4 czerwca 2016 o 10:02
#367316
Uczestnik
Próbowałem stopować filmiki i czytać z kadrów znaki rejestracyjne widocznych aut. Fatalna czytelność tych danych, nawet w słoneczny dzień… Tylko nieliczne tablice najbliżej przejeżdżających pojazdów można było rozpoznać, a przecież są bardzo istotne w razie pkonieczności posłużenia się filmem jako materiałem dowodowym. Winny jest nadkontrast, czyli przesadne rozjaśnianie fragmentów o jasnych półtonach tak, iż np. tablice aut świecą jednolitą bielą, albo 'zaciemnianie’ miejsc o ciemnych półtonach do jednolitej czerni. To niestety bardzo utrudnia odczyt istotnych informacji, niepodważalną identyfikację aut, a przez to odstręcza od decyzji zakupu tego sprzętu, mimo jego w miarę przystępnej ceny.