Recycling sprzętów drobnych, nie rejestrowanych jak np. auto musi być uproszczony do tzw kaucji jak za butelki i nic ponadto, bo nic więcej nie przejdzie. Tak jak Niemcy wprowadziły kilka lat temu masowe pobieranie zastawów za niemal wszystkie opakowania: szklane (butelki, niektóre słoiki), plastikowe i metalowe (puszki), co motywuje ludzi do sprzątania tychże opakowań kaucjonowanych nie tylko z trawników, ale też biedniejszych do wybierania ze śmietników, tak w PL jedyne, co ewentualnie moooże przejdzie ustawowo, to pobieranie kaucji 1-5 zł (opłaty ryczałtowego zastawu) za każdy telefon, tablet itp. przy jego kupnie. Ale nie ma ku temu motywacji, ponieważ w odróżnieniu od opakowań po napojach nie widuje się porzucanych sprzętów elektronicznych. Nawet Niemcy, kraj przysłowiowo 'czysty i oczywisty’, nie myślą o wprowadzeniu takich opłat. Cały temat został przesadnie rozdmuchany medialnie, co niepotrzebnie rozgorączkowało spanikowanych ludzi.