Start › Forum › Operatorzy › Operatorzy komórkowi › Czy jest jeszcze miejsce na kolejnego operatora?
- Ten temat ma 125 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 10 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
-
Anonimowy
GośćWiadomo, ze około 20 firm może w ciągu najbliższych dwóch lat rozpocząć działalność w Polsce jako MVNO. Czy operatorzy wirtualni (MVNO) będą w stanie konkurować z tradycyjnymi? Do startu na rynku GSM szykują się CenterNet i Mobyland – kolejni operatorzy komórkowi. Razem z dzisiejszą czwórką (Orange, Era, Plus i Play) oraz siedmioma operatorami wirtualnymi będziemy mieć jeszcze w tym roku do wyboru ponad trzydziestu operatorów, czy tego chcieliśmy, gdy w 2003 roku Onet ogłaszał, że będzie operatorem wirtualnym wywołując tą informacją euforię u internautów?
-
Anonimowy
GośćMiejsca na nowych już od dawna nie ma – a dokładniej od wejścia Playa na rynek. Choć P4 zrobił i tak to dosyć późno… jemu jeszcze się udało (szokujący marketing, oraz dobre ceny usług i telefonów).
Wszystkie inne oferty typu MyAvon, WPmobile, mBank mobile itd… nie mają racji bytu.
Jednym z czynników odpychających od takiego "operatora" jest brak profesjonalnych punktów sprzedaży – salonów itp, gdzie konsultant może doradzić i odpowiedzieć na pytania o ofertę.Osobiście bym nie wybrał oferty żadnego z obecnych operatorów wirtualnych.
Będzie, co ma być.
-
Anonimowy
GośćCzekam na ofertę Halo Polsat. Moim zdaniem oni mogą mogą coś zmienić na rynku telekomunikacyjnym.
-
Anonimowy
GośćOby zmienili na plus a nie dostosowali się do obecnych opów
-
Anonimowy
GośćWiadomo, że każdy nowy operator będzie miał ciężko, ale to dobrze, że próbują Nawet jeśli ja wolę większych operatorów, ale kto inny zmusi ich do obniżania cen, jak nie konkurencja? Tym bardziej, że konkurencja ta przede wszystkim dotyczy prepaidów, którzy mają mobilnyck klientów. Spójcie chociaż, jak Heyah się dwoi i troi
-
Anonimowy
Gośćim więcej tym lepiej, konkurencja zdrowa jest! a na pewno użytkownik na tym tylko skorzysta, operator, który nie wzbudzi zainteresowania, umrze po prostu śmiercią mnaturalną
z abo najlepiej stoi ERA, tak sadze, z pre paidow nic nie przebiję heyah
zatem warto czekac na konkurenję, bo MOŻE sie to zmieni…. -
Anonimowy
GośćJest miejsce, oczywiście. Nawet Ojciec Rydzyk ma wypuścić swojego operatora. Moim zdaniem musiałaby to być jednak oferta, która daje duże pole manewru użytkownikowi. Coś na przykład jak w TakTaku: kilka pakietów o różnej pojemności i różnych funkcjach do wyboru. Do wyboru również taryfy (czyli limitowane okresem ważności, a nie pojemnością). Plus różne sposoby zyskiwania bonusów w postaci dodatkowych minut czy ekstra kasy na koncie. Mobilking np. ma jedną, tanią stawkę do wszystkich. Ale do nikogo nie ma taniej- i to jest właśnie słaby punkt. Musi być możliwość stworzenia swojej grupy ludzi, do których dzwoni się często, acz tanio.
-
Anonimowy
GośćJa czekam na kolejnych operatorów z utęsknieniem – bynajmniej nie po to żeby zmieniać, ale po to, żeby konkurencja pchnęła moich operatorów do przodu
-
Anonimowy
Gośćkonkurencja zdrowa jest – zwłaszcza dla nas, użytkowników, my na tym w końcu korzystamy ;
-
Anonimowy
GośćWszyscy nowi operatorzy oferują tylko pre-paidy, nie?
-
Anonimowy
Gośćniekoniecznie, a dlaczego?
-
Anonimowy
GośćTak mi się jakoś wydawało. Było coś rzeczywiście na abo? Chyba nie Snickers…
-
Anonimowy
GośćA Play nie ma przypadkiem oferty abonamentowej? A przecież jest jednym z najmłodszych operatorów na polskim rynku.
-
Anonimowy
GośćZawsze łatwiej się zaczyna od prepaidów – w końcu to taka niezobowiązująca forma telefonii komórkowej, że można zaryzykować nawet z niepewnym graczem.
-
Anonimowy
GośćMoim zdaniem- im większa konkurencja tym niższe stawki. Zresztą- podobno w połowie roku ceny za połączenia mają dość znacząco spaść. I o to chodzi.
-
Anonimowy
GośćW takim razie: wśród pre-paidów definitywnie jest największa konkurencja
Mamy: Heyah (przede wszystkim ), simplusa, 36.6, playa, orange go, nowe orange go, sami swoi, snickers, mobilking, carrefour, mbank mobile… i pewnie jeszcze wiele więcej. -
Anonimowy
GośćCyfrowy Polsat, nawet Avon coś tam swojego ma. Ale i tak najbardzej, moim zdaniem, liczy się Era, Plus i Orange. W całym Play’u jest chyba 2 mln użytkowników, Mobilking ma 500 tysięcy. Reszta- to liczby marginalne.
-
Anonimowy
GośćPewnie będą powstawać kolejne prepaidy, gdyż jest to łatwiejsze. Abonament obecnie można kupić w Erze, Orange, Plusie i Playu, prawda? Wszyscy działają na własnym zasięgu prócz Playa, który aktualnie swój zasięg "stawia". Moim zdaniem nie ma już miejsca na kolejne firmy.
-
Anonimowy
GośćJeśli jako operatora bierzesz daną markę i całą infrastrukturą, to pewnie faktycznie może nie wypalić. Ludzie nie chcą, żeby w okolicy ich zamieszkania stawiano kolejne nadajniki. Ale takie narośle na już istniejącej infrastrukturze są i pojawiają się nowe- ostatnio TuBiedronka na łączach PTC.
-
Anonimowy
GośćKolejne firmy oferujące pre-paidy będą zapewne powstawać, gdyż są one po części sposobem na promowanie marki-matki, tak jak np. w przypadku Biedronki.
-
Anonimowy
GośćNo nie wiem… wydaje mi się, że samej biedronce lepiej służy promowanie dżemów.
-
Anonimowy
Gośćno właśnie… spotykałam się z komentarzami w stylu, że to obciach mieć kartę z biedronki… nie wiem czy obciach, ale ja nie mam zaufania do nowych marek pre-paidów…
-
Anonimowy
GośćEtam, biedronka, pingwin czy lateksowa panienka- ważne są stawki i żeby było tanio i taniej. Obciach? Moim zdaniem- urocze.
-
Anonimowy
GośćŻaden obciach, liczą się przecież dobre stawki i atrakcyjna oferta, prawda?
-
Anonimowy
Gośćno jasne, że się liczą, ale to nie zawsze tak działa – utarło się jakoś, że biedronka sama w sobie to obciach (nie do końca sie z tym zgadzam, ale to na inną dyskusję) i wszystkim brzmi dziwnie połączenie dyskontu z siecią komórkową…
-
Anonimowy
GośćBiedronka teraz a biedronka kilka lat temu (w czasach afer) to niebo i ziemia. Dobre, tanie żarcie i kilka innych sprzętów. Żaden obciach.
Obciachowy operator? Jest coś takiego? To chyba sposób myślenia snobów. Tak samo, jak myślenie, że w pewnym wieku obciachowe jest posiadanie prepaida- bo w pewnym wieku człowiek może sobie pozwolić na wywalanie kasy w błoto i przepłacanie Ja mam TT, tubiedronka się opłaca- zwłaszcza przez pierwsze kilka miesięcy. I nie widzę w tym nic obciachowego. -
Anonimowy
GośćProblem w tym, że te ich stawki wcale nie są takie tanie. To 33 gr do wszystkich jest oczywiście oprócz Playa, naliczanie jest co 15 sekund itp.
-
Anonimowy
Gośćno niestety to naliczanie to duży krok do tyłu…
-
Anonimowy
Gość15sekundowe naliczanie faktycznie nie jest ciekawym rozwiązaniem. Ale tepsa chyba do dziś ma taktowanie co minutę Pewnie znowu bedzie afera, że w swoich reklamach tuBiedronka, jak niedawno Heyah, nie informuje wielkimi literami, że do Play jest drożej.
Przez pierwsze pół roku TuBiedronka ma bardzo ciekawe stawki i przez te pół roku na pewno wypali. Potem- się zobaczy. Jeśli o mnie chodzi- rzadko bywam w biedronce i nie mam zamiaru rzucać się na kolejną promocję. Zwłaszcza, że teraz za 3 minuty rozmowy w Bierdonce mam 1H rozmów w TakTaku. -
Anonimowy
Gośćoh, jaa.. tepsa… prawie zapomniałam, że coś takiego istnieje od dwóch lat nie mam już stacjonarnego telefonu, wielu moich znajomych też nie… a nawet jak co niektórzy mają to ja ich nawet nie znam
-
Anonimowy
GośćU mnie jeszcze są tacy, którzy mają. Głównie z przyzwyczajenia, bo np. w domu rodzinnym mają ten sam numer od 20 lat. I jeśli chodzi o tanie dzwonienie- to często mi się przydaje. Nawet, jeśli ktoś nie ma telefonu w erze, to łapię ich na stacjonarnym, i mi leci z godzin za grosze w TT.
-
Anonimowy
Gośćhmm… myślę i myślę i póki co naliczyłam tylko 5 osób co do których mam pewność, że mają jeszcze stacjonarkę ale to najczęściej ze względu na starszą osobę w domu, jakąś babcię na emeryturze, która z komórką się nie potrafi zapoznać, a lubi podzwonić do rodziny
-
Anonimowy
GośćU mnie- znacznie więcej. Jak dla mnie- im więcej ze stacjonarkami, tym lepiej. Bo mam do nich, jak do sieciowych. Ale faktycznie, z tepsy na komórki jest drogo i często bardziej opłaca się dzwonić z komórki na komórkę, albo z komórki na stacjonarne.
-
Anonimowy
Gośćaż z ciekawości sprawdziłam cennik – na komórki ze stacjonarki jest 57 gr… ujdzie w tłumie, choć faktycznie z wielu sieci komórkowych jest taniej…
-
Anonimowy
GośćSama widzisz. A ja w NTT na stacjonarny mam 0,99zl za godzinę. Gdybym kupił pakiet minut, to miałbym po 30gr. Choć za jakiś miesiąc- to już 15gr.
-
Anonimowy
Gośća skąd taka różnica 30/15? chodzi o długość stażu w TT?
-
Anonimowy
GośćPrzez pierwsze 4 miesiące w nTT jest stawka:
59gr/min- stawka wyjściowa do wszystkich
30gr/min- stawka w pakiecie do sieci i na stacjonarne.
Po 4 miesiącach stażu w nTT stawki wynoszą:
56gr/min- stawka wyjściowa do wszystkich
15gr/min- stawka w pakietach minutowych do sieci i na stacjonarne.
Tak, wraz ze stażem stawka w nTT maleje. -
Anonimowy
Gośćno w pakietach to faktycznie się opłaca z tym stażem, ale tak w normalnej stawce to tak sobie… no ale tak jest zwykle w taryfach gdzie są możliwe pakiety przykład – multipakiet w heyah
-
Anonimowy
GośćHeyah ma : do wszystkich tę samą stawkę. Ale ja właśnie wolę takie rozwiązania typu multipakiet. Czyli np. mam stawki podstawowe i możliwość obniżenia kosztów połączeń, wedle uznania. W Popie mogłem kupić tylko albo pakiet minut, albo tańsze numerki. I poza tymi opcjami miałem nawet do sieci po stawkach podstawowych. TakTak daje w tej materii więcej możliwości, bo teraz mogę mieć i tanie numerki za grosze, i równocześnie pakiet minut do sieci/na stacjonarne. Albo, zamiast pakietu, godziny za grosze.
Wolę mieć taniej do wybranych, niż płacić równą stawkę do wszystkich, do których dzwonię. Bo taka równa taryfa szybko ogołociłaby mi konto. -
Anonimowy
Gośćbruno bo równą wybierają zwykle Ci, którzy dzwonią tez za granicę, albo namiętnie korzystają z neta w komórce… w tych dwóch kwestiach równa jest nie do przebicia.
-
Anonimowy
GośćMożliwe. Ja od telefonu oczekuję większego pola możliwości, niż korzystanie z neta i dzwonienie poza obręb mojego kraju Choć, jako dodatkowy starter heyah by się mogła sprawdzić. Na razie wolę rozmawiać za 99gr z ziomami z sieci
-
Anonimowy
Gośćwiesz, pole możliwości jest, przecież tani net nie blokuje ci możliwości dzwonienia czy wysyłania smsów… wszystko kwestia tego co robisz częściej…
-
Anonimowy
GośćZawsze możesz sobie sprawić telefon na dwa simy
A tak poza tym – Heyah od dawna uchodzi za markę dla ludzi, którzy preferują pisania smsów i pod tym względem multipakiet chociażby jest świetny. A RT jest zdecydowanie rozwiązaniem dla ludzi wykorzystujących komórki jako żródło przenośnego internetu i do komunikacji z emigrantami. Pytanie brzmi: czy Ty go nich należysz czy nie -
Anonimowy
GośćMoje główne kontakty znajdują sie jednak na terenie kraju. Heyah też odpada, bo większość znajomych ma Erę- i do nich mam tanio z TT. Gdybym miał wybierać Heyah- to równa taryfa. Ale na dłuższą metę to nie jest rozwiazanie dla mnie.
Ale zawsze jest miejsce na kolejnego operatora Byleby nie był traktowany w sposób tak uprzywilejowany, jak Play. Bo wszyscy, którzy z Playa korzystają i do Play’a dzwonią- dokładają do interesu. -
Anonimowy
GośćMiejsce jest, byle na kogoś dużego a nie kolejną płotkę w stylu MVNO (mam tu na myśli głównie ich sieć myAvon)… przydałby się ktoś kto mocno by uderzył, ale przy tym nie robił takich wałków jak Play… ludzie pokładali w nim duże nadzieje, a większość się mocno rozczarowała..
-
Anonimowy
GośćPlay po prostu ma inne warunki, co jest nie fair w stosunku do innych operatorów. Okres ochronny już dawno powinien przeminąć. Pozostali operatorzy toczą boje bardziej fair. Ale na nowe opcje i nowe rozwiązania zawsze jest miejsce. Zastanawiam się też jakie zmiany nastąpią, kiedy era stanie się Tmobile, a plus-vodafone.
-
Anonimowy
Gośćhmm .. no T-mobile miał wejść w pierwszej połowie tego roku, więc możemy się tego spodziewać w każdej chwili… z Vodafonem chyba jeszcze trochę poczekamy.
-
Anonimowy
GośćEra jest najsilniejszą i najlepiej rozpoznawalną marką. Jeśli chodzi o rebranding- klamka jeszcze nie zapadła. I z tego co czytałem- możliwe że zamiany nie będzie, albo przesunie się w czasie. Pożyjemy, zobaczymy. Ciężko mi sobie wyobrazić TT Tmobile
-
Anonimowy
Gośćnie zapadła? dałabym sobie głowę uciąć, że te wszystkie informacje w necie były już tak "na bank"…
-
Anonimowy
GośćDla mnie nie liczy się nazwa operatora, ale dobra oferta. Era jest od początku i jest ultrarozpoznawalna, ale mi to obojetne, czy zmieni sie na tmobile, czy zostanie erą.
Na razie widze coraz większą poprawę oferty u tego opa.I chwilami jest bezkonkurencyjna. Na przykład telefony bez simlocków, podwójne doładowania, czy teraz- świetne darmowe startery w TT! -
Anonimowy
Gośćzmiana na t-mobile na pewno wpłynie też na zmianę oferty. pewnie na lepszą, ale kto wie, kto wie…
-
Anonimowy
GośćNa razie rebrandingu nie będzie. Era zostanie Erą, TakTak- TakTakiem. Może kiedyś, ale na razie wstrzymali decyzję.
-
Anonimowy
Gośćziggy skąd to wiesz? pisali gdzieś o tym?
-
Anonimowy
Gośćto wg mnie mogłoby wyjaśniać te nagłe promocje i okazje do zrzeszenia sobie klientów…
-
Anonimowy
GośćJa nie widzę związku między zmianą bądź brakiem zmiany nazwy z era na tmobile i aktualnymi promocjami. Promocje są po to, żeby urozmaicić i uatrakcyjnić oferty. Zwłaszcza, że zmiany w TakTaku, dodatkowe oferty i promocje, telefony bez simlocków czy innowacyjne rozwiązania w telefonii stacjonarnej, spadająca cena blueconnecta itp. odbywa się ciągle pod flagami ery, a rozmowy na temat tmobile są zupełnie niezależne. Era zawsze była liderem na rynku telekomunikacyjnym.
-
Anonimowy
GośćMyślę, że to dobrze, że nie będą zmieniali nazwy. Ludzie definitywnie się do tej przyzwyczaili. Przecież Era jest już lata na rynku.
-
Anonimowy
GośćZ drugiej strony ludzie coraz bardziej cenią sobie międzynarodowe korporacje… A co do powiazania między zmianą a promocjami chodziło mi o to, że nie chcieli zmieniać nazwy podczas gdy pojawiały się spekulacje o tym, że Era traci klientów. Dlatego teraz na nowo ich pozyskują, co może zaowocować w ostateczności zmianą nazwy…
-
Anonimowy
GośćMoim zdaniem to kolejne posunięcie, które zwala się na "kryzys" Bo teraz wszystko zwala się na kryzys. Plus ma stać się vodafone, era- tmobile i koniec z pionierskimi, polskimi operatorami.
-
Anonimowy
Gośćale o tej zmianie mówiło się na długo przed kryzysem…
-
Anonimowy
GośćAczkolwiek już w czasie kryzysu w stanach, który jeszcze wtedy nie dotarł do europy, o ile mnie pamięć nie myli.
Wydaje mi się, że raczej zrobili badania i doszli do wniosku, że to może się okazać niekorzystne dla ich wizerunku. -
Anonimowy
Gośćna ten temat zdania są podzielone pośród zwolenników globalizacji i ludźmi myślącymi "dobre bo polskie" …
-
Anonimowy
GośćW ramach nowych opów: Heyah ma zamiar wypuścić mixa.
Nie wiem tak na prawdę na czym polegają już istniejące mixy -
Anonimowy
Gośćtyle, że to nie nowy op, tylko nowa oferta istniejącego opa.
-
Anonimowy
GośćZobowiązujesz się do doładowywania konta regularnie i określoną kwotą przez kilkanaście miesięcy i dostajesz telefon. Kiedy wykorzystasz pulę z doładowania- możesz doładować dalej wedle uznania. I zazwyczaj taryfa jest taka, jak w jednej z ofert prepaidu.
-
Anonimowy
Gośćno i już wiadomo o mixie heyah że taryfa jest równa. Nie jestem pewna czy to dobre rozwiązanie, ale jeśli to prawda, że w mixach nie ma czegoś takiego jak pakiety (tak słyszałam) to chyba są teraz najtańsi, czy tak?
-
Anonimowy
GośćRówna taryfa taka jak w równej taryfie Heyah? Czy stawki z pakietu "taniej do wszystkich"? 44gr a 25gr czyni różnicę
-
Anonimowy
Gośćno tak, ale z drugiej strony popatrz na ceny w innych mixach – na ich tle Heyah wypada korzystnie. Jednak mix to mix, a pre paid to pre paid…
-
Anonimowy
GośćMix Heyah, jeśli chodzi o stawki za rozmowy, plus podwójne doładowania i warunki umowy- wypada naprawdę bardzo dobrze na tle innych tego typu ofert.
A jeśli chodzi o miejsce na kolejnego operatora… Patrzę co się dzieje i wydaje mi się, że już sztucznie wprowadza się Play na rynek. Nierówność w stawkach MTR do Play’a jest tak wysoka, jak nigdzie w Europie. Jeśli na takich samych zasadach wprowadzą kolejnego operatora, to, jak widać, nawet w nasyconym rynku i przy dotowaniu nowego opa z kieszeni użytkowników- da się wcisnąć kolejnego Playa. Bo może rynek jest zapełniony, ale UKE zawsze znajdzie miejsce dla kolejnego gracza na dość niespotykanych w UE warunkach. -
Anonimowy
GośćNa razie Play dąży do zebrania jak największej liczby użytkowników i pewnie niedługo pójdzie pod młotek. Bo na razie wszyscy dokładają do tego interesu. Ale kolejny operator na takich zasadach- typu dotowanie, chyba nie ma już szans. Moim zdaniem nie ma sensu wprowadzać nowego operatora. Ofert jest wiele. Wiele jest cenowo zbliżonych, jak mega tania Heyah, sim+ czy PF. jest też TT z bardzo tanimi wewnątrzsieciowymi i na stacjonarne- 29gr/h. Orange najgorzej wypada w tym rankingu, ale też są użytkownicy, którym Orange najbardziej odpowiada. Moim zdaniem lepiej zainwestować w istniejące już oferty, rozbudować je, dać więcej opcji, niż wprowadzać kolejnego operatora, do którego trzeba będzie dopłacać.
-
Anonimowy
GośćJak już Play ma do czego dążyć to lepiej niech zacznie dążyć do stawiania własnych anten. Dosyć tego, żeby wszyscy dookoła płacili więcej a Play korzystał sobie z infrastruktury innej sieci…
-
Anonimowy
GośćIstnieją też inne teorie- zresztą podparte tajemniczymi wypowiedziami właścicieli Playa. Wprowadzili nową ofertę tylko po to, żeby Play’a sprzedać. Plan miał być taki, że wywołają wojnę cenową, przez co Erze, Orange i Plusowi będzie zależeć na wykupieniu tego operatora i zatrzymaniu spadających cen. I taki ma być plan Play’a- żeby sprzedać go jak najszybciej.
-
Anonimowy
Gośćchyba nie koniecznie jak najszybciej, bo coś im się do tego na razie nie śpieszy… Play nie zaoferował się jeszcze na sprzedaż…
-
Anonimowy
GośćKrążyła taka plotka, ale chyba jest totalnie niepotwierdzona, nie? Rzekomo era miała kupować playa…
-
Anonimowy
Gośćto nie tak, że miała kupować, tylko ktoś tam z Ery powiedział, że GDYBY Play wystawił się na sprzedaż to by rozważyli taką opcję, ale musieli by najpierw sprawdzić czy im się to opłaca
-
Anonimowy
GośćNa razie Play nie wystawia się na sprzedaż, choć moim zdaniem to operator, który na dzień dzisiejszy przynosi straty. Pewnie nie tylko Era, ale również Orange i Plus chętnie by Play’a kupiły.
-
Anonimowy
GośćCóż, pewnie mogliby w takim przypadku funkcjonować na zasadzie heyah, która trochę jest w Erze, a trochę jej nie ma
-
Anonimowy
Gośćjak się zadłużą to na sprzedaż pewnie wystawią pytanie kto wtedy kupi :>
-
Anonimowy
GośćBiorąc pod uwagę, jak zarzucili wszystkie stacje swoimi bzdurnymi reklamami porównawczymi, to chyba nie mają problemów finansowych…
-
Anonimowy
Gośćmoim zdaniem zaczną mieć lada moment, bo kasę ładują właśnie w reklamę i w cenową wojnę, zamiast skupić się np. na rozbudowie infrastruktury…
-
Anonimowy
GośćProblemy z zasięgiem w Play stają się coraz bardziej nagminne. A jeśli P4 chce wyjść na prostą- musi zdobyć więcej użytkowników. A żeby zdobyć więcej uzytkowników- musi się reklamować. Ale jeśli nie zaczną działać w zakresie poprawy jakości połączeń telefonicznych to może nastąpić wielki odpływ tych, których już zdobyli. Błędne koło Ale działają dość agresywnie.
-
Anonimowy
Gośćjak dla mnie głównym minusem Play jest to, że do nich drożej się dzwoni – póki tak będzie to nawet nie pomyślę o tym, że mogłabym zmienić sieć na Play…
-
Anonimowy
GośćTy masz heyah, ja mam TT. I w Heyah i w TT dzięki podwójnemu doładowaniu koszt rozmowy do Play to ok. 40 gr, więc taniej do Play’a nie da się dzwonić z żadnego operatora, który nie jest P4.
-
Anonimowy
GośćNo owszem. W ogóle to podwójne doładowanie tnie koszty o prawie połowę – akurat wypada tak średnio co moje kolejne doładowanie, więc taniej dla mnie być nie może :0
-
Anonimowy
GośćOd grudnia nie załadowałem konta w TT w normalny sposób. Odkąd spadła stawka w godzinach za grosze to nie wykupuję choćby numerków za grosze. Gzg kosztuje tylko 1 zł/miesiąc. Kasa jakoś mi nie schodzi Ale z kolejnego podwójnego znowu skorzystam. Od ponad pół roku mam ciągle stawki o 40% niższe, niż w cenniku podstawowym.
-
Anonimowy
Gośćpowtarzam to za każdym razem – grzech nie skorzystać z podwójnego
-
Anonimowy
GośćDzięki wartości podwójnego doładowania ceny dzielą się na pół, ale najgorsze, że nie każdy zdaje sobie z tego sprawę i uważają, że oferta innego operatora jest znacznie lepsza, dlatego powinni uświadamiać się choćby czytając forum Z podwójnego zawsze korzystam, obojętnie ile kasy bym nie miał na koncie – dodatkowa kasa zawsze się przyda.
-
Anonimowy
Gośćzawsze to dodatkowa kasa i przy okazji przedłużenie konta. Lepiej mieć niż nie mieć
-
Anonimowy
GośćDokładnie, wydaje się, że stawka taka jak u pozostałych, np. Heyah- 29 groszy, ale przy uwzględnieniu podwójnego ceny spadają nawet o połowę. Warto więc raz się zrujnować na 150 zł a później dzwonić, dzwonić, dzwonić…
-
Anonimowy
Gośćdzwonić, pisać, netować starczy na wszystko
-
Anonimowy
GośćZawsze jest miejsce na kolejnego operatora, ale przy obencnych ofertach na rynku taki operator nie ma szans Choć ojciec Rydzyk coś wypuszcza.
-
Anonimowy
Gośćbuahaha już widzę te promocje: wpłać na radio Maryja 200 zł to dostaniesz 10 minut gratis
-
Anonimowy
GośćAlbo bezpłatne rozmowy " w rodzinie".
-
Anonimowy
Gośćnie no, może dadzą np. bezpłatny numer do RM
-
Anonimowy
Gość[quote="ziggy":o6cibxtg]Zawsze jest miejsce na kolejnego operatora, ale przy obencnych ofertach na rynku taki operator nie ma szans Choć ojciec Rydzyk coś wypuszcza.[/quote:o6cibxtg]
I mam wRodzinie. Ceny 39gr/min do wszystkich (prócz P4 i Polsatu Cyfrowego), 19gr wewnątrz sieci. Pod koniec sierpnia ma ruszyć 5ty operator.
-
Anonimowy
GośćMyślę, że dla większości osób , które zdecydują się na zakup nieważne będą stawki, ale rekomendacja Ojca Dyrektora.
-
Anonimowy
Gośćno i miałam rację że do RM dali darmowe połącznia!
-
Anonimowy
GośćNo to na pewno znajdą się chętni , którzy starter kupią. Przecież na telefony do RM można fortunę stracić.
-
Anonimowy
Gośćwidziałam w wiadomościach w dniu jak wyszły startery te wszystkie babcie rzucające się do telefonów… ja się zastanawiam czy przypadkiem nowa religia nie powstaje, gdzie Rydzyk pełni rolę jakiegoś mesjasza…
-
Anonimowy
GośćByła jeszcze cała kampania, jak kartę sim wkładać i kod wpisywać, żeby każdy wiedział jak korzystać z telefonu.
-
Anonimowy
Gośćno tu akurat sprytne posunięcie, bo target ma prawo nie wiedzieć jak to działa… no i sam ten telefon user-friendly bez zbędnych bajerów…
-
Anonimowy
GośćA widzieliście cny telefonów? Najprostsze modele telefonów z najniższych półek kosztują ok. 300 zł. Straszne zdzierstwo, starszym z pewnością wystarczyłyby najzwyklejsze telefony za 100-150zł.
-
Anonimowy
Gośćłoo… tego to nie widziałam. No ale naciągactwo musi być :>
-
Anonimowy
GośćNiestety, staruszkowie płacą, no bo to od Ojca Dyrektora przecież. Swoją drogą ciekawa jestem jak sprzedaż wygląda, ilu chętnych itd.
-
Anonimowy
Gośćpotem wprowadzą jeszcze wymienne obudowy z wizerunkiem Rydzyka albo (sic!) Matki Boskiej
-
Anonimowy
GośćTapety, wygaszacze itp.Nie widzę nigdzie oficjalnej strony ’ W rodzinie’. Na stronie RM też nic nie ma albo ja znaleźć nie potrafię.
-
Anonimowy
GośćZdzierstwo niesamowite, poza tym, że telefony drogie to i ceny połączeń są strasznie wysokie, 49 groszy za minutę? Za to oferują Bezpłatne połączenia do Studia Radia Maryja i Studia TV Trwam- chyba się skuszę:P
-
Anonimowy
GośćBoca nie kpij – zdziwiłabyś się ilu babciom to wystarczy!
-
Anonimowy
GośćNo pewnie, domyślam się, że wydają na połączenia do RM fortunę, więc dla dobra Ojca Dyrektora i ze względu na szczytny cel skuszą się też pewnie na drogie telefony.
-
Anonimowy
Gośćtrzęsie mnie na samą myśl o tym ile na tej sieci rydzyk zarobi… chwała że moja babcia nie jest moherem bo bym nie przebolała :>
-
Anonimowy
GośćTo się nazywa siła perswazji i pranie mózgów.
-
Anonimowy
Gośćno. hitler też tak umiał.
-
Anonimowy
GośćAh, ostre porównanie:P Ciekawe ile moherków da się na to namówić:P
-
Anonimowy
Gośćnie porównuję rydzyka do hitlera tylko ich charyzmę. Dużo złego o jednym i drugim można mówić, ale charyzmy im można tylko zazdrościć.
-
Anonimowy
GośćA tak wracając do tematu operatorów, to dostrzec można coraz większe rozdrobnienie grup targetowych, mobilking dla prawdziwych facetów, RM dla moherków.
-
Anonimowy
Gośćno i to mnie zastanawia – czy faktycznie lepiej jest ukierunkować sieć na tak okrojone grono? ja wiem, że nie da się stworzyć oferty dla wszystkich pod względem stawek, ale reklamować jest chyba lepiej jako sieć dla ogółu…
-
Anonimowy
GośćJa wychodzę z założenia, że można stworzyć jedną, korzystną dla wszystkich ofertę, tak jak uczyniła to większość operatorów dając płaską stawkę 29 groszy.
-
Anonimowy
Gośćmówisz że korzystna. no ok, dla ciebie, dla mnie – korzystna, jak najbardziej. Ale dla kogoś innego korzystniejszy jest np darmowy numer. Albo pakiet smsów. Albo cena za internet. Także jak widzisz nie da się zadowolić wszystkich w równym stopniu…
-
Anonimowy
GośćOk, ale każdy operator ma te usługi w swojej ofercie,a wybór należy do Ciebie. Nie trzeba w tym celu rozdrabniać rynku na coraz mniejsze segmenty.
-
Anonimowy
Gość[quote="Bajadurka":1scmvf19]mówisz że korzystna. no ok, dla ciebie, dla mnie – korzystna, jak najbardziej. Ale dla kogoś innego korzystniejszy jest np darmowy numer. Albo pakiet smsów. Albo cena za internet. Także jak widzisz nie da się zadowolić wszystkich w równym stopniu…[/quote:1scmvf19]
Nie ma ofert uniwerslanych. Ale to wszystko, o czym piszesz Bajadurka, możesz mieć w Tak Tak Hot. Wykupujesz pakiet internetowy- i masz tani internet. Do tego ktoś, kto ma abonament wykupuje sieć rodzinną i masz 2 tys minut do wygadania do od 2 do 6 osób ( w zależności od tego, ile numerów wykupi abonament). Czyli oferta daje ci darmowy numer, i nawet kilka darmowych numerów.
-
Anonimowy
Gośćpodałam tylko przykłady… takich czynników decydujących o wyborze sieci może być znacznie więcej.
-
Anonimowy
GośćDarmowy numer w TT można mieć dzięki duostarterowi i to dożywotnio, bez konieczności posiadania rodziny w abonamencie.
[quote="Bajadurka":1rpzspjf]no i to mnie zastanawia – czy faktycznie lepiej jest ukierunkować sieć na tak okrojone grono? ja wiem, że nie da się stworzyć oferty dla wszystkich pod względem stawek, ale reklamować jest chyba lepiej jako sieć dla ogółu…[/quote:1rpzspjf]
Zdecydowanie sieć dla ogółu – sieci mają ogromną ilość klientów i to dzięki temu cieszą się z dużych zysków, mowa oczywiście o największych operatorach. Tych mniejszych nie stać na reklamowanie się, a nastawianie na ściśle określone grono może być ryzykowne. Chociaż wydaje mi się, że Heyah lansuje się na sieć dla młodych(to słowo niech każdy rozpatruje według własnego uznania), a mimo wszystko klientów ma w każdym przedziale wiekowym.
-
Anonimowy
GośćMoże reklamy Heyah ma typowo młodzieżowa, ale oferta jest naprawdę konkurencyjna, więc nic dziwnego, że korzystają z niej różni użytkownicy.
-
Anonimowy
Gośćreklamy dawniej były ewidentnie młodzieżowe. te obecne wszem, nastawione na ludzi z poczuciem humoru, ale czy koniecznie na młodzież? nie byłabym tego pewna…
-
Anonimowy
GośćA gdzie widzisz różnicę pomiędzy reklamami kiedyś a teraz?
-
Anonimowy
GośćW tej kwestii faktycznie, szczególnie kampania zarażeni. Widać, że na przestrzeni kilku lat target zmienił się wyraźnie, a w zasadzie poszerzył się.
-
Anonimowy
Gośćw ogóle fajnie że heyah ma na swojej stronie te reklamy miło powspominać
-
-
AutorWpisy