historia kołem się toczy..
Wątek został założony słowami
„Pracownicy T-Mobile, przystępują do strajku włoskiego, za zabrane premie.”
śmiało można stwierdzić że T-Mobile Polska po raz drugi zrobił swoich sprzedawców w … użyłbym tu niecenzuralnego słowa ale, już nawet nie ma sił na to…
Tym razem zrobił te legalnie, zmienił zasady wyliczania premii pracownikom i za tą samą pracę dostają średnio połowę pieniędzy.
Rozumiem, że dochody spadają, ale chyba nie aż tyle żeby pracowników wykończyć?
Ja się pytam gdzie tu jest stabilizacja zatrudnienia? Po co mi umowa o pracę na stałę skoro wczoraj zarabiałem np. 5000 zł a dzisiaj już zarabiam 3000zł?
Czy ktoś tam na górze pomyślał o ludziach? o tych którzy mają zobowiązania, kredyty itd itp?. Co mają powiedzieć ludzie którzy mają 1500 zł kredytu albo alimentów i nagle zarabiają o 2000 zł mniej z dnia na dzien?
Mamy iść w nocy rozkładać towar w tesco żeby dorobić?
Kierownicy tylko próbują nas przekonywać że dobrze zarabiamy i powinniśmy się cieszyć a jak nie to przecież możemy poszukać nowej pracy.
Drodzy kierownicy, już nie zarabiamy dobrze, można powiedzieć że jak na ten czas poświecony od rana do wieczora, za to że nasze dzieci nas widzą na chwilę po przebudzeniu i na chwilę przed snem, za stracony czas z rodziną, za prace w weekendy zarabiać będziemy na prawdę marne pieniądze.
Na prawdę górze zależy na tym aby pozbyć się stałych pracowników?
Na prawdę wolicie zatrudniać świerzaków?
W piotrze i pawle w moim mieście wymienili prawie cały personel, każdy pracownik ma plakietkę „uczę sie”… i jaki rezultat? ja i moi znajomi przestaliśmy tam chodzić…nikt nic nie wiedział, każdy się pytał innego pracownika, szok.
Ja wiem.. ludzie narzekają a i tak nic z tym nie zrobią…ponarzekają przez miesiąc, dwa, może ze 100 pracowników w skali kraju weźmie L4 potem się zwolni. Sprawa ucichnie tak samo jak za pierwszym razem gdy musieliśmy oddac pieniądze naszej matce sieci TM.
Śmiać mi się chce tylko z kierowników, już się pogubiłem…Czy oni na prawdę wierzą w to co mówią, tak mają wyprane mózgi czy może tak kazali im mówić, na jakąkolwiek próbę oporu i stwierdzenia że TM nas orżnął są słowa jak się nie podoba można znaleźć lepszą pracę.
jak odejdą to najlepsi sprzedawcy bo my stracimy najwięcej. ciekawe co wtedy zrobią kierownicy? Wasze premie polecą razem ze sprzedawcami i będziecie żyć na samej podstawie.
Pewnie ktoś już dobrze sobie to przeliczył, koszty związane z odejsciem pracowników będą niższe niż zyski z tą całą sytuacją związane.
Panowie dyrektorzy ile Wam spadła pensja?
Czy w całej firmie spadły średnio pensje o 40% czy tylko nam, tym co robią całą czarną robotę?
chyba wpadnę w depresję….