Start › Forum › Inne › Nie daj się oszukać › Klient przetrzymywał pracownicę salonu Orange -Aktualizacja
- Ten temat ma 8 odpowiedzi, 2 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 5 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
-
Kan
Klucznik -
Anonimowy
GośćNo niestety takie rzeczy się zdarzają, nie zazdroszczę tej pannie z salonu…
-
Anonimowy
GośćPewnie był abonentem POP i chciał mieć taką usługę jak darmowe rozmowy w sieci 😉
-
Anonimowy
GośćWkur… się że go okradają 😀
Ale tej Pani mi przykro … ;/
-
Anonimowy
GośćNiestety nawet salony niedługo będą musiały być zabezpieczone strażnikami jak banki.
-
Anonimowy
GośćTak emerytami, rencistami i inwalidami. Z całym szacunkiem do tych grup społecznych.
-
Anonimowy
GośćMoże automatycznie przedłużyli mu umowę na kolejne 36 miesiecy…i się chłopak po prostu wkurzył.
-
Anonimowy
Gośćpowinna byc zrobiona "czarna lista klietnow" ktorych zadna firma np telekomunikacyjna nighdy nie obsluzy!!! takie rzeczy potrzebne sa tez w sieci era oraz plusgsm. agresja ludzi siega zenitu mojej dobroci jako pracownika pewnej firmy. moze jak taka zmiane wprowadza, uspokoja sie nareszcie… dlatego dobrze ze nie pracuje w salonie jakim kolwiek.
-
Anonimowy
GośćNie dziwie sie, w salonach Orange ludzie nie mysla, pracownicy z Orange sa niekompetentni i nie znają sie na swojej pracy, brak im doswiadczenia, logicznego myslenia. Człowniek pewnie chcial cos zalatwic ale znudzilo mu sie ciagle chodzenie i zbywanie go przez pracowników salonu którzy nie posiadaja elementarnej wiedzy o np. blokowaniu skradzinego telefonu po nr. imei. Na szczescie Orange ma duzo konsultantów, ułamek z nich zna sie na swojej pracy i wiedza co do nich nalezy.
Po prostu: Człowiek zrozumial ze nic nie zdziala rozmową więc wziął sprawę w swoje ręce;-)
Moze dzieki temu Orange zrozumie jakich ludzi zatrudnia i sie poprawi:-)
-
-
AutorWpisy