłem do NTT. To jest po prostu nowa oferta podstawowa. -
Anonimowy
GośćPerrin chodziło chyba o to, że kupując nowy starter nie masz wyboru czy chcesz nTT czy sTT :> Choć tak w sumie to chyba nTT jest dużo korzystniejszy więc wątpię czy ktoś jeszcze został w poprzedniej taryfie…? No chyba, że Ci, którzy ani trochę nie interesują się tym co się w ich sieci dzieje…
-
Anonimowy
GośćKonieczność, nie rozpieszczanie. A przy okazji dostanie podwójne doładowanie na Walentynki.
A ten starter fajny fajny. Można kupić starter na przykład i dać go w walentynkowym prezencie kochance -
Anonimowy
GośćBruno jest z tych co to lubią rozpieszczać. No i nie musi zaciskać pasa :]
A tak szczerze – ja tam bym specjalnie uradowana nie była jakbym w prezencie starter do telefonu dostała – mało romantyczne to -
Anonimowy
GośćPrezent to jedno, a forma to drugie. "Kochanie, masz tu starterek TakTaka z bajerkiem- kartą microSD. W starterku masz już dużą kwotę- chciałbym, żebyś jak najczęściej do mnie dzwoniła i żeby Cię to niewiele kosztowało. Na karcie pamięci możemy przechowywać nasze wspólne zdjęcia, wspomnienie tych przepięknych chwil!" I kobieta się zdobyta i rozradowana
-
Anonimowy
GośćPrezent w postaci startera to mało romantyczny pomysł, ale może być zreazlizowany w ciekawy sposób – kupujesz taki starter dziewczynie po to, żeby w obrębie Ery móc z nią więcej smsów i dzwonić. Chyba zakochana kobieta chce tego jak najwięcej, prawda?
-
Anonimowy
Gośćpanowie wiecie, taki starter to i bez okazji można sprezentować jak wam tak drogo do kobiety dzwonić… a na walentynki postaralibyście się bardziej :>
-
Anonimowy
GośćA co jest bardziej romantycznym prezentem na Walentynki, niż np. starter i podwójne doładowanie w TT, by móc się ze sobą kontaktować i gruchać do siebie przez telefon? sweterek? Bielizna? Kwiat, który zwiędnie? Czekoladki, które tuczą?
-
Anonimowy
Gośćbruno popieram, no ale może to doładownko niech ma nieco mniejszą wartość niż ta maksymalna kwota, szanujmy swoje portefele
-
Anonimowy
Gośćno co Ty? Chcesz oszczędzać na swojej walentynce? :-> Czytałam gdzieś badania, zgodnie z którymi przeciętny Francuz albo anglik wydaje na prezent walentynkowy 100 euro i więcej. Czymże wobec tego jest 180 na podwójne doładowanie z zastrzezeniem, że ma być wykorzystane na dzwonienie do jednej i określonej osoby?
-
Anonimowy
Gośćromantyzm ma zwykle niewiele wspólnego z praktycznością… tak, dużo bardziej romantyczna jest bielizna zdecydowanie bardziej wolałabym to niż starter. Tu nawet nie chodzi o finanse, raczej o wyczucie – równie dobrze mógłbyś jej kupić garnek, żeby mogła gotować ci kolacyjki które będziecie wspólnie jadać… Są rzeczy które na prezent nie pasują, a kupione bez okazji mogą sprawić większą radość…
-
Anonimowy
GośćWidzisz Zypolek? Teraz chcą prezentów bez okazji
A czy podarowana bielizna jest romantyczna? Facetowi nie grozi awantura, że chodzi mu "tylko o jedno"? A potem będą reklamacje, że rozmiar nie ten….
Moim zdaniem- połączenie praktycznego z pięknym, i podane w odpowiedniej formie- to klucz do sukcesu. BTW: moja marzy o pewnym komplecie garnków. Uwielbia gotować Ale oczywiście- sama będzie musiała na niego odłożyć ( a to jest trudne w jej przypadku), bo takie dziewczyny z forum kategorycznie zabraniają kupowania kobietom garnków Nie dla wszystkich kuchnia to przykry obowiązek. Są takie dziewczyny, którym gotowanie sprawia przyjemność. -
Anonimowy
GośćDoładowanie doładowaniem. Liczy się uczucie przecież, a prezenty to rzecz materialna ;-P Czas na skorzystanie z podwójnego zakończył się wczoraj. Jak myślicie – ile poczekamy na kolejna taką ofertę?
-
Anonimowy
Gośćbruno a to na prawdę tak cię boli, żeby kupić czasem coś ukochanej bez okazji? współczuję wobec tego – my z moim facetem lubimy prezentować sobie drobiazgi ot tak, nie potrzebujemy do tego urodzin, imienin czy walentynek. A co do garnków – skoro twierdzisz że to jej hobby to zmienia postać rzeczy. Mi chodziło tylko o przykład sposobu myślenia… Równie dobrze ten metaforyczny garnek możesz zamienić na odkurzacz czy komplet ścierek…
-
Anonimowy
GośćKoledzy i koleżanki – rozmawiamy o ofertach na kartę, a nie miłości i garnkach Może powróćmy do prowadzonego tematu, co Wy na to?
-
Anonimowy
GośćTemat jest raczej o sieci- moim zdaniem nietrafiony, bo zbyt rozległy. I nic by nie wnosił. A nam się zrobiła z tego dyskusja o telefonach na kartę. Ale moim zdaniem prepaidy są wyznacznikiem "fajności" sieci. Im bardziej zróżnicowana oferta, dająca większe możliwości, tym lepiej. Jako zwolennikowi prepaidu nie podoba mi się ignorowanie tego segmentu np. przez Orange. Podobają mi się takie zróżnicowane oferty, jak heyah, czy TT.
-
Anonimowy
Gośćzypolek, z przyjemnością
Wg mnie wyznacznikiem tej "fajności" jest elastyczność oferty danej sieci. Jeśli ktoś ma wszystkie taryfy i promocje na jedno kopyto to mnie nie zachwyci… Im więcej opcji wyboru, możliwości dopasowania sobie pewnych rzeczy pod siebie itd tym lepiej…
-
Anonimowy
GośćPowinno być do wyboru do koloru? Przebieraj – wybieraj?
-
Anonimowy
GośćOsoby korzystające z telefonów na kartę to tylko jeden segment rynku, o który rzeczywiście toczy się wielka rywalizacja. Wszystko przez migracje użytkowników z sieci do sieci, bo akurat gdzieś jest dobra oferta. Podoba mi się to, że Era nagradza za lojalność, tzn. ceny minut w standardzie i pakietach są niższe po 4 miesiącach. Gdyby inni również wprowadzili coś takiego to być może każdy operator miałby stabilnych klientów.
-
Anonimowy
GośćPoza tym w TT stawki wyjściowe do innych sieci są niższe, niż w Heyah czy Orange.
-
Anonimowy
Gośćtu znowu kwestia taryfy… w równej jest przecież 44 gr a to mniej niż wyjściowa stawka w TT
-
Anonimowy
GośćZypolek pisał, że stawki wyjściowe i w pakietach w TT maleją wraz ze stażem. Dodałem tylko, że i tak stawki wyjściowe, bez obniżenia za staż, są niższe, niż w innych sieciach. Równa taryfa to coś innego- bo nie ma tam pakietów. Piszemy o czymś innym. W Heyah- w multipakiecie, stawki wyjściowe są inne. W Równej nie ma mowy o stawkach wyjściowych, bo są niezmienne.
-
Anonimowy
GośćNie wiem jak jest w innym, ale podczas przygotowania takiego porównania powinno sie właśnie brac pod uwagę to co się otrzymuje pod poszczególnymi taryfami, a nie tylko stawki czy też dostępne pakiety.
-
Anonimowy
GośćCo masz na myśli pisząc o tym co się otrzymuje "pod poszczególnymi taryfami"?
-
Anonimowy
Gośćno właśnie… ? przecież stawki to podstawa.
-
Anonimowy
GośćChodzi mi o to, że wybierając ofertę powinno sie brać pod uwagę wszystkie czynniki, które decydują o jej atrakcyjnośc, a nie "jarać się" tylko jednym dobrym parametrem.
-
Anonimowy
GośćMoimi głównymi parametrami są dwa: to, że w erze mam większość znajomych. I to, że z TT mogę sobie ustawić odpowiednią do nich taryfę, która mi pozwala na bardzo tanie i długie komunikowanie sie z ww gromadą. Ani Heyah, ani Plus, ani Orange nie dałyby mi takich oszczędnych opcji, jakie mam w TT.
-
Anonimowy
Gośćzypolek no wiadomo, że nie jednym parametrem, ale wśród stawek da się takich parametrów wyodrębnić kilka: stawki za połączenia w sieci, poza siecią, sms, internet, rozmowy za granicę, mms… no i w zależności co ma dla kogo jaką wartość
-
Anonimowy
GośćNo właśnie pod uwagę nalezy brać stawki na połączenia, pakiety, startery, jakie są ceny telefonów. Tych elementów jest więcej – np. program lojalnościowy, nagrody.
-
Anonimowy
Gośćceny telefonów to raczej tylko w abonamencie… a ceną startera bym się tak nie sugerowała, bo to jednorazowy wydatek i nie jakiś super duży, więc wolę wydać np 3 zł więcej bo przy wyborze dobrych stawek te 3 zł mi się zwróci w dwa tygodnie..
-
Anonimowy
GośćPo co wydawać kase na starter, skoro teraz w TT możesz zamówić starter za darmo? Albo taki z 300 dodatkowymi minutami, albo dwa startery miedzy którymi na zawsze są darmowe połączenia.
-
Anonimowy
GośćNie dyskutujemy tutaj o cenach lecz o czynnikach, które wpływają na zakup. Oczywiście, że najlepiej nabyć darmowy starter, a jeśli przy okazji korzystanie z niego jest opłacalne to nie pozostaje nic innego jak tylko korzystać z tego operatora na stałe
-
Anonimowy
Gość[quote="zypolek":2cu1vjo6]jeśli przy okazji korzystanie z niego jest opłacalne[/quote:2cu1vjo6]
amen. rozdać darmowe startery za darmo to nie sztuka, ale sprawić by ludzie dalej chcieli korzystać z sieci to jest coś! -
Anonimowy
GośćTe darmowe startery to nie tylko darmowe startery. mają dodatkowe funkcje, jak np. dodatkowe 300 minut do wykorzystania, albo na zawsze darmowe połączenia między dwoma numerami. W innych sieciach za coś takiego trzeba płacić, nikt ci tego nie da w darmowym starterze.
A czy rozdają? Startery trzeba zamówić w sklepie internetowym ery, czyli zamówi je sobie ktoś, kogo ta oferta interesuje.
W TT też opłaca się kupić starter, np. music stareter 30. Wydajesz 30 zł, 25 zł masz do wykorzystania i dodatkowo dostajesz kartę pamięci microSD 1G. I to się opłaca.
Jeśli chodzi o startery, to TT teraz ma najlepsze oferty na rynku. Zawsze wychodzi się na plus, a nie trzeba czasem nawet złotówki wydawać. -
Anonimowy
GośćNo tutaj z tymi starterami muszę przyznać rację. Ale chyba żaden operator nie odbiega teraz jakoś strasznie cenami od konkurencji. Co najwyżej wyróżniają się bonusami
-
Anonimowy
GośćTo taki bardzo duży bonus. Pod względem starterów Tak-Tak zdecydowanie dominuje na rynku. Podejrzewam, że wkrótce otrzymamy jakieś nowe bonusy w ofercie. Era zaskakuje ostatnio swoich użytkowników w każdym tygodniu.
-
Anonimowy
GośćJa teraz liczę na Heyah i zbliżające się 5 urodziny… mam nadzieję, że czymś mnie zaskoczą
-
Anonimowy
GośćEra w ostatnim czasie szaleje, więc myślę, że użytkownicy H również otrzymają jaką ciekawą ofertę. A może przy okazji ludzie z TT również
-
Anonimowy
GośćCzy era szaleje? Nie sądzę. Aktualne oferty są bezkonkurencyjne, ale mam nadzieję, że to już będzie stała polityka firmy. W TT i ogólnie w erze dzieje się coraz lepiej.
-
Anonimowy
Gośćciekawe czy ma to jakiś związek z T-mobile :>
-
Anonimowy
GośćMoim zdaniem- ma to niewielki związek z potencjalnym Tmobile w Polsce. Może zdjęcie simlocków z telefonów- to jakiś tam pomysł z Tmobile, ale nowe oferty i promocje w TT- to zupełnie inna bajka.
-
Anonimowy
GośćWydaje mi się, że jednak szaleje. Nie mam telefonu na kartę od jakiegoś bardzo długiego czasu, ale wiem przynajmniej od znajomych, że wcześniej nie było tak wielu ciekawych promocji. Długo korzystasz z TT ziggy?
-
Anonimowy
Gośćale w jakim sensie niedawno wypuścili? Przecież to równa taryfa… ale ten kalkulator transferu jest ciekawy, przyznaję…
-
Anonimowy
GośćCzyli kolejna promocja pre-paida z tej samej "stajni". Podejrzewam, że H zaproponuje jeszcze coś ciekawszego, chociaż zawsze to jakaś nowość na rynku.
-
Anonimowy
GośćHm… znaczy się jednak to jest coś nowego nie wiem, i tak nie korzystam z netu przez komę…
-
Anonimowy
GośćHeyah wypuściło jakąś ofertę prepaidowego internetu? Nie sądzę. Jest tylko tani internet jako jeden z elementów oferty w Równej Taryfie.
-
Anonimowy
GośćZgadza się to jeden z elementów taryfy Heyah.Podejrzewam, że muszą wypuścić coś ciekawszego bo internet jest ciekawostką dla niewielkiej grupy odbiorców. Ja podobnie jak Ty Bajdurka, z niego nie korzystam.
-
Anonimowy
Gośćtrochę wyprzedzają pokolenie – niskimi cenami próbują zachęcić do korzystania z netu, a powinno być odwrotnie – duża ilość osób korzystających powinna skłaniać ku obniżeniu cen… ale i tak dobrze. Pewnie dzieciakom się to podoba – chyba oni w większości korzystają z netu w komie…
-
Anonimowy
GośćLudzie są raczej uprzedzeni do netu przez komórkę, wolą korzystać z komputera. Nic dziwnego przecież, a to bardzo dobre ruchy, byc może dzięki temu rozpowszechnią korzystanie z netu w komie wśród wszystkich.
-
Anonimowy
Gośćnie wiem czy to kwestia uprzedzenia… dla mnie korzystanie z netu przez kom jest po prostu niewygodne, cenię sobie duże monitory
-
Anonimowy
GośćJa koszystałam zawze z netu w komórce podczas podróży i czasami, jak długo utknęłam na uczelni. Wiecie, że z pomorza do wrocławia jedzie się 8 godzin? Można korzenie wypuścić i zakwitnąć w tym czasie! Nie zawsze biorę ze sobą laptopa – dużo waży, a poza tym – nie mam na nim netu. Nie wiedziałam, że jest możliwość sprawienia mu internetu na kartę, więc jak o tym usłyszałam ogarnął mnie entuzjazm. Nie potrzebuję mobilnego netu na abonament, bo na moje potrzeby "codzienne" limity i transfer są niewystarczające, ale zastanawiałam się nad nim, bo mogłabym korzystać w każdym meijscu w Polsce… a tak będę mogła internecić sporadycznie i za małe pieniądze
-
Anonimowy
GośćPerrin Twoja argumentacja jest dosyć dobra. Możesz na szybko nam przeliczyć ile wyniesie koszt spędzenia 1h w necie? Jaka jest jakość połaczenia> Jaka jest jego prędkość?
-
Anonimowy
GośćJak to przeliczyłem to mnie wyszło dosyć dużo tej kasy. Być może za dużo siedzę na necie. Korzysta już ktoś z tego? W jakich kwotach się wyrabiacie?
-
Anonimowy
GośćKoszt "godziny" w necie jesteś s obie w stanie obliczyć, jak płcisz stawkę miesięczną. Tutaj płacisz za dokonany transfer. Możesz w ciągu godziny ściągnąć dwa maile textowe i wysłać dwie wiadomości, a możesz też włączyć pobieranie aktualizacji, gg, skype’a, obejrzeć 50 stron itp. No ale bez przesady – to nie jest internet do pobierania filmów. Transfer jest zalezny od nadajnika, ale generalnie jest za słaby na ekscesy. To jest internet do sporadycznego korzystania w postaci ściągania maili, może gadania na gg i przeglądania stron (i nie mam tu na myśli youTube). Nie wiem, jak mogło Ci wyjść dużo kasy. wpisałeś, że dziennie pobierasz 600 maili? Mnie wychodzi 2.40 zł. To dużo?
-
Anonimowy
GośćZałóżcie lepiej osobny wątek o internecie w komórce. Dla mnie tani internet, nawet w komórce, nie jest oferą telekomunikacyjną. Operatora telefonii wybieram ze względu na stawki za rozmowy.
-
Anonimowy
Gośćnie głupi pomysł, zaraz rozpocznę taki wątek…
-
Anonimowy
GośćMi wyszło znacznie więcej – z tego co widzę to maila nie są tutaj wielkim kosztem, ale jak ktoś lubi śmigać po stronach www to pieniążków wyjdzie dużo niestety.
Popieram – powinien być oddzielny temat tyczący się wyłączenie internetowi.
-
Anonimowy
Gośćnajdrożej wychodzi wiadomo – ściąganie plików muzycznych i video. maile to groszowe sprawy…
-
Anonimowy
GośćTyle, że ja ten net traktuję jako źródło internetu dodatkowe, a nie główne. Mogę się przez kilka dni powstrzymać przez downloadowaniem kilkudziesięciu mp3 i oglądania non stop filmików na uTube. Do takiego typowego mailowo-stronowego użytkowania ten net jest całkowicie wystarczający i tani.
-
Anonimowy
GośćNo dokładnie. To dobre rozwiązanie dla tych,którzy nie mogą być odcięci od świata i potrzebują np. odbierać maile w nietypowych momentach
-
Anonimowy
GośćDokładnie Pobyt u babci na wsi; podróż pociągiem; weekendowy wypad za miasto; chodzenie po górach z laptopem w plecaku
-
Anonimowy
GośćSwoją drogą sądziłem że Play Fresh, który chce być rewolucyjną ofertą, da również jakieś ciekawe stawki za internet w telefonie. A tu nic… Pod tym względem Heyah jest najatrakcyjniejsza.
Ale powiedzmy sobie szczerze- wojna cenowa i nowe promocje, które teraz się pojawiły, naprawdę wprowadziły duży zamęt w ofertach. Jest coraz lepiej, coraz większe pole wyboru. Można jeszcze taniej dzwonić do wszystkich. A TT dał ofertę- godzina rozmowy za 29gr, która zatrzyma wielu użytkowników w TT i pewnie przyciągnie nowych. -
Anonimowy
GośćTeraz już nie mają za bardzo jak walczyć stawkami za minutę, więc zaczną walczyć czymś innym…
-
Anonimowy
GośćMyślę, że to dobra stymulacja dla innych operatorów. Ale na razie Play dzierżawi nadajniki od Plusa (a to się znacznie odbija na jakości rozmów bo Plus ma pierwszeństwo) a internet ciągle się dobudowuje, więc ciężko tu mówić o jego mobilności.
-
Anonimowy
GośćAle wiecie co – przynajmniej rewolucyjne jest to, że play już nie obrzydza reklamami.
Z reklam jeszcze uznaję, że heyowa jest dobrze zrobiona. Wiecie: kontrast między czymś w żywym kolorze, a białym, dyżm tłem, od razu wiadomo, o co chodzi. pamiętasz potem o co chodziło i jeszcze dźwięk zwraca uwagę. -
Anonimowy
Gośćno trzeba oddać, że aktualne reklamy playa są już bardziej przyjazne – zamiana zdeformowanych ludzi na kota Filemona była dość radykalna
-
Anonimowy
GośćMoże i bardziej przyjazne,bo nie są obrzydliwe. Ale nie mają tego czegoś i nie podoba mi się do "frrrreszcie". Jedyna Playa, która mi się podobała, to wyprzedaż telefonów tegoroczna: gołe manekiny
-
Anonimowy
Gośćyyy… no ale wątek o reklamach jest osobno
co do tematu głównego mam kolejny argument przemawiający za moim faworytem – Heyah, o którym tu już było wspominane – podwójne doładowanie, już po raz kolejny i wygląda na to, że ta promocja będzie wprowadzana jeszcze w przyszłości -
Anonimowy
GośćKtórą sieć wybrać…szczerze mówiąc przy okazji wojny cenowej pojawiło się kilka bardzo podobnych oferty- taniej do wszystkich za 29gr i 25gr/min w pakiecie Heyah. Czyli wszędzie to samo lub podobnie Moim zdaniem zaczyna brakować unikatowych ofert, typu 29gr/godzinę rozmowy w TT. Bo jak wybrać między różowym, ciemno różowym i jasnoróżowym?
-
Anonimowy
Gośćoj, odcień może dużo zmienić unikatowych ofert może już nie ma, ale każda sieć ma jakąś swoją chociażby trochę mocniejszą stronę.
-
Anonimowy
GośćSą unikatowe oferty, np. 29gr/h rozmowy w nTT czy rozmowy międzynarodowe w równej heyah. I chyba każda oferta ma swoje mocniejsze strony. Tani internet w równej heyah, tanio do wszystkich we fresh, taniej wewnątrz sieci wszystkich sieci.
-
Anonimowy
Gośćno pisałam, że mają mocne strony a co do unikalności – no może masz rację, że TT z godzinami za grosze i Heyah z Równą Taryfą się jakoś wybijają…
-
Anonimowy
GośćGZG to opcja na najtańsze rozmowy wewnatrzsieciowe i na stacjonarne. To jest unikalny unikat Równa Taryfa jest bezkonkurencyjna, bo np. biorąc pod uwagę podwójne doładowania, które zdarzają się ostatnio często, to minuta rozmowy to koszt jakiś 26gr i to jeszcze z UE, a internet po prostu nie ma sobie równych. Szczerze mówiąc o takich stawkach to kiedyś mogliśmy sobie tylko pomarzyć
-
Anonimowy
GośćJa się nie mogę nadziwić i zastanawiam się do jakiego poziomu to wszystko dobrnie i czy kiedyś nastaną czasy darmowych rozmów….
-
Anonimowy
GośćMoim zdaniem multipakiet jest nawet lepszy od RT. Dostaje się "taniej do wszystkich" za friko przy doładowaniu. Możesz doładowywać podwójnie ostatnimi czasy co drugi miesiąc. Dodatkowo dostajesz 10% za członkowstwo w klubie Heyah (które jest całkiem darmowe i całkiem bezproblemowe)… biorąc pod uwagę samo to 10%, minuta połączenia kosztuje 23 gr/min. A jak poszalejesz i postanowisz obliczyć jak to jest z tymi podwójnymi, to Ci pewnie wyjdzie jakieś 16 gr wkładu własnego/minuta do wszystkich sieci.
-
Anonimowy
GośćPodwójne doładowania w Erze, czyli w TT, heyah i mixach są od jakiś 3 lat, więc stawki wyjściowe do wszystkich sieci są o prawie połowę niższe, niż w oficjalnym cenniku, od dawna. Po pojawieniu się równych taryf w Heyah to w ogóle jest tanio jak barszcz.
-
Anonimowy
GośćPerrin porównywanie równej i multi jest moim zdaniem bez sensu – w równej kluczem jest stawka za międzynarodowe i tani net. Jeśli ktoś nie dzwoni za granicę i nie korzysta nałogowo z netu to raczej wybierze bez wahania multipakiet.
-
Anonimowy
GośćNie do końca się z Tobą zgadzam, Bajadurka. Równa Taryfa przy podwójnym doładowaniu, jakich ostatnio było wiele w Heyah, daje jakieś 26gr/min do wszystkich, nawet do UE. Jest więc bardzo korzystna jako zwykła, równa taryfa. A do tego są tam tanie rozmowy międzynarodowe i najtańszy w Polsce internet.
-
Anonimowy
GośćOwszem jest korzystna, ale jak wspomniałam – jeśli ktoś nie dzwoni za granicę to weźmie sobie taki multipakiet, gdzie po przeliczeniu z podwójnym doładowaniem ma rozmowy za mniej niż 15 groszy za minutę.
-
Anonimowy
GośćMoim zdaniem segment tanich rozmów ze wszystkimi sieciami jest już nasycony i nie ma sensu wprowadzać kolejnej, podobnej oferty. Prócz Orange, która wyróżnia się tym, że jeszcze nijak nie zabrała głosu w wojnie cenowej, to najlepszym posunięciem był TT i wprowadzenie 29gr za godzinę rozmowy w sieci i na stacjonarki, Nie jest to kalka oferty innych operatorów, ale coś, co sprawia, że TT jest jedyny w swoim rodzaju i ultra korzystny.
-
Anonimowy
Gośćbruno każda obniżka ma sens przynajmniej dla klientów
-
Anonimowy
GośćKażda obniżka ma sens. Ale nie każda obniżka opłaca się klientowi i nie zawsze jest dla niego korzystna. Np. korzystne było zmniejszenie stawki w gzg w TT z 99gr na 29 gr. Ale co innego jest z Orange, jeśli np. użytkownik dzwoni głównie do sieci i korzysta z 3po3- czyli 3 wybranych numerów za grosze. Jeżeli zmniejszą stawki do innych sieci (dany użytkownik raczej nie dzwonił poza sieć) i w miejsce rozmów po 3 gr wsadzą rozmowy np. po 10 lub 15 gr/min- to jest to dla użytkownika podwyżka najczęściej wykonywanych połączeń- będzie musiał za nie zapłacić trzy lub pięć razy więcej.
Pop w Orange do dziś jest tak skonstruowany, że wybierasz na zasadzie "albo albo" (3po3 albo pakiet minut) usługi pozwalające zmniejszyć stawki rozmów do sieci. W TT możesz mieć i jedno i drugie (np. nzg i gzg lub nzg i pakiet), czyli opcji zmniejszenia stawek do sieci jest więcej. -
Anonimowy
Gośćno coś teraz zapowiadali w orange likwidację istniejących pakietów, tylko nie zapowiedzieli co dadzą w zamian…
-
Anonimowy
GośćWidzę, że Heyah miała dość pytań z serii "a jak doładuję tyle, a potem tyle to ile mam gratis?" Rany, że też ludziom teraz trzeba tak wielkimi literami wszystko tłumaczyć
-
Anonimowy
GośćPodwójne doładowania w Erze naprawdę wychodzą równie korzystnie, jeśli nie korzystniej, niż stała obniżka cen. Dzięki temu w TT, odkąd pamiętam, czyli odkąd tam jestem, stawki wyjściowe do wszystkich sieci i stawki niższe wewnątrz sieci w praktyce wychodzą jakieś 40% taniej, niż to jest w cenniku. Czyli od dawna w TT i Heyah ceny są praktycznie znacznie niższe, niż teraz we freshu czy simplusie. Dzięki wojnie cenowej nawet pojawiła się godzina rozmowy za 29gr w TT- do sieci i na stacjonarki. Na dodatek w Heyah pakiet taniej do wszystkich- wychodzi jakieś 16gr/min połączenia z uzytkownikami innych sieci.
-
Anonimowy
Gośćtak się zastanawiałam – czy w erze teraz też jest podwójne doładowanie czy tylko w heyah?
-
Anonimowy
GośćHeyah należy do ery, więc podwójne doładowanie jest w Erze Jeśli chodzi ci o to czy podwójne doładowanie jest teraz również w TakTaku to nie, w TT nie ma teraz podwójnego. Jest tylko w Heyah.
-
Anonimowy
Gośćoj no.. wiadomo, o Tak Tak chodziło :>
-
Anonimowy
GośćHm… w takim razie mam powody do radości
Wspólne są za to mercedesy -
Anonimowy
GośćWszystkie mercedesy z Ery nasze
-
Anonimowy
GośćJestem jak najbardziej za rozdzieleniem tych Mercedesów pomiędzy aktywnych użytkowników forum, tylko kto to załatwi?
-
Anonimowy
GośćMercedesy są dla najaktywniejszych graczy Ale pomarzyć sobie możesz. A jeśli tak pragniesz mercedesa, to po prostu wysyłaj smsy , zbieraj punkty i zbieraj nagrodę.
-
Anonimowy
GośćA ja znów dostałam smsowe przypomnienie, że 1 z mercedesów może być mój… gdybym ja jeszcze prawo jazdy miała…
-
Anonimowy
Gośćteki mercedes może być dobrą mobilizacją, żeby zrobić kurs prawa jazdy… u mnie cały czas jest głupie myślenie – po co robić prawo jazdy jak samochodu nie mam…
-
Anonimowy
GośćJa tak samo myślę i moim zdaniem wcale nie jest to głupie. Jak dotąd miałam masę rozrywek we wszystkie wakacje, mieszkam w dużym mieście, w którym dobrze podróżuje mi się komunikacją miejską, a na dodatek doskonale wiem, że w godzinach szczytu o wiele lepiej jest jechać tramwajem, jestem studentką i nie mam kasy na samochód, jak skończę studia i zacznę jakąś pracę, znów nie będę miała zbytnio kasy na samochód, więc skoro wiem, że nie będę miała samochodu przez kolejne x lat, a nawet zbytnio nie chcę go mieć, to po co robić prawo jazdy?
-
Anonimowy
Gośćznajomi mnie namawiali, żebym zrobiła, bo ja zwykle mało piłam na imprezach, albo wcale i liczyli, że będę ich kierowcą :>
-
Anonimowy
GośćA to egoistyczni znajomi!
Moi rodzice mnie namawiają wciąż, bo na pewno mi się w końcu przyda, a poza tym stanowi punkt w Cv… -
Anonimowy
Gośćno właśnie, ten punkt w CV mnie przekonuje nieco, tylko kiedy na to czas znaleźć… :/
-
Anonimowy
GośćPonoć w wakacje… ale ja już sobei zajęłam te wakacje. Wszyskie poprzednie, w które myślałam o prawku, też robiłam coś innego. Więc może… w przyszłym roku? Chyba, że zajmę się jeszcze czymś innym.
-
Anonimowy
Gośćno ale jak ktoś już pracuje w pełnym wymiarze to coś takiego jak wakacje przestaje istnieć
-
Anonimowy
GośćW duzym mieście samochód nie przydaje się jako środek do komunikacji. Taniej i szybciej tramwajami/autobusami. Ewentualnie z moją K. jedziemy samochodem na zakupy do Lidla.
Najbardziej mnie rozbawiło, że nawet w segmencie konkursów samochodowych widać było konkurencję.Era zorganizowała konkurs: 100 mercedesów. Orange zorganizowało w odpowiedzi 150 bmw. -
Anonimowy
GośćNieźle Swoją drogą nieładnie Orange spamuje na komórki użytkowników. Jakoś wyjątkowo często Na TT też dostałem parę smsów z powiadomieniem o 100 mercedesach, ale nie przychodziły z taką intensywnością. Tak jeden/tydzień.
-
Anonimowy
Gośća za spamowanie miały wejść jakieś kary ponoć… ale nie wiem dokładnie czy na pewno i kiedy… ktoś wie coś więcej na ten temat?
-
Anonimowy
GośćCzy to spamowanie?
Wczytując się w regulamin loterii Orange, można przeczytać , że użytkownik przystępując do niej zgadza się na przyjmowanie smsów nawzijmy je promocyjnych. gdybym brał w loterii udział to nie byłby dla mnie problem. -
Anonimowy
GośćSmsy promocyjne/reklamowe to właśnie jest spam. Ktoś, kto nie przeczyta regulaminu (dostępny na stronie, nie w smsie) nie wie, że się na coś takiego zgadza. A problem twki w natężeniu.
-
Anonimowy
GośćJa rozumiem, że wyraża się zgodę na otrzymywanie smsów reklamowych ale czy muszą być w takiej ilości? To jest czysty spam…
-
Anonimowy
GośćDostałem kilka smsów o akcji 100 mercedesów w Erze, ale to nie była powódź Jak widać- nie trzeba masowo wysyłać smsów o podobnej treści, żeby poinformować i zachęcić ludzi do udziału w konkursie.
-
Anonimowy
Gośćja nie pamiętam czy jakieś dostawałam.. widać, nawet jeśli to nie wryły mi się w pamięć. a o konkursie wiedziałam tak czy siak
-
Anonimowy
GośćSpam jest wtedy, kiedy otrzymuje się wiadomość na którą nie wyraża się zgody, a tymczasem każdy się na to zgodził przy podpisaniu umowy z operatorem, regulamin jest również przy starterach (chyba). Smsy od Ery dostawałeś bo się na to zgodziłeś, ale info o takich konkursach jest raczej pożądane
-
Anonimowy
GośćZypolek, nikt nie kwestionuje tego, że dobrze, że przychodzi "spam" pod postacią informacji o konkursach, promocjach czy nowych ofert operatora. I można je chyba wyłączyć. Kwestia polega raczej na tym, że np. w TT dostałem kilka smsów o konkursie 100 mercedesów. W odpowiedzi Orange zorganizowało 150 BMW i zalewają ci komórkę smsami, dosłownie zalewają.
Kiedy miałem Ideę- takich rzeczy nie było. Potem wszedł Orange i program Profit. I albo zbierasz punkty w profit i dostajesz zalew spamu, albo nie dostajesz ani punktów, ani spamu. Może kiedy była Idea tego rodzaju promocje i reklamy nie były tak popularne. Ale Orange naprawdę zaspamowuje telefony orgomną ilością bezsensownych i niepotrzebnych smsów. -
Anonimowy
GośćDokładnie, mam ten sam problem odkąd przystąpiłam do programu PROFIT, dostaję przynajmniej jednego smsa reklamowego dziennie. Nie wiecie czy można to jakoś wyłączyć?
-
Anonimowy
GośćWyłączyć to można pewnie przez konsultanta lub odpowiednie oświadczenie na papierze wysłane do siedziby firmy. Firmy powinny same wpaść na to, że użytkowników wkurza ilość wysyłanych smsów.
-
Anonimowy
GośćMuszę zrobić to jak najszybciej, ile razy można otrzymywać smsy reklamowe. Co więcej, nigdy nie brałam udziału w żadnym z konkursów operatora.
-
Anonimowy
Gośćo ile spam na skrzynce mailowej mi nie przeszkadza, bo kasuję wszystko za jednym zamachem o tyle przychodzący sms często odrywa mnie od zajęcia które wykonuję, dlatego wkurzam się jak to jest tylko jakaś informacja reklamowa….
-
Anonimowy
Gość[quote="Boca":2v8pmx7i]Dokładnie, mam ten sam problem odkąd przystąpiłam do programu PROFIT, dostaję przynajmniej jednego smsa reklamowego dziennie. Nie wiecie czy można to jakoś wyłączyć?[/quote:2v8pmx7i]
Możesz wypisać się z programu Profit i nie będziesz dostawać SPAMu. Ale też nie będziesz czerpać profitów z racji uczestnictwa w programie Profit. Albo rybki, albo akwarium- czyli zalew.
-
Anonimowy
Gośćo ile dają coś w zamian za przyjmowanie tego spamu to jest dobrze, ale jak mnie swego czasu zalewały smsy od plusa to szału dostawałam… w heyah nie mam tego problemu…
-
Anonimowy
GośćNie ma co sobie nerwów popuszczać z powodu spamu. Po prostu widzisz, że jest- to kasujesz. Informacje od operatora zawsze sie przydają, ale w TT i pewnie w Heyah jest to dość zrównoważone. Ale drażnić może ten ciagły alarm, że przyszedł sms. A to info przyszło kolejne niepotrzebne info.
-
Anonimowy
Gośćinformacje od operatora owszem, warto dostawać i czytać – dla tych którzy nie siedzą w necie to jedyny sposób dowiedzenia się o promocjach etc. ale jakieś informacje od czapy, że np. gdzieś tam do ściągnięcia jest nowy dzwonek czy tapeta to już może wkurzać…
-
Anonimowy
GośćTe z ofertami promocyjnymi jeszcze się przydają, ale smsy z tapetami i dzwonkami są naprawdę wkurzające. W Heyah nie przychodzi ich dużo, ale w Orange to zdarza się kilka dziennie.
-
Anonimowy
Gośćja za czasów plusa właśnie dostawałam tony takich dzwonkowo- tapetowych…
-
Anonimowy
GośćCzasem dla zgrywu włączam sobie Granie Na Czekanie w TT Zawsze jakaś odmiana
-
Anonimowy
Gośćczasami faktycznie "umila" to czekanie, ale wszysko zależy od tego co kto sobie ustawi… kumpela ma jakaś taką melodię country która się bardzo głośno zaczyna – zawsze zapominam jak do niej dzwonię i potem dostaję po bębenkach w uszach…
-
Anonimowy
Gośćja dzięki orange world sobie ustawiam raz na jakiś czas coś fajnego w telefonie, super sprawa – wchodzisz przez wap i od razu automatycznie ustawiasz…
-
Anonimowy
Gośćno ale z tym graniem na czekanie trzeba pamiętać że to nie nam przede wszystkim ma się podobać, tylko tym co do nas dzwonią
-
Anonimowy
GośćMylisz się. To, co sobie wsadzam w granie na czekanie ma się podobać przede wszystkim mnie Dody sobie nie wsadzę, choć pół polski ją kocha
-
Anonimowy
Gośćno ale sam do siebie nie dzwonisz przecież
-
Anonimowy
GośćDzwoni ktoś do Ciebie załóżmy w sprawach biznesowych a tu Doda..
-
Anonimowy
Gośćjak jakiś czas byłam telemarketerką to się różnych hitów nasłuchałam a trzeba zaznaczyć, że najczęściej dzwoniłam na numery służbowe…
-
Anonimowy
GośćDawaj te hiciory, najlepiej w osobnym wątku
-
Anonimowy
Gośćaż tyle ich nie było żeby osobne wątki zakładać , ale Feel’a i "Jak anioła głos" to już nie mogłam słuchać
-
Anonimowy
GośćMi się średnio podobają motywy z tą muzyką bo czasem ludzie puszczają tam takie hity, że masakra. A Feel to już rarytas pośród nich.
-
Anonimowy
GośćJa przyznam szczerze lubię sobie posłuchać jakiejś dobrej muzyki w oczekiwaniu na rozmówcę. Nie mówię tu oczywiście o wyżej wspomnianych kawałkach.
-
Anonimowy
Gośćna rozmówcę się raczej nie czeka bóg wie ile, zanim kawałek się zdąży dobrze zacząć to już odbierają
-
Anonimowy
GośćFajnie byłoby móc ustawiać to sobie z drugiej strony – tzn. kiedy wybieram numer zamiast sygnału wybierania słyszę muzyczkę ustawioną samodzielnie, a nie przez mojego rozmówcę.
-
Anonimowy
GośćO to by było dobre, zamiast tradycyjnego sygnału jakikolwiek inny dźwięk.
-
Anonimowy
Gośćheh, no pomysł ciekawy, ale mi osobiście i tak byłoby żal na to kasy … szybko znienawidziłabym utwór, który sama sobie ustawiłam a przynajmniej jego początek
-
Anonimowy
GośćJeśli pojawiłaby się taka opcja to z pewnością piosenkę można byłoby ustawić w swojej komórce, z utworu znajdującego się na karcie pamięci, a nie kupionego od operatora. Teraz tylko przesłać pomysł do ważnych
-
Anonimowy
Gośće , to wydaje mi się już za bardzo skomplikowane. Ale co ja tam wiem…
-
Anonimowy
GośćGdyby to było możliwe, to podejrzewam, że już ktoś by na to wpadł i wprowadził w życie, ale może się mylę.
-
Anonimowy
Gośćmożliwe pewnie jest, przecież nie takie rzeczy się robiło ale koszty zapewne duże i dla operatora i dla użytkownika…
-
Anonimowy
GośćA tak zmieniając temat, wygląda na to, że Heyah postawiła na serwisy społeczne. Najpierw pojawiła się " Letnia szkoła korzystania z telefonu" a teraz ruszył także serwis lowalowa.pl. Co o tym sądzicie?
-
Anonimowy
GośćLSKT mi się podoba gierki są wciągające. Ale lowalowa jeszcze nie sprawdzałam. Może później…
-
Anonimowy
GośćSprawdź, sprawdź. Sama grafika jest ciekawa. Nie mam za bardzo czasu żeby się tam logować, ale starsznie oryginalna ta społecznościówka. Bar na plaży i te klimaty:D
-
Anonimowy
Gośća co tam właściwie można robić?
-
Anonimowy
GośćWłaśnie nie wiem dokładnie czy polega to tylko na tworzeniu listy znajomych, dodawaniu fotek itp. Wypadałoby się zalogować i sprawdzić:P
-
Anonimowy
Gośćno wypadałoby , tylko czasu na to nie mam
-
Anonimowy
GośćMi też ciągle brakuje, poza tym boję się, że jak zasiądę do gier z Letniej szkoły na nk.pl to tak szybko grać nie przestanę;P
-
Anonimowy
Gośćwiesz, mi chodzi o to, że tam darmowe są pierwsze dwa dni – jak już się zarejestruję to fajnie byłoby faktycznie nad tym przysiąść i obadać, bo inaczej to nie ma sensu się rejestrować w ciemno
-
Anonimowy
GośćMożliwe jest wprowadzenie tego, ale to robiłoby się spod własnej komórki, więc pewnie dałoby się to zorganizować bez kupowania utworu, płacenia za sms premium, przynajmniej tak mi się wydaje.
-
Anonimowy
GośćA to odnośnie czego Zypolek? Czytałam trochę więcej o tej wakacyjnej wyspie, czat, galerie, drink bar, przede wszystkim możliwość poznania nowych ludzi, ale tez jeszcze się nie zarejestrowałam.
-
Anonimowy
Gośćgdzieś w innym wątku była mowa o "graniu na czekanie" i o to pewnie Zypolkowi chodziło tylko wątek nie ten
-
Anonimowy
GośćNie wiecie może do kiedy działa letnia szkoła Heyah? Tak samo jak konkursy, do 26.08?
-
Anonimowy
GośćChyba rzeczywiście napisałem nie tak gdzie trzeba
W letniej szkole jazdy wzięło udział 630 tyś osób! Nieźle im akcja wyszła.
Informacji na temat zakończenia nigdzie nie mogę znaleźć, ale wydaje mi się, że trwa do końca wakacji. -
Anonimowy
Gośćte 630 tys to pewnie nie koniec. Moi znajomi cały czas się tam dodają
-
Anonimowy
GośćO proszę, nawet nie wiedziałam, że tyle osób przyciągnęli. I dobrze, Letnia Szkoła to coś zupełnie nowego, niektóre filmiki oglądam do tej pory, świetny pomysł.
-
Anonimowy
Gośćmi się tam bardziej od filmików gry podobały
-
Anonimowy
GośćCiagle nie bardzo wiem o co chodziło w tej letniej szkole. A co do lowalowa, to widziałem odnośnik do portalu na podupadającym epulsie. Ale o co w tym chodzi? Nie wiem.
-
Anonimowy
GośćLowalowa.pl to profil podobny do naszej klasy czy facebooka, lista znajomych, czat itd. Może sa tez jakies profity , tego jeszcze nie wiem.
-
Anonimowy
Gośćno czyli tak jak mówię – portal społecznościowy. trochę szkoda, że tylko dla heyowców, bo niektórzy mogą się poczuć wykluczeni
-
Anonimowy
Gośćdobra wracając do tematu, ktoś może widział, bawił się, miał okazje przetestować Orange Vegas? taki mały smartfonik dostępny w zetafonie u pomarańczy, zastanawiam się nad ta ofertą ale czytałem że telefon to kopia htc tylko.
-
Anonimowy
GośćWygląda nieźle, funkcje też całkiem ok, ale osobiście trochę chińszczyzną trąci. Ile kosztuje to cacko?
-
Anonimowy
Gość[quote:gbyibi3c]Orange Vegas dostępny jest za 99 zł w Zetafon Orange GO oraz od 1 zł w Orange Abonament i Orange MIX. [/quote:gbyibi3c]
-
Anonimowy
GośćNo to całkiem przyzwoicie jak na tego typu telefon, tylko czy cena w tym przypadku nie świadczy także o jakości?
-
Anonimowy
GośćBoca trudno powiedzieć. Zresztą jak i ze wszystkim w dzisiejszych czasach… gdyby to bylo takie proste móc określić jakość po cenie…
-
Anonimowy
GośćMoże to po prostu tańsza wersja telefonów z wyższej półki , które kosztują znacznie więcej..
-
Anonimowy
GośćBoca co prawda nie wychodzę z założenia że wszystko co tanie jest gorsze, ale z drugiej strony wyższa półka zazwyczaj jednak charakteryzuje się wyższą jakością…
-
Anonimowy
GośćZ reguły, ale może vegas jest po prostu nieco słabszą wersją dostępną dla mniej zamożnych klientów.
-
Anonimowy
Gość[quote="Bajadurka":1fp23w3u][quote:1fp23w3u]Orange Vegas dostępny jest za 99 zł w Zetafon Orange GO oraz od 1 zł w Orange Abonament i Orange MIX. [/quote:1fp23w3u][/quote:1fp23w3u]
99 zł w Zetafonie przy opcji prepaidowej i dostępny jest tylko w przypadku umowy na 36 miesięcy. Wygląda całkiem fajnie, ale nie wiadomo co to. Do tego ma strasznie słaby aparat (1,3mpx i tak przez trzy lata?). Sam mam w telefonie aparat 3,2 mpx, moja kobieta ma 5mpx. Choćby z tego względu lepiej rozejrzeć się za innym. Chyba, że komuś nie przydają się fotki w telefonie.
-
Anonimowy
Gośćbruno bo telefon ponoć służy do dzwonienia a do fotografowania jest aparat
-
Anonimowy
GośćJa zacząłem zwracać uwagę na aparat od niedawna. Sam mam 2 Mega i to mi wystarcza jak najbardziej, a ten aparat wykorzystuje tylko jak widzę coś śmiesznego co można wrzucić na sieć. Tak to tylko dzwonie i wysyłam smsy.
-
Anonimowy
GośćTak jak pisałam wcześniej, telefon jest stosunkowo tani, więc gdzie musi być źródło tej niskiej ceny, na przykład w jakości aparatu fotograficznego.
-
Anonimowy
Gośćno na przykład, choć takich źródeł może być więcej. To jest tak – nie jestem zwolenniczką kupowania najdroższych rzeczy, ale jak coś jest tańsze niż wydawałoby się być powinno to wolałabym wiedzieć dlaczego
-
Anonimowy
GośćTelefon jest tani, bo podpisuje się 36miesięczną umowę, czyli człowiek wiąże się z operatorem i zobowiązuje do doładowań.
W Tak Tak Fonie jest bardzo szeroki wybór telefonów i zdecydowana większość jest za 1 zł. W zetafonie wybór telefonów jest bardzo ubogi. -
Anonimowy
Gośćno niby tak… w sumie 3 lata to przecież strasznie długo…
-
Anonimowy
GośćZa 36 miesięcy taka komórka będzie warta śmieszne grosze…
-
Anonimowy
Gośćja to nie wiem – ja jestem cały czas w orangei myślę czy się nie przenieść, bo mam pre paida (fajne bo można z doładowań coś wyłapać – Happy Day albo minuty non stop) a z drugiej strony teraz w abonamencie oferują dużo minut miesięcznie i samsungo – tylko że umowa na 2 lata i nie wiem na co się zdecydować.
-
Anonimowy
GośćJak chcesz się przenieść i skorzystać z niskich stawek oraz podwójnego doładowania to wskakuj do Heyah. Chyba, że Ci bardzo na telefonie zależy. Prepaidy mają teraz znacznie ciekawszą ofertę niż abonament..
-
Anonimowy
GośćDokładnie, bo w pre masz stawkę 29gr/min do wszystkich. W TT na przykład- potrójne doładowanie. W abo zwiążesz się umową i pozbawiasz się pola manewru. W pre masz dużą elastyczność, możesz wybrać najbardziej odpowiednią ofertę/ taryfę i w pełni korzystać z różnych promocji. Pre się zdecydowanie bardziej opłaca.
-
Anonimowy
Gość[quote="zypolek":jejw1k01]Za 36 miesięcy taka komórka będzie warta śmieszne grosze…[/quote:jejw1k01]
tu już nawet nie o telefon chodzi, ale o stawki – za 36 miesięcy to te stawki będą tak nieaktualne, że ludzie będą sobie w brodę pluli, że nie mogą umowy rozwiązać bez konsekwencji… -
Anonimowy
GośćW ogóle teraz bardzie się opłaca zainwestować w telefon w normalnym sklepie lub na allegro i kupić sobie prepaida. Abonament pozostał daleko w tyle.
-
Anonimowy
Gośćnawet jeśli w momencie wyboru abonamentu stawki są ok, to po tych latach one wciąż pozostają na tym samym poziomie a w pre-paidzie zdążą przez ten czas mocno zmaleć
-
Anonimowy
GośćTo jest minus abonamentu, jak już podpiszesz cyrograf to zapomnij o zmianach. Ni chyba, że Ci bardzo na telefonie zależy.
-
Anonimowy
GośćSprawa wygląda trochę inaczej w przypadku podpisywania umowy w salonie, tam można liczyć na jeszcze jakiś bonus, ale generalnie nie wygląda to zbyt ciekawie. Ostatnio Orange pokazuje, że nie warto być do końca lojalnym..
-
Anonimowy
GośćMoim zdaniem abonamenty przetrwaja tylko w sferze biznesowej. Pojedyncze osoby beda przewaznie wyberaly prepaidy. Tak mysle. Mysle, ze niedlugo zacznie sie bitwa abonamentowa wlasnie w tym sektorze. Firmy sa wdziecznymi, bo wiernymi klientami. Pierwsze zwiastuny tej rywalizacji juz sa zreszta (w orange 120 zl do wygadania za przejscie na ich firmowke).
-
Anonimowy
Gośćsprawa się może zmienić tylko wtedy, gdy abonamenty zaczną oferować obniżenie stawek w trakcie trwania umowy.
-
Anonimowy
GośćDokładnie tak Bajadurka. Podejrzewam, że ludziom było przykro, kiedy widzieli, że ceny w pre-paidach są dwa razy niższe niż w abo, a do takiej sytuacji dochodziło i wciąż dochodzi. Wielkiej wojny o klientów firmowych bym nie prorokował – żadna duża czy średnia firma nie zmieni operatora ze względu na 120 zł bonusu…
-
Anonimowy
Gośćprzykro może nie, ale na pewno ludzie byli wkurzeni
i zgodzę się z tym, że dla 120 zł to żaden szef szanującej się firmy nie będzie zmieniał operatora. No chyba, że są firmy gdzie miesięcznie wydają grosze na rozmowy telefoniczne… w co wątpię. -
Anonimowy
GośćNo i zobacz jak szybko operatorzy mi odpowiedzieli
Chyba jednak będzie wojna o klientów biznesowych – dowodem na to są darmowe rozmowy wewnątrz sieci w Erze biznes. -
Anonimowy
GośćNo zaczęła się poważna walka o klienta, ale osobiście wybrałabym ofertę Ery z bezpłatnymi wewnątrzsieciowymi, niż Orange z krótkofalową polityką 120 zł na start.
-
Anonimowy
Gośćwalko o klienta już trwa i trwa, zmienia się tylko rodzaj klientów o których walczą…
-
Anonimowy
GośćI zmieniają się nieco środki używane w walce o klienta.
-
Anonimowy
Gośćno ale to dlatego że klient się zmienia i ma inne oczekiwania
-
Anonimowy
GośćNo więc właśnie, kiedyś dążyliśmy do jak najniższych stawek, teraz nie bez znaczenia pozostają także dodatkowe bonusy.
-
Anonimowy
Gośćnie bez znaczenia, ale mimo wszystko jestem zwolennikiem niskich stawek podstawowych więc mam nadzieję, że na tej płaszczyźnie to jeszcze nie koniec walki
-
Anonimowy
GośćTeraz do gry włączono także ofertę abonamentową i także tam stawka wynosi 29 groszy ( Orange ). Może w najbliższym czasie walka rozegra się na tym polu, a później znów wróci do prepaida.
-
Anonimowy
Gość[quote="Boca":3u2h6wq1]No więc właśnie, kiedyś dążyliśmy do jak najniższych stawek, teraz nie bez znaczenia pozostają także dodatkowe bonusy.[/quote:3u2h6wq1]
Jeśli chodzi o prepaidy, to teraz chyba właśnie te dodatkowe bonusy się liczą. Stawki wyjściowe chyba u wszystkich utrzymują się już na poziomie 29gr/min do wszystkich i to usługi dodatkowe świadczą o atrakcyjności oferty. Np. podwójne doładowanie w Heyah czy potrójne doładowanie w Tak Tak. Plus, 36,6 czy Orange też wprowadzają bonusowe doładowania, ale dają max. 20% ekstra.
-
Anonimowy
GośćNo dlatego tez napisałam, że teraz bonusy także mają znaczenie;)
-
Anonimowy
Gośćjak myślicie, kiedy doczekamy się kolejnych obniżek stawek podstawowych?
-
Anonimowy
GośćMoim zdaniem- nieprędko. Przechodzimy przez taką fazę wojny cenowej, w której liczą się bonusy, promocje, typu potrójne doładowanie w TT czy podwójne w Heyah.
-
Anonimowy
GośćTo fakt, ale pewnego dnia przestaną one wystarczać, ale z drugiej strony stawki nie mogą być obniżane w nieskończoność,więc może wtedy pojawią się jakieś dodatkowe usługi.
-
Anonimowy
Gośćno ja wiem, że pewnie do czasu obniżenia MTR-ow zmian w stawkach nie będzie, ale mimo to ciekawa jestem kto wykona pierwszy ruch
-
Anonimowy
GośćOierwszy ruch to zmiana oferty abonamentowej, na razie w Orange, później pewnie wrócą do prepaidów.
-
Anonimowy
Gośćno chodziło mi o pierwszy ruch w kolejnej obniżce w pre. stawiam na heyah
-
Anonimowy
GośćPrzecież podwójne doładowania w Heyah to taki kolejny ruch do obniżenia stawek wyjściowych- bo realne ceny spadają prawie o połowę Potrójne w TT to też tego typu posunięcie: dostaje się darmowe połączenia w sieci i transmisję danych.
-
Anonimowy
Gośćtak, ale to wciąż swego rodzaju bonus, który nie musi koniecznie dotyczyć wszystkich. stawka podstawowa ma to do siebie że ma ją każdy w danej taryfie bez spełniania dodatkowych warunków
-
Anonimowy
GośćCiekawe, no i ile taka stawka mogłaby wynosić.
-
Anonimowy
GośćWprawdzie dodatkowe bonusy wymagają interesowania się ofertą, ale przecież warto przeczytać smsa od Ery żeby potroić kasę w Tak-Taku. Jasne, że fajnie jest mieć atrakcyjną stawkę podstawową, ale zawsze takimi promocjami ceny wyjściowe można sobie zbić do bardzo niskiego poziomu.
-
Anonimowy
Gośćprzy obecnych mtrach myślę ze 29 gr to już dolna granica, dopiero po obniżce można spekulować o ile dalej będą obniżać
-
Anonimowy
Gośćzgadzam się, nie da się juz niżej zejść. Przynajmniej na razie, ale zawsze można dawać jakieś dodatkowe minuty czy cos – tak pomarańcz robi przy zamawianiu przez net – 100 minut więcej
-
Anonimowy
GośćNizej zejść się da, ale na razie to nie ma sensu. W ciągu ostatnich miesięcy nastąpiła taka rewolucja w pre, że nie ma sensu drzeć się o kilka groszy, bo stawki wyjściowe do wszystkich są zadowalające. Orange może daje 100 minut dla tych, którzy zamiawiają przez net, ale w TT czy Heyah wszyscy użytkownicy, niezależnie od stażu, miejsca zamieszkania czy sposobu zasilania konta, mogą skorzystać z bonusowych doładowań typu podwójne czy potrójne doładowanie.
-
Anonimowy
Gośćczy nie ma sensu? zależy jak na to spojrzeć… wydaje mi się, że szczycenie się "najniższą stawką" zawsze ma sens ale po prostu może się już to operatorom nie opłacać…
-
Anonimowy
GośćPrzecież nie zejdą ponizej MTR, muszą jednak zarabiać, to zwykły biznes. Ale stawki są teraz bardzo dobre, a dzięki takim podwojeniom/potrojeniem płaci się jeszcze mniej
-
Anonimowy
GośćA moim zdaniem mozliwe jest jeszcze zmniejszenie ceny za minute, ale to za jakis czas, jak sieci przestawia sie na sprzedaz uslug przez siec. Tzn. jak cala siec sklepow bedzie generowala mniej kosztow (lokale, posrednicy, itp), ale to jeszcze jakis czas. Generalnie to u nas ze sprzedaza online jest jeszcze srednio, sklepy internetowe dopiero sie przyjmuja, a jezeli chodzi o naszych operatorow, to chyba orange najmocniej idzie w online, bo ciagle w ich sklepie jakies promocje sa, wieksze limity, minuty etc.
-
Anonimowy
Gośćszanty co masz na myśli pisząc "najmocniej idzie w on-line"?
-
Anonimowy
GośćNie tylko u nich, w Erze masz na przykład 10 % więcej za doładowanie online.
-
Anonimowy
GośćSklepy online się rozwijają i w Erze też jest dużo ciekawych opcji: można zamawiać, kupować, licytować. Sam od dawna korzystam z tych bonusowych doładowań TT online- najbardziej opłacalna opcja.
-
Anonimowy
Gośćno i nie oszukujmy się – wygodna. Przecież większość z nas ma internet i konto bankowe…
-
Anonimowy
GośćOpcja wygodna, szybka i bez konieczności wychodzenia z domu Nie wyobrażam sobie życia bez neta, choć regularnie korzystam dopiero od jakiś 7 lat.
-
Anonimowy
GośćJa sobie nie mogą wyobrazić kolejek do banku żeby zlecić przelew, masakra, od kiedy istnieją banku internetowe przelewy to sama przyjemność(no powiedzmy). Ja doładowuje wyłącznie przez sklepik ERY bo po prostu się opłaca.
-
Anonimowy
Gośćoj a ja pamiętam jak jeszcze niedawno latałam z rachunkami do banku
-
Anonimowy
GośćNo to teraz możesz sobie spokojnie przelewy robić nie wychodząc z domu.
-
Anonimowy
Gośćkażda sieć ma coś w zanadrzu jeżeli chodzi o strony internetowe… taki orange np ma darmowe przesyłki kurierskie jak się coś zamawia, no i 40% za doładowanie w zetafonie…
-
Anonimowy
Gośćjeśli o działanie on-line chodzi to sieci działają na tak wielu płaszczyznach, że ciężko to nawet porównywać.
-
Anonimowy
Gość[quote="Bajadurka":2ffbir1e]jeśli o działanie on-line chodzi to sieci działają na tak wielu płaszczyznach, że ciężko to nawet porównywać.[/quote:2ffbir1e]
Chyba nikt nigdy nie robił tego typu porównań. Porównywano internet w ofertach, stawki podstawowe, rozpoznawalność marek, ale jeśli chodzi o funkcjonalności stron internetowych- chyba jeszcze nikt na to nie wpadł.
-
Anonimowy
Gośćno bo to już zakrawa o absurd ja wiem, że oferty są stosunkowo podobne, ale jednak kryteria wyboru sieci powinny opierać się na ofercie a nie stronie internetowej
-
Anonimowy
GośćStrona internetowa świadczyć może o profesjonalizmie operatora. Widzieliście serwisy piątego i szóstego operatora? Normalnie katastrofa, nigdy nie skorzystałbym z ich usług.
-
Anonimowy
GośćŚwiadczy o profesjonalizmie operatora, to fakt, ale nie jest podstawowym czynnikiem wyboru- pomijając oczywiście kwiatki ostatnich nowych operatorów, które wręcz odpychają.
-
Anonimowy
Gośćoj no dobra, tu się zgadzam, ale juz wystarczy by strona była zrobiona po prostu przyzwoicie i profesjonalnie, a nie byle jak… ale wybieranie operatora pod kątem dostępnych opcji na stronie jak np. powiększenie w jakim można zobaczyć telefon no to już przesada…
-
Anonimowy
GośćNo pewnie, dla mnie strona music być przede wszystkim przejrzysta, tak żebym nie musiała zbyt ługo szukać potrzebnych informacji.
-
Anonimowy
GośćDla mnie jasna jest strona Ery- odpowiednie zakładki dla klientów indywidualnych i biznesowych, do tego podział na abo, miksy, kartę, tt fon. Strona Heyah jest trochę przekombinowana: strasznie długo się wczytuje przez flesha, poza tym zmienili forum na stronie i już nie jest tak funkcjonalne.
-
Anonimowy
Gośćbruno ty mówisz o stronie klubu… tam faktycznie jest przekombinowane. ale sama strona heyah bangla bardzo dobrze i jest bardzo przejrzysta
-
Anonimowy
GośćWe flashu, to prawda,ale nadal bardzo czytelna i u mnie ładuje się całkiem szybko. Ze znalezieniem konformacji nie ma żadnych problemów.
-
Anonimowy
Gośćnad stroną klubu mam nadzieję, że popracują choć nie bywam tam za często, częściej na tej właściwej stronie heyah…
-
Anonimowy
GośćStrona w Heyah średnio mi podchodzi ze względu na flasha, nie przepadam za takimi serwisami, za to szukanie na stronie Ery to czysta przyjemność – bardzo łatwo odnaleźć ważne informacje i co najważniejsze szybko się ładuje.
-
Anonimowy
GośćTo dziwne, bo mimo tego, że we flashu mi strona działa bardzo szybko, menu też jest czytelne dzięki czemu można szybko i łatwo wszystko znaleźć.
-
Anonimowy
Gośćzypolek, ale tego flasha to się chyba już z założenia czepiasz, bo strona w heyah jest "leciutka" i chodzi gładko… jeszcze nigdy z nią problemów nie miałam.
-
Anonimowy
GośćDokładnie, nie jest ona przecież specjalnie przeładowana, więc wszystko działa szybko i sprawnie.
-
Anonimowy
Gośćto chyba nawet nie zależy od "przeładowania" ale bardziej od umiejętności programistów…
-
Anonimowy
GośćNie znam się szczerze mówiąc, najważniejsze, że działa i można na niej znaleźć najpotrzebniejsze informacje.
-
Anonimowy
GośćBardziej przejrzyście być już nie może:)
-
-
AutorWpisy